upowiec
27.05.05, 07:20
PRZEMYŚL. W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Przemyślu w ciągu zaledwie
kilku miesięcy zwolniono - bezprawnie, jak stwierdził sąd - kilku
pracowników, którzy teraz otrzymali wysokie odszkodowania. W ich miejsce
zatrudniono innych, których umowy o pracę skonstruowano w ten sposób, że są
nie do ruszenia. Z WORD poginęła też część rzeczy należących do ośrodka.
Wszystko to działo się w krótkim okresie, gdy instytucją kierował Edward S.,
szef przemyskiej "Samoobrony" i jednocześnie kanclerz Wyższej Szkoły
Gospodarczej, gdzie nader chętnie kształcą się czołowi aktywiści partii
Andrzeja Leppera.
O Edwardzie S. stało się głośno, gdy wyszło na jaw, że jego uczelnia staje
się kuźnią kadr "Samoobrony". Studiuje tam grupa działaczy w biało-czerwonych
krawatach, m.in. znane posłanki "Samoobrony" Maria Zbyrowska i Wanda
Łyżwińska. Zasługi S. muszą być dla partii duże, skoro został szefem
powiatowych struktur tego ugrupowania, wymienianym nawet jako kandydat do
straty z pierwszego miejsca listy wyborczej "Samoobrony" w okręgu krośnieńsko-
przemyskim.
- Jego nominacja na szefa WORD była krokiem politycznym, w ramach
podziękowania dla "Samoobrony" za wejście w koalicję rządzącą województwem.
Szybko jednak zaczęły się kontrowersje. Pojawiły się zarzuty, że zatrudnia w
WORD ludzi "Samoobrony". To, jak i później rozpad koalicji, były powodami
nieprzedłużenia mu umowy o pracę - mówi wysoki urzędnik urzędu
marszałkowskiego.
- Do dzisiaj nie możemy pozbierać się ze spadkiem po moim poprzedniku.
Szacuję, że za poprzednich rządów WORD stracił około 200 tysięcy złotych -
mówi obecny szef ośrodka Zdzisław Chomik.
Edward S. kierował przemyskim WORD-em zaledwie trzy miesiące, w 2003 roku.
Jego działalność od początku wzbudzała sporo kontrowersji. Wraz z nastaniem
rządów S. zaczęły się niezrozumiałe dla większości pracowników redukcje
kadrowe. Z przeżywającego poważne trudności finansowe ośrodka zwalniano
ludzi, na ich miejsce przyjmując nowych, w dodatku na dziwnych zasadach.
Pracowników przyjętych przez S. nie da się teraz zwolnić, bo tak
skonstruowano dla nich umowy o pracę. W kwietniu 2003 roku, pod koniec okresu
pracy Edwarda S., w WORD-ie zjawiła się kontrola z urzędu marszałkowskiego. W
czasie kontroli dyrektor był nieobecny.
"Wobec niepokojącej sytuacji finansowej Ośrodka (wynik finansowy ujemny)
niezrozumiałe jest zwiększanie zatrudnienia i ponoszenie dodatkowych kosztów
związanych z dublowaniem wynagrodzeń na niektórych stanowiskach pracy. W
wyniku kontroli ustalono, że w okresie lutego i marca w Wojewódzkim Ośrodku
Ruchu Drogowego zatrudniono sześć osób z czego dwie na okres do 31.08.2007,
jedną osobę na okres do 30.04.2006 i jedną osobę na okres do 31.05.2006.
Umowy o pracę nie zawierają klauzuli o możliwości wcześniejszego ich
rozwiązania" - czytamy w dokumencie pokontrolnym. Wśród nowo przyjętych
znalazł się m.in. syn dyrektora.
- Skutki zwalniania ludzi przez poprzedniego dyrektora ponoszę teraz ja.
Zgodnie w wyrokami Sądu Pracy, który te zwolnienia uznał za bezprawne, płacę
wysokie odszkodowania. Jednej z pracownic WORD musiał niedawno wypłacić ponad
30 tysięcy złotych odszkodowania, kilka innych spraw zakończyło się ugodami
na kwoty odszkodowania w wysokości 11 tysięcy i ponad 42 tysięcy złotych -
mówi dyrektor Chomik.
Według niego, WORD stracił w podobny sposób łącznie około 200 tysięcy
złotych. W tym roku ośrodek wystąpił przeciwko byłemu dyrektorowi na drogę
sądową, domagając się zwrotu części bezpodstawnie wydanych pieniędzy. Sprawa
trwa.
Według obecnego dyrektora w przemyskim WORD za rządów działacza "Samoobrony"
w bezprawny sposób, z naruszeniem procedur przetargowych, za niską cenę
sprzedano jeden z samochodów. Nie można się także do dzisiaj doliczyć części
sprzętu biurowego, wykładziny, krzeseł, biurek.
Były dyrektor WORD był dla nas nieuchwytny. Jego telefon komórkowy nie
odpowiadał. Nie przepada on zresztą za dziennikarzami. Jakiś czas temu, gdy
pytaliśmy go o studentów "Samoobrony" kształcących się na jego uczelni,
odłożył słuchawkę.
Do tematu powrócimy.
SZYMON JAKUBOWSKI
sjakub@pressmedia.com.pl
tel. (17) 852 55 55, w.210, kom. 697 635 913
Super Nowości z dnia 25_05_2005