Dodaj do ulubionych

OUN/UPA chce do UE

IP: *.adsl.inetia.pl 01.12.13, 19:47
Witam,
Na placu w Kijowie widzę plugawe czerwono czarne flagi.
Nacjonaliści Ukraińscy chcą do UE? Nie wydaje się to Wam dziwne?

Ciekaw jestem ich oficjalnego w tej sprawie. Chciałbym usłyszeć jak to im bardzo zależy na akcesji w struktury organizacji, która na dzień dobry ich zdelegalizuje i odbierze kawałek wolności :)

Jako, że ta dzicz z nami sąsiaduje bardziej mnie interesuje jednak co takiego sobie w tych łepkach ubzdurali a o czym nigdzie głośno nie powiedzą - do czasu. Może myślą, że jak się otworzą granice, to będzie łatwiej im "odzyskać" "swoje" tereny.

Co sądzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Historyk Re: OUN/UPA chce do UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.13, 20:14
      OUN/UPA od zawsze jest w UE.
      Czyli tak długo jak istnieje UE albo jeszcze dłużej.
      Swoje siedziby w Europie miała i ma na terenie Szwajcarii,Francji i Niemiec.
      • 99venus Re: OUN/UPA chce do UE 02.12.13, 10:44
        i niech tam ta swołocz zostanie.
    • Gość: ... Re: OUN/UPA chce do UE IP: *.dynamic.chello.pl 01.12.13, 20:16
      No cóż, prawie każdy myli, w związku z Ukrainą, podpisanie układu stowarzyszeniowego z UE z rozpoczęciem procesu integracji europejskiej.
      Turcja jest stowarzyszona z UE od ...1964 r., ale na wejście do Wspólnoty nie ma praktycznie żadnych szans.
      Prędzej członkami Unii staną się Albania, Gruzja, Kazachstan czy właśnie Turcja, niż Ukraina.
      Nieprzypadkowo podczas szczytu wileńskiego Niemcy wypowiedziały się przeciwko nawet zamieszczaniu we wspólnej deklaracji zwrotów, które mogłyby być interpretowane jako przyrzeczenie rozpoczęcia kiedyś z Ukrainą negocjacji akcesyjnych.
      • Gość: pysio Re: OUN/UPA chce do UE IP: 185.18.135.* 01.12.13, 21:01
        Ty histeryku żyjesz jeszcze czasami zimnej wojny. To nie było związanie z unią ale agendy upowsko - banderowskie. Nie ośmieszaj się chłopie pisząc że to, to samo. Jeśli chodzi o ścisłość to ja jestem za wstąpieniem Ukrainy do unii bo ta by być na fali i zgodnie z trendami dzisiejszej polityki musiała by położyć kres rozpasaniu banderowskiemu z uwagi na kłopoty w interesach. Te banderowskie mendy myślą tylko o zemście a to niezaprzeczalnie grozi prowadzeniu drenażu fiskalnego. Po za tym ukraina wg. bandery ma być potęgą a w jej skład mają wchodzić wszystkie państwa Europy bo to ziemie etniczne i bezwzględnie mają wrócić do macierzy. Po za banderowcami są tam jeszcze normalni Ukraińcy i to w zdecydowanej większości i na pewno zdają sobie doskonale sprawę jakim czyrakiem na doopie kraju są nacjonaliści i oszołomstwo upowskie. Banderowcom się wydaje ze można zatrzymać czas i powrócić do czasów gdy się bezkarnie mordowało. Nic z tego! Mamy XXI-y wiek. Przykładów jak się traktuje państwa zacofane i chcące trwać w średniowieczu mamy sporo.
        • Gość: bander Re: OUN/UPA chce do UE IP: *.dynamic.chello.pl 02.12.13, 00:27
          w jej skład mają wchodzić
          > wszystkie państwa Europy bo to ziemie etniczne i bezwzględnie mają wrócić do ma
          > cierzy.

          Jakiś cytat na dowód czy tylko to sobie wyssałeś z palca, którym wcześniej grzebałeś w ... szukając tam banderowców?
          • Gość: pysio Re: OUN/UPA chce do UE IP: 185.18.135.* 02.12.13, 07:50
            Wytłumacz mi jedną rzecz bander=owiec. Dlaczego ty uważasz że na pisanie banialuków mają mieć monopol wyłącznie tzw banderowscy historycy nie wspominając o banderowskich propagandystach? Jeśli ci mało wpisów o wielikiej i samostijnej to mogę coś poszukać.
          • Gość: świder Re: OUN/UPA chce do UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.13, 09:59
            Po co dyskutować z idiotą, jemu nie przegadasz. I tak odwróci kota ogonem. Widzisz, co nienawiść robi z mózgiem człowieka? W realu oberwałby po mordzie i na tym by się skończyło chojrakowanie. Za bardzo przegina i za bardzo jest widoczny na forum, a to może budzić chęć poznania prawdziwej tożsamości idioty. Dziś to nie jest takie trudne. A wtedy? Nie chciałbym być w jego skórze.
    • Gość: olo Re: OUN/UPA chce do UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.13, 10:16
      NIe potrzeba otwierać granic, oni i tak w Polsce kupują ziemie, a w Przemyślu nie słyszałeś o tym? Porozglądaj się, prowadzą biznesy, wykupują ciekawe grunty .... zabronisz im?
    • solist Re: OUN/UPA chce do UE 02.12.13, 10:30
      Pamiętam jak kościół katolicki w Polsce też ostro sprzeciwiał się Unii a teraz co czwarte euro trafia do niego. Złodziejstwo, przekrętactwo i wszystko co złe, byle za kasę. Niech sie OUNowcy i inna banda tak do Unii nie pcha bo szybciutko zejdą na ziemię. ACTA działa i pewnie mało osób o tym wie, że KOŁALICJA obeszła przepisy i prawa autorskie obowiązują. Sława Ukrainie i niech szybko pędzi do unii bo mało macie biedy we własnym kraju.
      • piotrzr Moskiewscy agenci w Peremyśli 02.12.13, 11:51
        Pamiętacie okupację karmelu kilka lat temu ? Na czele z ruskim ruskim sołdatem- kombatant i peerelowski emerytowanym milicjantem w jednym....Te tradycje są , jak widzę na forum dalej podtrzymywane. Nienawiść was i zaślepia - widać zasłużyliście na życie w tym nędznym mieście
        • jesus33 Odezwał się kolejny obsesjonat, czyli... 02.12.13, 12:49
          Ukraiński odpowiednik Pysia na tym forum :-)
        • 99venus Re: Moskiewscy agenci w Peremyśli 02.12.13, 14:21
          Przemyśl,Przemyśl i przemyśl co piszesz zanim napiszesz.
          • Gość: pysio Re: Moskiewscy agenci w Peremyśli IP: 185.18.135.* 02.12.13, 16:12
            Pozwolę sobie zauważyć że antypolonusy banderowskie zmienili taktykę i wezwali na pomoc oberbanderowca do którego chcą mnie przyrównać. Ani ja ani moja rodzina nie ma na rękach niewinnej krwi ukraińskiej. Ja nie mam potrzeby szukać usprawiedliwienia jako współudziałowiec w ludobójstwie! Nie muszę też się wstydzić jako czynny propagator idei nekrofilnych, fałszywej religii banderowskiej czy plucia na Polaków! Nigdy nie piszę z nienawiścią o Ukraińcach ale o ich wrzodzie na doopie narodu Ukraińskiego czyli banderowcach, ukraińcach i nacjonalistach. Dali już wystarczające dowody do czego są zdolni i zmierzają do powtórki. Przyznaję ze mój stosunek nawet do uczciwych Ukraińców jest obojętny a nawet ostrożny ale jest to wynik mojego doświadczenia życiowego. Nigdy też nie napisałem że wszyscy Ukraińcy to mordercy czy winni holokaustu albo odpowiadają za wywózkę szwabów i inne durnoty dla normalnie myślącego jawiące się jako debilizmy. Nigdy też nie używam zwrotów z propagandy ruskiej, szwabskiej a nawet banderowskiej. Staram się jak mogę odpowiadać na zaczepki i cierpliwie tłumaczę zbokom jaka jest prawda. Czy ktoś sobie wyobraża że w XXI-ym w. nagle zaczyna się promować ideologię ludożerską? Ale z całą powagą jest promowana jeszcze gorsza bo banderowsko upowska. Do tego dochodzi obowiązkowy ceremoniał sadystyczno religijny.
            • Gość: zenon Re: Moskiewscy agenci w Peremyśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.13, 09:48
              "Ani ja ani moja rodzina nie ma na rękach niewinnej krwi ukraińskiej. Ja nie mam potrzeby szukać usprawiedliwienia jako współudziałowiec w ludobójstwie! Nie muszę też się wstydzić jako czynny propagator idei nekrofilnych, fałszywej religii banderowskiej czy plucia na Polaków! Nigdy nie piszę z nienawiścią o Ukraińcach ale o ich wrzodzie na doopie narodu Ukraińskiego czyli banderowcach, ukraińcach i nacjonalistach. "
              Nie masz niewinnej krwi ukraińskiej na rękach, a "winną" masz? Nie masz potrzeby szukać usprawiedliwienia jako współudziałowiec w ludobójstwie. A jesteś współudziałowcem w ludobójstwie czy nie?
              Nie musisz się wstydzić plucia na Polaków ... czyli jednak plujesz na nich.
              Nigdy nie piszę z nienawiścią o Ukraińcach .... a dalej piszesz że 'ukraińcy' są wrzodem na doopie narodu Ukraińskiego.
              No, bracie jak ty tak myślisz, to daleko w swojej "misji" nie zajedziesz.
            • Gość: . Re: Moskiewscy agenci w Peremyśli IP: *.dynamic.chello.pl 03.12.13, 10:08
              Nig
              > dy też nie używam zwrotów z propagandy ruskiej, szwabskiej a nawet banderowskie
              > j.

              I to twierdzi facet, który kilka godzin wcześniej sam się przyznał do "banderowania" i używania chwytów z arsenału banderowców: "Dlaczego ty uważasz że na pisanie banialuków mają mieć monopol wyłącznie tzw banderowscy historycy nie wspominając o banderowskich propagandystach?"
              forum.gazeta.pl/forum/w,165,148333894,148338778,Re_OUN_UPA_chce_do_UE.html
              Z logisią coś u ciebie nietęgo, garbaty aniołku - ale to akurat nie nowina dla wszystkich, którzy przeczytali na tym forum tylko choćby jakieś dwa twoje wpisy...
    • darino smutny los obywateli UE 03.12.13, 07:43
      wyborcza.pl/1,87648,15063223,Powrot_jumaka_biedaka.html#MT
      :)
      • Gość: Historyk W UE stanowimy "elitę" szuwaru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.13, 09:11
        Wyrobioną opinię mamy nie tylko u Niemców.Jeszcze gorzej jest w Belgii,Holandii a w Anglii to stanowimy prawdziwą eltę tamtejszego świata kryminalnego.Opanowane mamy wszystko co wiąże sie z przestępstwem .
        Ale taki jest nasz los.Wszyscy w europie nas"cenią" i doskonale wiedzą jacy naprawdę jesteśmy.
        Mamy się czym szczycić.
        Oczywiście my widzimy to inaczej.Dla poprawienia samopoczucia głośno gardzimy Rumunami,Cyganami,Ruskimi,Ukraińcami itd.
        A te narody pod względem moralnym są daleko przed nami.
        W Europie jeżeli złodziej to Polak,jeżeli dziwka to Polka,jeżeli pijak to Polak,każdy drań uważany jest za Polaka.
        Trudno to będzie zmienić.Możemy sobie wrzeszczeć ile chcemy.Opinia zwykłych ludzi o Polakach nie zmieniła się od czasu I WŚ i trwa do dzisiaj.

        swiat.newsweek.onet.pl/wspolczesni-niewolnicy-w-wielkiej-brytanii-wielu-to-polacy-newsweek-pl,artykuly,275411,1.html
        • piotrzr tak dla przypomnienia :) 03.12.13, 10:41
          www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/przemowienia/09przemysl_02061991.html


          Jan Paweł II
          PRZEMÓWIENIE DO WIERNYCH KOŚCIOŁA BIZANTYŃSKO-UKRAIŃSKIEGO
          Przemyśl, 2 czerwca 1991
          /.../
          Dzisiaj dosłownie wszystko - a przede wszystkim wspólna wiara w Jezusa
          Chrystusa - wzywa do pojednania, braterstwa i wzajemnego szacunku; do szukania
          tego, co łączy. Wzniecanie dawnych nacjonalizmów i niechęci byłoby działaniem
          przeciwko chrześcijańskiej tożsamości; byłoby również rażącym anachronizmem,
          niegodnym obu wielkich narodów.
          O jakże serdecznie pragnę, aby się wzajemnie miłowali katolicy obydwóch
          obrządków!

          Zaiste, wielkiego uniżenia zaznał Kościół bizantyńsko-ukraiński na swoich
          ziemiach rodzimych w ciągu 45. lat prześladowań. Wszyscy jego biskupi, bez
          żadnego wyjątku, znaleźli się w więzieniach. Setki księży i tysiące
          najgorliwszych wiernych aresztowano i skazano na obozy pracy i dożywotnią
          poniewierkę. Odebrano temu Kościołowi wszystkie cerkwie, seminaria duchowne i
          wydawnictwa, zniszczono wszystkie struktury kościelne. Odebrano mu nawet prawo
          do własnego imienia. Imię tego Kościoła pojawiało się publicznie tylko wtedy,
          kiedy rzucano nań oszczerstwa.
          • Gość: pysio Re: tak dla przypomnienia :) IP: 185.18.135.* 03.12.13, 11:34
            djęcie przemawiającego w Kijowie Jarosława Kaczyńskiego stojącego obok lidera szowinistycznej partii „Swoboda", Oleha Tiahnyboka, wywołało wiele negatywnych emocji, a nawet oskarżeń redakcji narodowcy.net o dokonanie manipulację. Krytyka przemilczania znacznego udziału środowisk neobanderowskich w kijowskim wiecu ma być też ostatecznym dowodem na „prorosyjskość" organizacji narodowych w Polsce.

            Jarosław Kaczyński i lider Swobody, Oleh Tiahnybok



            Dogmat rządzący polską polityką wschodnią narzuca schemat myślowy, wedle którego priorytetem w polityce polskiej wobec Ukrainy powinno być wyrwanie tego kraju ze strefy wpływów Rosji i... tutaj kończy się cała „wizja" związana organicznie z publicystyką Jerzego Gideroyca – człowieka, którego dzisiejsza centroprawica i obóz PiS-owski zapewne uznałyby za członka Salonu, gdyby ten dożył dzisiejszych czasów. To jednak nie przeszkadza w czerpaniu z niego pełnymi garściami, do tzw. doktryny Giedroyca odwoływał się również śp. Lech Kaczyński. Dość dodać, że jeśli już obóz polityczny braci Kaczyńskich był w mediach głównego nurtu, np. „Gazecie Wyborczej", za cokolwiek chwalony, to była to ze strony choćby wspomnianej polonosceptycznej gazety właśnie ich polityka wobec Ukrainy.



            O ile w samym postulacie wypchnięcia wpływów rosyjskich z Europy Wschodniej żaden narodowiec nie widzi nic złego, to już alternatywa wobec rosyjskiego imperializmu może mieć różne postacie. Obecnie racją stanu Polski ma być rzekomo przyciągnięcie Ukrainy do Unii Europejskiej, by państwo to prowadziło wolny handel z krajami Wspólnoty.



            W tym punkcie wyłania się pierwszy paradoks. Środowiska PiS-u i „Gazety Polskiej" słusznie zazwyczaj głoszą, iż Unia Europejska jest narzędziem realizacji interesów Berlina. Wedle tej logiki Ukraina wyciągnięta z rosyjskiej strefy wpływów trafi więc od razu w niemiecką strefę wpływów. Zważywszy na tradycyjnie proniemiecki kierunek nacjonalistycznej myśli ukraińskiej, nie może to nad Wisłą nie budzić obaw.



            Od początku było dostrzegalne – a miałem osobiście okazję uczestniczyć w demonstracjach na Majdanie – wyjątkowe zaangażowanie środowisk neobanderowskich w demonstracje prounijne na Ukrainie. Hasła „Slawa Ukraijini – herojam slawa!", które są organicznie związane z nacjonalistycznym ruchem ukraińskim spod znaku OUN-UPA, rozbrzmiewały za każdym razem, gdy na mityngach zabierał głos dowolny mówca. Tak nie było tylko w tradycyjnie banderowskim Lwowie, ale także w Kijowie, którego centrum w pewnym momencie stało się trybuną promocji idei znanych do tej pory głównie z obecnej Ukrainy zachodniej. Później wielotysięczny już tłum skandował pokrewne hasła w morzu czarno-czerwonych flag OUN-owskich. Nie można było więc nie zauważyć tego, kto stanowi pro-unijną awangardę na tych wiecach. Mamy do czynienia z kolejnym paradoksem polegającym na tym, że blok antyrosyjski w Europie Wschodniej polska centroprawica chce budować razem z tymi, którzy odwołują się wprost do tradycji antypolskich. Nie da się ukryć, że to właśnie szowinistyczna partia „Swoboda" jest sprawcą nierozwiązanych do tej pory problemów z Domem Polskim we Lwowie, co dla tamtejszych Polaków jest sporą uciążliwością. Dysponując trzema pomieszczeniami w jednej z lwowskich kamienic do dziś nie mogą rozwinąć działalności kulturalno-oświatowej tak, jak by sobie tego życzyli.



            Wreszcie, zadajmy sobie pytanie – czy Ukraina w UE to rzeczywiście korzyść dla Polski? Siła polskiego głosu zmniejszy się wówczas jeszcze bardziej, nie ma też absolutnie żadnej gwarancji, że Ukraina będzie zajmować stanowisko zgodne z interesem polskim – tak samo, jak nie robi tego choćby „zaprzyjaźniona" z nami Litwa, która też jest oczkiem w głowie polityków pokolenia Okrągłego Stołu. Swoją drogą, kraj ten, sabotując polską polityką energetyczną nad Wilią i Niemnem (sprawa Możejek), staje się ekspozyturą wpływów rosyjskich w tej części Europy. Dodatkowo spełnia on testament polityczny carskiej Rosji i Związku Sowieckiego w punkcie depolonizacji Wileńszczyzny. O ile więc może mieć przejściowe – nawet bardzo dużej wagi - problemy z Niemcami czy Rosją, to pozostanie przede wszystkim antypolski, o czym przekonuje się zapomniana obecnie część naszego narodu zamieszkała na Wileńszczyźnie (ponad 200 tys. rodaków, w tym blisko 100 tys. w samym Wilnie). Przymykanie oczu na te wszystkie problemy z Litwą w imię sojuszu antyrosyjskiego okazuje się ostatecznie działaniem na rzecz Rosji.



            Tak samo jest również z Ukrainą i jej nacjonalistyczną tradycją, unurzaną - w przeciwieństwie do nacjonalizmu polskiego - we krwi – i to krwi polskiej. Oczekiwanie od nacjonalizmu ukraińskiego, że przestanie być antypolski, jest olbrzymią naiwnością. Dziś nikt o tym nie mówi głośno, ale OUN jeszcze w latach '30 była finansowana przez Związek Sowiecki (oraz Litwę Kowieńską), aby zwalczał państwo polskie. W podobny sposób posługiwały się nim Niemcy hitlerowskie. Dzisiaj, jeśli wątki antypolskie są wyciszone, to tylko dlatego, że to Rosja jest liczącym się państwem w tej części Europy – i nic ponadto. To Rosja może teraz zagrażać Ukrainie, a nie Polska, więc z oczywistych względów to retoryka antyrosyjska jest obecna w nacjonalistycznym dyskursie, a nie antypolska. Nie jest to wcale komplement dla Polski, gdyż oznacza to po prostu tyle, że Polska w regionie się nie liczy.



            "Polska ma dziś do zaoferowania Ukrainie tylko jedno: pomoc w procesie integracji z UE, w momencie, w którym to stanie się faktem, Polska nie będzie w stanie Ukrainie zaoferować już niczego. Ukraina może być sojusznikiem Polski tylko w sytuacji, w której z jednej strony byłaby naciskana ze wschodu przez Rosję, z drugiej zaś pozbawiona wsparcia ze strony potęg Zachodu, takich jak Berlin, czy Waszyngton" – napisał Zygmunt Gintowt w artykule dla portalu KRESY.PL. "Oczywiście w sytuacji rosyjskiego zagrożenia oraz rażącej dysproporcji sił pomiędzy Polską a Rosją w naszym interesie jest istnienie państw buforowych, a więc i niepodległość Ukrainy. Jednak z faktu tego nie wynika w żaden sposób, by w interesie Polski leżało również istnienie silnej, rozwijającej się Ukrainy. W obecnych, niesprzyjających nam warunkach w naszym interesie leży utrzymywanie obecnego status quo. Dla Polski najkorzystniejsze jest istnienie relatywnie słabej Ukrainy (w każdym razie słabszej od Polski), pełniącej rolę kraju przechodniego pomiędzy Rosją a Unią, na terenie której ścierałyby się i równoważyły wpływy obu potęg (jak to ma miejsce obecnie). Dopóki Berlin i inne stolice Zachodniej Europy nie wykazują zainteresowania przyszłością Europy Wschodniej, dopóty słaba Ukraina będzie zdana na Polskę, a przynajmniej zdane będą na nią jej prozachodnie siły" – pisze dalej autor. Rzeczywiście, o ile Polska ma jakąkolwiek pozycję na Ukrainie, to tylko dlatego, że oknem do lepszego świata jest tam wydział wizowy w Konsulacie Generalnym RP we Lwowie (lub innych placówkach, lecz rola Lwowa jest tutaj, eufemistycznie mówiąc, dominująca) i nic ponadto. Polska nie jest w innym wypadku Ukrainie do niczego potrzebna. Dopóki więc jesteśmy państwem słabym, to taki strategiczny pat na Ukrainie jest najlepszym, co może nas spotkać w obecnej chwili.



            Warto też zastanowić się – skoro to Ukraina potrzebuje czegoś od Polski, to czy właśnie teraz nie jest najlepszy moment na postawienie pewnych spraw na ostrzu noża? Nie kto inny jak Jarosław Kaczyński domagał się w Sejmie jednoznacznego nazwania ludobójstwa na Kresach dokonanego przez OUN-UPA – w imię czego teraz przemilcza nadreprezentację środowisk odwołujących się do wspomnianej tradycji? Czy taką samą pseudo-grę byłby gotów prowadzić choćby w sprawie Katynia, czy też ofiary Wołynia są tutaj gorszą kategorią i można przemilczać ich martyrologię?



            Można oczywiście wyjść także z założenia, że Polska musi podtrzymywać Ukrainę – przeciworosyjski bufor – bo t
            • Gość: pysio Re: tak dla przypomnienia :) IP: 185.18.135.* 03.12.13, 11:38
              ożna oczywiście wyjść także z założenia, że Polska musi podtrzymywać Ukrainę – przeciworosyjski bufor – bo ta sama nie potrafi sobie zapewnić niepodległości lub nie chcą tej niepodległości jej elity. Nie ma jednak chyba bardziej zgubnej dla polskiej polityki wschodniej tezy. Jak słusznie zauważył Karol Kaźmierczak w artykule „Zrozumieć Ukrainę" dla serwisu Prawy.pl:



              „Zachodni Europejczycy zdają się nie rozumieć, że ukraińskie elity oligarchiczne toczą walkę o władzę na serio i elementem tej walki jest zazdrosne strzeżenie państwowej suwerenności, która koniec końców nadaje tej grze wysoką stawkę. Tym samym suwerenność Ukrainy jest droga nie tylko gardłującym o niej nacjonalistom ze Swobody, ale także obecnemu obozowi rządzącemu reprezentującemu donieckich oligarchów, często fałszywie przedstawianemu jako prorosyjski"



              Zakładanie, że ukraińscy oligarchowie nie marzą o niczym innym jak o przystąpieniu do putinowskiej Rosji, gdzie z dnia na dzień dowolny oligarcha może znaleźć się w łagrze, jest przejawem kompletnego niezrozumienia specyfiki ukraińskiego systemu politycznego i związanym z nim ściśle interesów oligarchów – a tym niepodległość Ukrainy się opłaca. Wspieranie ukraińskich nacjonalistów wcale nie jest więc pomocą udzielaną Ukrainie w wybijaniu się na prawdziwą niepodległość – bo tego nie jesteśmy w stanie zrobić – szkodzimy tutaj jedynie sobie samym. Banderyzm, choć antyrosyjski, nie może być dla odległej i silnej póki co Rosji poważnym zagrożeniem, za to jego rozwój może zagrażać Polsce – a w UE zyskałby dodatkowe instrumenty. Czy właśnie nie z tego cieszyliby się Kremlu?


              M.S.
    • Gość: Pytek Re: OUN/UPA chce do UE IP: *.dynamic.chello.pl 12.12.13, 10:06
      Zrobiło się trochę nudno.
    • 99venus Re: OUN/UPA chce do UE 12.12.13, 10:08
      tam też będą mordować?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka