Droga Wołodź-Ulucz

15.12.10, 16:01
Kiedys jechałem droga szutrową Wołodź-Ulucz po wschodniej stronie Sanu przez Hroszówke itd. Mile wspominam te wyprawę. Jestem ciekaw czy jest ona juz wyasfaltowana? Słyszałem że ma range drogi powiatowej czy to prawda? Droga była(jest?) bardzo kameralna, ruch kolowy znikomy, fajna. PS. Co to za ruiny po lewej stronie zaraz po zjeździe z asfaltu we wsi Wołodź?
    • tawnyroberts Droga Wołodź-Ulucz i nie tylko 16.12.10, 23:20
      Droga Wołodź-Ulucz składa się właściwie z dwóch odcinków dróg powiatowych: drogi nr 2040R Dynów-Jabłonica Ruska (fragment od Wołodzia do Jabłonicy Ruskiej) i drogi nr 2044R Krzemienna-Ulucz (fragment od Jabłonicy Ruskiej do Ulucza). Trasa z Wołodzia do Ulucza leży w całości na terenie powiatu brzozowskiego i za jej stan odpowiada Starostwo Powiatowe w Brzozowie. Dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że po ponad półwiecznym maraźmie wreszcie coś na tej szosie zaczęło się dziać. Kilka lat temu otwarcie żwirowni w Uluczu wymusiło wyasfaltowanie drogi przez teren zabudowany w Wołodziu, bo przejazd "patelni" załadowanej kruszywem po dziurawej szutrówce kończył się dla mieszkańców... małym trzęsieniem ziemi. Bodajże w zeszłym roku ulgę poczuli wczasowicze odpoczywający nad Sanem na tzw. Olszynkach w Jabłonicy Ruskiej. Na wysokości ich domków letniskowych pojawił się asfalt. A w tym roku na tej trasie było już prawdziwe bitumiczne szaleństwo. Najpierw wyasfaltowano odcinek od wspomnianych Olszynek do końca drogi 2040R w Jabłonicy Ruskiej (jakieś półtora kilometra). Na dokładkę dorzucono jeszcze ok. 300 metrów w kierunku Ulucza od krzyżówki w Jabłonicy (to już droga 2044R). Natomiast kilka tygodni później asfalt pojawił się od skrzyżowania miejscowości Huta Poręby do początku zabudowań Wołodzia (też w przybliżeniu 1,5 kilometra). Podsumowując, mamy teraz na trasie Wołodź-Ulucz dwa całkiem spore fragmenty drogi asfaltowej (razem będzie tego jakieś 5 kilometrów) i dwa jeszcze większe odcinki dziurawej szutrówki (ok. 7 kilometrów). Niestety jakość nowej nawierzchni pozostawia wiele do życzenia, bo zaledwie kilka tygodni po odbiorze na drodze pojawiły się potężne dziury - efekt przejazdu wspominanych już ciężarówek ze żwirowni w Uluczu. Nie jest to oczywiście żadnym usprawiedliwieniem, bo drogę powinno się projektować adekwatnie do przewidywanych obciążeń.

      Ruiny w Wołodziu, o których piszesz, to kaplica grobowa Trzcińskich (obecnie sporadycznie wykorzystywany filialny kościół rzymskokatolicki, parafia Siedliska). Tuż za kościołem znajduje się cmentarz greckokatolicki odnowiony i utrzymywany przez LOT "Wrota Karpat Wschodnich" z Birczy. Więcej na ten temat można znaleźć w wątku poświęconym Wołodziowi.
    • tawnyroberts Droga Wołodź-Ulucz - ciąg dalszy remontu 30.11.11, 21:26
      Właściwie to ten wpis powinien znaleźć się w wątku "Wiadomości drogowe", ale skoro droga z Wołodzia do Ulucza doczekała się wyróżnienia w postaci oddzielnego tematu, to zamieszczę go tutaj. W październiku bieżącego roku pracownicy z firmy Skanska kontynuowali remont drogi powiatowej nr 2044R Krzemienna-Ulucz na odcinku od Jabłonicy Ruskiej w kierunku Ulucza. Niestety, nie przejeżdżałem tą trasą po remoncie i nie wiem dokąd drogowcy dojechali z asfaltem, ale ze specyfikacji przetargowej wynika, że miało go być okrągłe 2,5 kilometra. Na moje oko nowa nawierzchnia powinna skończyć się gdzieś na początku dębowej alei w Hroszówce, czyli do Ulucza pozostałoby jeszcze ok. 3 kilometrów dziurawej szutrówki. To już niewiele i jest nadzieja, że w przyszłym roku remont całej trasy Krzemienna-Ulucz zostanie ostatecznie zakończony. Gdy tylko przejadę się nowym asfaltem podzielę się wrażeniami na forum.
      • tawnyroberts A w tym roku bez remontu... 29.11.12, 14:58
        Ubiegłoroczny remont drogi powiatowej Krzemienna - Ulucz zakończył się dokładnie obok, nieużytkowanych obecnie, retort w Hroszówce, stąd fragment dębowej alei "załapał się" na asfalltowy dywanik. Wrażenia z jazdy: niezapomniane! Niestety, w tym roku nie przybyło ani jednego metra nowej nawierzchni na tej trasie, podobnie jak i na sąsiedniej, z Wołodzia do Jabłonicy Ruskiej. Szkoda...
Pełna wersja