domil
21.02.07, 10:31
Ostatnio synek bez żadnej widocznej przyczyny zaczął nagle żałośnie płakać.
Popędziłam ratować, pytam, co się stało.
- Bo wiesz, ja nie potrafię się zmienić.
- ???
- Nie potrafię się zmienić, nie potrafię być mamą...
A kilka dni wcześniej monologował sobie w zamyśleniu:
- Mama to mama, tata to tata, a ciocia... ciocia to ciocia...
Macie pomysły na lektury pasujące do tych przemyśleń?