Pafnucy

27.03.08, 08:45
To nasze odkrycie sprzed kilku dni. Z polecenia oczywiście. Mój czterolatek
codziennie pochłania kolejną porcję przygód niedźwiadka, a ja z przyjemnością
czytam. To pierwsza książka, w której się rozczytujemu pomimo braku kolorowych
obrazków.
Troszkę szkoda, ze teraz bo byłoby jak znalazł na 3-tygodniowe wakacje. Może
coś polecicie? Żeby nie zabierać setki mniejszych książeczek.
    • abepe Re: Pafnucy 27.03.08, 10:26
      Oooooooo, ja mam też Pafnocofila. Nie ukrywam, że i męża i mnie
      męczy ta książka (przerost formy nad treścią). Nie znam drugiej tak
      przegadanej książki, więc nic podobnego nie polecę (choć może np.
      chwyciłby także u was "Pan Popper i jego pingwiny"), ale jestem
      przekonana, że mój czterolatek chętnie wróci do tej książki w
      wakacje, choć czyta ją teraz (i kilka miesięcy temu i następne kilka
      wstecz:) Więc może nic straconego:)
      • bbkk jest też "las pafnucego" 27.03.08, 10:34
        ale nie czytałam
        • abepe Re: jest też "las pafnucego" 27.03.08, 11:17


          Cha cha, wyparłam chyba ten fakt i mam nadzieję, że G gdzieś tej
          książki nie wypatrzy, bo potem będę musiała kupić, nie daruje!!
    • aaga8 Re: Pafnucy 28.03.08, 08:25
      :-)
      No cóż a ja muszę przyznać, że Pafnucy, po serii uwielbienia dla Franklina
      (brrr), Muminków kilku innych książek, które musiałam czytać po kilka razy z
      rzędu, jest jednak miłą odmianą. Chociaż wczoraj złapałam się na własnej
      interpretacji książki (troszkę skracam to tu to tam).
      No i staram sie zachęcić synka do częstszego czytania Pana Kuleczki, który mnie
      rozbawia do łez podczas gdy moje dziecko słucha śmiertelnie poważne......
      Lubi za to Findusa, do którego ja nie mam specjalnego sentymentu.
      Ciekawe co będzie dalej...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja