Dodaj do ulubionych

Kocie sprawki

26.03.08, 13:45
- wznowiło właśnie wyd. Arkady lda małych miłośników kocich
historyjek. Właśnie kupiłam przypadkiem przez allegro.
Mały format, twarde okładki, dla 3-4 latków lub starszych
kotomaniaków ;-)
Bardzo spodobały mi się kwieciste ilustracje p. Anny Nowakowskiej.
Obserwuj wątek
    • i2h2 Re: Kocie sprawki 26.03.08, 13:47
      Jakoż i dla maniaków sensacyjnych historyjek :-)
    • mamaki Re: Kocie sprawki 26.03.08, 14:19
      A to nie są opowiadanka dla starszych dzieci? Jako że jestem starszą
      kotomaniaczką, przeglądałam tą książeczkę w księgarni i wydawało mi się, że to
      byłoby odpowiednie (zrozumiałe) bardziej dla 7-latków.
      • i2h2 Re: Kocie sprawki 26.03.08, 14:35
        Niekoniecznie - Młodsza dostała tę książkę chyba właśnie na trzecie
        urodziny i lekturę dobrze wspominam. Powiedzmy więc, że dla
        oczytanych trzy-czterolatków i starszych ;-)
        • anials Re: Kocie sprawki 26.03.08, 14:45
          No właśnie - też miałam zakamuflować na Stasia trzecie urodziny, ale
          szanowny tatuś wrócił wcześniej do domu, paczkę rozpakował i Stasiu
          dostał lekturę od razu (zamiast cukierka - za to że był grzeczny ;-)
    • mma_ramotswe Re: Kocie sprawki 26.03.08, 21:17
      My nie kotomani, a książeczka nam się podobała
      • ingeborga Re: Kocie sprawki 27.03.08, 12:39
        My kotomaniaczki czytamy to mniej wiecej od 3cich urodzin, teraz po 5tych ze
        zdecydowanie większym zrozumieniem. Ale obrazki wyogladane juz od dawna ;-)
    • zf71 Re: Kocie sprawki 07.04.08, 21:10
      Pożyczyłam z biblioteki dla mojej niemal czterolatki i jestem
      wykończona czytaniem ;) Niby czyta się gładko i przyjemnie ale moja
      J zapragnęła poznać wszystkie przygody na raz i nie sposób przerwać.
      W każdym razie książka rzeczywiście bardzo przyjemna, może być dla
      czterolatka ale i dla nieco starszego. Chwilami zaśmiewamy się na
      całego, nie mamy kota w domu ale wielu naszych znajomych posiada
      takowe w domu i jak żywo książka jest o nich.
      A co było dla nas miłym zaskoczeniem to znalezienie wśród bohaterów
      rasowca, który jest w naszej rodzinie i bardzo ale to bardzo podobny
      do tegoż bohatera - Teofila.

      Innym problemem, jest to że to kolejna książka pożyczona z
      biblioteki którą moja J strasznie chciałaby mieć swoją na półce, i
      co tu robić.
      Ale rozumiem ją bo miałam to samo w dzieciństwie kiedy coś bardzo mi
      się podobało z biblioteki ale niestety wtedy "za Chiny" nie było
      sposobu żeby to zdobyć.
      • alistar1 Re: Kocie sprawki 08.04.08, 07:14
        Kocie sprawki już leżą na mojej seretnej półce, chyba czas
        wyciągnąć:-)
        • alistar1 Re: Kocie sprawki 08.04.08, 12:50
          Jedyną wadą tej książki jest w moim odczuciu format (wolałabym
          odrobinę większy jednak!), no i papier. Gdyby nie kreda, byłaby
          znacznie przyjemniejsza.
          • zf71 Re: Kocie sprawki 09.04.08, 13:37
            Jakie masz wydanie? 2000 czy 2008?
            Wydanie z 2008 roku jest tańsze, ilość stron ta sama, więc może
            nowsze jest oszczęgdniejsze o ten kredowy papier który tyle waży.
            • alistar1 Re: Kocie sprawki 09.04.08, 13:47
              Yyyy, chyba to nowsze, ale muszę jeszcze sprawdzić. Czy to starsze
              było wydane na "normalnym" papierze?
              • zf71 Re: Kocie sprawki 09.04.08, 13:58
                Mamy z biblioteki starsze wydanie - kredowy papier, format ten sam,
                reszta też identyczna więc pytam gdyby w grę wchodził zakup własnego
                merlin.pl/kocie-sprawki/browse/search/1,,1.html?phrase=kocie+sprawki&place=1+simple&offer=O&category=&title=&person=&
                firm=&date=&isbn=&series=&sort=rank&x=0&y=0
                • alistar1 Re: Kocie sprawki 09.04.08, 14:02
                  A zatem oba wydania są takie same. Czyli kredowy klocek. Ale i tak
                  cieszę się, że mamy. Wczoraj czytaliśmy w wannie;-)
      • zf71 Re: Kocie sprawki 15.05.08, 23:25
        Od dzisiaj mamy własne "Kocie sprawki" - obydwie z J. aż
        zapiszczałyśmy w księgarni na ich widok.
        Niby czekały w koszyku merlinowym na jakąś okazję ale jak już na
        żywca zobaczyłam to nie mogłam się oprzeć.
        No i jak widzę , Joasia coraz częściej mówi że nie lubi chodzić do
        biblioteki bo tam są takie fajne książki które potem trzeba oddawać .
        No i co tu począć.
        A i ja mam powoli to samo co ona - niestety.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka