michmaja
05.03.07, 10:11
Wypożyczyliśmy z biblioteki "Mateuszka" Elviry Lindo. Jakoś przełknęliśmy opis
głównych bohaterów - Głupek - najukochańszy brat Mateuszka, Uszatek - podły
zdrajca, nieodłączny przyjaciel Mateuszka, który potem staje się zdradziecką
świnią. Zwątpiliśmy przy opisie mamy, która ma mistrzostwo w dawaniu kuksańców
Mateuszkowi i dziadka, który prosi ją by nie uderzała w głowę, bo "chłopak się
uczy". Reakcja mamy "ale z ciebie pajac, Mateuszku" wywołała pogadankę jak nie
należy zwracać się do dzieci. ale ciągle jeszcze czytaliśmy. Dobiło mnie
pytanie Zuzi W Brudnych Majtkach "ciekawe, czy będziesz pedałem". I na tym
kończymy. To nie jest książka dla mojego siedmiolatka, ani dla mnie. Z opisu
na okładce wynika, że to zabawne perypetie niesfornego Mateuszka atrakcyjne
dla czytelników w każdym wieku - wg mnie ani one zabawne, ani atrakcyjne,
raczej żenujące.