Dodaj do ulubionych

Przemyskie a Wolyn

IP: 95.141.29.* 14.04.15, 20:41
Odwolywanie sie przez prezydenta Przemysla do masowych mordow na Polakach na Wolyniu nie powinno przeslaniac faktu, ze w przemyskiem to Ukraincy byli czesciej ofiarami. Nie slyszalam o polskiej wsi w ktorej zamordowano 365 osob, jak to sie stalo z Ukraincami w Pawlokomie. A byly jeszcze Malkowice - 138, Berezka - 181, Bachow, 69, Skopow - 67, Korytniki 53, Trojczyce 28, Wola Krzywiecka/Krecowska 27 i jeszcze kilka innych wsi.
Wstydliwym faktem jest ze w morach na ludnosci cywlnej brali udzial zarowno zbrojene podziemie jak i mieszkancy sasiednich polskich wsi.
Obserwuj wątek
    • Gość: Risa Re: Przemyskie a Wolyn IP: *.toya.net.pl 14.04.15, 21:18
      prowokacja wątek do skasowania
      Risa zajmij się swietowanem
    • Gość: mat120 Re: Przemyskie a Wolyn IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.15, 21:19
      Gość portalu: Risa napisał(a):
      Odwolywanie sie przez prezydenta Przemysla do masowych mordow na Polakach na Wolyniu nie powinno przeslaniac faktu, ze w przemyskiem to Ukraincy byli czesciej ofiarami.

      Trudny bywał los okupantów i terrorystów nie tylko w przemyskiem. Ale likwidowano ich w sposób humanitarny...

      forum.gazeta.pl/forum/w,48782,71847478,71847478,Pawlokoma_fakty_i_mity.html
      • darino Re: Przemyskie a Wolyn 15.04.15, 07:23
        > Trudny bywał los okupantów i terrorystów nie tylko w przemyskiem. Ale likwidowa
        > no ich w sposób humanitarny...

        A na Wołyniu w sposób ekologiczny ...
        • Gość: mat120 Re: Przemyskie a Wolyn IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.15, 22:02
          darino napisał:
          > A na Wołyniu w sposób ekologiczny ...

          Otóż to. Władze państwa podziemnego, nie chcąc upodabniać się do rezunów, popełniły spory błąd, że nie załatwiły tego problemu w sposób równie ekologiczny....
    • 99venus Re: Przemyskie a Wolyn 14.04.15, 21:40
      buta i bezczelność połączona z kłamstwem.
      • Gość: Sufczyna Re: Przemyskie a Wolyn IP: 95.141.20.* 14.04.15, 22:15
        Temat jest bolesny, trochę jak Żydzie i Jedwabne. Niestety nie da się skasować. Znalazłem swego czasu na forum wyborczej poruszający tekst o Brzusce - warty zacytowaniia.


        Kilka miesięcy temu na portalu "Ukraińcy.wm.pl" pojawił się tekst znakomicie wpasowujący się w tematykę tego wątku: "Berezka: ginęli Ci na literę U". Co prawda, w części opisowej artykuł niczym nowym nie zaskakuje, ale za to cennym załącznikiem do niego jest spis pomordowanych mieszkańców wsi, sporządzony przez sołtysa Berezki Konstantego Pełecha. Wykaz ofiar nie pozostawia żadnych złudzeń: w Berezce ludzie ginęli tylko za to, że byli Ukraińcami. Wiek, czy płeć nie miały żadnego znaczenia. Nie bez przyczyny wydarzenia krwawej wiosny nad Sanem w 1945 r. niekiedy określa się mianem "małego Wołynia".


        "Berezka: ginęli Ci na literę U"

        Stanisławowi Seneczce bandyci zabili ojca. Był Ukraińcem. Matka ocalała. Była Polką. Wszyscy mieszkali w jednej chacie we wsi Berezka pod Przemyślem.

        Nie jest do końca jasne kto 11 kwietnia 1945 mordował mieszkańców Berezki. Na pewno uczestniczyli w tym mieszkańcy sąsiednich polskich wsi. Część historyków uważa, że pacyfikacji dokonał oddział Batalionów Chłopskich pod dowództwem Romana Kisiela "Sępa".

        Odział ten miał brać też udział w pacyfikacjach: Małkowic (138 zamordowanych), Bachowa (69), Skopowa (67), Korytnik (53), Trójczyc (28), Woli Krzywieckiej/Krecowskiej (27) i jeszcze kilku innych wsi.

        W każdym razie pacyfikacja Berezki trwała od 2 do 3 godzin. Zginęło w niej co najmniej 161 osób. Tyle ofiar naliczył sołtys Berezki Konstanty Pełech 15 kwietnia 1945 roku, kiedy przygotowywał spis zamordowanych dla władz. Ten spis zachował się do naszych czasów. 12 kwietnia inny spis sporządził miejscowy działacz OUN i UPA Iwan Krywućkyj. Liczył on 187 nazwisk.

        Około 50% ofiar stanowiły kobiety, 35% to osoby powyżej 60 roku życia, a około 20 %
        to dzieci poniżej 15 roku życia. Większość ofiar zastrzelono. 53-letniego księdza Ołeksę Biłyka i jego 54-letnią żonę Marię zarąbano siekierami.

        W Berezce o życiu decydowała niemiecka kenkarta. Ta z literką "U" (Ukrainiec) oznaczała wyrok śmierci, ta z literką "P" (Polak) oznaczała życie. Dlatego zginął ojciec Stanisława Seneczki, a ocalała jego matka.

        Wspomnienia Stanisława Seneczki, urodzonego w 1919 roku w Berezce: W kwietniu 1945 roku wpadła do wioski uzbrojona banda. Legitymowali ludzi. Kto miał kennkartę z "U", tego zastrzelili na miejscu, kto z "P", tego nie zabijali. To byli ludzie z sąsiedniej wioski, ale i zza Sanu, i wysiedleńcy z Wołynia. W Brzusce zabili wtedy 182 ludzi, w Sufczynie, wydaje mi się, 80, w Bachowie też około tylu. Pochowano ich w zbiorczej mogile, ludzie policzyli, więc wiedzieli, ilu było zabitych. Ja wróciłem do wioski we wrześniu 1946 roku, ale żyła moja mama i brat, to wszystko dokładnie opowiedzieli. Podczas tego napadu zabili mojego ojca i brata. Leżą oni w wielkiej, starej mogile, za mogiłami ojców Biłyka i Hadziaka. Obok leżą mój ojciec i brat, a jakieś trzy metry za nimi wybrana była jama, i w tej jamie leży 182 ludzi, to długa jama, dłuższa niż 10 metrów... Mama była Polka, to jej nie zabili.

        Wiosna 1945 roku to okres największego terroru skierowanego przeciwko ukraińskiej ludności cywilnej. W tym czasie odziały polskiego podziemia oraz odziały wojska, WOP i milicji spacyfikowały ponad 80 ukraińskich wsi, zabijając pond 5 tysięcy cywilów.

        W ramach akcji odwetowej UPA zniszczyła wtedy ponad 20 posterunków milicji. Spalono też wieś Borownica (wieś położona ok. 25 km od Berezki), gdzie UPA rozstrzelała 27 mieszkańców wsi, których oskarżono o mordowanie Ukraińców.

        Po pacyfikacji Borownicy doszło do rozmów i porozumienia pomiędzy UPA i podziemiem poakowskim. W efekcie obie strony powstrzymały się na tym terenie od atakowania ludności cywilnej.

        ???????/Berezka (pol. Brzuska): Wieś w województwie podkarpackim, w powiecie przemyskim, w gminie Bircza, położona 9 kilometrów od Birczy i 21 kilometrów od Przemyśla. Pierwsze informacje o Berezce pochodzą z 1418 roku. W 1938 roku w Berezce mieszkało około 1,5 tysiąca osób, w tym około 80 Polaków i 50 Żydów. W maju 1947 roku ostatnich mieszkańców wsi wysiedlono w ramach Akcji "Wisła". We wsi pozostała cerkiew z 1783 roku. Spalona w 1984 roku.

        Opracował: Igor Hrywna


      • Gość: armagedon Re: Przemyskie a Wolyn IP: *.play-internet.pl 14.04.15, 22:37
        Mówienie i pisanie, iż w Przemyskiem to Ukraińcy byli częściej mordowani niż Polacy jest nie tylko kłamstwem i bezeceństwem historycznym, ale też wysublimowanym sku...syństwem ze strony tych pacjentów. Mierzi mnie też ciągłe mówienie o Wołyniu w kontekście mordów i ludobójstwa pomijając fakt, iż w Małopolsce Wschodniej, Podolu oraz Pokuciu liczba ofiar Polskich była niewspółmiernie większa. Powinnśmy o tym pamiętać.
        • 99venus Re: Przemyskie a Wolyn 15.04.15, 10:18
          kto sieje wiatr ten zbiera burzę.
    • Gość: leon Re: Przemyskie a Wolyn IP: *.ip.oxynet.pl 14.04.15, 22:22
      A w Kaszycach? w Polskiej wsi Banderowcy nie wymordowali ludzi wychodzących z kościoła?
      • matigrypl Re: Przemyskie a Wolyn 15.04.15, 06:29
        Jeśli nawet choć w części tak było jak to przedstawia ukraińska propaganda to jest to wynikiem tego co w całej okazałości zaprezentowała wojskowa myśl taktyczna zastosowana przez upa!!! W przypadku konfliktów zawsze stosuje się takie metody jak atakujący. Trudno zrozumieć dlaczego ukraińcy oburzają się na metody "walki" które sami uznali za bohaterskie? A dzisiejsze państwo chce je nagradzać rentami? Wtedy była okazja całkowicie rozwiązać problem ukraiński ale nie zrobiono tego. Niedokończone akcje tak się mszczą! Łeb odrasta hydrze banderowskiej która daje temu wyraz w działalności V-tej kolumny. Zastanówcie się nad swoją antypolską działalnością bo nawet jeden z większych orędowników tzw pojednania czyli Pan Prezydent Przemyśla ma już tego dość.

        • matigrypl Re: Przemyskie a Wolyn 15.04.15, 07:08
          Чoмy?

          Oczywistym jest pytanie o przyczynę tragedii nocy 29/30 marca 1944 i szerzej – martyrologii polskich Kresów. Dlaczego sąsiedzi zapragnęli mordować sąsiadów? Dlaczego wspólnie bawiące się dzieci zapałały do siebie zwyrodniałą nienawiścią? Dlaczego ziemia, która zawsze była wspólna, musiała zostać nazwana polską bądź ukraińską?
          Wiktor Poliszczuk przyczyn aktów ludobójstw upatruje w ideologii ukraińskiego nacjonalizmu. Celem strategicznym faszystów spod znaku tryzuba było utworzenie ukraińskiego państwa nacjonalistycznego w „granicach etnograficznych ”. Granice ów nie są jasno określone, bowiem ounowcy przewidywali ciągłą ekspansję i nie uwzględniali przemieszania etnosów. Celem politycznym było oderwanie Halicji i Wołynia od Rzeczypospolitej oraz utworzenie tam namiastki Ukrainy . Metody działania dla osiągnięcia wymienionych celów, Poliszczuk określa następująco: usunięcie z ukraińskiego terytorium wszystkich nie-Ukraińców, terror skierowany wobec legalnych władz polskich (w myśli ounowców - „okupantów”), wpajanie nienawiści w stosunku do wszystkiego, co nie jest ukraińskie, lekceważenie prawa międzynarodowego, wzorowanie się na włoskim faszyzmie i niemieckim nazizmie, zdobywanie funduszy na działalność przez świadczenie usług wywiadowczych dla państw wrogich Polsce .
          Gdyby z głównych założeń OUN-UPA wykreślić nienawiść do Polski i Polaków to nie zostałoby wiele konkretów. Jak wspomniałem w pierwszej części, w podsycaniu antypolskich postaw główną rolę odegrał kler unicki. Dobitnie obrazuje to odezwa kapłana grekokatolickiego do narodu ukraińskiego, zamieszczona w „Zołocziwśkim Słowie” po przybyciu do Polski armii Hallera: „Kto w Boga wierzy, kto ma choćby tyle sił, aby unieść rusznicę albo nóż, idź przeciw lachom pijawkom, a Bóg odpuści ci bracie twoje grzechy jakbyś odbył pielgrzymkę do Ziemi Świętej (...) Zabijajcie ich we śnie i na kwaterach i nie znajcie litości wobec nich (...) Uczcie nawet małe dzieci, że wojna przeciw lachom to święta wojna ”. Do tej niechlubnej historii unickich duchownych wpisał się również pop z Polany – Wołodymyr Wesełyj, który w trakcie nabożeństw miał wielokrotnie nawoływać do nienawiści wobec Polaków. Potwierdza to również Wyczawski: „Tak zwana ukrainizacja w Małopolsce Wschodniej była dziełem przede wszystkim rozpolitykowanego kleru grekokatolickiego. Duchowieństwo unickie w zasadzie nie zajmowało się ani sprawą organizacji własnych diecezji, ani kwestią unormowania stosunków Kościoła z państwem polskim, lecz ich jedynym celem było tworzenie własnego państwa ukraińskiego z ośrodkiem we Lwowie. ”

          www.stankiewicze.com/ludobojstwo/tej_nocy.html

          Warto poczytać choćby ze względu na świadomość że degeneraci zawsze zostaną degeneratami a wszelkie próby odwrócenia tej sytuacji są z góry skazane na porażkę!

          DOBRY BANDEROWIEC TO MARTWY BANDEROWIEC!!!
      • 99venus Re: Przemyskie a Wolyn 15.04.15, 10:20
        takich wiosek na terenie działania UPA były tysiące.
        • Gość: qwe Re: Przemyskie a Wolyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.15, 13:07
          I jeszcze mają czelność żebrać o pomoc.
          • 99venus Re: Przemyskie a Wolyn 15.04.15, 14:42
            mieli i mają a pozyteczni idioci w Polsce w podskokach to zalatwiają.
            warto poczytać-do znalezienia w wyszukiwarce pod hasłami:UPA,Wołyń,ludobójstwo.
            • matigrypl Re: Przemyskie a Wolyn 15.04.15, 17:18
              Oto opis naocznego świadka krwawego i bohaterskiego boju jaki stoczyła ukraińska armia z przeważającymi siłami wroga.


              W mojej rodzinie było nas siedem osób: rodzice, siostra i czterech braci. Mieszkaliśmy na osiedlu Grabowce we wsi Piłatkowce. Tego tragicznego zimowego wieczoru niebo było pełne gwiazd, a ziemię pokrywała gruba warstwa śniegu.

              — Relacja Michała Wojszczyna

              Mój starszy brat Franciszek przebywał na podwórzu. Obserwując pobliską drogę, zauważył, jak kilka wiejskich sań, wypełnionych ludźmi, wjechało do pobliskiego lasku. Widząc je, był przekonany, że po dwóch, trzech minutach sanie te pojawią się po drugiej stronie lasku i pojadą dalej.

              Kiedy jednak tak się nie stało, Franek domyślił się, że sanie zatrzymały się w lasku. Wiedziony przeczuciem, że może to oznaczać niebezpieczeństwo dla mieszkańców, wpadł do mieszkania i zaalarmował domowników, by szybko uciekali.

              Byłem wtedy ubrany i pierwszy wyskoczyłem z mieszkania, dołączając do brata Franka. Początkowo mieliśmy zamiar uciekać do lasu.

              Okazało się to jednak niemożliwe, ponieważ od strony lasu i od strony wsi do naszej zagrody zbliżali się drogą i przez pola jacyś ludzie z karabinami. Nasza zagroda została okrążona przez napastników.

              Memu bratu udało się wymknąć z tego kotła i ukryć w pobliskim lesie. Ja natomiast wskoczyłem do stodoły i ukryłem się głęboko pod słomą w zasieku.

              Bandyci wtargnęli do stodoły w przekonaniu, że obaj się tam znajdujemy. Poszukiwania rozpoczęli za pomocą ostrego żelaznego prętu, kłują nimi słomę.

              (…) Prowodyr tej grupy wydał rozkaz podpalenia stodoły.

              Ukraińcy rezuni stanęli w pewnej odległości wokół płonącej stodoły. Kiedy zaczęło się palić, opuściłem kryjówkę i wydostałem się na klepisko.

              Instynktownie osłoniłem głowę kurtką i dotarłem do otworu służącego do pasa transmisyjnego w czasie omłotów i tędy wydostałem się na zewnątrz stodoły.

              Korzystając z gęstego dymu i pary topniejącego śniegu, nie byłem widoczny, dzięki czemu udało mi się dotrzeć do stojących opodal dwóch budynków.

              Ukryłem się między nimi. Tam mogłem czuć się bezpieczny do czasu ich podpalenia.

              Z tego ukrycia rozpoznałem jadącego na koniu dowódcę bojówki UPA, mieszkańca naszej wsi Piłatkowce, Ukraińca o nazwisku Żar, imienia jego nie pamiętam.

              Tymczasem obok, w moim mieszkaniu, rozgrywał się dramat mojej rodziny.

              Słyszałem rozpaczliwe głosy i jęki torturowanego ojca, którego oprawcy wyprowadzili potem na podwórze i tam zamordowali.

              Po ich odejściu, nad ranem odnalazłem na podwórzu zwłoki mego ojca. Leżał w pobliżu pnia służącego do rąbania drewna i miał poderżnięte gardło.

              Swoją matkę znalazłem w mieszkaniu. Miała ślady kilku uderzeń młotkiem lub czymś podobnym w głowę, a na gardle ranę kłutą bagnetem na wylot.

              Siostra Helena otrzymała głęboki cios siekierą w głowę, tak że morderca pozostawił w niej siekierę.

              Najmłodszy z braci Edzio – lat 2, leżał cały we krwi z roztrzaskaną główką i wbitym nożem w piersi.

              Obok leżał, również cały we krwi, 16-letni brat Bronek.

              To jego głos, błagający o litość, słyszałem najdłużej. Kiedy go oglądałem, sprawiał wrażenie bryły zmasakrowanego mięsa, nogi i ręce miał połamane. To nad nim mordercy znęcali się najdłużej.

              Do dziś, gdy wspomnę sobie ten tragiczny zimowy wieczór, wydaje mi się, że słyszę jęki matki, ojca i brata Bronka. Wtedy robi mi się na przemian gorąco i zimno.

              Wówczas, ukryty w szczelinach budynku, pragnąłem za wszelką cenę przeżyć. Siedziałem tam jak sparaliżowany, bezsilny świadek wobec okrutnej śmierci moich najbliższych.

              Widziałem, jak bandyci wynosili różne przedmioty i ładowali na podstawione sanie. Z obory wywlekli trzy duże świnie, które zastrzelili na podwórzu i wrzucili na sanie. Następnie wyprowadzili konie i bydło z obory i skoro zaczęło świtać, podpalili budynki, opuszczając naszą zagrodę.

              Mój brat Franek ocalał, ukryty w lesie. (…)

              Podobna tragedia do tej, jaka dotknęła moją rodzinę, tej nocy spotkała również kilka innych rodzin.

              Józefowi Dubińskiemu i Stefanowi Kalmukowi, po zadaniu różnych tortur, Ukraińcy rezuni poderżnęli gardła.

              Ludwika Barańskiego powieszono. Żonę Barańskiego wraz z sześcioletnią córeczką i Jadwigę Tracz oprawcy zamordowali w podobny okrutny sposób.

              Tego wieczoru zginęło 18 osób.
              • 99venus Re: Przemyskie a Wolyn 15.04.15, 18:33
                i o tym mamy zapomnieć????
                • Gość: ie Re: Przemyskie a Wolyn IP: *.cg-dialup.net 15.04.15, 22:41
                  Problem polega na tym, że o tym że mordowali Ukraińcy wie już każde dziecko.
                  A prawdy takie jak ta o Brzusce gdzie mordowali Polacy są wypierane z pamięci.
                  A przecież to w takim samym stylu: ginęły tam kobiety, dzieci i starcy, były siekiery, była to zaplanowana z zimną krwią zbrodnia, która powtarza się za chwilę w kolejnych wioskach. To była wiosna 45, czyli właśnie obchodzimy rocznicę tych wydarzeń.
                  A żyją przecież co najmniej potomkowie tych, kto mordował swoich ukraińskich sąsiadów, albo przynajmniej skorzystał i korzysta nadal materialnie..
                  Twierdzenie że na ziemi przemyskiej częściej mordowano Ukraińców jest niestety prawdziwe, pisano o tym nawet w czasach PRL w niechętnych Ukraińcom publikacjach reżimowych publikacjach jak np. "Droga do nikąd".
                  Przykro mi, ale Polacy, jak każdy inny naród ma też sporo na sumieniu i warto się z tą myślą powoli oswajać.
                  • matigrypl Re: Przemyskie a Wolyn 16.04.15, 06:24
                    My banderowsko-ukraiński punkt widzenia znamy bardzo dobrze. Można wymordować sadystycznie całe wioski czy rodziny potem poskamleć; hospody czy pane pomyłuj i sprawa załatwiona? Prawda nie jest tak prosta jak to się upowcom wydaje. To oni wprowadzili w życie swoją taktykę wojenną i nazwali to obroną, walką o ojczyznę i niebywałym bohaterstwem? Ja wiem że ukraińcy są przekonani że tylko oni mają prawo do obrony a wszyscy inni to wrogowie i bezwzględnie zasługują na okrutną śmierć a każdy nieukrainiec nie powinien nawet marzyć o odwecie bo to wg banderowców niesłychana niesprawiedliwość?

                    Czy któryś z was pomyślał w jakim celu na teren Podkarpacia przybyły sotnie wrednych zbrodniarzy ukraińskich? W/g upa - rozdawać cukierki dzieciom. A w/g faktów historycznych sadystycznie i z niebywałym okrucieństwem mordować! Plan upa był prosty; grabić, palić mordować. Tylko natrafili na fakt którego durnie z upa nie potrafili przewidzieć; fama się rozeszła i po ptokach! Polacy zaczęli się bronić! A banderowcy do dzisiaj nie mogą wyjść ze zdumienia; jak to było możliwe? Dlatego mamy takie posty j\w.

                    Można tylko ubolewać że ta obrona zbyt skuteczna nie była a winna temu jest wspaniałomyślność nas Polaków. Trzeba ich było dobić tak dokładnie jak to zalecają podręczniki upa w stosunku do nieupowców. Oczywiście należało pominąć punkt o torturach przedśmiertnych!
                    • Gość: kocylowski Re: Przemyskie a Wolyn IP: *.toya.net.pl 16.04.15, 11:54
                      Ukraina pada wiec wezmy bracia ukrainci nogi za pas i hajda za ocean bo tut pagurek tam dolina w dupi nasza ukraina na co nam ziemia skapana przez wieki we krwi dlatego taka zyzna zostawmy to lahom i ruskom niech sie dojom nawzajem a my wyrizajmy czrnuchow i bedziemy mieli spokoj slawa zasranyj ukraini
                    • Gość: mat120 Re: Przemyskie a Wolyn IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.15, 23:29
                      matigrypl napisał(a):
                      My banderowsko-ukraiński punkt widzenia znamy bardzo dobrze.

                      Nie inaczej.:) Kali zabijać - ok. Kalego zabić - ludobójstwo.:)
                  • 99venus Re: Przemyskie a Wolyn 16.04.15, 11:43
                    "To była wiosna 45, czyli właśnie obchodzimy rocznicę tych wydarzeń."
                    od lipca 1043 roku minęły prawie 2 lat.odwet nastąpił za późno i był w znacznym stopniu ograniczony.ale dobrze,że zapadł w pamięci.
                    kto sieje wiatr ten zbiera burzę.
    • Gość: mag Re: Przemyskie a Wolyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.15, 14:20
      LIST OTWARTY

      do Pana Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego



      Czy nie wstyd Panu Panie Prezydencie,



      na wstępie mojego listu chciałbym zaznaczyć, że jako polski polityk potępiam haniebny akt zbrojnej agresji, jakiego dokonała na państwie ukraińskim putinowska Rosja. Popieram sensowne i racjonalne wsparcie, udzielane ofiarom rosyjskiej agresji. Sprzeciw wobec imperialnych działań Kremla leży w żywotnym interesie Polski. Jednak te okoliczności nie mogą usprawiedliwiać prowokacji wymierzonej w Głowę polskiego państwa, do jakiej doszło podczas Pana wizyty w parlamencie ukraińskim.

      Rada Najwyższa Ukrainy, podczas Pana wizyty, uchwaliła akt prawny, uznający członków OUN-UPA za „bojowników o niepodległość”. Do tego nakazała karać, jako przestępców, tych wszystkich, którzy przypominają o zbrodniczym charakterze UPA. Kto mówi prawdę o zbrodniach UPA może trafić do ukraińskiego więzienia, nawet jeżeli czyni to poza granicami Ukrainy np. w Polsce.

      Czy nie wstyd Panu Panie Prezydencie, niech Pan przeprosi rodziny za ten despekt na który Pan pozwolił. To nie tylko knebel na prawdę, to szyderstwo z prawdy strasznego cierpienia niewinnie zamordowanych tysięcy naszych rodaków, w tym kobiet i dzieci. Pan jako Prezydent, wobec tak jawnej prowokacji, nie powinien był milczeć. Jako Głowa państwa, składająca wizytę poza granicami kraju, jest Pan przecież zobowiązany dbać o interesy i majestat Rzeczypospolitej Polskiej. Wizyty zagraniczne wymagają profesjonalnego przygotowania, m.in. po to, by uniemożliwić wpisanie ich w szkodzące Polsce wydarzenia.

      Nie muszę Panu chyba wyjaśniać, czym była Zbrodnia Wołyńska. Liczba Polaków zamordowanych przez UPA przekroczyła znacznie ponad 100 tysięcy. Jako polski Prezydent, historyk z wykształcenia, doskonale zna Pan te fakty .

      Jest sprawą szokującą, że ustawę tę, gospodarze Pana wizyty, z pełną premedytacją zdecydowali się uchwalić właśnie w dniu tej wizyty. Ustawa ta oznacza przecież, że tysiące Polaków, którzy wspominają swoich zamordowanych przez UPA bliskich, popełniają w świetle ukraińskiego prawa, przestępstwo. Jak Pan mógł dopuścić w ramach profesjonalnego przygotowania agendy swojego pobytu na Ukrainie, by tego rodzaju afront i obraza pamięci naszych pomordowanych Rodaków mogła mieć miejsce.

      W pierwszej kolejności Pan, jako Prezydent, nie powinien milczeć wobec tej prowokacji. Potępiając rosyjską agresję na Ukrainę, nie możemy akceptować jawnego kłamstwa parlamentu ukraińskiego wobec ludobójstwa dokonanego przez sotnie UPA na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

      Z poważaniem

      Mieczysław Golba

      Poseł na Sejm RP
      • matigrypl Re: Przemyskie a Wolyn 16.04.15, 14:55
        No, proszę! Następny nawrócony! ten cały banderland nie był by sobą gdyby nie wykorzystał okazji by wbić nam znowu nóż w plecy. Cały świat ma ubaw z finału włazidupstwa upowcom. A ten cały bul to kompletnie nie ma wyczucia sytuacji i ani za grosz ambicji. Gdy ośmiesza siebie to ostatecznie jego sprawa ale w tym wypadku sponiewierał ludzi którzy w najmniejszym stopniu na to nie zasłużyli. Gdyby podobną rzecz zrobił putinowi syn szuchiewicza to by już dawno spotkał się z surową ripostą. Prawda jest taka że bulowi do putina dalej niż zenitowi do nadira!!!
      • 99venus Re: Przemyskie a Wolyn 17.04.15, 12:01
        "Jest sprawą szokującą, że ustawę tę, gospodarze Pana wizyty, z pełną premedytacją zdecydowali się uchwalić właśnie w dniu tej wizyty"

        to stara nacjonalistyczna tradycja bezkarnego poniewierania polskimi prezydentami.kiedy prez.Kaczyński by l w Wilnie sejm litewski uchwalił skrajnie antypolską ustawę językową.
        ani jeden ani drugi nie zareagowali.Piłsudskiego nam trzeba.
    • 99venus gen.Skrzypczak o Ukrainie 17.04.15, 13:51
      Sama prawda.Rewelacyjne:
      www.gazetaprawna.pl/artykuly/865977,skrzypczak-ze-mnie-dupa-nie-polityk-odwoluje-wszystko-co-mowilem-o-ukrainie.html
      • Gość: gonzales Re: gen.Skrzypczak o Ukrainie IP: *.przemysl.hypnet.pl 17.04.15, 15:16
        Pisałem wielokrotnie że naszego państwa już nie ma, istniejemy szczątkowo tylko dlatego że obecnie nikt nas militarnie nie chce unicestwić. Gospodarczo zrobili to Niemcy.
        Nie zgadzam się z poglądem gen.Skrzypczaka jakoby Rosja chciała nas najechać militarnie.Zrobi to tylko wówczas jak damy się wciągnąć Ukraińcom w wojnę. Słuszne pogląd o neutralności w tej wojnie przedstawił p.Braun Korwin. Korwin poszedł dalej i doprecyzował że do wojny prą USA . Nasze państwo trzeba budować od początku, przede wszystkim należy się pozbyć tych którzy do upadku doprowadzili. Nasze państwo po rządach komuny zbankrutowało ale do jego ruiny doprowadził układ okrągło stołowy. Czasem z zazdrością oglądam na jakimś programie jak W Rosji przygotowuje się od dziecka kadry dla służb cywilnych czy wojska. U nas ważne żeby być z właściwej partii i psychiatra czy historyk zostaje ministrem obrony czy spraw zagranicznych.Tymczasem w Rosji uczą małych kadetów od języków, poprzez dyplomację , manipulację, savoir-vivre na tańcu kończąc. Rosja ma
        Ławrowa i będzie mieć profesjonalistów a my mieliśmy Fotygę, Sikorskiego a teraz Schetynę.
        Czy pozostawienie władzy Komorowskiemu ,PO czy PiS-owi zmieni cokolwiek?
      • Gość: Land Rover Re: gen.Skrzypczak o Ukrainie IP: *.19-1.cable.virginm.net 17.04.15, 17:24
        Generał Skrzypczak jest facetem z jajami. Dlatego czeka m.in. na okazję aby wytrzaskać po pysku i dać kopa w cztery litery największemu psujowi III RP - wiceszefowi PiS, Antoniemu Edmundowiczowi z Tworek. Psuj ten wiele zrobił na rzecz osłabienia możłiwości obronnych kraju, a kłamiąc i mącąc w tzw. komisji smoleńskiej kontynuuje dzieło celowego skłócenia społeczeństwa. Rozpieprzenie WSI, wywiadu i kontrwywiadu wojskowego było znakomitym prezentem dla tow. Putina. Nic dziwnego, że na Kremlu trzymają kciuki za powodzenie PiS w wyborach parlamentarnych, skoro gamoń zostanie premierem, a pacjent z Tworek ma obiecane szefostwo MON.
    • Gość: ... Re: Przemyskie a Wolyn IP: *.toya.net.pl 17.04.15, 15:59
      Pomnik pomordowanych w Pawłokomie Ukraińców (niemało jak na jedną wieś bo 365 osób) poświęcił abp Michalik w asyście ś.p. prezydenta Kaczyńskiego, a przed tym na pewno sprawę na wylot prześwietlił IPN, więc raczej bym się nie łudził - ten mord to fakt.

      W tym kontekście ciekawi mnie inne pytanie: jak sobie z tym radzą dzisiejsi mieszkańcy Przemyśla i okolic?
      Po tej "dyskusji" widać jednak że kompletnie sobie nie radzą :(


      • 99venus Re: Przemyskie a Wolyn 17.04.15, 17:55
        może wrócimy do faktów:
        pacyfikacja Pawłokomy została dokonana w marcu 1945 r.bezpośrednim powodem było uprowadzenie 5 Polaków a następnie ich zamordowanie.zginęło do trzystu kilkudziesięciu Ukraińców.ilu dokładnie nie wiadomo.
        akcja miała charakter odweowy i była całkowicie uzasadniona.Ukraińcy rozpoczęli mordowanie Polaków już pod koniec lat 20 ubiegłego wieku dokonując wielu akcji terrorystycznych.mordy przybrały na sile wr wrześniu 1939 r a 11 lipca 1943 rozpoczęło się zorganizowane przez ukraińskich nacjonalistów i wykonane przez bandy UPA i licznych ukraińskich chłopów ludobójstwo w wyniku którego w sposób nieprawdopodobnie bestialski zamordowano przeszło 100 tysięcy Polaków a także mordowano Ormian,Czechów.
        ja bym szat nad Pawłokomą nie darł.kto sieje wiatr ten zbiera burze.
        ps.
        zabici mieszkańcy Pawłokomy mają pomnik,o setkach polskich wiosek ślad zaginął.nie ma tam nic ani pomnika ani krzyża.nikt w Polsce nie ukrywa prowadzenia akcji odwetowych.to nie Ukraina gdzie ludobójstwu się zaprzecza a mordercom stawia pomniki.
        • Gość: Biznes Pomysł na biznes IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.15, 19:35
          > nie ma tam nic ani pomnika ani krzyża

          Polska mogłaby się zająć eksportem krzyży. Drewna i gwoździ u nas dostatek, jest szansa wyprzedzić Chiny w tej branży.
      • matigrypl Re: Przemyskie a Wolyn 17.04.15, 19:02
        Śladewska: Polskie akcje odwetowe w propagandzie OUN
        3 października 2013 | Publicystyka
        Spadkobiercy idei Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) rezydujący w Polsce, podjęli szereg działań, których celem było wyrównanie krzywd i pomniejszenie znaczenia obchodów 70. rocznicy ounowskiego ludobójstwa, dokonanego na Narodzie Polskim.

        Podpisywali apele o godne uczczenie ofiar polskich i ukraińskich, wystąpili do parlamentu Polski i Ukrainy o ustanowienie „Dnia pamięci i pojednania Polaków i Ukraińców”, ostrzegali przed „rozdmuchaniem przygasłego ognia narodowej wrogości”, obchody miały mieć negatywny wpływ na stosunki między państwami i spowodować uaktywnienie się nacjonalizmów po obu stronach. Szczególnie nagłośnili skutki operacji „Wisła” i polskie odwety.

        Specjalista od eufemistycznych określeń i obciążenia za barbarzyństwo OUN-UPA „innych” Myrosław Czech na łamach GW (12.05.2013) sygnalizował, że w latach 1944-1945 polskie formacje zbrojne spacyfikowały wiele wsi, gdzie mordowano kobiety i dzieci, wymienił Sahryń, Wierzchowiny i Pawłokomę, straszył zimną wojną z Ukraińcami w przypadku, gdyby parlament nie wsłuchał się w głos Kościoła i nie pamiętał o wspólnej uchwale o pojednaniu, podjętej w 2003 r. w 60. rocznicę rzezi wołyńskiej. Wymienione miejscowości należałoby opisać każdą oddzielnie. Przypomnę tylko historię Pawłokomy, gdyż na incydentalnym polskim odwecie pogrobowcy OUN-UPA zbudowali teorię o „odwetach”, a nawet o „spirali akcji odwetowych”.

        Wiktor Poliszczuk pisze: „Polskie akcje odwetowe to wymysł ukraińskiej nacjonalistycznej propagandy ostatnich lat” („Gorzka prawda”, s. 303, Toronto 2004). O odwetach nie wspomniał organizator rzezi Polaków Mykoła Łebed w swojej książce pt. „UPA”. W „Litopysie UPA” również ich się nie przytacza. W. Poliszczuk napisał, że przebadał setki dokumentów autorstwa struktur OUN-Bandery, nie ma w nich nic o akcjach ludności polskiej skierowanych przeciwko cywilnej ludności ukraińską. Polacy na Wołyniu zostali zaskoczeni bestialstwem uzbrojonych watah w broń palną i narzędzia gospodarcze, o odwetach nie było mowy. Zbyt późno rozpoczęto organizowanie 9 oddziałów AK, które miały wspierać największe ośrodki samoobrony. 27. Wołyńska Dywizja AK powstała na początku 1944 r., gdy większość Polaków była już wymordowana. Obszar działania Dywizji był ograniczony do niewielkiego obszaru, na styku trzech powiatów. Dowódca 27. Wołyńskiej Dywizji AK płk. Kazimierz Bąbiński wydał rozkaz zabraniający dokonywania samowolnych czynów odwetowych wobec ukraińskiej ludności cywilnej. Wycinek tego rozkazu brzmi: „Nie odwzajemniajmy się w walce, mordowaniem kobiet i dzieci ukraińskich (…) Z całą surowością będę pociągał do odpowiedzialności dowódców i żołnierzy, którzy posunęliby się do takich niegodziwych czynów. Podobny w treści rozkaz wydało dowództwo AK i BCh w Małopolsce Wschodniej i na Lubelszczyźnie.

        Rozkaz Szefa Sztabu Generalnego WP był kategoryczny: „Nie wolno dopuszczać się żadnych aktów gwałtu w stosunku do ukraińskiej ludności cywilnej”.

        Oczywiście na obszarze objętym operacją „Wisła” w walkach niezamierzenie ginęła ludność cywilna, za te tragedie odpowiada kierownictwo obu frakcji OUN. Rebelianci wystąpili przeciw Państwu Polskiemu, a nie jak utrzymują obrońcy OUN, przeciwko władzy komunistycznej, tego faktu nie przyjmują do wiadomości polscy prezydenci od Wałęsy poczynając. Prezydent Bronisław Komorowski w zmanipulowanym przemówieniu wygłoszonym w Łucku nawiązał do bratobójczych walk i polskich odwetów. Powiedział m.in.: „Powinniśmy także pamiętać o tych Ukraińcach, którzy w ramach zbiorowej odpowiedzialności za cudze zbrodnie padli ofiarą strasznego wojennego prawa odwetu z rąk polskich, na całym obszarze objętym konfliktem i walką narodów”. Co oznacza termin „cudze zbrodnie”? Czy ktoś ze słuchających zrozumiał o co chodzi. Z narodem ukraińskim w koalicji walczyliśmy z Niemcami i ich pomocnikami z OUN. Paradoksem historii jest to, że polscy prezydenci III RP czczą pamięć morderców 200 tys. Polaków, a nie reagują na szkalowanie polskich żołnierzy broniących resztek żywiołu polskiego na Kresach, i tych, którzy po wojnie bronili integralności granic państwa oraz życia i mienia mieszkańców.

        Za wyrażenie zgody przez władze Lwowa na otwarcie Cmentarza Obrońców Lwowa (czerwiec 2005 r.) strona polska zgodziła się na wzniesienie pomnika aktywistom OUN, którzy 3 marca 1945 r. zginęli w akcji odwetowej w Pawłokomie. Tragedia Pawłokomy została sprowokowana przez bojówki tzw. UPA i przez miejscowych ukraińskich szowinistów, współpracujących z Niemcami. Dlaczego doszło do odwetu właśnie w Pawłokomie? Na to pytanie odpowiada historyk dr Zdzisław Konieczny, w dokumentacyjnym opracowaniu pt. „Był taki czas, u źródeł akcji odwetowej w Pawłokomie” (Przemyśl 2005). Dr Konieczny przytacza zeznania świadków o makabrycznych mordach dokonywanych przez banderowców. Podaje nazwiska i wiele szczegółów, ja ograniczę się do najważniejszych wydarzeń.

        Wieś Pawłokoma uchodziła za najsilniejszy ośrodek nacjonalizmu ukraińskiego w pow. Brzozów. W 1938 r. mieszkało w niej 273 Polaków, 898 Ukraińców, wielu z nich przed wojną należało do UWO-OUN. Antypolską działalność wspierał ksiądz grekokatolicki i nauczyciel Mikołaj Lewicki. W czytelni „Proswity” urządzano festyny upamiętniające terrorystów z OUN – Białasa i Daniłyszyna, odpowiedzialnych za zamach na polityka i posła Tadeusza Hołówko. Na religijno-narodowych manifestacjach wzywano Polaków do wyniesienia się za San, „tu będzie Ukraina”. Prowodyrów aresztowano, ale konflikt narastał. Miejscowi nacjonaliści mieli nadzieję na powstanie, przy pomocy Hitlera zalążka przyszłej Ukrainy na Rusi Zakarpackiej – entuzjazm z tego tytułu i zbliżająca się wojna uświadomiła Polakom grozę sytuacji.

        W 1939 r. do Pawłokomy weszły wojska niemieckie, witane przez miejscową ludność ukraińską. Natychmiast Lewicki złożył doniesienie na Polaków i podał nazwiska tych, którzy udzielali pomocy polskim żołnierzom i ostrzeliwali Niemców. Z 12 zadenuncjowanych Polaków Niemcy aresztowali 5, pozostali zdołali ukryć się, życie uratował im Austriak, który jednego z zatrzymanych znał z wojska austriackiego z I wojny światowej. W wyniku ustalenia granicy niemiecko-sowieckiej, po dwóch tygodniach Niemcy opuścili Pawłokomę, z nimi wycofał się Lewicki, w Dynowie współpracował z Niemcami. Podczas okupacji sowieckiej z donosów Ukraińców wywieziono na Sybir 40 Polaków. Według wspólnej relacji 7 osób mieszkańców Pawłokomy, przed wywiezieniem ukraińscy sąsiedzi domagali się od radzieckiego komendanta zezwolenia na wymordowanie wszystkich Polaków, na co on nie wyraził zgody.

        Wywiezionych Polaków Ukraińcy oskarżyli o udział w walkach w 1920 r. Gdy to okazało się nieprawdą, wywózki wstrzymano. Szykany ze strony Ukraińców nadal trwały, podrzucano do zabudowań Polaków starą broń, co powodowało rewizję i aresztowania. Z sąsiedniej wsi Bartkówka leżącej w strefie granicznej władze sowieckie przesiedliły na Wołyń większość polskich mieszkańców.

        Po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej (czerwiec 1941 r.) Pawłokoma znalazła się pod okupacją niemiecką. Powrócił Lewicki i rozpoczął wojskowe szkolenie młodzieży ukraińskiej. Okupant niemiecki faworyzował Ukraińców, szykany z ich strony nie ustawały, z donosu Ukraińców Gestapo aresztowało i osadziło w Oświęcimiu (marzec 1943 r.) 4 Polaków i Ukrainkę sprzyjającą Polakom. Policja ukraińska rozstrzelała J. Michalika. Młodzi Ukraińcy z Pawłokomy zgłaszali się do Dywizji SS-Galizien, przyjęto 10 ochotników.

        Pod koniec 1943 r. zaczęli powracać z Wołynia wysiedleni Polacy z Bartkówki, ci, którym udało się przeżyć przekazywali wiadomości o masowych mordach Polaków przez UPA. Wywołało to strach polskich mieszkańców, pamiętających pogróżki o tym, że będzie u
        • matigrypl Re: Przemyskie a Wolyn 17.04.15, 19:07
          Pod koniec 1943 r. zaczęli powracać z Wołynia wysiedleni Polacy z Bartkówki, ci, którym udało się przeżyć przekazywali wiadomości o masowych mordach Polaków przez UPA. Wywołało to strach polskich mieszkańców, pamiętających pogróżki o tym, że będzie usuwanie obcych z „ukraińskich ziem”. Pawłokoma i Jawornik Ruski należały do wspólnego kuszcza OUN, trwała współpraca z ukraińską organizacją w Dynowie i posterunkiem policji ukraińskiej w Jaworniku Ruskim, gdzie szkolono młodych Ukraińców dla potrzeb UPA i SKW. W tym czasie już głośno mówiono „budem rizaty Lachiw”. Aresztowania Polaków miały miejsce w sąsiednich wsiach: Dylegowej i Jaworniku Ruskim, gdzie dwie polskie rodziny żywcem wrzucono do studni

          Zalążki polskiego ruchu oporu w Pawłokomie umocniły się w latach 1943-1944, na początku pluton liczył 12 osób. Nastroje antyukraińskie wzmogły się po aresztowaniu w kwietniu 1944 r. pod zarzutem przynależności do AK 5 mieszkańców Pawłokomy i 1 z Dylęgowej. Próba odbicia aresztowanych przez stacjonujący w terenie oddział AK nie powiodła się, aresztowani zginęli bez wieści. Przed nadejściem frontu wschodniego w powiecie brzozowskim wielu Polaków poniosło śmierć z rąk UPA, SKW, SB.

          Po wkroczeniu Armii Czerwonej Ukraińcy wypróbowaną metodą układali się z komendantem radzieckim, donosili gdzie stacjonują polskie oddziały podziemne, powodowało to liczne aresztowania. W Pawłokomie stacjonował radziecki oddział szkolny, po jego odejściu w styczniu 1945 r. sytuacja uległa znacznemu pogorszeniu. Do Pawłokomy przybyła bojówka UPA i uprowadziła 10 Polaków, Ukrainkę oraz 3 mieszkańców Dynowa. Ślad po nich zaginął. Prośby o wskazanie miejsca ich pochówku były zbywane drwinami. Polskie posterunki milicji były jeszcze słabe, nie gwarantowały bezpieczeństwa. W obawie przed zagrożeniem życia część mieszkańców Pawłokomy opuszczała wieś. W atmosferze rozpaczy zapadła decyzja o odwecie.

          Zalecenia dowództwa AK były jasne, kobiet i dzieci zabijać nie wolno. W akcji odwetowej z miejscową samoobroną brał udział poakowski oddział „Wacława”. Ukraińcom polecono zgromadzić się w cerkwi, kobiety i dzieci wypuszczono, mężczyznom zadano dwa pytania, kto uprowadził Polaków i gdzie są pochowani? Nikt na pytanie nie odpowiedział. Egzekucji dokonano na cmentarzu, świadkowie zeznali, że rozstrzelano ok. 120 mężczyzn, nie zginęła ani jedna kobieta, ani jedno dziecko. Pogrobowcy OUN-UPA podają 365 ofiar polskiego odwetu. Na ekshumacje nie wyrazili zgody. 5 października 1945 r. banderowcy dokonali zmasowanego ataku na Pawłokomę, Bartkówkę, Dylęgową i Sielnicę, UPA wzmogła ludobójcze działania, płonęły wsie, napadano na strażnice WOP, niszczono infrastrukturę, w 1947 r. operacja „Wisła” przywróciła spokój.

          Dziś Pawłokoma jest polską wsią. Na prośbę posbanderowców mieszkańcy wyrazili zgodę na ogrodzenie cmentarza i postawienie krzyży, nie zgodzili się na wzniesienie pomnika sprawcom tragedii. Pomnik postawiono. „Pojednawczą” uroczystość 13 maja 2006 r. zaszczycili prezydenci Kaczyński i Juszczenko oraz dostojnicy Kościoła katolickiego obu obrządków, Lubomyr Huzar i abp Józef Michalik. Prezydent Kaczyński przywołał zasługi Giedroycia, powiedział, że „Pawłokoma stała się dla Ukraińców symbolem tragedii ich narodu”, powtórzył za OUN-owcami nieprawdę o walkach bratobójczych i słowami modlitwy odpuścił winy. Juszczenko wzywał do pojednania, wybaczyć mogą tylko silni – powiedział. Mówcy nie wymienili z nazwy terrorystów, kolaborantów, morderców Polaków, z którymi Naród Ukraiński nie chce mieć nic wspólnego.

          Podczas wystąpień szermowano takimi pojęciami jak: naród, prawda oraz wygodną formułą „wybaczamy i prosimy o przebaczenie”, nie ustalono kto komu i za jakie przewinienia ma wybaczać. Prawda, która jest fundamentem chrześcijaństwa została ocenzurowana także przez dostojników Kościoła. Cel propagandowy został osiągnięty, świat dowiedział się jakimi zbrodniarzami byli Polacy. Oczywiście żadnej zbrodni nie można usprawiedliwiać, ale o złożonych przyczynach, które Polaków pchnęły do odwetu należało powiedzieć, czego nie powiedziano. Zaproszeni na tę imprezę banderowcy w mundurach byli usatysfakcjonowani. Polscy kombatanci, którzy w mundurach jechali do Porycka w 2003 r. na uroczystości 60. rocznicy upowskiego ludobójstwa na Ukrainę nie zostali wpuszczeni, zawiedzeni wracali znad granicy. W imię „strategicznego partnerstwa” można upokorzyć Polaków, nie wolno „drażnić Ukraińców” de facto kontynuatorów tradycji ukraińskiego integralnego nacjonalizmu.

          Monika Śladewska

          Myśl Polska, Nr 39-40 (29.09-6.10.2013)

          myslpolska.pl

          Tak wygląda prawda!!! Czy ktoś dostrzega różnice jakie pojawiają się w tekście zdegenerowanego banderowca? Propagandysty i członka V-tej kolumny banderowskiej.
          • Gość: ie Re: Przemyskie a Wolyn IP: *.cg-dialup.net 17.04.15, 22:45
            Wg mnie to było jednak napisane o zamordowanych Ukraińcach:

            Około 50% ofiar stanowiły kobiety, 35% to osoby powyżej 60 roku życia, a około 20 %
            to dzieci poniżej 15 roku życia. Większość ofiar zastrzelono. 53-letniego księdza Ołeksę Biłyka i jego 54-letnią żonę Marię zarąbano siekierami.
            • matigrypl Re: Przemyskie a Wolyn 18.04.15, 08:06
              Ciekawe skąd to wiesz gdy strona ukraińsko - banderowska nie wyraziła zgody na ekshumację. W tym przypadku, gdy banderland używa tego przypadku jako sztandarowego dla swojej propagandy oczywistym się wydaje wyjaśnienie w najdrobniejszych szczegółach! To samo dotyczy genezy doprowadzenia do finału. Pomijanie tych badań już stanowi fakt ze upaina ma nieczyste sumienie i prowadzi wredną i kłamliwą propagandę!!!
            • 99venus Re: Przemyskie a Wolyn 18.04.15, 09:07
              ja bym powiedział tak:
              -zakładając,że to wszystko jest prawdą to spotkało ich w 1945 roku to co spotykało Polaków już od kilku lat.
              -jeżeli większość ofiar zastrzelono to znaczy,że mieli szczęście,śmierć przyszła szybko.nikt ich nie mordował w sposób bestialski,ze szczególnym udręczeniem.
              -ksiądz był znany z wyjatkowo radykalnej postawy antypolskiej.być może pokazano mu do jak okrutnej smierci zachęcał.
              -działalność ukraińskich nacjonalistów doprowadziła do smierci przeszło 100 tysięcy ludzi,Ukrainie i Ukraińcom niczego nie dała oprócz hańby.z perspektywy lat można powiedzieć,że było najwiekszą katastrofą w historii stosunków polsko-ukraińskich ale.....
              -kto sieje wiatr ten zbiera burzę,nie trzeba było zaczynac.
              • Gość: josyp słoń a sprawa polska IP: *.play-internet.pl 19.04.15, 10:48
                słoń czy żyrafa jaka jest - każdy widzi. Bowiem ni ma takiego żwirza jak mawiał stary góral. A sprawa polska ?? szef FBI powiedział wczoraj że Polacy pomagali Niemcom mordować Żydów. Jezus Maria - też Żydzi :) Oni nam tego nie wybaczą !!
              • Gość: thanks Re: Przemyskie a Wolyn IP: *.ohtele.com 23.04.15, 23:30
                Cóż za wzruszające przykłady humanitaryzmu:zastrzelono, więc mieli fajną śmierć, a że czasami siekierą - to tylko taka lekcja poglądowa. A ogólnie wszystko to przejaw naszej wyższości moralnej, Zdaje się że w pewnym okresie Niemcy też coś mówili o swojej wyższości - jakaś podświadoma fascynacja?
                • matigrypl Re: Przemyskie a Wolyn 24.04.15, 06:40
                  Przeczytaj jeszcze raz swoją wypowiedź i udowodnij swoją wyższość moralną /banderowską?/ jeśli potrafisz się naśmiewać ze sposobu mordowania niewinnych ludzi!
          • chris1970 Re: Przemyskie a Wolyn 11.05.15, 10:19
            Wieś się nazywa Dylądogowa, nie Dylęgowa.
            W 1939 roku Rosjanie przesiedlili mieszkańców nie tylko Bartkówki, ale również Dąbrówki Starzeńskiej mieszkających przy głównej drodze aż wgłąb wsi w kierunku przysiółka Reszów. Stworzono pas graniczny, około 2 km od Sanu. Ludność polska była mocno inwigilowana, szukano wrogów narodu. Do szkoły wprowadzono ukraiński jako język nauczania.
    • chris1970 Re: Przemyskie a Wolyn 24.04.15, 11:34
      Wystarczy się zapoznać z historią każdej miejscowości z osobna.
      Słyszałaś o Pawłokomie, ale nie zainteresowałaś się sąsiednimi miejscowościami jak: Sielnica, Dylągowa w szczególności, Dąbrówka Starzeńska i Siedliska.
      Poczytaj coś o tych miejscowościach i ile osób zginęło z rąk banderowców, ile się potopilo w Sanie podczas ucieczki, kto spalił szesnastowieczny dwór w Dąbrówce Starzeńskiej, kto spalił Dylągowę.
      Mogę poopowiadać rodzinne historie, jeżeli źródeł pisanych będzie za mało.
      • Gość: aa Re: Przemyskie a Wolyn IP: *.ohtele.com 29.04.15, 20:53
        Dziś przeczytałem że w przemyskiem wiosną 1945 wymordowano ok. 4000 Ukraińców - oni to nazywają "mały Wołyń"
        • chris1970 Re: Przemyskie a Wolyn 30.04.15, 14:15
          Może źródło? I gdzie wymordowano te 4000. Myślę, że spokojnie taki wynik przyćmiłby Pawłokomę.
        • 99venus Re: Przemyskie a Wolyn 30.04.15, 15:41
          w Naszym Słowie to pisali?
          niestety ta liczba 4000 jest znacznie zawyżona.
      • 99venus Re: Przemyskie a Wolyn 30.04.15, 15:40
        stara banderowska metoda propagandy.o setkach spalonych wsi,tysiącach pomordowanych nie piszą bo tego ich zdaniem nie było ale jak w odwecie miesiące i lata po rozpoczęciu ludobójstwa doznali radości odwetu to krzyk na cały świat.
    • parton Re: Przemyskie a Wolyn 30.04.15, 09:35
      Ot, jak to się pięknie zafałszowuje historię. Retoryka wypowiedzi autorki przypomina mi treści zamieszczane w już nieistniejącym forum..... Ale - można powiedzieć, że liczba ofiar banderowców za linią Curzona była znacznie mniejsza niż np na Wołyniu. Wynikało to z faktu braku elementu zaskoczenia. Polacy tworzyli oddziały samopomocy, wystawiali warty, ukrywali się itd. Pomimo oficjalnego zakazu posiadania broni przez ludność cywilną nikt go nie przestrzegał. Jeszcze jedna kwestia, przegladając statystyki nt członków sotni upa wyraźnie widać, że byli nimi nie jakieś zielone ludziki w mundurkach ze sklepu z militariami lecz mieszkańcy okolicznych wsi, którzy zwoływali sie na akcje. , więc jeśli nawet następował odwet Polaków to mordowano Banderowców "w cywilu"...
      • matigrypl Re: Przemyskie a Wolyn 30.04.15, 12:28
        Nikogo z ukraińców nie zamordowano. Ginęli w czasie swoich banderowskich akcji lub w wyniku odwetu. Ludzie na tym terenie znali się jak łyse konie a ludność była wymieszana i wszyscy wszystko o sobie wiedzieli. Nietrudno było dociec kto zacz i jaki miał udział w banderowskich mordach /o! tu śmiało można pisać o mordowaniu!/. Gdyby Polacy ich zaskoczyli tak jak upa nas na Wołyniu to ofiary po stronie banderowskiej szły by w dziesiątki tysięcy!!! Można by wtedy mówić o anty Wołyniu.
        • Gość: Land Rover Re: Przemyskie a Wolyn IP: *.19-1.cable.virginm.net 30.04.15, 23:32
          Masz racje, sami się wymordowali - w Pawlokomie, Bachowie, Skopowie, Małkowicach, Brzusce i dziesiatkach innych miejsowości. Poszli do ziemi z dziką radością i sami się zakopali, a dzisiaj ktos robi afere o taki drobiazg jak 3-4 tysiące dusz ...
          • matigrypl Re: Przemyskie a Wolyn 01.05.15, 06:07
            No i po co ten banderowski sarkazm? Pokaż choć jeden przykład że to Polacy zaatakowali pierwsi i wyrżnęli klasycznie; po banderowsku, jakąś wieś lub swoich sąsiadów?!!!

            Wg waszej banderowskiej propagandy, przed wymierzeniem sprawiedliwości nigdy nic się działo i nagle atak na niewinne osoby? Do tego momentu polaków mordowały zielone ludziki? Każdy, nawet taki zboczony i zdegenerowany ktoś jak członek upa, ma prawo do obrony ale gdy robi z tego kabaret to staje się coraz bardziej żałosny i usuwa sam siebie na margines ludzkości! Bardzo mnie takie posty banderowców podbudowują bo wiem że to działa na niekorzyść nazistów z pod znaku tryzuba i przyspiesza proces unicestwienia tych gnoi. Dlatego apeluję o więcej niech świat się dowie na czym polega jestestwo banderowców!
            • parton Re: Przemyskie a Wolyn 01.05.15, 08:42
              Zasada jest prosta. Kazda akcja budzi reakcje...
              • Gość: aaaa Re: Przemyskie a Wolyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.15, 23:11
                No to teraz skup się i pomyśl reakcją na co była rzeź na Wołyniu
                • 99venus Re: Przemyskie a Wolyn 07.05.15, 09:10
                  to nie była reakcja to była potrzeba prymitywnej dziczy nacjonalistycznej ogarnietej żądzą mordu,gwałtu i rabunku.
          • 99venus Re: Przemyskie a Wolyn 01.05.15, 10:20
            spotkało ich to o co się sami od lat prosili.
            to była kara za mordowanych przed wojną,za zdradzieckie napady morderstwa we wrześniu 1939,za antypolską działalność w czasie wojny,za wpółpracę z Niemcami,za udział w mordowaniu polskich obywateli pochodzenia żydowskiego,za zwierzęce mordy w czasie akcji ludobójstwa,za całokształt nacjonalistycznego zdziczenia ukraińskiego.
            stwierdzam z ubolewaniem,że kara była niewspółmiernie łagodna w stosunku do winy.
            • matigrypl Re: Przemyskie a Wolyn 01.05.15, 13:44
              Tu trzeba dodać o ich współpracy z ruskami. Kacap do kacapa zawsze lgnie. Bardzo wielu Polaków zostało wywiezionych na Sybir lub zginęło w szwabskich obozach zagłady na wskutek ożywionej działalności ukraińskich kapusi. Mnóstwo ludzi ginęło też bo banderowcy donosili na nich ukraińskiej policji. Tak zginął mój szwagier i to już po wojnie w latach pięćdziesiątych. W zasadzie jest to dzicz turańska której mottem życiowym są mordy, rabunki i straszliwy sadyzm.
    • Gość: vs Re: Przemyskie a Wolyn IP: *.static.ip.netia.com.pl 02.05.15, 01:59
      jeszcze trochę i banderowcy zażądają od polaków przeprosin i odszkodowania za krzywdy. Bezwstydna propaganda upaińców nie ma granic, aby się przekonać wystarczy posłuchać tego ich rzecznika Łysyczenki, (czy jakoś tak się zwie)
      • Gość: aaaa Re: Przemyskie a Wolyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.15, 23:14
        Święte słowa - będą przecież musieli odreagować to że teraz ich cały czas zmuszają do przepraszania. Przygotuj się na więcej :)
        • 99venus Re: Przemyskie a Wolyn 07.05.15, 09:08
          zmuszają bo ta dzicz nacjonalistyczna nie jest w stanie pojąć,że po dokonanym ludobójstwie winna zyć przez lata na kolanach.
          • Gość: fakt Re: Przemyskie a Wolyn IP: *.toya.net.pl 07.05.15, 09:52
            Popatrz w lustro sam zachowujesz się jak dzikus a przecież wypowiadasz się - tak pewnie sądzisz -w imieniu wszystkich rodaków :)
            • 99venus Re: Przemyskie a Wolyn 11.05.15, 09:35
              ja się wypowiadam w imieniu swoim.patrzę w lustro i nie widzę w nim mordy Bandery,
              Szuchewycza czy też innej swołoczy upowskiej.
    • Gość: ... Re: Przemyskie a Wolyn IP: 194.187.250.* 10.05.15, 23:03
      W regionie chyba najwięcej Ukraińców zamordowano chyba w Piskorowicach: podawana są różne liczby -
      Wiesław Szota, Antoni Szcześniak (1973 r.): 300 osób
      ks. Władysław Piętowski (1988 r.): 350 osób
      Diaspora ukraińska, księga pamiątkowa ? ?Jarosławszczyna i Zasiannia 1031?1947? (1986 r.): 900?1344 Ukraińców (w tym 358 osób miało zginąć 18 kwietnia 1945 r.)
      Najwięcej Polaków zginęło w Wiązownicy - 91 osób.
      To potwierdza smutną prawdę że tu raczej mordowało się Ukraińców a nie na odwrót

      • matigrypl Re: Przemyskie a Wolyn 11.05.15, 06:28
        Po smutnych doświadczeniach z Wołynia broniono się o wiele skuteczniej bo taktyka upa została rozszyfrowana. Zastosowano prewencję i ataki wyprzedzające. Jeśli durnowaci banderowcy myśleli że w posunięciach taktycznych są mistrzami to się dowiedzieli tak jak szwaby że na blitzkrieg też wymyślono i zastosowano skuteczny sposób.
      • 99venus Re: Przemyskie a Wolyn 11.05.15, 09:38
        zakładając,że na tym terenie zlikwidowano większą ilość ukraińskich nacjonalistów niż im udało się wymordować Polaków to nie wiem dlaczego ta prawda miałaby być smutna.
        doznali tego co sami 2 lata wcześniej zafundowali Polakom.
        • darino Jan Wolyn 11.05.15, 10:55
          > zakładając,że na tym terenie zlikwidowano większą ilość ukraińskich nacjonalist
          > ów niż im udało się wymordować Polaków to nie wiem dlaczego ta prawda miałaby b
          > yć smutna.

          No tak, a na Wołyniu zlikwidowano większą ilość polskich nacjonalistów wcześniej, niż udało im się wymordować Ukraińców ...
          • 99venus Re: Jan Wolyn 11.05.15, 11:35
            na Wołyniu ukraińscy nacjonaliści mordowali kobiet,niemowlęta,dzieci,starców robili to w wyjątkowo bestialski sposób.mordowno bezbronną,cywilną ludność,która ani nie planowała ani nie miała zamiaru mordowania Ukraińców.
            wy stworzyliście organizację mającą na celu wymordowanie wszystkich Polaków,zaplanowaliście i dokonaliście ludobójstwa.a my tego nie robiliśmy i na tym polega fundamentalna różnica.
            im dłużej będziecie kłamali,zaprzeczali tym dłużej o zbrodni ludobójstwa ukraińskich nacjonalistów będzie się mówiło i pisało.nie licz też,że w nieskończoność polski prezydent będzie tolerował sąsiedztwo ludzi z czarno-czerwonymi barwami.
            • Gość: 69 Re: Jan Wolyn IP: *.cg-dialup.net 11.05.15, 22:54
              Niestety, biedaku rzeczywistość nie jest taka czarno-biała.
              Na łatwiejszym do zrozumienia przykładzie wytłumaczyć to można tak: do niedawna Żydów tylko ratowano, później wszyło jednak Jedwabne, dalej że nie był to wcale odosobniony przypadek, a tydzień temu Newsweek napisał że w czasie ostatniej wojny Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców. To dość poważne oskarżenie...
              • 99venus Re: Jan Wolyn 12.05.15, 09:34
                nie martw się o stosunki polsko-izraelskie.my sobie z tym damy radę.lepiej opisz jak to dzielny naród Ukraiński we współpracy z Niemcami mordował Żydów.
          • Gość: darino Re: Jan Wolyn IP: *.toya.net.pl 11.05.15, 12:28
            ddaaarriiiiinow
            • matigrypl Re: Jan Wolyn 11.05.15, 13:47
              Co to jest, darku? Dostałeś czkawki intelektualnej? Ty wychowany i wyszkolony w najlepszych intelektualnych bunkrach banderowskich zacząłeś myśleć? Jestem zszokowany bo byłem przekonany że indoktrynacja po upowsku ma nieodwracalne skutki. Jednak można się wam do doopy dobrać i zrobić z was ludzi!!!
              • Gość: 69 Re: Jan Wolyn IP: *.cg-dialup.net 11.05.15, 22:59
                A które szkoły lepsze: banderowskie czy bolszewickie? stacjonarne czy zaoczne? dzienne czy nocne?
                • Gość: kazik Re: Jan Wolyn IP: *.bois.qwest.net 12.05.15, 02:55
                  rozsadny wpis gonzalesa.do tego tylko dodam,ze warto sobie poszperac i zapoznac sie co nieco z
                  fundacja bylego brytyjskiego premiera Blaira,jak rowniez z tym o czym obecny papiez mowil na
                  temat tzw.grup radykalnych po religiach.a mowil interesujaco.i na podstawie pracy tych obu panow,dojdzie w koncu do tego,ze te animozje Polsko-Ukrainskie[takze dotyczy to innych krajow],
                  jednym slowem znikna i zanikna.i dodam,ze to bedzie jakby na zlosc wielu tu sie wpisujacym tez.
                • 99venus Re: Jan Wolyn 12.05.15, 09:35
                  w waszym przypadku wszystkie były dobre.w każdych pobieraliście nauki.
                  • parton Re: Jan Wolyn 12.05.15, 21:51
                    Czytam to wszystko i uwierzyć nie mogę. Kolejny raz banderowskie pokłosie wybiela się na siłe jak tylko może stosując iście Goebbelsowskie metody o tym kłamstwie powtórzonym po stokroć. Z taką intensywnością wypisują te bzdury, że pewnie sami już w nie uwierzyli :). W tym konflikcie Polska nie była nigdy agresorem. Tu agresor był jeden - OUN i UPA. OUN wydał dekret o eksterminacji ludności uważanej za nieukraińską. Mordowano Polaków, Żydów, Słowaków i innych. Mordowano również Rusinów z małżeństw mieszanych oraz tych, którzy nie chcieli się przyłączyć. Ludobójstwo to było odgórnie zaplanowane i z premedytacją, bestialsko przeprowadzone. W wyniku tej akcji zginęło wg szacunków od 100 do 150 tysięcy Polaków, Rusinów około 10 tys czyli w przybliżeniu 10%. Ta liczba zawiera tych wymordowanych również przez UPA. Teraz po latach jakoś się o tym mało pamięta i na siłę zakłamuje historię. Proszę na litość DOŚĆ TYCH BREDNI!!!! Ukraińcy nigdy nie byli stroną pokrzywdzoną, co więcej odszkodowania za Akcję Wisła powinien zapłacić rząd Ukrainy, bo zakierzońscy Rusini zapłacili deportacją za przymusową kolaborację z UPA. Nie mili wyboru..... alboś z nami alboś pod ziemią....
                    • 99venus Re: Jan Wolyn 13.05.15, 03:39
                      mam dziwne przeczucie,że do bękartów po Banderze i Szuchewyczu zamieszkujących(niestety) w Polsce ta prawda nie dotrze nigdy.
                      • matigrypl Re: Jan Wolyn 13.05.15, 06:04
                        Ciekawe dlaczego ten banderowiec 6na9 nie powołuje się na źródła ukraińskie gdzie wykazano bezspornie że to banderowcy pokonali szwabów. Polaków chronili na wszystkie możliwe sposoby a ich humanitaryzm to największe osiągnięcie na tle innych narodów. Nie zamordowali ani jednego żyda a wręcz przeciwnie stale ich dorabiali w przeciwieństwie do innych nacji.Na Wołyniu nigdy nie było Polaków więc nie mogli ich wymordować. Pełno jest też tekstów jak to ohydna propaganda stara się ile może zohydzić wizerunek bohaterskiego bandziora upowca. Ty chyba 6na9 zdajesz sobie sprawę że upaińcy są na tyle durnowaci że połkną każdą bzdurę serwowaną urzędowo. Chyba też wiesz że takie teksty po za waszym państwem nie mają sensu bo tam przeważnie mniej lub więcej ludzie myślą!
    • Gość: \m/ Zniżki dla weteranów, kary dla ich krytyków IP: *.toya.net.pl 16.05.15, 13:17
      Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko podpisał ustawę, która uznaje prawny status uczestników walk o niepodległość kraju w XX wieku, w tym członków Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA). www.tvn24.pl/ukraina-ustawa-uznajaca-prawny-status-bojownikow-o-wolnosc-podpisana,542858,s.html
      • 99venus Re: Zniżki dla weteranów, kary dla ich krytyków 16.05.15, 21:16
        czyli wychodzi na moje-parszywy kraj,upadłe państwo i do tego jeszcze kilku pozytecznych idiotów w Polsce udających,że wszystko w porządku.
    • Gość: Spokojny Zostali bohaterami i mordercami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.15, 11:07
      W regionie przemyskim mordowaniem Ukraińców zajeła się zbrojna organizacja Armia Krajowa i uwazana jest za swoje zbrodnie za organizację bohaterską wśród Polaków.

      Natomiast na Wołyniu mordowaniem Polaków zajęła się zbrojna organizacja UPA i uważana jest za swoje zbrodnie za organizację bohaterską wśród Ukraińcow na Ukrainie.

      Tak AK jak też UPA w swoich krajach cieszą się szacunkiem.Z tym,ze na Ukrainie AK uznawana jest za organizację zbrodniczą
      Odwrotnie jest w Polsce gdzie AK cieszy się szacunkiem a UPA uznawana jest za organizację zbrodniczą.
      • 99venus Re: Zostali bohaterami i mordercami 18.05.15, 13:53
        Armia Krajowa wykonywała wyroki,mordowali ukraińscy nacjonaliści.sądząc po licznych wpisach ukraińskiej swołoczy nacjonalistycznej polska reakcja na bandyckie wyczyny UPA była zdecydowanie za słaba.
        każdy naród wybiera sobie bohaterów-Ukraińcy wybrali morderców,ludobójców,bandytów.
        GRATULACJE!
        • matigrypl Re: Zostali bohaterami i mordercami 18.05.15, 19:12
          Konflikt Numer 11 (151) 2009

          W ostatnim okresie ukazała się praca „naukowa” Ihora Iljuszyna pod tytułem: (1939-1945) UPA i AK konflikt w Zachodniej Ukrainie.

          Jest to, według opiniodawców autora pierwszy zapis, który w „obiektywny” sposób obejmuje całość tematyki ludobójstwa w „Zachodniej Ukrainie” dokonanego przez OUN UPA. Napisał go profesor dr habilitowany itd. itd.
          Nie jest moją intencją pisanie jakichkolwiek recenzji o książce. Zabrałoby mi chyba więcej czasu i miejsca od recenzowanej pozycji. Postaram się jedynie napisać kilka uwag, w sprawach, które są mi bliskie, znane z autopsji i ze szkoły jeszcze powszechnej (tak przed wojną nazywano dzisiejszą podstawówkę). A trochę uczyłem się o historii i geografii.
          Ale najpierw kilka słów o samym tytule książki. Porównywanie UPA do AK - to jest już sam w sobie podstawowy absurd samego tytułu książki. UPA była zbrodniczą formacją, czy to się komu podoba czy nie. UPA nie wojowała z sobie równymi, uzbrojonymi, jednostkami partyzanckimi. Wycinała w pień całe nacje bez względu na wiek i płeć zabijanych. Najpierw wspólnie z Niemcami wymordowała setki tysięcy Żydów, później ponad 200 tysięcy Polaków i 80 tysięcy Ukraińców – swoich pobratymców. Wszystkie „bitwy” – to mordowanie osesków, kobiet, starców. I to stanowi „chwalebny” wzór „chwalebnego” przeciwnika UPA. Uzbrojony żołnierz kontra – dziecko lub starzec.
          AK natomiast nie podejmowała walk z bezbronną ludnością ukraińską. Wojowała tylko z uzbrojonymi zarówno – Ukraińcami jak i Niemcami. Na przykład walki 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej o Kowel, Parczew. Wyzwoliła Lubartów, Kock, Firlej. Formacja ta nie zbroczyła swoich rąk krwią niewinnych ludzi, chociaż w odwecie czasami miała okazję to uczynić.
          Kolejny człon tytułu: „Konflikt”. Konflikt to „zatarg”, „spór”, „starcie się interesów sprzecznych, zawikłanie” (M. Arct – Słownik wyrazów obcych, Warszawa 1947). Czy w zakres powyższych definicji można wcisnąć wymordowanie 200 tysięcy bezbronnych Polaków i 80 tysięcy również bezbronnych Ukraińców, gdy jedna strona półprzytomna od lęku i grozy chowa się w zbożach, lasach, w przygotowanych wcześniej kryjówkach, druga zaś ściga uciekających i zabija każdego, często zadając mu przed śmiercią nieludzkie męczarnie, pali i rabuje? Czy to można nazwać „sporem”, „starciem się sprzecznych interesów”, „konfliktem”? I wreszcie trzeci człon tytułu. „W Zachodniej Ukrainie”. Ot i mamy zwykłą propagandę. W latach 1939 - 1945 nie istniało państwo Ukraina. Na Kresach Wschodnich istniała Rzeczpospolita Polska uznana prze cały świat z wyjątkiem Niemców i Rosji Sowieckiej. Polska była jedynie w tych latach pod okupacją sowiecką i niemiecką. Tymczasem „historyk” nie chce o tym wiedzieć. Ponadto w całym tekście powtarzają się słowa: „w granicach obecnej Polski”. Natomiast ani razu autor nie użył określenia w granicach ówczesnej Polski. Jak na „obiektywnego” historyka to coś nie jest tak.
          Już na samym początku autor pisze: „Tak czy owak, mimo że wspomnienia tragicznych kart przeszłości w stosunkach ukraińsko-polskich są wciąż żywe, to wśród ukraińskich historyków i polityków istnieje też nadzieja, że da się stworzyć taki historyczny schemat tych relacji, który nie będzie obrażał żadnego z narodów i przez wszystkich zostanie uznany za kompromisowy” (str. 24 dop. AM). Po prostu „krakowskim” targiem stworzyć najlepszy sposób pisania historii. To nikogo nie obraża.
          Zarzuca się Polakom niszczenie cerkwi na Chełmszczyźnie. Zgadza się! Ileś tam cerkwi zostało rozebranych. To są fakty, których jako takich obalić się nie da. Ale gdzie jest tego przyczyna? Autorzy takich stwierdzeń nie chcą wiedzieć o tym, że Chełmszczyzna była pod zborem carskim. Tam nie było zabawy. Tam była wyraźna eksterminacja Polaków. Ileż Polaków zaludniło Syberię? Były wywózki, które wzbogaciły Rosję o wielu wielkich ludzi. Wywożono Polaków, budowano cerkwie, by zrusyfikować ten region – nie zukrainizować! A jak wiadomo cerkwie stanowiły klucz do rusyfikacji. I właśnie część tych cerkwi, po odzyskaniu przez Polskę niepodległości świecących pustkami, została rozebrana, bowiem owe cerkwie zostały Polakom po prostu narzucone przez carską Rosję. O tym też warto wspomnieć i podpowiedzieć „obiektywnym” historykom. Ponadto, czy rozebranie kilku cerkwi usprawiedliwia tak wielkie ludobójstwo?
          Kolejna sprawa. Jakżeż łatwo jest żonglować materiałem, nie dając możliwości ani miejsca na rzetelne rozmowy, czy wyjaśnienia. W książce jednym ciurkiem (str. 141 - 143) robi się wyliczanki ba, powołuje się nawet na polskie materiały, wszystkich potyczek z UPA, podaje się jakieś liczby strat w ludziach, pomijam w tej chwili czy są to duże czy małe, ale bez wyjaśnienia czy nawet krótkiego komentarza robią one wrażenie na czytelniku.
          Można by tak długo wyliczać. Miłośnicy hitleryzmu mogliby robić wyliczankę jak to Polacy robili na przykład zamach na Kutscherę, zamach pod Arsenałem, zaginął przecież tam niewinny kierowca niemiecki, niewinny człowiek, ile to pociągów wysadzili Polacy, ile to ludzi zginęło przy tej „okazji”. Miłośnicy stalinizmu także mogliby robić wyliczanki, i wskazywać ile to zwolenników komunizmu zginęło z rąk ludzi, którzy nie chcieli się poddać reżimowi stalinowskiemu. Mogli to pisać bardzo miłymi okrągłymi słowami tak jak to czyni pan Iljuszyn. Nie pisze się ani jednym słowem o tym co było przyczyną i jaką cenę miały te fakty. Nie podaje się prawie żadnych liczb zamordowanych Polaków. Podaje się, że morderstwu wina leżała po obu stronach. Że to Polacy byli przyczyną powstałej podczas wojny sytuacji. Że to wszystko działo się za przyczyną już niemieckiej okupacji. Ciekawe twierdzenie? W ten sposób można pisać i pisać. Po prostu cała książka to forma propagandy – można powiedzieć – gebelsowskiej. Mówcie, mówcie a zawsze coś zostanie.
          Książka ubrana w piękny język (zasługa to tłumaczek?) jednak nawet najpiękniejszy język nie zastąpi słowa prawdy... Ludobójstwo pozostanie ludobójstwem...

          Antoni Mariański
          • 99venus Re: Zostali bohaterami i mordercami 18.05.15, 20:29
            łgarstwa upowskiej propagandy są wyjątkowo miałkie.w zderzeniu z dokumentami,zeznaniami świadków ukazauję ich całkowita mizeria mentalna.Ale oni będą kłamali w dalzym ciagu-maja teraz ustawę,która zachęca ich do łgarstw.
            Naiwność ukraińskiej propagandy polega na nadziei,że uda im się zmienić fakty-a to jest niemozliwe.
            ukraińscy bandyci z UPA dokonali ludobójstwa,którego ofiarą padło przeszło 100 tysięcy polskich obywateli.nie ma o czym z nimi dyskutowac.
          • Gość: ...... Re: Zostali bohaterami i mordercami IP: *.cg-dialup.net 18.05.15, 23:00
            Na stronie 144 tej ksiazki ciekawa cytata - meldunek dla wolynskiego delegata Rzadu RP z 31.01.20144: "To co obecnie dzieje się na terenie wiejskim, niczym się nie rozni od bestialstw, jakich dokonywaly bandy ukrainskie na Polakach. O.P. urzadzaja wypady na wsie ukrainskie, przepedzaja z nich Ukraincow, zabieraja inwentarz, a cale osiedla pala. Tych sposrod Ukraincow, ktorzy nie zdolaja zbiec, strzelaja na miejscu, nie wylaczajac podobno kobiet i dzieci."
            • Gość: kazik Re: Zostali bohaterami i mordercami IP: *.bois.qwest.net 18.05.15, 23:47
              pewnie jestescie potomkami tej niesprawiedliwosci i to po obydwu stronach.wiadomo,ze kazdy bedzie sobie rzepke skrobal i historie wybielal pod siebie.a ja sie pytam,Gdzie jest milosc i skrucha ? i to po obydwu stronach ? obie strony chrzescijanskie.gdziez wiec stosowanie "tzw.Zlotej Reguly ?". i zaczac nalezaloby od siebie,a najwiecej tu do powiedzenia i to po obydwu stronach winno miec religijne kaplanstwo.tylko wyglada na to,ze za takiego ducha zabierze sie w
              koncu sam papiez.dokladnie jak to zrobil z Ameryka i Kuba i robi z Izraelem i Palestyna.on[papiez]
              takze bedzie przedmurzem dla Nowej,Starej Europy i wszyscy w koncu to zaakceptuja,takze
              obecni na slowa przeciwnicy Polski i Ukrainy.malo tego,jeszcze wspolnie beda sie w jednej lawce modlic takze z jeszcze innymi wyznawcami religijnymi.ekumienizm juz blisko,czy ktos to
              akceptuje czy nie.Bog nie na parade dal nam,ludziom,Swe Slowo[Jego do nas list].
            • matigrypl Re: Zostali bohaterami i mordercami 19.05.15, 06:31
              UJAWNIŁ SIĘ CHYBA NOWY BANDEROWIEC?

              Rzadu RP z 31.01.20144.

              Jeśli jesteś w stanie z całą powagą na jaką stać głupka cytować fakty jakie będą miały miejsce za mniej lub więcej 18000 lat to uświadom sobie jak jesteś zindoktrynowany, bezkrytyczny i podatny na banderowską propagandę??? Mnie to specjalnie nie dziwi bo taka jest natura ukraińska a zwłaszcza banderowsko - upowska! Może masz jeszcze w zanadrzu jakieś perełki z propagandy V-tej kolumny banderowskiej? Chętnie się pośmiejemy.
              • parton Re: Zostali bohaterami i mordercami 20.05.15, 17:33
                Naród bez korzeni i historii... W tym właśnie miedzy innymi tkwi problem, że państwo Ukraina powstało jakby zupełnie przypadkowo. Po rozpadzie Związku Radzieckiego republiki zyskały mozliwość samostanowienia, nie inaczej stało sie z ukraińską SSR. Ludzie zamieszkujący te tereny nagle dowiedzieli się, że od dzis sa Ukraińcami i bez znaczenia był fakt czy są Tatarami, Ormianami czy Rusinami. Jednak sama niepodległość jeszcze nie cementuje państwa - do tego potrzebna jest świadomość narodowościowa. I tak np Rosjanin z Doniecka miał w głębokim poważaniu Rusina ze Lwowa.... Politycy postanowili zjednoczyc to państwo tworząc mu fikcyjna historię. Najpierw powoływano sie na martyrologie wielkiego głodu (bo przecież niczego wcześniej nie było....) a potem wyprano wizerunek Bandery czyniąc z niego bohatera nieskazitelnie rycerskiego... Niemal Lancelot..... :). Później była już tylko propaganda....... Miliony młodych ludzi na Ukrainie uczy sie o nieskazitelnych wojownikach o wolność narodu, o żołnierzach co to z karabinem w ręku stanęli przeciw okupantowi niemieckiemu i sowieckiemu.... o rzeziach i ludobójstwie nie ma tam wcale mowy o tym, że kadry UPA szkoliły sie w SS tez jakoś zapomniano jak również o tym, że ten ich wielki bojownik skazany w Polsce za morderstwo pod koniec zycia jak szczur ukrywał sie pod polskim paszportem (jakos nie ukraińskim... ).
                • 99venus Re: Zostali bohaterami i mordercami 21.05.15, 09:42
                  sama prawda za wyjatkiem ostatniego zdania:nie mógł mieć ukraińskiego paszportu bo takiego państwa wtedy nie było.
                  • parton Re: Zostali bohaterami i mordercami 21.05.15, 22:38
                    Małe sprostowanie. Banderze tak mocno przetrącono "kręgosłup ideologiczny", że ukrywał się po polskim paszportem mimo całej dozy nienawiści jaką ją darzył. Ta Polska właśnie dała mu poczucie bezpieczeństwa. Chichot historii......
                    • darino Re: Zostali bohaterami i mordercami 21.05.15, 23:16
                      > Małe sprostowanie. Banderze tak mocno przetrącono "kręgosłup ideologiczny", że
                      > ukrywał się po polskim paszportem mimo całej dozy nienawiści jaką ją darzył. Ta
                      > Polska właśnie dała mu poczucie bezpieczeństwa. Chichot historii......

                      Małe sprostowanie - jeśli chodzi o Stepana Banderę, to jedynym obywatelstwem, jakie posiadał było obywatelstwo polskie. Dlatego "ukrywał się po polskim paszportem". Chyba większość Polaków ma przetrącony "kręgosłup ideologiczny", ponieważ ukrywa się pod polskim paszportem :).
                      • 99venus Re: Zostali bohaterami i mordercami 22.05.15, 12:25
                        oberbandyta Bandera był Ukraińcem posiadającym polskie obywatelstwo.poprzez swoje czyny z tego obywatelstwa sam zrezygnował.w czasie wojny podjął czynną współpracę z niemieckim okupantem.na zaszczyt uważania się za polskiego obywatela nie zasłużył.po wojnie-jak trwoga to do boga,posługiwał się sfałszowanym polskim paszportem.jeszcze przez 5 lat ten polski paszport go chronił.dopiero w 1950 roku sprawiedliwość dopadła tego sku...syna a pamięć ludzka nie pozwala mu spokojnie spoczywać w grobie.i taka jest prawda o Stefanie Banderze,ukraińskim nacjonaliście,sojuszniku Hitlera,mordercy i autorze ideologii ludobójstwa w którym zginęło przeszło 100 tysięcy prawdziwych polskich obywateli.
                        • darino Zostali oszustami 22.05.15, 16:48
                          1. Obywatelstwa nie traci się "przez swoje czyny".
                          2. W czasie wojny "polska konspiracja" posługiwała się sfałszowanymi ausweissami, co zasługuje na naganę :)
                          3. To nie polski paszport chronił Banderę przez kilka lat, lecz głęboka konspiracja. Nie sądzę, aby sowiecki zabójca obawiał się polskiego paszportu :)
                          4. W sumie to nie wiemy jak mu się spoczywa w grobie ...
                          5. Tych 100 tysięcy obywateli jest tak samo polskie, jak Stepan Bandera. Narodowość i obywatelstwo to nie to samo :).
                          • 99venus Re: Zostali oszustami 22.05.15, 21:27
                            1.Jeżeli ktoś nie uznaje państwa,którego jest obywatelem,zwalcza to państwo,działa na jego szkodę,dopuszcza się zbrodni to traci moralny tytuł do uznawania za obywatela.
                            dokonujemy moralnej oceny osoby tego bandyty a nie prawnej.niestety Bandera przed sądem już nie stanie.
                            2.Ausweissy otrzymali polscy obywatele przymusowo od okupanta.jakim dowodem legitymował się w czasie wojny Bandera.po wojnie miał fałszywy polski paszport nie na swoje nazwisko.
                            3.to włąśnie ten paszport na fałszywe nazwisko pozwolił przeżyć Banderze 5 lat zanim sprawiedliwości stało się zadość.
                            4.nie wiemy ale pewnie syn,taki sam nacjonalista jak ojciec komfortowo sie nie czuje kiedy grobowiec tatusia jest systematycznie niszczony.
                            5.tych 100 tysięcy polski obywateli to nie to amo co Bandera.oni nie byli ani mordercami ani ludobójcami.BANDERA BYŁ.
                            6.narodowość i obywatelstwo nie zawsze są tożsame.w przypadku Bandery jest to oczywiste.powstaje jednak pytanie dlaczego w chwili zagrożenia chronił się polskim paszportem?do czegoś ta Polska była tej kanalii potrzebna.
                            Nie jest miło być rodakiem zbrodniarza na taką skalę.ludzie przyzwoici zazwyczaj wstydzą się
                            takich koneksji.Ukraińcy miezkający w Polsce idą w zaparte negując fakt ludobójstwa,wypierają się licznych bestialstw,kłamią i zaprzeczają faktom.należy więc domniemywać,że utożsamiają się z ideologią Bandery i czynami upowskich bandytów.dziwne,że polskie obywatelstwo i polskie paszporty was nie uwierają.
                            doceniam twoje zaangazowanie w obronę przegranej,wyjatkowo podłej sprawy ale faktów nie zmienisz.co najwyżej utrwalisz w polskiej świadomości wizerunek rezuna.ale może o to ci chodzi?
                            • Gość: kazik Re: Zostali oszustami IP: *.bois.qwest.net 23.05.15, 00:09
                              pytanie:kto to sa Ukraincy mieszkajacy w Polsce ? czy to z dziada pradziada rodowici Ukraincy ?
                              czy to z dziada pradziada Polacy zamieszkujacy kiedys Ukraine ? bo znam wielu z tamtych stron i
                              uwazaja sie przewaznie za mundrych i po powrocie do Polski,zawsze chca byc na piedestale,czy
                              to nawet w pilce noznej[tradycje ze soba poprzynosili i uwazaja sie za prawdziwych Polakow,a w
                              wielu wypadkach rdzenna ludnosc uwazali za druga kategorie,takze po klubach].i jak tylko mogli,
                              narzucali swa nalecialosc calemu krajowi,takze w przeklinaniu i to ochydnym.do kogo wogole te
                              tereny przez wieki nalezaly ? Turcji ? Rosji ? Polski ? wyglada na to,ze tam zawsze byla dzicz,ktora na uwadze miala przezycie we wszelki sposob kolejnego dnia.na tym podlozu
                              mentalnosc byla budowana i pewnie wogole sie wiele nie zmienila,biorac pod uwage UE.ktore
                              rozumie,ze tam nie da rady zaprowadzic demokracji zachodniej,bez korupcji.
                      • parton Re: Zostali bohaterami i mordercami 23.05.15, 22:16
                        Nie do końca :). Po wypuszczeniu przez Niemców z więzienia wrócił do Lwowa i co zrobił? Ogłosił powstanie niepodległej Ukrainy!!! Za co oczywiście Niemcy go internowali. Więc mógł??? ;).
            • 99venus Re: Zostali bohaterami i mordercami 19.05.15, 11:52
              chyba ten cytat a nie cytata.
              jak się ukaże kolejne wydanie dzieła tego ukraińskiego historyka to się dowiemy jeszcze wielu innych ciekawych "faktów" wyssanych z brudnego palucha banderowskiej propagandy.
              powinniście do tego dorobić jeszcze listę spalonych wsi ipodać nazwiska ofiar.
              bardzo ubolewam,że podawane przez ukraińskiego łgarza wydarzenia nie miały miejsca.
              • matigrypl Re: Zostali bohaterami i mordercami 19.05.15, 14:46
                Bo ten upowiec ani"cytaty" tylko pisaty a ściślej przepisywaty!!!
            • Gość: ................. Re: Zostali bohaterami i mordercami IP: *.cg-dialup.net 21.05.15, 23:31
              Ten dokument ma sygnature - to jest polski dokument przechowywany w polskiej bibliotece. Dla czytajacych bez umiejetnosci rozumienia tekstu wyasniam: mowi on z grubsza o tym ze bestwialsta poskie na Wolyniu nie roznily sie niczym od bestwialst ukrainskich.
      • Gość: mat120 nieprzemakalni IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.15, 14:38
        Gość portalu: Spokojny napisał(a):
        W regionie przemyskim mordowaniem Ukraińców zajeła się zbrojna organizacja Armia Krajowa
        Tak AK jak też UPA w swoich krajach cieszą się szacunkiem.

        Tłumaczenie głupawemu banderowcowi różnicy między AK i UPA mija się z celem. To chyba oczywiste.:) To, że istnieje i może tutaj pisać swoje brednie to wystarczający dowód małej skuteczności owych tzw. "mordów" AK. A szkoda, chciałoby się powiedzieć.....
    • darino kresowiactwo chyba się popłacze :) 19.05.15, 16:52
      wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Ukrainski-i-polski-IPN-powoluja-komisje-historykow,wid,17550051,wiadomosc.html?ticaid=114e48
      • 99venus Re: kresowiactwo chyba się popłacze :) 19.05.15, 21:55
        dlaczego Kresowiacy mają płakać?
        historycy niech się spotykają i debatują.to przecież niczego nie zmienia.to nie historycy tylko politycy ukraińscy mają się uderzyć w piersi i przede wszystkim zerwać z kontynuacją ukraińskiego nacjonalizmu.wiesz bardzo dobrze,podobnie jak ja,że nigdy sie nie przyznacie do ludobójstwa i bestialskiego wymordowania przeszło 100 tysięcy polskich obywateli.
        tak więc nie ma się czym podniecać.
        • matigrypl Re: kresowiactwo chyba się popłacze :) 20.05.15, 06:43
          Z kim oni chcą rozmawiać? Wołodymyr Wiatrowycz, stojący na czele ukraińskiego IPN, urodził się w 1977 roku we Lwowie. Od młodych lat związany był z ukraińskim ruchem nacjonalistycznym, m.in. z Młodzieżowym Kongresem Nacjonalistycznym (MNK), młodzieżówką OUN-Bandery. W roku 2002 stanął na czele powołanego z inicjatywy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (banderowskiej) â?? Centrum Badań Ruchu Wyzwoleńczego (CDWR), instytucji, która otrzymała za zadanie propagowania na Ukrainie pozytywnego, propagandowego obrazu OUN-UPA.


          Czyżby na całej welikoj ukraine nie znaleziono jednego neutralnego historyka?

          Urządzanie wystawy katyńskiej w samym centrum banderyzmu nie jest dobrym pomysłem bo legitymizuje banderowską propagandę. Jeżeli mordowali ruskie to dlaczego nam nie wolno? Ten fakt świadczy niezbicie jak się skończy to całe ustalanie historii!
          • Gość: kazik Re: kresowiactwo chyba się popłacze :) IP: *.bois.qwest.net 21.05.15, 03:34
            wszystko w mentalnosci wschodu.juz Francuzi o tej mentalnosci pisali w latach 20-tych,ze jest
            100 lat za ksiezycem.i mieli racje.spojrzcie na mentalnosc krajow zachodu.np.wczoraj odbylo sie spotkanie "dwoch wrogow",nastepcy tronu brytyjskiego i bylego szefa partyzantki Irlandzkiej.i jak
            ono wygladalo ? jak sie zakonczylo ? i z jaka na przyszlosc perspektywa ? tylko brac przyklad,a za
            przykladem Boga,przebaczac,jak i On tego dokonal wobec ludzkosci,i to calej,lacznie z tymi,
            ktorzy i Go wydali i go przybijali do krzyza.tu sie okaze i wielkosc i moc i zwyciestwo !!!!!!!
            • Gość: dark chyba się popłaczę :) IP: *.dynamic.chello.pl 21.05.15, 08:04
              > za przykladem Boga,przebaczac,jak i On tego dokonal wobec ludzkosci,i to calej,lac
              > znie z tymi,
              > ktorzy i Go wydali i go przybijali do krzyza.tu sie okaze i wielkosc i moc i zw
              > yciestwo !!!!!!!

              Zdaje się, że Go wydali, osądzili i przybili do krzyża Rodacy znad Jordanu.
              • Gość: senex Re: chyba się popłaczę :) IP: *.centertel.pl 21.05.15, 09:16
                Rzymianie ukrzyżowali Jezusa zgodnie z planem Najwyższego.
              • Gość: kazik Re: chyba się popłaczę :) IP: *.bois.qwest.net 21.05.15, 18:51
                nie zupelnie masz racje,poniewaz wydac mogli,osadzic wedlug prawa tez,ale nie wydac wyrok i
                ukrzyzowac.a tak na boku,to ta cala sprawa z Panem Jezusem byla juz zaplanowana duzo duzo wczesniej,i to wlasnie dlatego,by Bog w cieleniu czlowieka,mogl zaplacic za kazdego wine[poniewaz KAZDY jest grzesznym,jako potomek Adama i tylko ktos doskonaly mogl ludzkosc
                od tej niedoskonalosci wykupic].dziekujmy wiec za milosc Boga do nas i za Jego czyn.i uwierzmy.
      • Gość: mat120 z banderowcami ku prawdzie...:) IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.15, 12:06
        To nie smutne jest a raczej śmieszne:) Trzeba panu Kamińskiemu pogratulować wyboru banderowskiego "partnera" , który w istocie nie jest historykiem a zwykłym propagandzistą.
        To doprawdy jest niezwykłe, że polski IPN, po tylu doświadczeniach, nadal wierzy że z historycznymi oszustami da się dociec prawdy, od dawna zresztą znanej....
        • 99venus Re: z banderowcami ku prawdzie...:) 24.05.15, 10:10
          faktem jest,że IPN przez wszystkie lata swojego istnienia w kwestii ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów dokonał niewiele.Zajety był breweriami i profanowaniem prochów ge.Sikorskiego i wydawaniem debilnych komunikatów w tej sprawie.
          • darino Re: z banderowcami ku prawdzie...:) 24.05.15, 10:23
            Być może IPN odkrył, że żadnego ludobójstwa nie było ?
            • 99venus Re: z banderowcami ku prawdzie...:) 24.05.15, 11:38
              I wtedy wielkie marzenie ukraińskich nacjonalistów i popłuczyn po upowskich bandytach by się spełniło.ale na całe wasze nieszczęście są zeznania,dokumenty,zdjęcia.
              im dłużej będziecie kłamali i zaprzeczali tym dłużej infamia będzie trwała.
              nie macie szans na ucieczkę od tej zbrodni ludobójstwa.
    • Gość: abc Re: Przemyskie a Wolyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.15, 16:21
      nareszcie :novorossia.today/banderyzmowi-w-polsce-zdecydowane-nie/
      www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20150528/REGION00/150529682
      • Gość: gość Re: Przemyskie a Wolyn IP: *.przemysl.hypnet.pl 03.06.15, 10:04
        wiadomosci.onet.pl/kraj/skandal-tomasz-siemoniak-szkoli-banderowcow-z-oun/s16wys
        • matigrypl Re: Przemyskie a Wolyn 03.06.15, 17:26
          Ten człowiek gdyby tylko słyszał o honorze to powinien sobie w ten zakuty łeb strzelić. Ciekawie zapowiada

          się sytuacja gdy jednak ktoś go uświadomi że takie sprawy jak honor czy godność jednak jeszcze obwiązują?
          • matigrypl Re: Przemyskie a Wolyn 03.06.15, 17:28
            Chyba że to ukrainiec /siemoniuk/?
      • 99venus Re: Przemyskie a Wolyn 03.06.15, 18:29
        uważam,że to władze samorządowe i państwowe są powołane do rozwiazywania tego rodzaju problemów.nie popieram samowolnej działalności ale jest faktem,że władze od lat nie zrobiły NIC aby nielegalnie postawiony pomnik ku czci bandytów zlikwidować.dlatego też reakcja osób niszczących ten haniebny pomnik była jedynie możliwą.
        głupki samorządowe i państwowe nie są w stanie zrozumieć,ze ten pomnik nawet jeżeli zostanie będzie systematycznie niszczony bo tego wymaga sprawiedliwość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka