Gość: jobrave
IP: *.range109-158.btcentralplus.com
22.04.11, 21:55
"Jeśli wódz drugiej siły w kraju bez żenady odwołuje się do idei Carla Schmitta, nauczyciela hitlerowców, jeśli podnosi hasło „Polsko, obudź się”, dosłownie wzorując się na haśle Hitlera „Deutschland, erwache”, Niemcy, obudźcie się, jeśli wzorem hitlerowców organizuje fackelzugi, marsze z pochodniami – to czy te analogie mogą nie budzić niepokoju? Ten wódz przywodzi partii zorganizowanej na sposób stricte faszystowski, z pełnią władzy, skupioną tylko w jednym ręku. Czy można tego nie zauważać? I z dziwną jakoś dokładnością przestrzega on zasady Goebbelsa – powoływać się i korzystać z demokracji, dopóki się nie zdobędzie władzy; nie przypadkiem podczas lat jego władzy nigdy nie padły z jego ust słowa takie jak „społeczeństwo obywatelskie” czy „samorząd”. Władzę wedle tego wodza należy centralizować – dokładnie tak, jak chciał i robił to wódz NSDAP.
Przyszedłem – ze swoistym ostrzeżeniem. Wbrew poprawności, zamazującej rzeczywistość. Czas nazywać rzeczy po imieniu, bez niedomówień. Żeby nie było potem, że nikt nie mówił. Mamy już do czynienia ze zjawiskami wręcz groźnymi. Jest w Europie pogoda na ruchy faszyzujące i faszystowskie, ale to nie znaczy, że mamy je traktować jako równorzędne, tolerowane w demokracji partie, tyle, że o innych tylko poglądach. Nie powinno być żadnej symetrii między ich odmową uznania dla porządku konstytucyjnego a partiami, które szanują ustrój demokratyczny i godzą się z wynikami wyborów. Byłbym rad, gdyby ci, którzy dają się pociągnąć różnym atrakcjom kłamstwa niemal kopiowanego z ruchów faszystowskich, przyjrzeli się, czemu kibicują, w co się angażują. Nie poznaję rozsądnych niegdyś, utalentowanych chłopaków – Tomka, Krzysia, Marcina, teraz jakby nie wiedzących, w co grają. Wydają się sobie mocni, zwarci i gotowi. W bardzo niebezpiecznej drużynie gracie, chłopcy." - fragment przemówienia Stefana Bratkowskiego. podczas Walnego Zebrania|Oddziału Warszawskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Całość ( bardzo interesująca):
www.sdpwarszawa.pl/aktualnosci-155,Stefan_Bratkowski:_Bez_niedomowien.html
Prawdę mówiąc odczuwam coś w rodzaju "schadenfreude", bo już pięć lat temu, pisałem o tym tu, na tym forum, zestawiając fragmenty "Mein Kampf" Hitlera z manifestem J. Kaczyńskiego i wskazując na podobieństwa. Nie miałem wątpliwości, czemu dawałem i daję wyraz, dokąd zmierza Kaczyński ze swoim "enesdeapem", czyli PiS, uważałem jednak to jednak za przejaw jakiegoś "folkloru politycznego", ale teraz widzę prawdziwe niebezpieczeństwo, bo - jak się okazuje - Kaczyński jest gotów na wszystko, byleby tylko sięgnąć po władzę. Porównywać go z Hitlerem, można "o tyle, o ile", bo wiadomo - inna epoka, inne okoliczności, ale -zachowując wszelkie proporcje - można. Nawiasem mówiąc, działanie wg hitlerowskich wzorców trwa już od dawna, a jednym z jego widocznych przejawów było i jest zohydzanie najważniejszych polskich autorytetów, osób, które nie tylko cieszą się mirem w Polsce, lecz również za granicą - tak postępował Hitler, tak postępował Stalin. Miejsca po utrąconych ma zastąpić kult Wielkiego Lecha.
Może być nieciekawie, bo jeśli ceny nadal będą rosnąć, to łatwo będzie skierować gniew ludzi na rządzących i przekonać ich, że Polska potrzebuje twardej ręki, że bieda jest skutkiem zaprzaństwa obecnie rządzących, że koalicja jest na pasku Moskwy, Berlina, oraz "pewnego układu", "ale jest jeszcze zbyt wcześnie, by o nim mówić." Tym, którzy zarzucają, lub zarzucą mi lewactwo, polecam wypowiedzi Janusza Korwin-Mikkego, w których wyraża swoją opinię na temat Wodza i PiS, pełno ich na you tube, więc nie sensu, żebym je linkował.
Zapraszam do dyskusji, zwracając się jednocześnie, o ignorowanie wpisów niezwiązanych z tematem wątku.