silije.amj
07.02.07, 10:36
Przedwczoraj zaktualizowałam sobie konto i powróciłam na łono forum o
książkach. Może mnie jeszcze pamiętacie. Musiałam się w tym czasie dogadać z
moją trzecią ciążą, która bardzo mi się dała we znaki i na koniec jesieni oraz
początek zimy wpakowała mnie do szpitala. Ale jestem i chciałam się pochwalić,
że ostatnio spotkało mnie coś miłego - w piwnicy moich teściów znalazł się
olbrzymi karton książek dla dzieci kupowanych gdzieś w 1 połowie lat 80, czyli
w moim pierwszym okresie czytelnictwa. Odnalazłam i mogłam dać córkom książki
mojego dzieciństwa. Dla was to pewnie nic szczególnego, bo macie te tytuły w
swoich księgozbiorach, ale z mojego dzieciństwa, nie zachowało się prawie nic,
rodzice powydawali dalszej rodzinie, gdy tylko podrosłam.
Julka w czasie ferii mogła przeczytać "Kajtkowe przygody", "Puc, Bursztyn i
goście", "Kukuryku na ręczniku", "Czarkę", "Wakacyjną przygodę" i wiele
innych, Emilce czytam "Szewczyka Dratewkę" i "Wesołe przedszkole" Kownackiej,
wszystko z miłymi memu oku, bo znajomymi od lat ilustracjami. Wielki karton
nadal czeka na spenetrowanie do dna, jest co czytać do wiosny :-).
To jeszcze tylko bym chciała, aby ktoś gdzieś znalazł dla mnie książkę
"chłopiec z cyrku", której autora nie pamiętam.