gopio1
27.08.08, 16:26
Czasem jest tak, że czytam jakąś książkę, w której autor nadał swojemu bohaterowi jakieś niebanalne imię. Potem to imię - nie ważne czy prawdziwe czy wymyślone, chodzi za mną długo, długo. Macie listę swoich ulubionych imion książowych?
Ja uwielbiam:
Momo (ale w wersji chłopięcej - "Pan Ibrahim i kwiaty Koranu")
Zeze (z akcentem na drugie e - "Moje drzewko pomarańczowe")
Nusia
Pipi
Mi (Mała Mi)
Gepetto (Pinokio)
Figaro (kot z Pinokia)
Strzałem w dziesiątkę jest też imię Mama Mu. Fenomenalnie ktoś to wymyślił ;)