Dodaj do ulubionych

Słowo na niedzielę

IP: *.toya.net.pl 11.03.18, 10:16
wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/arcybiskup-konrad-krajewski-biskup-ubogich-jalmuznik-papieski/pzbjg0g
Nie powiem że Franciszek jest świętym za życia bo zgodnie z Ewangeliami tylko Bóg jest Święty, nie powiem że jest ojcem bo tylko jeden jest Bóg Ojciec, powiem tylko że Franciszek jest zwierzchnikiem zepsutego Kościoła, najlepszym przynajmniej z tych mi znanych. Jak wielka jest różnica pomiędzy Nim a JPII i jak wielkie jest zepsucie polskiego Kościoła, polskich kardynałów,biskupów czy księży widać tak że tylko człowiek nie widzący nie może tego dostrzec.
Moim zdaniem z Polaków,osób duchownych to tylko arcybiskup Konrad Krajewski zasługuje na uznanie. Jeśli sie mylę i znacie takiego księdza to napiszcie.
Obserwuj wątek
    • Gość: lolek Re: Słowo na niedzielę IP: *.toya.net.pl 11.03.18, 11:19
      Jan Paweł II był agentem CIA.

      Napisał o tym książkę Carl Bernstein, ikona światowego dziennikarswa (wraz z Bobem Woodwardem ujawnił aferę Watergate, która w konsekwencji doprowadziła do dymisji prezydenta USA Richarda Nixona).

      Jest w niej wiele ciekawych faktów, np. o tym, jak CIA za pomocą Watykanu i silnych jeszcze wpływów Kościoła wpłynęło na decyzję Komitetu Noblowskiego, który w 1979 chciał przyznać nagrodę Nobla abp. Romero (zastrzelonego w 1980 r. przez prawicową dyktaturę w Salwadorze). CIA nie chciała do tego dopuścić, bo wzmocniłoby to tzw. teologię wyzwolenia i opór społeczeństw Ameryki Łacińskiej przed zainstalowanymi przez Waszyngton, prawicowymi zbrodniczymi juntami w wielu krajach (z Chile na czele). W zamian za to Watykan i CIA przeforsowali Nobla dla Matki Teresy, która propagowała działalność charytatywną (działalność charytatywna to wg prawicowej idei idealny substytut takich lewackich wynalazków jak państwowa pomoc społeczna, ubezpieczenia zdrowotne). No i Matka Teresa też miała sporo za uszami, jej działalność doskonale zbadał i opisał brytyjski dziennikarz Christopher Hitchens: krytykapolityczna.pl/swiat/ciemna-strona-matki-teresy/

      W 1992 r. Bernstein (cztery lata przed wydaniem książki "His Holiness") pisał o tym, jak JP2 z Reaganem i CIA opracowywali strategię dla Polski, by zrobić wyrwę w bloku sowieckim: www.carlbernstein.com/magazine_holy_alliance.php

      O regularnych spotkaniach JP2 z wiceszefem CIA przy mahoniowym stole w Watykanie, opowiadał też, w głośnym dokumencie brytyjskie BBC, tenże... wiceszef CIA. Ujawnił on, jak JP2 wspólnie z CIA działał przeciw społeczeństwom Ameryki Łacińskiej (np. poprzez nominacje biskupów sprzymierzonych z prawicowymi juntami i nie reagujących na zbrodnie tamtejszych reżimów), równocześnie podkopując komunizm w Europie Wschodniej.

      W Polsce, kraju po 1989 r. zniewolonym przez Watykan, oczywiście te fakty były cenzurowane. Co jest w sumie zabawne (świetnie obrazuje współczesną katocenzurę), zważywszy na to, że ujawniali je najsłynniejsi dziennikarze jak Carl Bernstein i najpotężniejsze media informacyjne (jak BBC) na świecie...
      • Gość: Jan Re: Słowo na niedzielę IP: *.toya.net.pl 11.03.18, 13:19
        Prawda o Kościele jest niezwykle istotna nie tylko dla wiernych ale też głównie dla niego samego. To jedyna szansa na jego przetrwanie. Wydaje mi się że Franciszek poprzez powrót do ewangelicznych wartości próbuje Kościół ratować. Niestety jest już w podeszłym wieku i nie wiadomo czy kolejny papież pójdzie drogą przez Niego wskazaną. Chyba że będzie ostatnim z papieży.
        • Gość: gosc Re: Słowo na niedzielę IP: *.toya.net.pl 11.03.18, 13:38
          To rządzi całym światem
          www.facetnormalny.pl/pieniadz-i-rzadzi-swiatem/
      • matlak2 Re: Słowo na niedzielę 11.03.18, 19:53
        Gość portalu: lolek napisał(a):

        > Jan Paweł II był agentem CIA.
        >
        > Napisał o tym książkę Carl Bernstein, ikona światowego dziennikarswa (wraz z Bo
        > bem Woodwardem ujawnił aferę Watergate, która w konsekwencji doprowadziła do dy
        > misji prezydenta USA Richarda Nixona) [...]
        -----
        .. . a stan wojenny w Polsce został wprowadzony za cichą zgodą i w porozumieniu z JP II oraz USA. Nie wiedzieli o nim towarzysze z Kremla (umiejętnie zwodzeni przez gen. Jaruzelskiego) oraz "Solidarność". Tuż przed północą 12 grudnia 1981 r. JP II zamknął się w kaplicy swojej prywatnej rezydencji w Castel Gandolfo (o czym doskonale powinien pamiętać kard. Stanisław Dziwisz ), w której modlił się do białego rana. Trzy dni wcześniej rozmawiał z gen. Jaruzelskim, który powiedział mu, że tylko taka akcja ma szanse uratować kraj od "wizyty" ok. 300 -tysięcznych sił Układu Warszawskiego . A tak w ogóle obaj panowie spotykali się osobiście aż 6 razy, w tym 3 razy prywatnie. Czy degradacja gen. Jaruzelskiego oznacza podobną akcję wobec JP II?
        • Gość: lolek Re: Słowo na niedzielę IP: *.toya.net.pl 12.03.18, 02:30
          To jest całkiem możliwe. Gdyby spojrzeć na historię lat 70. i 80. nie politycznie, ale ekonomicznie, to wyglądała ona tak:

          * W latach 70. socjalistyczna Polska – podobnie jak państwa Ameryki Łacińskiej czy Afryki – ochoczo korzystała ze strumienia petrodolarów płynącego do zachodnich banków i brała masę kredytów o zmiennym oprocentowaniu (oprocentowanych na 1,4-1,8% rocznie). Stąd mnóstwo inwestycji infrastrukturalnych w tym czasie, Coca-Cola na półkach sklepowych i duży sentyment do czasów Gierka.

          * Na przełomie lat 70. i 80., w związku z wprowadzeniem przez Stany Zjednoczone polityki wysokich stóp procentowych (oprocentowanie kredytów wzrosło z 1,4-1,8% do ponad 8%), Polska zaczęła tracić możliwość obsługi długu zagranicznego – wpadła w taką samą spiralę długów, jak dzisiejsza Grecja.

          * W kwietniu 1980 r. delegacja bankierów zachodnich przybyła do Polski (podobnie jak czyniła to w przypadku zadłużonych krajów Afryki i Ameryki Płd.) na rozmowy w sprawie warunków spłaty kredytów. Zachodni bankierzy zażądali ograniczenia dotacji do podstawowych artykułów żywnościowych w celu szybszej spłaty zadłużenia. Rząd się zgodził.

          * Podwyżki były jednak źródłem olbrzymich protestów społecznych w kraju i bezpośrednią przyczyną strajków w Stoczni Gdańskiej, Szczecińskiej i w wielu innych miejscach kraju. Można powiedzieć, że „Solidarność” powstała dzięki ówczesnej „Trojce”, która próbowała wymusić na Polsce (tak jak dziś na Grecji) cięcia wydatków socjalnych. 21 postulatów sierpniowych to nie były postulaty wprowadzenia kapitalizmu, wręcz odwrotnie, to były przede wszystkim postulaty socjalne, a nie polityczne…

          * Zachodni bankierzy z niepokojem patrzyli na prawdziwie lewicową, związkową hołotę, tym bardziej że w tym samym czasie Polska przestała obsługiwać swoje zadłużenie (płatności z tytułu odsetek i spłaty kredytów przekroczyły przychody z eksportu). W dzisiejszej terminologii ekonomicznej należałoby powiedzieć, że nasz kraj w roku 1980 ogłosił upadłość. Poziom długów był tak duży, że – tak jak dziś Grecja – właściwie nie mieliśmy prawa samodzielnie wyjść ze spirali zadłużenia.

          * Polska, podobnie jak większość zadłużonych krajów Trzeciego Świata, otrzymywała jednak oferty nie do odrzucenia – umorzenie sporej części długów za cenę zmiany modelu gospodarczego, zlikwidowania wielu przywilejów socjalnych i otworzenia prawie 40-milionowego rynku zbytu dla zachodnich koncernów – tylko pod tym warunkiem Kluby Paryski i Londyński mogły umorzyć nam długi.

          * Oczywistym jest, że tej zmiany nie dało się wprowadzić w porozumieniu z największym wówczas związkiem zawodowym w tej części Europy. Dlatego Jaruzelski, chcąc uspokoić zachodnich bankierów (i przy okazji Moskwę) zdecydował się (wzorem Ameryki Południowej) na dyktaturę. Nie ma lepszych warunków do demontażu socjalizmu i wprowadzania neoliberalnych recept niż dyktatura wojskowa, co pokazuje historia Chile (Pinochet) oraz większości krajów Ameryki Łacińskiej, Indonezji itd.

          * 13.12.1981 gen. Jaruzelski, przemawiając do narodu, równocześnie mrugał okiem do zachodnich bankierów: „Przed nami trudny okres. Po to, aby jutro mogło być lepiej, dziś trzeba uznać twarde realia, zrozumieć konieczność wyrzeczeń. (…) Nasze działania nie zagrażają nikomu. Mają jeden cel: usunięcie zagrożeń wewnętrznych, a tym samym zapobieżenie niebezpieczeństwu dla pokoju i współpracy międzynarodowej. Zamierzamy dotrzymywać zawartych umów i porozumień. Pragniemy, aby słowo Polska budziło zawsze szacunek, sympatię w Europie i w świecie”. Przy okazji internował nie tylko działaczy Solidarności, ale i wielu ideowych działaczy PZPR z Edwardem Gierkiem na czele.

          * Zachodnie banki przyjęły stan wojenny z umiarkowanym optymizmem. Wall Street Journal (21 stycznia 1982) pisał: „Wielu amerykańskich bankierów uważa, że autorytarne rządy typu radzieckiego są najlepszą gwarancją odzyskania pieniędzy pożyczonych Polsce” (tak jak gwarantowały to im autorytarne rządy w Ameryce Łacińskiej). Jak pisał kiedyś Janusz Rolicki, wraz ze stanem wojennym skończył się w Polsce socjalizm. Partia przestała sprawować realną władzę. Przejęło ją bezideowe wojsko i biurokraci. Podobnie uważa prof. Jadwiga Staniszkis – stan wojenny to według niej polska wersja rewolucji wojskowo-biurokratycznej.

          * Jaruzelski szybko zaczął realizować politykę cięć socjalnych. W lutym 1982 r. ceny żywności podniesiono średnio o 250 proc, np. mleko podrożało z 2,90 do 10 zł. Polacy zaczęli mieć olbrzymie problemy z kupnem podstawowych produktów, olbrzymia część produkcji szła na eksport (co miało pomóc w spłacie długów). Puste półki zostały głównym argumentem używanym przeciw tym, którzy mają czelność z rozrzewnieniem wspominać socjalizm (choć była to polityka narzucona przez Zachód).

          * W 1986 r. Polska stała się członkiem Międzynarodowego Funduszu Walutowego i oficjalnie przyjęła politykę tzw. dostosowania strukturalnego – promowania modelu wzrostu opartego na eksporcie i taniej sile roboczej, kosztem rozwoju opartego na popycie wewnętrznym. To był pewien dogmat transformacji ustrojowej, którego do dziś żadna siła w Polsce nie może podważyć.
    • jeremiasz_obyty Moje Słowo na niedzielę... 11.03.18, 12:22
      Wierzę tylko w siebie, bo sam jestem swoim Kościołem. W każdym Kościele istnieje inne słowo na niedzielę uzależnione od psychiki tego duchownego co je w danym dniu wygłasza. Jedni głoszą politykę a drudzy robią wodę z mózgu owieczkom by je nie stracić ze stada. Większość duchownych swoimi kazaniami męczą wiernych. Ambona kościelna nie powinna być amboną myśliwską!
      Jak zwykle tylko nowy i to Gość portalu: Jan napisał coś takiego:

      "Powiem tylko że Franciszek jest zwierzchnikiem zepsutego Kościoła, najlepszym przynajmniej z tych mi znanych."

      Jak można wśród zwanych zepsutymi i to na czele z szefem Firmy zasłużyć na uznanie, ciemny Janie?

      Dzisiaj słowem na niedzielę jest słowo "Zakazane niedziela" ale na jak długo ono starczy? W pażdzierniku zmieni się na polowanie z ambon na wyborców.
      • Gość: Jan Re: Moje Słowo na niedzielę... IP: *.toya.net.pl 11.03.18, 13:50
        Jak można wśród zwanych zepsutymi i to na czele z szefem Firmy zasłużyć na uznanie, ciemny Janie?

        "Powiedział też do niektórych,co ufali sobie że są sprawiedliwi a innymi gardzili,te przypowieść: Dwóch ludzi przyszło do świątyni,żeby się modlić.jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił:Boże dziękuję Ci że nie jestem jak inni ludzie ,zdziercy,oszuści,cudzołożnicy albo jak ten celnik.Zachowuje post dwa razy w tygodniu,daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: Boże, miej litość dla mnie grzesznika!
        Powiadam wam : ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem ,kto się wywyższa, będzie poniżony, akto się uniża, będzie wywyższony.'
        Ewang. wg św Łukasza 18,9-14

        Jeśli nawet ten szef Firmy nie był w przeszłości w porządku czy teraz swoim postępowaniem nie zasługuje na uznanie?

        Ja mogę być ciemny, a Ty swoim Kościołem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka