Dodaj do ulubionych

Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabraknie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 18:36
Nasi zasłużeni/nikt nie wie w czym/ znowu ośmieszą nasze miasto.Mali biedni niedocenieni z reguły życiowi nieudacznicy znowu zaczynają jątrzyć.Patrz artykuł;

Kombatanci chcą odwołania ukraińskich uroczystości
anna gorczyca
2007-04-16, ostatnia aktualizacja 2007-04-16 17:55


Czy władze Przemyśla zabronią Ukraińcom zorganizowania obchodów 60. rocznicy akcji ,,Wisła"? Takich działań domagają się przedstawiciele środowisk kombatanckich. Grożą, że jeśli prezydent miasta nie odwoła tych uroczystości, wyjdą na ulice z transparentami pokazującymi "tchórzostwo i sprzedajność władz".
Związek Ukraińców w Polsce organizuje w Przemyślu w dniach 28-31 kwietnia uroczystości upamiętniające 60. rocznicę akcji ,,Wisła". Zaplanowano m.in. konferencję naukową, mszę świętą, panichidę na cmentarzu w Pikulicach, pokazy filmów i reportaży na temat powojennych deportacji. Na konferencję zaproszono historyków z Polski, Ukrainy i Słowacji. - Chcemy pokazać różne aspekty tej operacji. Konferencja ma służyć poznaniu prawdy i pojednaniu - wyjaśnia Piotr Tyma, prezes Związku Ukraińców. Tymczasem na dwa tygodnie przez imprezą do prezydenta i Rady Miejskiej w Przemyślu trafił list podpisany przez przewodniczących ośmiu organizacji kombatanckich działających w Przemyślu.

Zdaniem kombatantów Związek Ukraińców w Polsce daje dowody antypolskości. ,,Szczytem ich bezczelnych żądań jest domaganie się honorów i odszkodowań dla członków band UPA, wyrównania rzekomych krzywd wyrządzonych przesiedlonym w ramach akcji »Wisła «” - czytamy w liście.

Sprzyjanie Związkowi Ukraińców, "umożliwienie im demonstrowania nienawiści do Polski, tu w Przemyślu", to według kombatantów tchórzostwo albo żenująca niewiedza. Ich zdaniem Ukraińcy będą demonstrować antypolskość i nie chcą, żeby to się działo w Przemyślu.

Kresowiacy i kombatanci uważają, że rezolucja rady miasta, w której zadeklarowano chęć przekazania Związkowi Ukraińców w Polsce Narodnego Domu, świadczy o sprzyjaniu wrogom Polski. Przedstawiciele kombatantów domagają się od władz Przemyśla odwołania "antypolskich" obchodów 60. rocznicy akcji ,,Wisła". Zagrozili, że jeśli władze nie zareagują na ten apel, kombatanci wyjdą na ulice z "transparentami pokazującymi prawdziwe oblicze ZUP oraz tchórzostwo i sprzedajność władz miasta".

Przedstawiciele środowisk kombatanckich nie chcieli rozmawiać z ,,Gazetą". Witold Wołczyk z Urzędu Miasta w Przemyślu poinformował: - We wtorek prezydent Przemyśla spotka się z kombatantami. Będzie okazja, żeby każda ze stron przedstawiła swoje racje.

Piotr Tyma: - Z argumentacją przedstawioną w tym piśmie trudno nawet polemizować. Ci sami ludzie używali tej samej retoryki w poprzednich latach, gdy organizowaliśmy Festiwale Kultury Ukraińskiej, protestowali, gdy powstawała szkoła ukraińska w Przemyślu. Wtedy władze udawały, że nic się dzieje. Ciekaw jestem, czy tak się stanie i w tym przypadku. Czy dla świętego spokoju, żeby nikomu się nie narazić, obecne władze Przemyśla też uznają, że nic się nie dzieje, że to, co robią te środowiska kombatanckie, to nie jest szantaż, nie jest to obrażanie. A na koniec dodam, że tak naprawdę miasto nie ma nic do organizacji naszych uroczystości, bo nie korzystamy z pomocy żadnej miejskiej instytucji. Jestem bardzo ciekawy, czym zakończy się spotkanie władz miasta z kombatantami.

Przedstawiciele środowisk kombatanckich protestowali nie tylko przeciwko organizowaniu ukraińskich festiwali. Ostro zareagowali również na pomysł przekształcenia Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Przemyślu na Państwową Wyższą Szkołę Wschodnioeuropejską. Wtedy również argumentowali, że jest to działanie antypolskie, bo uczelnia otworzyłaby się dla studentów z Ukrainy.
Obserwuj wątek
    • Gość: impro Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.centertel.pl 16.04.07, 18:57
      niedługo biologia zrobi swoje, i nie będzie problemów ze środowiskiem kombatanckim
      • Gość: zoolog Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 19:12
        Powinno się wziąć tych "kombatantów" za łeb nad wiadro i im ten jad spuścić.
    • Gość: zoolog Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 19:14
      Aha. Mógłby ktoś publicznie tutaj na forum policzyć ile może mieć najmłodszy
      kombatant lat?
      • jobrave Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn 16.04.07, 19:55
        Pisałem w innym wątku: oddać Ukraińcom, to wszystko na co mają papiery nie
        ogladając się na to, jak oni tam we Lwowie zamierzają postąpić z polskimi
        nieruchomosciami. Wówczas przestanie istnieć w Przemyślu problem ukraińskich
        rewindykacji. Jeśli zaś chodzi o "komabatantów" , to jest tam kilkoro Sybiraków,
        kresowiaków, weteran Armii Czerwonej, paru AK=owców i kilunastu młodych
        ludzich, spolrewnionych z kresowiakami. Organizatorzy obchodów są obywatelami RP
        narodowości ukraińskiej i wolno im organizować manifestacje, konferncje, imprezy
        kulturalne itp. jeśli nie godzą w porządek prawny RP.
        Swoja drogą taka impreza byłaby bardzo interesująca - ze względu na możliwość
        skonfrontowania tez nt. Akcji "Wisła" głoszonych przez Polaków z tezami Ukraińców.
        Jeśli dojdzie do demonstracji ze strony kombatantów, to znów o Przemyślu bęzie
        głośno na świecie. Będzie ciekawie : reporterzy zagranicznych stacji tv,
        radiowych, gazet. Ot taka darmowa promocja miasta na całym świecie.
        • Gość: Skinheads OI!!! Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.in-addr.btopenworld.com 17.04.07, 04:10
          Ja bym z nimi pojechal krotko, wpier..... niech sie kabany nie panosza w
          Polszy;-).
          Zdrowia!!!
    • Gość: Blady Bronek Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 19:47
      Ja bym jednak nie stawiał tak radykalnie tej sprawy. Po pierwsze, chciałbym
      zobaczyć co to za organizacje tak prostestują i kto się podpisuje pod tym
      protestem. Fakt faktem, że ci ludzie, często bardzo boleśnie dotknięci
      działalnością UPA, jakoś nie potrafią wykazać zachwytu nad tego typu
      inicjatywami. Jakoś tam staram się ich rozumieć, chociaż inaczej na to patrzę.
      Mnie bezpośrednio, z racji wieku, nie dotknął ukraiński terror, ale moją
      najbliższą rodzinę już i owszem. Z drugiej strony, patrząc zupełnie chłodno na
      tę sprawę, to warto się zastanowić, czy ci ludzie nie mają odrobiny racji. Z
      pewnością dla nikogo nie jest niczym przyjemnym, gdy wojsko otacza jego dom,
      jego wioskę, każe się pakować i opuścić dom, miejsce zamieszkania od kilku
      pokoleń i deportuje kilkaset kilometrów dalej. Nikt nie odmawia tym ludziom
      prawa, do upamiętnienia tych wydarzeń i niewątpliwych cierpień, doznanych przy
      tej okazji przez wielu niewinnych ludzi. Ale tak samo, jak Rosjanie są
      przekonani, że wojna zaczęła się w czerwcu 1941r. z chwilą zaatakowania ich
      kraju przez Niemców, tak samo Ukraińcy powszechnie uważają, że Akcja Wisła,
      była jakąś nagłą, niespodziewaną, bezpodstawną i represyjną akcją wymierzoną w
      niewinną ludność ukraińską. Właściwie nawet nie wiadomo z jakiego powodu. A
      przecież Akcja Wisła nie była powodem, tylko skutkiem. Ukraińcy jakoś nie chcą
      pamiętać 60 tysięcy zamordowanych Polaków, setek spalonych wsi, terroru jaki
      siała UPA i powszechnego wśród ludności ukraińskiej poparcia dla tej formacji
      zbrojnej. Czy można było nieprzeprowadzać tej akcji? Moim zdaniem można ją było
      przeprowadzić w bardziej humanitarny sposób. Ale nieprzeprowadzenie tej akcji
      wiązałoby się z całą pewnością z wielomiesięcznymi lub nawet kilkuletnimi
      walkami z UPA, co kosztowałoby życie setek polskich żołnierzy, oraz dalsze
      ofiary wśród polskiej ludności cywilnej. O tym nie wolno zapominać. Jeśli zaś
      chodzi o jak to ujęto w artykule "honorów i odszkodowań dla członków UPA", to o
      ile ta informacja jest prawdziwa, to uważam to za szczyt tupetu i bezczelność
      niebywałą. To tak jakby członkowie Waffen SS domagali się dzisiaj przyznania
      uprawnień kombatanckich od rządu RP.
      • jobrave Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn 16.04.07, 20:08
        Odszkodowań i przeprosin, domaga się Światowy Kongres Ukraińców mający główną
        siedzibę w Kanadzie. Prezes Kongresu - Askold Łoziński, robi od czasu, do czasu
        różne zadymy i straszy polskie władze międzynarodowymi konsekwencjami, na
        szczęście nikt się tym nie przejmuje, ani prezydent czy rząd Ukrainy ani
        prezydent czy rząd RP. I słusznie. Odsyłam do wątku na temat Akcji "Wisła".
        • Gość: przemyslanin2006 Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.mcon.pl 17.04.07, 00:36
          Dwa miesiące temu odbyła się juz jedna konferencja - jedynie słusznych świadków
          i recenzentów tamtych tragicznych wydarzeń. Teraz kolej na tych troche "mniej
          słusznych" i nikomu nie powinno to przeszkadzać, a wręcz przeciwnie, skoro mają
          byc na tym prezydenci Polski i Ukrainy. W nadzieji, że - jak pisze jobrave -
          biologia z czasem to załatwi, czekam na taka konferencję. Ona rzeczywiście może
          wypromowac miasto - jako NORMALNE, szanujące swoje ponad tysiącletnie tradycje
          tolerancji (tu przeciez ok. roku 1030 osiedli pierwsi Żydzi na ziemiach
          polskich, tu ok. 1085 roku była pierwsza synagoga!)oraz swoich obywateli (co
          najmniej połowa przemyslan nie ma "czysto polskich" korzeni). Z drugiej strony,
          jak przypomnieć sobie jaja przed o mały włos nie zerwaną wizyta papieża
          (dlaczego był tylko kilka godzin a msza beatyfikacyjna biskupa przemyskiego
          Pelczara odbyła sie w ... Rzeszowie, a nie na błoniach za stadionem Polonii?),
          butelki z benzyna rzucone na ukraiński autobus i miejsca noclegowe podczas
          Festiwalu Kultury Ukraińskiej oraz inne "kombatanckie" smaczki, to wszystkiego
          mozna sie spodziewać. Kompromitacji miasta i przemyslan także, niestety. W tym
          jednak przypadku sąd 24-godzinny powinien mieć wzmocnione kadry.
          • Gość: ja Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 00:56
            masz bardzo wybiórcza amięc, czyzbyś na pewno był Przemyslaninem? Dziwnie
            wschodnio mi zajeżdzasz , nie mam nic przeciwko,żeby nie było
      • darino chyba trochę mylisz sprawy i liczby 17.04.07, 01:30
        Na terenach, które objęła akcja "Wisła", zginęło po kilka tysięcy osób po
        każdej ze stron.

        60 tysięcy, o których piszesz, zginęło na Wołyniu.
        • Gość: Blady Bronek Re: chyba trochę mylisz sprawy i liczby IP: *.icm.edu.pl 17.04.07, 11:06
          Oczywiście, że te 60 tyś. Polaków o których piszę, to szacunkowe całościowe
          straty ludności polskiej, pomordowanej przez UPA, nie tylko na terenach
          objętych akcją Wisła, ale również na Podolu i Wołyniu. Ale te zbrodnie miały
          jednak miejsce i nie pozostały bez wpływu na późniejszą akcję Wisła. I to są
          ofiary zbrodni, o których Ukraińcy nie chcą pamiętać. Ponado jak piszesz,
          że "Na terenach, które objęła akcja "Wisła", zginęło po kilka tysięcy osób po
          każdej ze stron", to sprawia to wrażenie, jakby te straty były wyrównane. A to
          przecież nieprawda. Zapraszam do pracy Państwa Siemaszków. Tak samo jest
          totalnym nieporozumieniem i bzdurą dzielenie świadków wg kryteriów
          przemyślanina2006 na jakichś "jedynie słusznych" i "mniej słusznych". Co to
          znaczy? Czy jak wg "jedynie słusznych" Ukraińcy zamordowali 10 tyś. Polaków, a
          wg "mniej słusznych" w domyśle Ukraińców, zamordowano tylko 2 tyś. Polaków, to
          co? wyciągniemy średnią z tego? czy będziemy rzucać kostką o to, kto ma rację?
          nie bardzo rozumiem. Podobnie brzmią uwagi o NORMALNYM mieście. Czyli co? w
          imię tolerancji i normalności mamy zapomnieć o tych pomordowanych Polakach? czy
          może mamy bagatelizować tamte zbrodnie? czy może w imię niezadrażniania
          wzajemnych relacji, wogóle o tym nie wspominać? Nie bardzo rozumiem.
          • darino "to sprawia to wrażenie, jakby te straty były wyró 17.04.07, 12:26
            wnane" - nie bardzo rozumiem, jak chcesz wyrównywać straty. Czy wyrzynając
            Ukraińców, czy też dorabiając Polaków ?

            O pomordowanych możesz pamiętać, zapalając im świeczkę w Święto Zmarłych.
            • Gość: Blady Bronek Re: "to sprawia to wrażenie, jakby te straty były IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 16:47
              przyjmuję Twoje uwagi jako żart, co prawda dosyć ponury, ale jednak żart. Nie
              chcę wyrównywać strat, przecież nic takiego nie napisałem, ani tym bardziej
              licytować się kto więcej zabił, czy po której stronie było więcej zabitych.
              Przecież to nie o to chodzi. Oczywiście w Święto Zmarłych, to zapalam zawsze
              świeczkę i za tych i za innych pomordowanych, czy poległych w obronie naszej
              Ojczyzny. Chodzi mi tylko o to, aby w imię jakichś abstrakcyjnych pojęć jak
              NORMALNOŚĆ, BEZKONFLIKTOWOŚĆ, DOBROSĄSIEDZKIE STOSUNKI, nie kneblowali ust tym,
              którzy o tych zbrodniach mówią, przypominają, upominają się o pamięć o tych
              ofiarach. Żydzi w imię dobrych stosunków z Niemcami z pewnością nie zapomną
              Oświęcimia, Brzezinki, Bełżca i innych miejsc masowych zbrodni. A czy to
              znaczy, że chcą wyrównać straty i wymordować kilka milionów Niemców? No
              przecież to absurd. Mimo, iż dzisiaj jak nigdy dotąd, szczególnie młode
              pokolenie Niemców odcina się i najchętniej zapomniałoby o zbrodniach ich ojców
              i dziadków, co poniekąd potrafię zrozumieć, to jednak potomkowie ich ofiar, nie
              pozwalają zapomnieć młodym Niemcom o ich dziedzictwie. Nie widzę najmniejszego
              powodu, dla którego my Polacy mielibyśmy poświęcać pamięć o tych tysiącach
              pomordowanych i nie mówić o tym, a jak trzeba to i krzyczeć, bo to może się
              komuś nie spodobać, kogoś urazić.
              • Gość: Czerwony Zenek Re: "to sprawia to wrażenie, jakby te straty były IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 18:27
                Patrzę na młodych Niemców sen
                Mocny, spokojny i bez winy
                Pociąg przejeżdża wieczny Ren
                W falach kołyszą się kominy


                Mundur, przepustka, piwo, sznaps
                I każdy w porę się obudzi
                Żeby w jednostce być na czas
                Tam uczą ich zabijać ludzi


                Ale tymczasem ufnie śpi
                Głowa na zgiętym łokciu leży
                I nie o krwi zapewne śni
                I w śmierć prawdziwą też nie wierzy


                A pięćset kilometrów stąd
                Gdzie jeszcze czuć swąd ludzkich pieców
                Ich rówieśników nocny ront
                Do robotniczych strzela pleców


                I myśli się natrętne tlą
                Gdy patrzę na uśpione głowy
                To hitlerowców dzieci są
                A tam, to wojsko jest ludowe

            • lokis1271 To sprawia wrażenie, że ma Pan nową propozycję 17.04.07, 20:47
              Szanowny Panie Darino !
              Osobiście jestem ciekawy ustaleń owej konferencji. Być może jej uczestnicy odnajdą w końcu rzekome kilkaset tysięcy ukraińskich ofiar (ofiar terroru przypisywanego AK), które neobanderowscy fałszerze historii i kłamcy wmawiają niezbyt zorientowanej w sprawkach OUN-UPA i pokrewnych jej formacjom, opinii publicznej w Polsce i na świecie.
              Brakuje mi jeszcze w tym wątku Pańskiego kompana, Piotrzr z Forum Podkarpacka u-Kraina, który gładko wyjaśniłby , dlaczego można postawić znak równości pomiędzy wysiedleniami w ramach Operacji Wisła a ludobójstwem Polaków, Żydów i wielu innych nacji na wschodnich Kresach II RP.
              Nie wątpię w to, że wyręczą go uczestnicy przemyskiej konferencji i ze zbrodniarzy spod znaku UPA i SS Hałyczyna uczynią niewinne owieczki, nie zająknowszy się przy tym nawet jednym słowem o ich bandyckich wyczynach.
              O tym jak my, Polacy, mamy pamiętać o naszych pomordowanych, wiemy i bez Pana - tego typu "cenne" uwagi niech Pan zamieści na Forum Bircza, niektórym jego uczestnikom (choćby Fumba1) bardzo się przydadzą.
              L. Bodio
              • darino zauważyłem, że Pan nie doczytał do końca ... 18.04.07, 08:16
                O czym traktować będzie owa konferencja, a wszystko się Panu z jednym kojarzy.
    • darino kilka tygodni temu odbyła się konferencja 17.04.07, 01:26
      organizowana przez "kombatantów", i nikt nie protestował ...
      Niech dadzą teraz żyć innym.
    • Gość: VS Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 17.04.07, 08:27
      W/g mnie taka manifestacja to prowokacja w stylu parady równości. Bandyci z
      UPA wyrządzili wiele potwornych zbrodni a dzisiaj próbują robić z siebie
      ofiary Polaków. Nie zdziwiło by mnie gdyby okazało się , że dostaną po
      łbach od podgolonych wyrostków (tych samych , którzy bili homoseksualistów).
      Nie rozumiem także decyzji władz miasta o przekazaniu Ukraińcom domu
      narodowego. Dlaczego Ukraińcy nie oddadzą nam, w takim razie, polskich
      nieruchomości , które pozostawiliśmy za wschodnią granicą? Jeżeli żądają zwrotu
      mienia to niech najpierw oddadzą nam to co nasze, zobaczymy kto komu jest
      więcej winien.
      • jobrave Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn 17.04.07, 19:23
        Jesli obywatelom POLSKIM pochodzenia ukraińskiego nie podoba się coś, co wg. ich
        -nawet subiektywnego- spojrzenia było dla nich krzywdzące, mogą zgodnie z prawem
        wyrazić to publicznie, czy to w postaci manifestacji, czy też w formie wystawy,
        konferencji lub dyskoteki itp. Musimy przyjąć do wiadomości, czy nam się podoba
        to czy nie, ze oni są u siebie i to nie dlatego, że to są ich ziemie etniczne
        (bo nie są) lecz dlatego, że sa obywatelami polskimi, podobnie jak Niemcy na
        Opolszczyźnie (choc tez nie sa to ich ziemie etniczne),zresztą polskie ziemie
        etniczne, ani żadne inne też nie istnieją.
        • Gość: abba jozef Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.07, 19:50


          jobrave napisał:

          > Jesli obywatelom POLSKIM pochodzenia ukraińskiego nie podoba się coś, co wg. ic
          > h
          > -nawet subiektywnego- spojrzenia było dla nich krzywdzące, mogą zgodnie z prawe
          > m
          > wyrazić to publicznie, czy to w postaci manifestacji, czy też w formie wystawy
          > ,
          > konferencji lub dyskoteki itp

          I tak powinno być . Bardzo dobrze to ująłeś ,ale jest jedno ale i to BARDZO DUZE.
          Ci ludzie nie czują się POLAKAMI pochodzenia ukraińskiego.
          Oni czują się i nazywają się UKRAINCAMI.
          I to jest wielki znak zapytania.
          Pozdrowienia
          • arges Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn 17.04.07, 19:53
            No i dobrze się czują z tym. Co wg Ciebie ma znaczyć ten pytajnik?
            Polacy we Lwowie chyba nie czują się Ukraińcami polskiego pochodzenia...
            • Gość: abba jozef Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.07, 20:36
              www.wspolnota-polska.org.pl/index.php?id=u_pd4


              Wspólne oświadczenie Prezydentów RP i Ukrainy
              O porozumieniu i pojednaniu
              cytat:

              Należy szerzej wykorzystywać możliwości obywateli polskich pochodzenia
              ukraińskiego i ukraińskich pochodzenia polskiego, którzy poprzez swoją pracę
              wnoszą liczący się wkład do kulturalnego i gospodarczego rozwoju naszych państw.
              Powinni oni być animatorami ścisłej współpracy Polski i Ukrainy. Oba państwa ze
              swej strony powinny opiekować się nimi i wspierać rozwój polskiej mniejszości na
              Ukrainie i ukraińskiej mniejszości w Polsce.
              Rzeczpospolita Polska i Ukraina dołożą starań, aby świadomość młodych Ukraińców
              i Polaków nie była obciążona wspomnieniami tragicznych kart historii. Niech
              przyszłe pokolenia żyją we wspólnym europejskim domu, w którym nie będzie
              miejsca dla uprzedzeń i nieufności.


              Proszę mi powiedzieć w jakim kierunku idzie ukraińska mniejszość w Polsce ?
    • Gość: Mat1 i mają racje IP: *.ztpnet.pl 17.04.07, 20:56
      Radzę przyjrzeć się bliżej powodom dla jakich owi kombatanci protestują
      a dopiero później ich oceniać.
      Piotrem Tymą i tym co on mówi nie warto się przejmować. Sam kilka miesięcy
      temu, niczym ci kombatanici, gorąco protestował przeciw podobnej konferencji,
      w której mimo zaproszenia udziału nie wziął. Sam siebie pozbawił możliwości
      dyskusji z nimi. Być może nie miał argumentów. Za to bardzo leżą mu na
      sercu "krzywdzące" napisy na pomnikach upamiętniajacych ofiary ukraińskich
      faszystów spod znaku OUN-UPA. Bandy UPA to w/g niego niewłaściwe określenie
      i dlatego należy je zmienić.
      Organem ZUwP jest "Nasze Słowo". Można więc powiedzieć, że wyrażane tam poglądy
      są bliskie ZUwP. A oto jak oceniła je Rada Etyki Mediów w piśmie do jednego
      z prezesów organizacji kresowych z licpa ub.r.

      "Szanowny Panie prezesie,
      Rada Etyki Mediów zapoznała się z nadesłanymi przez Państwa fragmentami
      publikacji "Naszego Słowa". Zasługują one bez watpenia na surową krytykę,
      zarówno z powodu treści jak i używanego języka. Jest to w większości język
      nienawisci, zawierajacy obraźliwe epitety, nie udokumentowane oskarżenia,
      stwierdzenia czyniace wrażenie potwarzy.
      REM nie dysponuje możliwościami samodzielnego dochodzenia do prawdy - polegamy
      na Państwa informacji o tym, że takie treści i taki język przeważają na
      łamach "Naszego Słowa". Nie dysponujemy także sankcjami wobec dziennikarzy i
      mediów naruszających zasady zapisane Karcie Etycznej Mediów - w tym przypadku
      zwłaszcza zasadę szacunku i tolerancji oraz zasadę kierowania się przede
      wszystkim dobrem odbiorcy. Stwierdzamy na podstawie przekazanych nam
      materiałów, że do naruszenia tych zasad doszło i że jest to naganne.
      Osobna, zasługujaca na krytykę sprawa, to szkodliwość postaw prezentowanych
      przez dzennikarzy "Naszego Słowa" dla stosunków polsko-ukraińskich, na których
      dobrym kształtowaniu zależy władzom obu państw i światłym srodowiskom
      demokratycznym w obu krajach.
      Z nadzieją, że nasza opinia przyczyni się choć troche do nawiazania mądrego
      dialogu z przedstawicielami mniejszości ukraińskiej, nie solidaryzujacej się w
      całości z redakcją "Naszego Słowa"
      łączę wyrazy szacunku Przewodniczaca REM"

      Komentować nie będę. Niech każdy sami oceni czy kombatanci nie mają racji.
      Autorce postu, o nicku "Ilka", która umieściła w tytule wątku obraźliwy
      i oszczerczy wobec zasłużonych dla Polski ludzi skrót dedykuję słowa Bertolda
      Brechta: "Kto prawdy nie zna jest głupcem, kto prawdę zna i ją ukrywa jest
      zbrodniarzem".
      Adminowi tego forum daję pod rozwagę, czy powinien tolerować "Ikowe", ziejące
      jadem oszczerstwa, jawnie naruszające zasady tegoż forum.

    • Gość: Blady Bronek Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 22:04
      Jobrave, przecież nikt nie zabrania Ukraińcom o tym mówić, pamiętać itd. I to
      niezależnie od tego czy są u siebie czy nie u siebie i według jakich kryteriów
      to określimy. Zastanawiam się tylko na dwoma faktami:
      1. Czy wyobrażasz sobie, że jakaś grupka Ślązaków pochodzenia niemieckiego
      stawia pomniki sławiące SS, Gestapo, czy inne formacje zbrojne III Rzeszy?
      Chyba nie. A pomniki ku czci UPA zostały postawione i to niedaleko Przemyśla.
      2. Czy Niemcy wypędzeni z naszych Ziem Odzyskanych nie mają prawa pamiętać tego
      swojego nieszczęścia, mówić o tym, organizować konferencję, czcić
      pokrzywdzonych w tym procesie? Oczywiście że mają. Tylko dlaczego już sam
      pomysł organizacji Centrum Przeciwko Wypędzeniom wywołało taką awanturę w
      Polsce i to niezależnie od podziałów politycznych? Czyżby zabraniali tym
      ludziom, będącym u siebie mówić o tym? Oczywiście że nie, ale taki sposób
      przedstawiania tamtych wydarzeń, oderwanie ich od przyczyn i potraktowania jako
      skutków wcześniejszych działań, po prostu fałszowałoby historię. Podobnie jest
      chyba i w przypadku Ukraińców.
      • jobrave Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn 17.04.07, 23:54
        Bronku, znowu zaczynasz! To nadinterpretacja mojej wypowiedzi. Ja piszę o
        aspekcie prawnym. Pomniki ku czci bojowników OUN-UPA czy inne upamiętnienia
        sławiące czyny tych formacji, które Polakom kojarzą się ze zbrodniami, nie mogą
        być w Polsce stawiane i dokładniej tłumaczyć tego nie trzeba. Niedopuszczalne
        jest również stawianie w Polsce upamiętnień sławiących formacje hitlerowskie , i
        to chyba jest oczywiste. Tu Ukraińcy mogą mieć pewne zastrzeżenia, ponieważ
        Niemcy byli agresorami a UPA, to przecież partyzantka walcząca o wyzwolenie
        "etnicznie ukraińskich ziem" spod polskiej okupacji czyli, że to niby my byliśmy
        (i jesteśmy) agresorami. To podkreślanie, tu i ówdzie, etniczności, to coś
        drażniąco idiotycznego, bo fakt zamieszkiwania jakiejś nacji na jakichś ziemiach
        przez jakiś czas, nie oznacza, iż te ziemie bea przpisane danej nacji po wsze
        czasy. Czy dziś ktoś mówi o tym, że wschodnie Niemcy wraz z Berlinem należą się
        Serbo-Łużyczanom, bo ponad tysiąc lat te Frankowie podbili te tereny? Od kiedy
        Ukraińcy, żyją na terenach, do których roszczą sobie pretensje? Madziarzy tez
        tam jakiś czas żyli, Biali Chorwaci również,a wcześniej Scytowie. Jak ustalić
        tę etniczność, narodowość dawnych plemion, bo tożsamość narodowa, to u Ukraińców
        dość świeża sprawa.
        Polska to wolny kraj i konferencje kazdy może sobie organizować.
        To że obywatele polscy ukraińskiego pochodzenia czują się Ukraińcami, mnie nie
        dziwi, bo skoro nimi są to się tak czują; górale , Ślązacy czy Kaszubi, też sie
        Polakami nie czują. Mniejszość ukraińska, jest taka samą mniejszoscia jak każda
        inna, i jak każda mniejszość ma działaczy, którzy chcą zaistnieć, którzy chcą
        pokazać, że kasa z Kanady, Niemiec czy Australii nie idzie na marne, że Lachom
        się tu nie popuszcza. Ci faceci, to krzykliwy margines, który wykonuje działania
        uzasadnijące swoje istnienie, i zaręczam, że nie jest to cecha Ukraińcówjedynie.
        Jutro zapadnie decyzja o tym czy Polsce i Ukrainie zostanie przyznane prawo
        organizacji Euro 2012, do Cardiff pojechał prezydent RP Jarosław Kaczyński i
        Ukrainy-WIktor Juszczenko, oni tam się napinają, wielka przyjaźn demonstrują a
        tu paru polskich i ukraińskich głupków postanowiło akurat w tym momencie z czymś
        durnowatym wyskoczyć.
    • Gość: przemyślanin Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.mcon.pl 18.04.07, 00:27
      Ja rozumiem was Rusini,że wychwalacie swoich dzielnych wojowników spod znaku
      tryzuba ala dla nas polaków to oni byli zwykłymi bandytami,którzy mordowali
      wspólnie z faszystami.
      • jobrave Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn 18.04.07, 01:57
        W tej, i kilku innych kwestiach, zgody pomiędzy Polakami i Ukraińcami, nie
        będzie jeszcze przez kilka dziesiątków lat, a poźniej mało kto będzie się tym
        interesował, poza tym nie przesądzajmy z góry, że ta impreza będzie antypolska,
        może warto tam pójść i posłuchać, popatrzeć i dopiero wyrokować. Spory
        historyczne zostawiłbym jednak historykom nie zapominając o ofiarach ale tez o
        przyszłości.
      • Gość: Ewa Widzisz, jakie to mądre (i proste)?... IP: *.chello.pl 18.04.07, 02:43
        "Ja rozumiem was Lachy,że wychwalacie swoich dzielnych wojowników spod znaku
        orła białego ala dla nas Ukraińców to oni byli zwykłymi bandytami,którzy
        mordowali wspólnie z komunistami"
        • Gość: przemyślanin Re: Widzisz, jakie to mądre (i proste)?... IP: *.mcon.pl 21.04.07, 01:08
          to smutne ale wy rusini potraficie tylko w taki sposób rozmawiać,brak wam
          argumentów.Fałszowanie historii to wasz sposób na wybielanie się,ale my Polacy
          pamiętamy ogrom krzywd zadanych nam przez wasze hordy dzikusów,którzy nie mieli
          litości ani dla dzieci ani dla kobiet.Prawdą jest również,że i z naszej strony
          doznaliście krzywd,ale trzeba zachować proporcie.
    • darino zakazu nie będzie ! 18.04.07, 08:13
      www.gcnowiny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070417/AKTUALNOSCI/70417021/-1/archiwum
      • Gość: cyt Re: zakazu nie będzie ! IP: 82.160.240.* 18.04.07, 08:31
        Zdziwił bym się bardzo gdyby był!!!

        Zapomieć o przeszłości?
        Mogę! Ale gdy Wy będziecie o niej pamietali tak jak ja.
        Ktoś to kiedyś powiedział!!
        I w/g mnie to jest prawda.
        • jobrave Re: zakazu nie będzie ! 18.04.07, 09:16
          O co i po co ta cała zadyma? Może kresowiacy i inni kombatanci, chcą pokazać, że
          istnieją i nie biorą dotacji na darmo, i że, kiedy już wszystkie instytucje
          łącznie z parlamentem RP, prezydentem RP i rządem RP zawiodą, wtedy nasz honor,
          niezawodnie, ratują kombatanci. Chciałbym też zwrócić uwagę na wyjątkową
          złośliwość Ukraińców, którzy podstępnie organizują imprezę nie mającą charakteru
          masowego, przez co nie można im jej zabronić. No, nie ma na nich bata! Gdyby św.
          pamięci prezydent Tadeusz żył, pewnie by coś wymyślił. Ja proponuję, żeby na te
          obchody wpadli funkcjonariusze Policji, Straży Granicznej i Miejskiej, Izby
          Celnej i sprawdzili czy przypadkiem nie doszło do popełnienia przestępstwa w
          postaci handlu papierosami oraz alkoholem bez polskiej akcyzy, bo jakoś trzeba
          temu zaradzić.
    • Gość: chcębyćkombatantem Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 09:48
      Fajna fucha być takim kombatantem. Kasiorka co miesiąc i to niemała. Gdzie się
      można zapisać do tej organizacji i ile wpisowe?
    • Gość: zly Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.ptvk.pl 18.04.07, 11:54
      A ja mam 25 lat pojde tam razem z dziadkami i jak bedzie trzeba to kabanowi w
      ryja wytne. Sadze ze takich jak ja troszke sie znajdzie. Niech sie nie czuja jak
      u siebie a jak sie nie podoba to w Medyce jest przejscie graniczne i moga wracac
      kiedy zechca
      • Gość: Ewa Tak nienawidzić może tylko rzymskokatolik IP: *.chello.pl 18.04.07, 12:13
        Gość portalu: zly napisał(a):

        > A ja mam 25 lat pojde tam razem z dziadkami i jak bedzie trzeba to kabanowi w
        > ryja wytne. Sadze ze takich jak ja troszke sie znajdzie. Niech sie nie czuja
        ja
        > k
        > u siebie a jak sie nie podoba to w Medyce jest przejscie graniczne i moga
        wraca
        > c
        > kiedy zechca

        Stawiam dolary przeciwko orzechom, że:
        - jesteś rzymskokatolikiem
        - w niedzielę poszedłeś do komunii
        - deklarujesz się jako człowiek wierzący w nauki Jezusa Chrystusa
        - w życiu nie przeczytałeś "Kazania na górze"

        Trafiłam?
        • Gość: Tak - Tik Re: Tak nienawidzić może tylko rzymskokatolik IP: *.mcon.pl 18.04.07, 12:17
          Oszalałaś Ewka, do tylko 875 miliardów komórek szarej masy chcesz trafić?Panuj
          nad sobą Ewka, boś ciało pachnące deszczową wiosną
        • Gość: zly Re: Tak nienawidzić może tylko rzymskokatolik IP: *.ptvk.pl 19.04.07, 09:25
          Jestem ateistą kulawa na umyśle ewciu i studiowałem historię w Krakowie chamie
          bez matury tiktaku, tyle że nie z kilkoma kaloriami, a kilkoma szarymi
          komórkami. Kabany to niech żrą słoninę w swoim cudnym kraju, a jak tak ich
          kochacie to przyłączcie Przemyśl do ukrainy i bawcie się dobrze.
          • Gość: Ewa Absolwent historii z królewskiego grodu IP: *.chello.pl 19.04.07, 23:59
            Gość portalu: zly napisał(a):

            > Jestem ateistą kulawa na umyśle ewciu i studiowałem historię w Krakowie chamie
            > bez matury tiktaku, tyle że nie z kilkoma kaloriami, a kilkoma szarymi
            > komórkami. Kabany to niech żrą słoninę w swoim cudnym kraju, a jak tak ich
            > kochacie to przyłączcie Przemyśl do ukrainy i bawcie się dobrze.

            Tiaaaaa... Słychać ten sznyt krakowski... Zalatuje UJ-em, a raczej toaletami na
            UJ-cie. Po prostu "podwawelska wędzona" ...kaszana.
      • Gość: Tak - Tik Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.mcon.pl 18.04.07, 12:15
        A jak kaban wytnie ci w tego głupiego ryja to co?Przez takich niedouczonych
        polaków(celowo napisałem mała literą)jest tyle nienawiści i
        łobuzerstwa.Prawdziwi kombatanci pomarli!!!!A twoja złośc smarkaczu powinna być
        wyładowywana przy kopaniu dołów dziewiczych.
        • Gość: Imac Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.chello.pl 18.04.07, 16:02
          Moim zdaniem popełniacie jeden błąd - jest nim lokalne spojrzenie na problem.
          Zupełnie tak, jak gdyby wszyscy Polacy mieszkali na Podkarpaciu, a wszyscy
          Ukraińcy mieli dziadków w UPA i mieszkali na Wołyniu, Podolu i we wschodniej
          Galicji. Tymczasem sami Ukraińcy są w sprawie UPA mocno podzieleni, część uważa
          ich za zbrodniarzy i to nie tylko na rosyjskojęzycznym wschodzie. Podobnie w
          Polsce - prawda jest taka, że Warszawa czy Poznań mają te problemy gdzieś. A
          teraz będziemy wspólnie organizować Euro...
          Ja dobrze rozumiem Ikę, bo historii nie da się zmienić, potrzebne jest
          wyciszenie i respekt dla wzajemnych uczuć, ale takie imprezy jak "konferencje"
          wchodzą w skład praw, jakich nie można odmówić jakiemukolwiek wolnemu obywatelowi.
          No i jeszcze chciałbym powiedzieć, że to co się stało wtedy było splotem różnych
          zdarzeń i że sami też nie jesteśmy wobec Ukraińców bez winy, żeby nie wspomnieć
          problemu Kozaków, czy ograniczeń które narzuciliśmy im w czasie autonomii
          galicyjskiej. To oczywiście nie usprawiedliwia mordów, ale kontekst nie jest
          taki idealnie czarno-biały, jak wielu by chciało.
          To wszystko już przeszłość, trzeba o tym pamiętać, ale przede wszystkim trzeba
          zacząć żyć normalnie. Środowiska kombatanckie chcą żyć historią, rozliczać to co
          jest nie do rozliczenia (bo niby jak?) i rozpamiętywać to, co powinno być
          pamiętane, ale nie rozpamiętywane właśnie. Bo pomiędzy pamięcią a
          rozpamiętywaniem jest duża różnica.
          Wasza wiara w jedynie słuszną i obiektywną wersję historii mnie zadziwia, bo nie
          istnieje coś takiego i te same wydarzenia z perspektywy polskiej i z ukraińskiej
          często zmieniają kontekst. Może powstanie kiedyś jakaś komisja historyczna i da
          się wprowadzić spójną wersję "podręcznikową" ale też kosztem wzajemnych kompromisów.
          • jobrave Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn 18.04.07, 19:37
            " W jednej z moskiewskich knajp, siedzi sobie dwóch Rosjan, piją wódkę i
            obserwują przez okno jak z autokaru wysiada grupa ortodoksyjnych Żydów.
            - Może by tak, tym Żydom, wpier...ol spuścić?
            - A jak oni nam spuszczą?
            - Nam? A za co?"
            Ten dowcip dedykuję "Złemu".
            Wygraliśmy "Euro 2012" i zawdzięczamy to głównie panu Surkisowi, ukraińskiemu
            miliarderowi, działaczowi FIFA czy UEFA, który nie szczędził prywatnej kasy,
            zeby przekonać stosownych decydentów. Dzięki Ukraińcowi, my Polacy będziemy
            mieli nowoczesne stadiony, lotniska, hotele i parkingi.
            Ukraina chce do Unii, to kraj o olbrzymim potencjale, w którym prędzej czy
            póżniej nastąpi stabilizacja i warto jej w tym pomóc, odciagnąć ze strefy
            wpływów Rosji, której na rękę jest podtrzymywanie wszelkich konfliktów
            polsko-ukraińskich. Dyskusje ph. "Kogo Bóg stworzył najpierw, Polaków czy
            Uikraińców", dywagacje nt. "etniczności" ziem itp., to idiotyzm i tyle. Nie
            wolno oczywiście zapominać o ofiarach, po jednej i po drugiej stronie (a propos:
            dziadek ze strony matki, po powrocie z Syberii został zastrzelony przez upowca,
            tylko za to, ze był Polakiem) natomiast należy zapomnieć o odpowiedzialności
            zbiorowej, krwawi nacjonaliści, to promil społeczeństwa ukraińskiego. Nie możemy
            wymagać od Ukraińców, by mieli zdanie identyczne z naszym, ponieważ, jak
            zauważył Imac, ich doświadczenia historyczne są różne od naszych. Powinnismy się
            raczej dogadywac , niekoniecznie rezygnując z własnego zdania. Dogadaliśmy się w
            sprawie mistrzostw Europy, więc może dogadamy się w sprawach innych.
            I jeszcze jedno: drażni mnie protekcjonalne traktowanie przybyszów z Ukrainy,
            mówienie do nich przez "ty", pogradliwy stosunek, naśmiewanie się z języka,
            złotego uzębienia, sposobu ubierania się. Dlaczego tak jest? wyjaśnił mi to
            kilkanaście lat temu, pierwszy ambasador Ukrainy w Polsce- Teodor (lub Teodozij)
            Starak: "Nie szanujecie nas , bo jesteśmy biedni, natomiast do Niemców, którzy
            zrujnowali wam kraj i wymordowali miliony ludzi, żywicie szacunek, bo są
            bogaci. Jak Ukraina kiedys będzie bogata, to tez ja zaczniecie szanować."
            zastanawiam się czy nie miał racji? Aha, nie jestem Ukraińcem, a przynajmniej
            nic o tym nie wiem.
            • Gość: przemyslanin2006 Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.mcon.pl 19.04.07, 10:08
              Dobrze piszesz, jobrave, masz sto procent racji. To nie jest takie proste, jak
              sie niektórym wydaje.O przeszłości nie możemy zapomniec, ale zostawmy ja za
              soba, zamknijmy drzwi,a za nimi waśnie, spory, niepotrzebne tragedie, przelaną
              krew niewinnych ludzi po obu stronach. Nie mozna budowac przyszłości na
              rozgrzebywaniu tamtych ran. Co do ambasadora Staraka: pochodził z Sanoka, gdy
              miał 14 lat,po wysiedleniu przez Polaków trafił stamtąd na Syberię. Miał
              ogromny do nas za "Wisłę", ale już po paru miesiącach zrozumiał, komu
              zawdzięcza to, ze wraz z Polakiami, Rosjanami i Niemcami siedzi w jednym
              miejscu na Syberii. - Miłości do Polski i szacunku do Polaków nauczył mnie ...
              Stalin, to on nas wtedy poróżnił i napuścił na siebie. Przykład drugi: otwarcie
              cmentarza w Pawłokomie, babka w mundurze UPA, mówi przepiekną polszczyzną.
              Teresa Walczak - absolwentka I LO w Przemyślu (w trakcie wojny gimnazjum
              ukraińskiego).Nie była w UPA, ale ubrała ten mundur by w symbliczny sposób
              podziękowac Polsce za to, co ją spotkało w ramch akcji "Wisła", za wyrzucenie z
              rodzinnego Przemysla. Przykład trzeci: skromny stolarz z przedwojennego
              Podwinia. Wywieziony z rodziną po donosie do UB, że
              to "nacjonalista".Kilkanascie razy chiał do Polski powrócic,w końcu zaoferowanu
              mu Sachalin lub Kamczatkę, dał spokój. Do końca zycia w jego domu obowiązywał
              język polski, Gdy mógł przyjechać na słynne w latach ZSRR zaproszenie, z
              płaczem odmówił: - Polska juz mi podziekowała na UB przy Krasińskiego: wybite
              zęby,połamane żebra, poobijana wątroba i nerki.- Gdy umarł na jego grobie
              pojawiła się tabliczka w jezyku polskim: Tu spoczywa śp. Piotr K..., stolarz z
              Przemysla, Polak wygnany.
    • darino kombatanci protestowali z niewiedzy :)) 19.04.07, 08:08
      miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,4067701.html
    • Gość: Blady Bronek Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.icm.edu.pl 19.04.07, 13:06
      Czytam i..... oczom nie wierzę. Przecież to kompletne pomieszanie pojęć. Na
      początku do Jobrave. UPA to nie była żadna partyzantka walcząca o wyzwolenie
      ziem ukraińskich spod polskiej okupacji. Aby wogóle nastąpiła okupacja, to
      najpierw należy określone terytorium zaatakować i go okupować, czyli rządzić
      nim pod własne dyktando. A przecież gdy miały miejsce zbrodnie ludobójstwa
      popełniane na Polakach na Wołyniu i Podolu, a także wokół Przemyśla, to jeszcze
      trwała wojna a ziemie te nie były administrowane przez Polaków, tylko Niemców.
      Czyli, jeśli UPA atakowałaby Niemców, to rzeczywiście można to by byłu oznać za
      walkę o wyzwolenie. Tymczasem oni z Niemcami świśle współpracowali. Po drugie,
      walka o wyzwolenie polega na atakowaniu wojska, obiektów wojskowych, czy innych
      służb mundurowych, reprezentujących okupanta. W żadnym wypadku nie można nazwać
      walką o wyzwolenie atakowanie i mordowanie przy użyciu młotów, wideł, kos,
      zupełnie bezbronnej ludności cywilnej. W dodatku nie ludności napływowej,
      osiedlanej tam przez okupanta, ale ludności, która żyła na tych terenach od
      setek lat, podobnie jak ludność ukraińska. Tego nie można po prostu inaczej
      zdefiniować i nazwać, jak zwykły terroryzm stosowany przez Ukraińców z UPA i to
      na skalę masową. W dodatku, z ogromną dawką okrucieństwa. I nie ma to nic
      wspólnego z etnicznością, której się czepiłeś, ani pretensjami historycznymi do
      danego terytorium. Zgadzam się z forumowiczami, że najistotniejsza jest
      przyszłość i układanie wzajemnych stosunków i relacji w jak najlepszej
      atmosferze. Podejmowanie wspólnych inicjatyw gospodarczych, turystyki, wymiany
      doświadczeń itp, itd. W tej chwili jeszcze dochodzi wspólna organizacja imprezy
      sportowej, Pełna zgoda. Podpisuję się pod tym obiema rękami i bardzo bym
      chciał, abyśmy mogli i potrafili ułożyć sobie stosunki z Ukrainą na zasadach
      wzajemnego poszanowania, partnerstwa, czy wręcz sojuszu, bez uprzedzeń. Ale tak
      samo, jak nie da się zbudować nawet największego i najwspanialszego pałacu na
      piaskowych wydmach, tak samo nie da się tego uczynić z relacjami. Jeśli chodzi
      o stosunki polsko-niemieckie, to zostały one zbudowane na prawdzie. Na tym, że
      Niemcy, cokolwiek by o nich nie mówić, potrafili i potrafią po dziś dzień
      przyznać się przed sobą i całym światem do swoich grzechów i zbrodni
      popełnionych na Polakach i innych narodach, nazwać zło złem, zbrodnie
      zbrodniami i przeprosić za to ofiary. Ukraińcy tego nie potrafią. Wciąż do tego
      nie dojrzeli, mimo iż fakty ewidentnie przemawiają za ich winą, za nazwanie ich
      czynów zbrodniami ludobójstwa. Nawet podczas uroczystości w Porycku nie padło
      słowo przepraszam. Ani nigdy przedtem, ani potem. I to nie chodzi o to słowo,
      to chodzi o poczucie winy, o dostrzeżenie, czym w rzeczywistości były działania
      UPA. Gdyby dzisiaj na ulicach Bonn, pojawiliby się ludzie, z wizerunkami Hessa
      albo Bormana albo Hitlera na koszulkach, to by wybuchła straszna awantura.
      Natomiast po Lwowie i Kijowie chodzą spokojnie młodzi ludzie z wizerunkiem
      Stepana Bandery na koszulkach, które to koszulki można kupić normalnie w
      sklepie, przynajmniej we Lwowie. Dla mnie był to szok jak to zobaczyłem.
      • Gość: dark a może to był Che Guevara na tych koszulkach ? IP: *.autocom.pl 19.04.07, 13:55
        A ty po prostu źle przeczytałeś ?
    • Gość: Blady Bronek Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.icm.edu.pl 19.04.07, 13:50
      I jeszcze tylko jedno. Pytałem retorycznie, "czy w imię tolerancji i
      normalności mamy zapomnieć o tych pomordowanych Polakach? czy może mamy
      bagatelizować tamte zbrodnie? czy może w imię niezadrażniania wzajemnych
      relacji, wogóle o tym nie wspominać?". Widzę, że niestety, najchętniej wielu
      tak by to potraktowało. Może nie zapomniało, ale jeśli już pamiętało, to w
      domowym zaciszu, w Święto Zmarłych, po cichu, w rodzinnym gronie. W żadnym
      jednak wypadku, nie wypada o tym mówić głośno i o tym publicznie przypominać,
      bo to może popsuć nasz wizerunek, bo to już historia, której nie należy
      rozpamiętywać, bo taki był kontekst, bo obraz nie był czarno-biały, bo razem
      mamy organizować mistrzostwa, bo coś tam jeszcze. Tych 60 tyś. Polaków zostało
      zamordowanych przez Ukraińców z UPA i żaden "kontekst", ani bieżące wydarzenia
      czy interesy tego nie zmienią. I to nie chodzi o to, żeby bez przerwy tym
      epatować i wypominać każdemu Ukraińcowi, że jego rodacy wymordowali setki
      polskich wsi. Bo to byłoby głupie i niepotrzebne. Chodzi o to, aby nie chować
      spraw, które nas różnią pod dywan, wyciszać głosy tych, którzy stracili w tej
      rzezi swoich bliskich i mają pełne prawo o tym mówić, aby nie poświęcać prawdy
      historycznej na ołtarzu dobrosąsiedzkich stosunków.
      • Gość: Imac Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.chello.pl 19.04.07, 17:43
        Bronku, czytasz wybitnie wybiórczo.
        Nie wiem właściwie o co Ci chodzi, kiedy piszesz, że większość z nas chciałaby
        albo zapomnieć, albo wspominać w ciszy wyłącznie gronie rodzinnym - nigdzie się
        czegoś takiego nie doczytałem.
        Wiesz jaka jest różnica pomiędzy pamięcią, a rozpamiętywaniem? Rozpamiętywanie
        jest mocno nasycone emocjami, rozpamiętywanie to ciągłe powracanie do tamtych
        chwil podszyte ukrytą chęcią rewanżu, wreszcie: rozpamiętywanie wyklucza pojednanie.
        Zupełnie inaczej jest z pamięcią.
        Dlatego jak piszesz coś takiego: "Chodzi o to, aby nie chować
        > spraw, które nas różnią pod dywan, wyciszać głosy tych, którzy stracili w tej
        > rzezi swoich bliskich i mają pełne prawo o tym mówić, aby nie poświęcać prawdy
        > historycznej na ołtarzu dobrosąsiedzkich stosunków"
        to ja nie wiem o co Ci chodzi. Ktoś każe krewnym ofiar milczeć, poświęcać się w
        imię dobrosąsiedzkich stosunków? Kto, gdzie?
        Jeśli jednak krewni ofiar stają się czynnikiem wstecznym, stają się tą stroną,
        która poza hamowaniem dialogu, nieustannym rozpamiętywaniem, niemożnością
        wzbicia się ponad, dostrzeżenia, że minęło już bardzo wiele lat, nie ma już nic
        do zaoferowania - to ja tych krewnych szanuję, łączę się w ich bólu, ale życzę
        im już szybkiego zejścia z areny dziejów.

        Swoją drogą, Twoja nieumiejętność spojrzenia na ten temat w inny sposób niż
        wyłącznie polski jest dla mnie znacząca. Nie wiem czy jesteś historykiem, ale
        zawsze wydawało mi się, że historyk powinien się umieć wczuć w dowolną stronę
        konfliktu, aby móc zbadać racje wielu stron.
        Twoje porównania Niemców do Ukraińców mnie dziwią - bo w przypadku relacji
        polsko - niemieckich mamy komfort spojrzenia czarno-białego - niczego im nie
        zawiniliśmy, a staliśmy się ofiarami. Trochę inaczej jest w przypadku Ukraińców,
        do czego oczywiście przyznawać się jest bardzo źle widziane, bo przecież
        pamiętamy jeszcze czego nauczano w PRL-owskich szkołach, jak to "Polska
        prowadziła wojny wyłącznie obronne" i inne tego typu. Otóż Bronku, dawaliśmy im
        obietnice bez pokrycia i wykorzystaliśmy ich pomoc kilka razy, nie
        dopuszczaliśmy ich do władz, nie daliśmy autonomii nawet regionom zamieszkałym w
        80% przez Rusinów, nie podzieliliśmy się z nimi władzą w autonomii galicyjskiej,
        mocno ograniczaliśmy ich aspiracje narodowe i daliśmy wiele argumentów, by
        postrzegali nas jako wrogów.
        To oczywiście w niczym nie usprawiedliwia mordów, ale sytuacja jest nieco inna
        niż z Niemcami, czego zdajesz się zupełnie nie dostrzegać. To co oni zrobili
        było wyjątkowo obrzydliwe, było przebłyskiem nazizmu, bo nie chodziło o
        wypędzenie czy ograbienie, ale o fizyczną eksterminację ludzi innej narodowości,
        który też byli u siebie. Tylko, że to jeszcze nie czyni jednej strony zupełnie
        niewinnej, a drugiej wyłącznie winnej.
        Widzisz, moja rodzina pochodzi z pogranicza Wołynia i Galicji, znałem wuja,
        który zaczął się (do końca życia) jąkać po tym co tam zobaczył, a rodzina żyła
        przez jakiś czas w ziemiance, bo została wyrzucona z własnego domu, w trakcie
        czego zamordowano dwie osoby, w tym dziecko. Inny wujek, który ożenił się z
        Rusinką, został przez tamtą rodzinę ukryty w piwnicy, bo zapewne też by stracił
        głowę. Ten wujek nie wyjechał do Polski (zrobił to dla żony), został tam i zmarł
        kilka lat temu, prawie do końca życia nie przyznając się szerszemu gronu, że
        jest Polakiem, taka była sprzyjająca "atmosfera".
        I widzisz Bronku, Bandera jest dla mnie oczywistym zbrodniarzem, ale też jestem
        w stanie wyobrazić sobie pewien "mit" (moim zdaniem błędny) który sprawia, że
        część Ukraińców nosi koszulki z jego podobizną.
        Bo widzisz Bronku, gdybyśmy nie przetrzymywali młodego Bandery w więzieniu, to
        nie powstałby jego mit, który dzisiaj nas może szokować.

        To co napiszę jest czystą prowokacją - spróbuj może wyobrazić sobie
        teoretycznie(!) coś takiego: wyobraź sobie, że Polska nie istnieje. Są Niemcy.
        wyobraź sobie faceta, który budził się i zasypiał ze słowem "Polska". Który
        próbował różnych metod walki, aż wreszcie stał się przywódcą podziemia
        działającego wśród Niemców na Śląsku, uważając że jedynie wymordowanie żyjących
        tam Niemców jest sposobem walki gwarantującym zwycięstwo. Który potem posunął
        się do ścisłej współpracy i jawnej kolaboracji ze Związkiem Radzieckim (który
        najechał na Niemcy w wyniku tajnego paktu Polsko - Radzieckiego), bo uważał, że
        tylko tak Polska może odzyskać niepodległość. Który już za młodu stał się idolem
        polskich nacjonalistów, bo siedział w niemieckich więzieniach. I który jest
        ewidentnym mordercą, bo jego ludzie, na jego polecenie zamordowali XXXX tysięcy.
        Pytanie: czy człowiek ten nie znajdowałby się dzisiaj na koszulkach Polaków o
        usposobieniu nacjonalistycznym? Bo ja Ci gwarantuję, że tak. Gwarantuję Ci, że
        byłby też na koszulkach Młodzieży Wszechpolskiej.

        I jeszcze na koniec: rozumieć dane zjawisko nie znaczy popierać je. Więc ja
        rozumiem dlaczego Bandera jest na koszulkach niektórych Ukraińców, a co więcej
        twierdzę, że gdyby podobna postać istniała w historii Polski, to byłaby dziś na
        koszulkach niektórych Polaków (na pewno nie na mojej).

        Paradoksalnie to właśnie pojednanie sprawia, że takie postaci jak Bandera tracą
        swoją szczególną moc przyciągania, nie sprawdzają się w warunkach "normalności"
        i pokoju. Im więcej napięć, pretensji, rewanżyzmu, rozpamiętywania po obu
        stronach, tym więcej wyznawców mają bohaterowie takiego pokroju.
        • Gość: Imac Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.chello.pl 19.04.07, 18:00
          I jeszcze cytat z prokremlowskiej "Komsomolskiej Prawdy" pokazujący jasno, komu
          się najbardziej nie podoba to, co się teraz dzieje:
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4072755.html
          "- Polska - wierny pies łańcuchowy USA i Unii Europejskiej, gotowy drzeć na
          strzępy wszystkich, którzy okazują sympatię Rosji lub szanują jej interesy - też
          dostała od UEFA solidną kość - zaznacza moskiewska gazeta.

          Jej zdaniem, Polska od dawna przygląda się zachodnim kawałkom Ukrainy. - W
          latach 20. ubiegłego wieku nawet je okupowała, o czym mówić nie lubi, a jak jej
          się o tym przypomina, natychmiast zasłania się Katyniem, niczym tarczą - pisze
          "Komsomolskaja Prawda".

          - Teraz, jeśli po raz kolejny zostanie przyłapana na nieładnych sprawkach typu
          szkolenia "profesjonalnych" opozycjonistów dla obcych państw, Polska z
          powodzeniem będzie mogła zasłaniać się piłką, mówiąc, że przygotowuje
          mistrzostwa, wymianę kulturalną i humanitarny most przyjaźni - wskazuje
          prokremlowski dziennik"

          • lokis1271 Program konferencji-tłumaczenie wstępne 19.04.07, 18:35
            Witam Państwa !
            Podaję program konferencji dotyczącej Operacji Wisła , zorganizowanej przez
            Stronę Ukraińską w Przemyślu w dniach 27 - 30 kwietnia br. Ze względu na
            słabą znajomość j. ukraińskiego moją lekcję tłumaczenia proszę uważać za
            roboczą i ewentualnie poprawić :
            -------------------------------------------------------------------------
            Program uroczystości : 60 lecie akcji „Wisła” Przemyśl, kwiecień 2007 r.

            Piątek, 27 kwietnia 2007 r.

            Godz. 18.00 – Otwarcie wystawy wydań i publikacji poświęconych deportacjom
            Koncert Ukraińskich Pieśni Narodowych – Zespół „Bandura” pod dyrekcją Olgi
            Popowicz
            Miejsce : Piwdenno – Wschodni Instytut Naukowy, ul. Grodzka 3

            Godz. 20.00 – Pokaz polskich i ukraińskich filmów i reportaży o powojennych
            deportacjach.
            Miejsce : Dom Narodowy ul. Kościuszki 5

            Sobota, 28 kwietnia 2007 r.

            Godz. 10.00 – Międzynarodowe seminarium historyczne Operacja „Wisła” w
            świetle wojennych i powojennych deportacji z udziałem wiodących specjalistów
            z tej dziedziny, naukowców z Polski, Ukrainy, Francji, USA
            Organizator konferencji – OYP we współpracy z Piwdenno – Wschodnim Instytutem
            Naukowym.
            Miejsce Hotel Gromada, ul. Wybrzeże J. Piłsudskiego 4

            Godz. 20.00 Prezentacja zbioru dokumentów „Źródła do historii Ukraińskiej
            Cerkwi Grecko-Katolickiej w Polsce w latach 1944-1989”
            Miejsce : Kuria Metropolitalna, ul. Basztowa 13

            Niedziela, 29 kwietnia 2007 r.

            Godz. 9.00 – [Archierejska ?] liturgia za ofiary akcji „Wisła” w soborze
            prawosławnym (Wniebowstąpienia Przeświętej Bogurodzicy, ul. Wiłczanska
            Godz. 9.00 – [Archierejska ?] liturgia za ofiary akcji „Wisła” w soborze
            Katedralnym UGKC: ul. Katedralna
            godz. 12.00 – Ekumeniczna panachida za ofiary akcji „Wisła”.
            Miejsce : Wojskowa [składnica ?] w Pikulicach:
            godz. 17.00 – Koncert-requiem >Kliczut kru,kru ?<.
            Miejsce : Katedralny Sobór UGKC, ul. Katedralna
            godz. 20.30 – Pokaz filmu „Akcja Wisła” Jadwigi Nowakowskiej. Po pokazie –
            spotkanie z autorką.
            Miejsce : Cerkiew oo. Wasylian, ul. Saleziańska 2

            Poniedziałek 30 kwietnia 2007 r.

            Godz. - Pokazy polskich i ukraińskich filmów i reportaży o powojennych
            deportacjach.
            Miejsce : Dom Narodowy ul. Kościuszki 5
            -----------------------------------------------------------------------
            Program tłumaczyłem ze strony Cerkwi Greckokatolickiej w Polsce , zob. :
            www.cerkiew.net/news.php?extend.70Pozdrawiam
            L. Bodio
            • lokis1271 Re: Program konferencji-udział przedstawicieli ŚKU 20.04.07, 19:53
              Witam !
              Wszystko wskazuje na to , że w konferencji wezmie udział delegacja Światowego Kongresu Ukraińców z Kanady, która wysunie następujące żądania wobec władz Rzeczypospolitej:

              "„(...)Żeby postawić sprawę jasno: nie ma żadnego rozdźwięku pomiędzy
              Światowym Kongresem Ukraińców a Związkiem Ukraińców w Polsce. Istnieje
              różnica opinii, co do miejsca, w którym powinny odbyć się centralne
              uroczystości upamiętniające 60-tą rocznicę Akcji Wisła, my uważamy, że
              powinny się odbyć w Warszawie, Związek Ukraińców w Polsce oraz Kościół Greko-
              Katolicki optują za Przemyślem. ŚKU weźmie udział w centralnych obchodach w
              Przemyślu 28 kwietnia 2007 r.
              Dodatkowo, zamierzamy wywrzeć nacisk na polski Sejm, za pośrednictwem Rady
              Europy, Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, Unii Europejskiej
              oraz Organizacji Narodów Zjednoczonych, aby osiągnąć następujące formy
              zadośćuczynienia:
              - zwrot całej własności kościelnej i świeckiej
              - pomoc tym, którzy chcieliby powrócić w swe rodzinne strony
              - oskarżenie tych, którzy zainicjowali, planowali i wprowadzili w życie Akcję
              Wisła, w szczególności komendantów i ich podkomendnych z obozu pracy w
              Jaworznie
              - odszkodowanie dla Ukraińców internowanych w Jaworznie
              - uchylenie wszystkich praw, dekretów, etc., związanych z Akcją Wisła, jak
              również innych dyskryminujących Ukraińców w Polsce
              - Uchwałę polskiego Sejmu jednoznacznie potępiającą Akcję Wisła oraz
              zawierającą przeprosiny ofiar i ich potomków
              - włączenie problematyki Akcji Wisła do programów nauczania w całej Polsce
              - utworzenie specjalnego polskiego Funduszu Państwowego, który wspomagałby
              rozwój społeczności ukraińskiej w Polsce, jako minimalną formę rekompensaty
              za Akcję Wisła
              - ukonstytuowanie ukraińskiej reprezentacji w Sejmie i Senacie RP, żeby w ten
              sposób naprawić skutki rozproszenia będącego efektem Akcji Wisła
              - stworzenie specjalnej Komisji złożonej z przedstawicieli rządu polskiego,
              społeczności ukraińskiej w Polsce, Rady Europy i Światowego Kongresu
              Ukraińców, która to komisja zajmowałaby się monitorowaniem powyższych działań
              (...)” , zob.:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10382&w=61107891
              Wszystko wskazuje na to , że to są owi "wiodący specjaliści z dziedziny deportacji, naukowcy z Polski, Ukrainy, Francji, USA" , których nazwiska organizatorzy tak skrzętnie ukrywają w zapowiedziach programu konferencji.
              Pozdrawiam
              L. Bodio
              • mat120 Re: Program konferencji-udział przedstawicieli ŚK 21.04.07, 11:31
                A zatem , skoro przybedą również przedstawiciele "historii stosowanej", należy
                się spodziewać dyskusji na bardzo wysokim poziomie naukowym. Może pośród tych
                uczonych ujrzymy też jakiegoś przedstawiciela słynnej "Zakopianki"?
        • Gość: Mat1 Szkoła na górce IP: *.ztpnet.pl 19.04.07, 21:06
          Przepraszam, że się wtrącę ale naprawde nie mogę wyjść z podziwu.
          Dawno nie zdarzyło mi się czytać takiego nagromadzenia tak wylukrowanej i tak
          prymitywnej propagandy.

          „Twoje porównania Niemców do Ukraińców mnie dziwią - bo w przypadku relacji
          polsko - niemieckich mamy komfort spojrzenia czarno-białego - niczego im nie
          zawiniliśmy, a staliśmy się ofiarami. Trochę inaczej jest w przypadku Ukraińców,
          do czego oczywiście przyznawać się jest bardzo źle widziane, bo przecież
          pamiętamy jeszcze czego nauczano w PRL-owskich szkołach, jak to "Polska
          prowadziła wojny wyłącznie obronne" i inne tego typu. Otóż Bronku, dawaliśmy im
          obietnice bez pokrycia i wykorzystaliśmy ich pomoc kilka razy, nie
          dopuszczaliśmy ich do władz, nie daliśmy autonomii nawet regionom zamieszkałym w
          80% przez Rusinów, nie podzieliliśmy się z nimi władzą w autonomii galicyjskiej,
          mocno ograniczaliśmy ich aspiracje narodowe i daliśmy wiele argumentów, by
          postrzegali nas jako wrogów.”

          Największą naszą przewiną było prawdopodobnie to, że nie zostawiliśmy ich na
          pastwę bolszewików w latach 1918-1920.
          Przypominam jaki był naprawde stosunek ukraińskich faszystów do Polski
          w okresie międzywojennym a i obecnie chyba niewiele się zmieniło: Cytuję
          za Wł. Pobogiem-Malinowskim ich wywiad dla londyńskiego „Times’a” z 1930r.:
          „ … naród nasz wyrzekłby się niezależnej Ukrainy, gdybyśmy pozwolili mu na
          przyjazne współżycie z Polakami; z tych względów nie chcemy i nie dążymy do
          pokoju z Polską; z tychże względów odrzucamy z niezadowoleniem wszystko, co
          Polska nam zaofiaruje’’.

          „To oczywiście w niczym nie usprawiedliwia mordów, ale sytuacja jest nieco inna
          niż z Niemcami, czego zdajesz się zupełnie nie dostrzegać. To co oni zrobili
          było wyjątkowo obrzydliwe, było przebłyskiem nazizmu, bo nie chodziło o
          wypędzenie czy ograbienie, ale o fizyczną eksterminację ludzi innej narodowości,
          który też byli u siebie. Tylko, że to jeszcze nie czyni jednej strony zupełnie
          niewinnej, a drugiej wyłącznie winnej.”

          Czyżby to co zrobili faszyści ukraińscy było trochę mniej obrzydliwe?
          Czym zatem zawinili pomordowani skoro nie byli zupełnie niewinni jak twierdzisz?
          Poza tym nie przypominam sobie z kart historii by Niemcy planowo i masowo
          wyrzynali polską ludność na terenach uznanych przez nich za
          niemieckie /chociażby poznańskie/ lub przeznaczonych do zasiedlenia
          Niemcami /Zamojszczyzna/.

          „widzisz Bronku, Bandera jest dla mnie oczywistym zbrodniarzem, ale też jestem
          w stanie wyobrazić sobie pewien "mit" (moim zdaniem błędny) który sprawia, że
          część Ukraińców nosi koszulki z jego podobizną.
          Bo widzisz Bronku, gdybyśmy nie przetrzymywali młodego Bandery w więzieniu, to
          nie powstałby jego mit, który dzisiaj nas może szokować.”

          Przecież Bandera to zwykły kryminalista; został skazany za udowodnione
          morderstwa. Tak jak czyni się to w każdym cywilizowanym kraju.

          „Pytanie: czy człowiek ten nie znajdowałby się dzisiaj na koszulkach Polaków
          o usposobieniu nacjonalistycznym? Bo ja Ci gwarantuję, że tak. Gwarantuję Ci,
          że byłby też na koszulkach Młodzieży Wszechpolskiej.”

          O ile wiem to MW nie nosi na koszulkach odpowiednika ukraińskiego Hitlera, i to
          nie tylko dlatego, że go nigdy nie było. Po co więc te dywagacje?
    • Gość: Blady Bronek Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 21:48
      Na początku taka mała uwaga osobista do Imaca. Bardzo szanuję i cenie takie
      osoby jak Ty, czy Jobrave, z którymi nawet jak się nie zgadzam, to można
      przynajmniej normalnie podyskutować. A teraz do rzeczy. Rzeczywiście, nikt nie
      napisał na tym forum wprost, że ci ludzie głośno mówiący o ukraińskich
      zbrodniach mają milczeć, ale czytając powyższe posty, takie właśnie odniosłem
      wrażenie. Bardzo możliwe, że błędne, ale odniosłem. Rozpamiętywanie
      rzeczywiście podszyte jest emocjami, ale zapraszam na zjazd kresowian,
      zobaczysz sam, że nie ma tam atmosfery odwetu i rewanżu, ale jest żywa pamięć,
      są wspomnienia, są łzy, autentyczny smutek i ból na samo wspomnienie tamtych
      dni. Poza tym, spróbuj powiedzieć tym ludziom, że jak mówią o tamtych dniach,
      to mają to robić bez emocji! Przecież to dla niech niemożliwe. Kilka lat temu w
      kościele Karmelitów pojawiła się tablica, płaskorzeźba na której na sylwetce
      orła były swastyka i tryzub, atakujące Polskę, jeden z zachodu drugi ze
      wschodu. Symboliczna wymowa tej płaskorzeźby była oczywista i zgodna z
      odczuciami ludzi, którzy utracili na wschodzie swoich bliskich, którzy przeżyli
      tę rzeź. Dzisiaj ta tablica wciąż wisi, jednak tryzub został z niej usunięty.
      Dlaczego? Bo to drażniło stronę ukraińską?
      To co piszesz, o stosunku Polaków do Ukraińców przed II wojną światową, a nawet
      przed I wojną, to oczywiście prawda. Ta mniejszość narodowa była w pewien
      sposób dyskryminowana, przynajmniej jeśli chodzi o polityczny czy też
      społeczno-polityczny wymiar funkcjonowania. Ale nikt ich przecież nie mordował,
      nikt nie wsadzał do więzień, nikt nie zabraniał Ukraińcom zrzeszania się we
      własnych organizacjach, startu w wyborach itd. Nie mówiąć już o jakichś
      rzeziach czy zbiorowych mordach. Jeśli chodzi o autonomię dla wschodnich
      województw II RP, to przecież to było niewykonalne w tamtych warunkach, to
      byłoby prawie samobójstwo dla państwa polskiego. Tak że takie postulaty, to
      byłaby oczywista utopia. Oczywiście dostrzegam różnicę, pomiędzy stosunkami
      polsko-niemieckimi a polsko-ukraińskimi, bo stawianie tutaj znaku równości,
      byłoby działaniem zupełnie nieusprawiedliwionym. Chodzi mi jedynie o reakcję
      jednych i drugich. O niemożności spojerzenia przez stronę ukraińską na tę część
      naszej wspólnej historii zgodnie z faktami. A z faktami trudno dyskutować.
      Niezależnie od intencji, dalekosiężnych planów itp, Ukraińcy dokonywali
      normalnych czystek etnicznych na tych terenach, mordując bezbronną polską
      ludność cywilną, resztę zmuszając terrorem do ucieczki. W dodatku ściśle
      współpracowali w tym dziele z Niemcami. I to są fakty, niezależne od kontekstu,
      od spojrzenia z tej lub tamtej strony. Skoro Polacy, poczuwają się do
      odpowiedzialności za powojenne prześladowania Żydów, do zamordowania kilkuset
      osób narodowości żydowskiej i przepraszania za te niewątpliwie haniebne czyny,
      to chyba nie jest niczym przesadnym oczekiwanie podobnego gestu ze strony
      ukraińskiej. Niestety, niewielu jest tam Wiktorów Poliszczuków. Jeśli chodzi o
      Banderę, to nie siedział on w więzieniu za działalność niepodległościową, tylko
      za zwykłą zbrodnię. Trudno na tej podstawie budować mity, czy wizerunek
      męczennika.
      Jeśli chodzi o Twoją "prowokację", to jest ona zawieszona w zupełnej próżni i
      już piszę dlaczego. Jeśli się zgodzimy, że teoretyczną podbudową polskiego
      nacjonalizmu jak go nazywasz, była myśl takich ludzi jak Roman Dmowski, Ludwik
      Popławski, Zygmun Balicki i stworzona przez nich idea, to ktoś, kto działałby w
      taki sposób jak S. Bandera, byłby po prostu zwykłym zbrodniarzem i ludobójcą, a
      nie bohaterem, nawet, a może przede wszystkim dla środowisk narodowych. Trudno
      tutaj się bardziej rozpisywać na ten temat, ale zapraszam do "Polityka polska i
      odbudowanie państwa" R. Dmowskiego. Zabaczysz, skąd te wnioski.
      • Gość: abba jozef Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 23:02
        "Polacy - Ukraińcy 1939-1947"
        wg IPN podaję wyrywkowo
        www.ipn.gov.pl/download.php?s=1&id=7737
        www.ipn.gov.pl/download.php?s=1&id=7739
        www.ipn.gov.pl/download.php?s=1&id=7740
        www.ipn.gov.pl/download.php?s=1&id=7741
        www.ipn.gov.pl/download.php?s=1&id=7748
        www.ipn.gov.pl/download.php?s=1&id=7750
        www.ipn.gov.pl/download.php?s=1&id=7755
        www.ipn.gov.pl/download.php?s=1&id=7757
        www.ipn.gov.pl/download.php?s=1&id=7758
      • jobrave Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn 20.04.07, 00:49
        "Partyzant - żołnierz nieregularnych oddziałów prowadzących walkę lub
        działalność dywersyjną na terenach opanowanych przez wroga". Nie chcesz mi chyba
        Bronku wmówić, że oddziały UPA były regularna armią ale skoro tak twierdzisz, to
        sam wpadasz we własne sidła, ponieważ to właśnie Ukraińcy sa przekonani, że UPA
        była armią regularną. Kwestionując fakt, iż UPA była partyzantką wykazujesz
        postawę proupowską a tym samym antypolską. Mógłbym tak sobie ironizować dalej
        ale nie uczynię tego, bo wiem że nie o to Ci chodziło. Wychodzi na to, że ja czy
        Imac jesteśmy apolegetami UPA a przyświecający nam cel, to usprawiedliwienie
        zbrodni dokonanych przez tę formację. Dociekanie przyczyn konfliktów nie jest
        niczym złym, a wręcz jest obowiązkiem każdego myślącego człowieka, jednakowoż
        grzebanie się w przeszłości wymaga odłożenia emocji na dość odległą półkę,
        inaczej się nie da. Analizując przeszłość sledzimy rozwój wypadków, rozstrząsamy
        zależności. Coś musiało ukształtować Banderę, Melnyka, Szuchewycza, coś musiało
        się wydarzyć, czy wydarzać wcześniej, że pewnego dnia rozpoczęła się rzeź
        Polaków na Wołyniu a później w płd. wschodniej Polsce. Nienawiść zawsze ma swoje
        przyczyny. wojny mają , to do siebie, że zawsze giną w nich niewinni ludzie.
        Ktos tu napisał, ze Piłsudski chciał uratować Ukrainę, bo miał dobre serce, to
        jakaś wierutna bzdura. Piłsudski był politykiem i chciał włączyć Ukrainę w sfere
        wpływów Polski, by w jak największym stopniu zapobiec bolszewizacji krajów
        leżących u wschodnich rubieży Polski, co jak wiadomo, nieszczególnie się udało.
        Może warto poczytac jak na przestrzeni dziesiątków lat kształtowały się stosunki
        polsko -ukraińskie, na jkim tle rodziły się konflikty, kto je inspirował i
        dlaczego. Słusznie zauważa Imac, że nie można jedną miarką mierzyć wywołanej
        przez Hitlera, II Wojny Światowej lokalnymi,z wewnątrzpaństowymi konfliktami
        regionalnymi , mającymi charakter-jeśli już- wojen domowych.
        Inną sprawą jest to, że nigdy, przenigdy nie przenicujemy Ukraińców, na to żeby
        UPA nazywali bandami. Dla nich UPA, to tak jak dla nas AK czyli swiętość. I
        możemy sobie zakładać 100 tysiecy wątków i pisać co, jak i kiedy upowcy
        obcinali, wycinali Polkom, Polakom i polskim dzieciom a i tak Ukraińcy będą
        mówić swoje i na odwrót. Od czasu do czasu piję sobie wódkę z kolegą Mikołajem,
        Ukraińcem z Przemyśla, dusza człowiek, zero obłudy. Nie rozmawiamy o
        przeszłości, jego rodzinę przesiedlono na północ Polski w ramach akcji "Wisła",
        nie wiem co on sądzi o UPA ale pewnie, to samo co my o AK. Mamy rózne
        doświadczenia, różne poglądy ale nie obwiniam go o śmierć mojego dziadka, nie
        rozmawiamy o przeszłości, tylko czasem zdarzy mi się bąknąć, że gdyby nie Akcja
        "Wisła", to kto wie czy w ogóle by się urodził.
        I jeszcze jedno cenię tych Ukraińców mieszkających w Przemyślu, za to że się nie
        kryją ze swoim pochodzeniem, że kultywuja swoje obyczaje, kulturę, język,
        religię, bo to w Przemyślu jest jeszcze aktem odwagi, nie cenię natomiast tych
        Ukraińców, którzy udają Polaków, naczęściej "rdzennych" i głośno pyskują na UPA
        jak im głębiej poszperać w biografiach, to mnóstwo inetersujacych rzeczy by sie
        znalazło. Moja śp. Babcia, która nie doczekała wolnej Polski, zawsze mówiła:
        uważaj na tych co głośno psioczą na komunistów, bo to komuniści, na Żydów, to
        Żydzi, na milicję, milicjanci, na Ukraińców, Ukraińcy. Dość często mi się, to
        sprawdzało i sprawdza się nadal.
      • darino oczywiście piszesz nieprawdę ! 20.04.07, 02:29
        Przed wojną wsadzano Ukraińców do więzień za działalność niepodległościową, i
        zabraniano zrzeszania się w ukraińskich organizacjach, stopniowo je rozwiązując.

        PS. Co do płaskorzeźby u Karmelitów, to miło słyszeć, że przebaczono Sowietom,
        nie umieszczając czerwonej gwiazdy po wschodniej stronie orła.
        • Gość: przemyslanin2006 Re: oczywiście piszesz nieprawdę ! IP: *.mcon.pl 20.04.07, 05:55
          Masz, darino, rację - tak niestety było, bo w koncówce II RP do głosu doszli
          ludzie a'la Roman Koński Łeb (już tatuś, ten co Darwina obalił, modlił sie do
          pół-faszysty Dmowskiego). Prawda to wstydliwa i w szkołach jej nie podają, ale
          pierwszy obóz quasi-koncentracyjny dla przeciwników politycznych powstał w ...
          Polsce, w Berezie Kartuskiej. Do niej to Hitler posyłał swoich fachowców, aby
          podpatrywali rozwiązania "techniczne" (system ochrony itd.), które później
          udoskonalano w Buchenwaldzie i kolejnych niemieckich obozach. Zarzucamy
          Ukraińcom kult Bandery - rzeczywiście, niezbyt zrozumiały, ale ilu taki
          drobniejszych "banderków" mielismy w Polsce? Na Podhalu mało krew ludzi nie
          zalała, gdy stawiano pomnik "Ogniowi", który palił całe wsie i wieszał chłopów
          tylko za to, że ośmielili sie wziąć ziemię z reformy rolnej itd. Jaki stąd
          wniosek? Uważać na ludzi pokroju Giertychów i ich bojówki, bo nic z tego
          dobrego nie wyniknie.Podobnie powinni robić Ukraińcy u siebie. Długa pała i
          ciasne drzwi, a gdy nie pomoże - pierdel i kamieniołomy nim będzie za późno.
        • krouk Re: oczywiście piszesz nieprawdę ! 20.04.07, 15:19
          Hej, Darino – i Ty tutaj ?? :)))

          „……….Przed wojną wsadzano Ukraińców do więzień za działalność
          niepodległościową, i
          zabraniano zrzeszania się w ukraińskich organizacjach, stopniowo je
          rozwiązując………” (darino)

          No niezupełnie ;))
          Wsadzano za działalność niepodległościową, która miała na celu oderwanie od II
          RP sporej części jej terytorium (trudno się zatem dziwić, że za taką
          działalność wsadzano). Popierano natomiast działalność niepodległościową, która
          zmierzała do utworzenia państwa ukraińskiego „na wschód od Zbrucza” – w tym
          celu udzielano pomocy funkcjonującym w Polsce strukturom URL.

          Jeśli chodzi o organizacje – w II RP działały legalnie ukraińskie partie -
          nielegalna była OUN bowiem dążyła do oderwania od Polski sporej części jej
          terytorium (trudno się zatem dziwić, że była nielegalna) – Ukraińcy mieli
          swoich przedstawicieli (posłów) w polskim parlamencie – działały ukraińskie
          instytucje kulturalne, społeczne, gospodarcze i oświatowe – dobrze rozwinięta
          była ukraińska spółdzielczość.

          • darino nie uprawiaj propagandy, proszę 20.04.07, 16:10
            W 1924 roku zlikwidowano Towarzystwo "Sicz", w 1928 "Płast" czyli harcerstwo na
            Wołyniu, w 1930 w Galicji. Towarzystwo "Sokił" po roku 1930 ogranicza
            działalność ze względu na nacicki administracyjne. Towarzystwo Pożarnicze "Łuh"
            do 1936. Spółdzielnie "Masłosojuz" wiosną 1939 włączone siłą do polskiego
            związku mleczarskiego.
            To jest ta nieskrępowana działalność ?
            Poza tym należy zauważyć, że w Berezie Kartuskiej przebywali również posłowie
            ukraińscy do polskiego Sejmu.
            • krouk Re: nie uprawiaj propagandy, proszę 23.04.07, 08:57
              „…..jutro Parada Równości w Krakowie Możesz się nadstawić ....” (darino)

              Parada Równości odbyła się w Krakowie, czyli to raczej Ty miałeś szansę „się
              nadstawić” (cokolwiek miałoby to znaczyć), bo ja mieszkam zbyt daleko. Nie wiem
              co miałeś na myśli pisząc o „nadstawieniu się” w kontekście Parady Równości,
              ale mam nadzieję, że z okazji skorzystałeś tzn. „się nadstawiłeś” i było Ci
              przyjemnie ;)


              „……To jest ta nieskrępowana działalność ? ……” (darino)

              1) A możesz mi powiedzieć, gdzie ja napisałem, że ta działalność była
              nieskrępowana ??, bo nie przypominam sobie, abym gdzieś coś takiego napisał –
              niepotrzebnie zabawiasz się w jasnowidza i próbujesz czytać w moich myślach ;))
              2) Podtrzymuję wszystko co napisałem – to są fakty – jeśli masz trudności
              z ich akceptacją to już jest Twój problem.
              3) Poza tym należy zauważyć, że w Berezie Kartuskiej przebywali głównie
              politycy narodowości polskiej.
    • Gość: Blady Bronek Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.icm.edu.pl 20.04.07, 10:48
      Jobrave, oczywiście ta definicja partyzanta jest jak najbardziej słuszna, ale
      nijak z niej nie da się wywnioskować, że partyzant to jest taki bolek, który
      morduje ludność cywilną, w dodatku innej narodowości niż wróg, który opanował
      tereny. Czy gdyby AK napadała na wioski Śląska Cieszyńskiego, paliła te, które
      zamieszkane były przez Czechów, a samych Czechów mordowała, to byłyby to
      działania partyzanckie? No proste że nie, bo to by były działania zbrodnicze.
      Nawet uważam, że gdyby AK napadała na wioski zamieszkałe przez ludność cywilną
      niemiecką (narodowość agresora jak by nie patrzeć), to też nie byłyby to
      działania partyzanckie, tylko zwykły terroryzm. To jasne. W życiu nie
      przyszłoby mi do głowy, aby zarzucać Tobie czy Imacowi apoleogię UPA !!! Nie
      wiem z czego takie wnioski. Wiadoma sprawa również, że nie przekabacimy
      Ukraińców i w ich postrzeganiu UPA nie zmienimy tej formacji z bohaterów na
      zbrodniarzy. Bo my patrzymy tylko na drobny wycinek a przecież UPA walczyła i z
      sowietami. Tylko że dla nas ważniejsze jest te 60 tyś ofiar polskich i to one
      stanowią dla nas wymiar i sposób działalności UPA. I nie widzę żadnego powodu
      aby było inaczej. Ale, czy jeśli dla nas AK, BCh, NSZ, WiN itd to bohaterowie,
      to jest to jakikolwiek powód aby piętnować czyny niegodne popełniane przez
      żołnierzy tych formacji? Przynajmniej dla mnie nie. Natomiast to co pisze
      przemyślanin2006 dowodzi kompletnej nieznajomości historii tamtego okresu, albo
      złej woli. Tak dla porządku. Obóz w Berezie Kartuskiej nie był obozem
      koncentracyjnym ani Quasi-koncentracyjnym, ale zwykłym obozem odosobnienia.
      Nikt, ani jedna osoba w tym obozie nie zginęła. Sprawa druga, obóz ten nie
      został założony przez ludzi a'la Roman Koński Łeb jak ich określa
      przemyślanin - w domyśle narodowców. Tak dla ciekawości, więzień z numerem 1 w
      tym obozie był właśnie narodowiec i oprócz działaczy KPP, ich przybudówek KPZU
      i KPZB to właśnie narodowcy byli najliczniejszą grupą przetrzymywaną w tym
      obozie. Ja rozumiem, że możesz nie darzyć narodowców sympatią, ale pisać takie
      głupoty, to już przesada. Poza tym postulowanie, aby wsadzać ludzi do pierdla
      jak to określiłeś za poglądy, to nawet nie chcę pisać z czym mi się to od razu
      kojarzy. Pozdrawiam
      • Gość: zxzzz Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.ptvk.pl 20.04.07, 11:04
        Nasmarujcie dupy wazelina i mocno wypnijcie. Jak was wyru..ato moze nam wybacza straszne zbrodnie na biednym narodzie ukraińskim
        • Gość: Imac Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.chello.pl 20.04.07, 15:08
          Chciałem jeszcze zauważyć, że stosunek Ukraińców do UPA nie jest aż tak
          jednoznaczny, jak nasz stosunek do AK. Pamiętacie demonstracje (naprawdę duże)
          kiedy przyznano UPA(miano przyznać - bo tu przyznam, że nie wiem jak się to
          skończyło) uprawnienia kombatanckie? Owszem, w dawnej Galicji Wschodniej
          postrzega się UPA w taki sposób, ale nie zapominajmy, że większość Ukraińców
          stanowią ludzie, którzy z własnej woli lub nie, walczyli w wojnie po stronie
          Związku Radzieckiego i którzy kolaborację z Niemcami, w walce z którymi masowo
          tracili życie, uważają za oczywistą zbrodnię. Wydaje mi się, że dla Was Ukraina
          to Galicja i nie dostrzegacie ogromnego zróżnicowania tego narodu. Ono jest tak
          wielkie, że w niczym nie porównywalne z Polską.

          Tak mi się wydaje, że kluczem do naszych dobrych stosunków, poza przepraszaniem,
          powinno być bezdyskusyjne uznanie obecnych granic. Chodzi mi o uznanie
          "mentalne", bo polityczne przecież jest. Tymczasem w Polsce jest trochę
          środowisk, które wierzą jak to jeszcze "wrócimy do Lwowa", a na Ukrainie
          nacjonaliści wierzą w "wielką Ukrainę" z Chełmem i Przemyślem. I to może brzmi
          śmiesznie i niedorzecznie, ale nieźle zatruwa umysły . Takie nastroje też
          usiłuje wzniecać Rosja, choćby w przytoczonej przeze mnie wzmiance prasowej, bo
          to najprostszy sposób na dzielenie społeczeństw i choćby chwilowe
          zainteresowanie "zwykłych ludzi". W tym sensie interesy kół mocno
          nacjonalistycznych są zbieżne z Rosją, ironia losu, prawda?

          A tak w ogóle, to pomijając kilka wtrętów, dziękuję za rzeczową dyskusję.
        • darino jutro Parada Równości w Krakowie 20.04.07, 16:12
          Możesz się nadstawić ...
          • jobrave Re: jutro Parada Równości w Krakowie 21.04.07, 00:02
            Nie musisz mi Bronku nic tłumaczyć, bo ja wszystko rozumiem ale spróbuj
            Ukraińcom przedsatwić tezę "UPA, to bandyci AK, to rycerze" i przekonaj ich do
            niej. Dla Ukraińców zyjących w diasporze oraz pewnej części mieszkańców Ukrainy
            Zachodniej (wiem, wiem, stokrotnie przepraszam -Małopolski Wschodniej przecież),
            UPA pozostaną jednak tym czym dla nas jest Armia Krajowe, żebyś nie wiem ile
            obciętych piersi i wydłubanych oczu położył na szalę. Mam też świadomość, że
            polityka II Rzeczpospolitej miała charakter asymilacyjny natomiast OUN i jego
            zbrojne ramię UPA postępowały wg. opierało się na wskazaniach Doncowa i
            prowadziło politykę czystek etnicznych ale nie wszyscy piewcy UPA są o tym
            przekonani i nie zanosi się na to. Kolejny przykład niewiedzy, to przypisywanie
            Ukrainie, iż doktryna państwowa jest oparta na ideologii krzewionej przez OUN i
            w zw. tym jest to kraj łaknących lackiej krwi rezunów, tymczasem wg. najnowszych
            sondaży na partie nacjonalistyczne: OUN, KUN, "Swoboda" i kilka pomniejszych,
            głosowałoby, w najbliższych wyborach, zaledwie 4% wyborców, czyli poniżej progu
            wyborczego czyli jakieś trzy miliony z blisko 60. mln rzeszy. W tej 3.
            milionewej populacji jakieś kilka=kilkanascie tysięcy, to weterani UPA,
            sympatycy OUN oraz niezzrzeszeni zwolenicy państwa narodowego, dla których nie
            Polska lecz Rosja jest zagrożeniem. W nacjonalistycznym, sztandarowym piśmie
            ultranarodowców "Szlach Peremochy" nie napotkałem nigdy, nawet najmniejszej
            negatywnej wzmianki o Polsce czy Polakach, żadnych wrogich tekstów. Owszem sa
            tam publikacje historyczne, z którymi można byłoby polemizować, bo nie są zgodne
            nawet z ustaleniami, co obiektywniejszych ukraińskich historyków ale brak tam
            emocji. Kolejny mit, według którego weterani UPA cieszą się szczególnymi
            względami państwa. Nieprawda, w ub. roku Wiktor Juszczenko naciskany w sprawie
            przyznania weteranom praw kombatanckich, a tym samym świadczeń finansowych i
            róznorakich przywilejów, przeznaczył kwotę miliona hrywien dla specjalnej
            komisji, której zadaniem jest rzetelene ustalenie, jaką rolę Ukraińska
            Powstańcza Armia odegrała w dziejach Ukrainy i dopiero wówaczas podejmie
            stosowne decyzje. Dodam, że w tej sprawie istnieje dość wyraźny opór społeczny a
            honorowania b. upowców domagają się w/w nacjonalistyczne partie kanapowe i ich-
            nieliczni- zwolennicy. Według mnie prędzej weterani UPA prędzej otrzymają
            uprawnienia kombatanckie w Polsce, niż na Ukrainie.
            Uważam, że gadki w rodzaju "Ukraińcy wypier***dalać do siebie", są o tyle
            nieuzasadnione, że Ukraińcy są u siebie, podobnie jak my. Potępiamy nacjonalizm
            i jednocześnie sami domagamy się, swego rodzaju, czystek etnicznych a przecież,
            żyliśmy ze sobą dość zgodnie, mamy podobne języki, podobne temperamenty,
            wlaczność,indywidualizm, w naszym języku sporo zapozyczeń z ukraińskiego i na
            odwrót ale pokrewieństwo mamy nie tylko duchowe lecz fizyczne -ilez rodzin
            mieszanych, ileż sytuacji w których jednen brat czuł się grakokatolikiem a drugi
            katolikiem łacińskim (kard. Andrij Szeptycki -zwierzchnik Cerkwi
            Bizantyjsko-Ukraińskiej i Stanisław Szeptycki generał Wojska Polskiego za
            czasów II RP -spokrewnieni ze słynnym rodem Fredrów). Te tragiczne zwroty w
            historii naszych narodów nie mogą w nieskończoność kłaść się cieniem na
            wzajemnych relacjach, historią niech się zajmą historycy. Ukraińcy domagaja się
            od nas przeprosin za Akcję "Wisła", ja nie zamierzam przepraszać, bo ja ich nie
            wysiedlałem, nie robią, to ci , którzy ja przeprowadzili, nie chcę tez , żeby
            robił to prezydent, premier czy parlamentarzyści robili , to w moim imieniu. W
            Tym samy stopniu dotyczy, to przepraszania za pogromy Żydów -ja nigdy w
            Jedawabnem nie byłem i żadengo Żyda nie mam na sumieniu, podobnie prezydent
            Ukrainy Wiktor Juszczenko, Piotr Tyma nie muszą mnie przepraszać za to, że UPA
            zabiło mi dziadka w 1946 roku. Mamy niepowtarzalną szansę na to oczym marzył
            Józef Piłsudski -wyrwać Rosji Ukrainę i pomóc w integracji z Europą, co nie
            znaczy, że na zaszłości mamy machnąć ręką, ale zachowajmy jakieś proporcje.
            • Gość: Blady Bronek Re: jutro Parada Równości w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.07, 11:43
              Zgadzam sie z Tobą niemal w 100%, poza jednym. Piszesz, że "Ukraińcy domagaja
              się od nas przeprosin za Akcję "Wisła", ja nie zamierzam przepraszać, bo ja ich
              nie wysiedlałem, nie robią, to ci , którzy ja przeprowadzili, nie chcę tez ,
              żeby robił to prezydent, premier czy parlamentarzyści robili , to w moim
              imieniu. W Tym samy stopniu dotyczy, to przepraszania za pogromy Żydów -ja
              nigdy w Jedawabnem nie byłem i żadengo Żyda nie mam na sumieniu." Stawiając w
              ten sposób sprawę, kwestionujesz zasadę reparacji wojennych i odszkodowań, jaki
              kraj, który wywołał wojnę i ją przegrał, musi płacić, czasami przez
              dziesięciolecia krajom, które zaatakował i zniszczył. Przecież II wojnę
              światową przeżyło niewielu żołnierzy, czy też raczej dowódców, odpwiedzialnych
              bezpośrednio za wojnę i jej skutki. A reparacje wojenne i odszkodowania płacili
              przecież ci, którzy ani tej wojny nie wywoływali, ani w niej nie uczestniczyli.
              Przecież ci ludzie też mogliby powidzieć, że to nie ja atakowałem i mordowałem,
              więc dlaczego ja mam płacić ze swoich pieniędzy odszkodowania dla zniszczonych
              krajów i ludzi, którzy siedzieli w obozach, byli zmuszani do pracy itp?
        • Gość: Ewa "Zły" zmienia nicki jak wściekły... IP: *.chello.pl 20.04.07, 23:22
          Gość portalu: zxzzz napisał(a):

          > Nasmarujcie dupy wazelina i mocno wypnijcie. Jak was wyru..ato moze nam
          wybacza
          > straszne zbrodnie na biednym narodzie ukraińskim

          Kolejny absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego... Aż żal d..y ściska... I na
          nic tu cała wazalina - kraj skończonych chamów.
          • Gość: dyszel Re: "Zły" zmienia nicki jak wściekły... IP: 82.160.240.* 21.04.07, 00:45
            Ewuniu który to który??
      • Gość: Ewa Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.chello.pl 20.04.07, 23:25
        Czy gdyby AK napadała na wioski Śląska Cieszyńskiego, paliła te, które
        > zamieszkane były przez Czechów, a samych Czechów mordowała, to byłyby to
        > działania partyzanckie? No proste że nie, bo to by były działania zbrodnicze.
        > Nawet uważam, że gdyby AK napadała na wioski zamieszkałe przez ludność
        cywilną
        > niemiecką (narodowość agresora jak by nie patrzeć), to też nie byłyby to
        > działania partyzanckie, tylko zwykły terroryzm.

        Toś ty nie słyszał Litwinów i Białorusinów, co tam wyprawiała AK z ludnością
        wiejską (Wielńszczyzna, Polesie, Grodzieńszczyzna, Podlasie)...

        Ale, czy jeśli dla nas AK, BCh, NSZ, WiN itd to bohaterowie,
        > to jest to jakikolwiek powód aby piętnować czyny niegodne popełniane przez
        > żołnierzy tych formacji? Przynajmniej dla mnie nie.

        Tyle że nie można się dziwić Żydom, że mają... hmmm... specyficzny stosunek do
        NSZ... Tak jak my do UPA...
        • piotrzr ksenofobia na out 21.04.07, 08:43
          Mam nadzieję, że tym razem zwycięży rozsądek i zawzięte dziadki kresowe, w
          obliczy wielkiego polsko-ukraińskiego przedsięwzięcia "2012"pójdą tam gdzie ich
          miejsce - do kruchty Karmelu gdzie będą się pluć na niewdziecznych Ukraińcow :))
          Pieknie się kłaniam wszystkim umiarkowanym głosom w tej dyskusji.
          Jednak sposób myslenia Szanownych Obywateli Królewskiego Miasta Przemysla
          zmienia sie w dobrym kierunku :)
          • piotrzr Podkarpacka uKraina zaprasza 21.04.07, 08:45
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45535
            Dla zombi, troli i pewnego ufolutka z Tczewa udającego litewskiego misia - wstęp
            wzbroniony :)))
            • lokis1271 Neofaszyści na out ! 21.04.07, 13:17
              Witam Forumowiczów !
              Mam nadzieję, że tym razem zwycięży rozsądek i zawzięci neobanderowcy, w obliczu wielkiego polsko-ukraińskiego przedsięwzięcia "1012", pójdą tam gdzie jest ich miejsce - przed oblicze Temidy, gdzie będą mogli się pluć na niewdziecznych Polaków:))
              Pozdrawiam
              L. Bodio

              PS.
              Trolle , Zombie i Ufoludek z Tczewa informują , że nie zamierzają zaszczycać swoją obecnością faszystowskiego Forum Podkarpacka u-Kraina.
              L.B.
        • mat120 Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn 21.04.07, 11:05
          "> Toś ty nie słyszał Litwinów i Białorusinów, co tam wyprawiała AK z ludnością
          > wiejską (Wielńszczyzna, Polesie, Grodzieńszczyzna, Podlasie)..."

          Prosimy o przykłady i opinie Litwinów i Białorusinów.

          "Tyle że nie można się dziwić Żydom, że mają... hmmm... specyficzny stosunek do
          > NSZ... Tak jak my do UPA..."

          Prosimy o przykłady spefcyficznego stosunku Żydów do NSZ, takiego jak nasz do
          UPA.
          • piotrzr Prześladowania Ukraińców ? 21.04.07, 11:38
            Wydaje się mi ,że teraz po ogłoszeniu wspólnej organizacji Mistrzostw Piłarskich
            2012 - niektorym wydaje sie że to dobry czas na rozpoczęcie przesladowań
            mniejszości ukraińskiej w Polsce.
            Tak - to bardzo dobry okres na nazywanie Ukraińcow banderowcami, plucie na
            związek ukraińców w Polsce, utrudnianie zorganizowania przemyskich uroczystości
            - mamy już za zachodnią granicą opinię kraju rządzonego przez nacjonalistów,
            klerykałów, antyeuropejczyków, ksenofobów, na ulicach polskich miast paradują
            (POLSCY :0) neofaszyści /jak ostatnio w Krakowie/ - więc czy rozpoczęcie
            antyukraińskiej histerii pogorszy naszą, polską!! sytuację ?? - czy tylko pokaże
            opinii zachodnioeuropejskiej , że ma rację w swych uprzedzeniach do Polski!!
            • mat120 Re: Prześladowania Ukraińców ? 21.04.07, 14:37
              Piotrze z Rzeszowa,
              Czas najwyższy żeby Ci zwrócić uwagę abyś łaskawie dostrzegł, że nikt tu nie
              mówi o Ukraińcach jako takich tylko o tej malutkiej ich części,która
              zainfekowała się, delikatnie mówiąc, ukraińskim, faszystowskim nacjonalizmem
              i z uporem godnym lepszej sprawy buduje piedestał kryminalistom z OUN-UPA.
              To naprawdę nieuczciwe z Twojej strony, że obsmarowujesz własny naród
              banderowskim łajnem, przerzucając na jego całość banderowski smród. Bo jak
              inaczej rozumieć słowa o "antyukraińskiej histerii" Wybacz te słowa, ale
              zasłużyłeś na nie.
          • Gość: Ewa Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.chello.pl 21.04.07, 12:16
            mat120 napisał:

            > "> Toś ty nie słyszał Litwinów i Białorusinów, co tam wyprawiała AK z ludno
            > ścią
            > > wiejską (Wielńszczyzna, Polesie, Grodzieńszczyzna, Podlasie)..."
            >
            > Prosimy o przykłady i opinie Litwinów i Białorusinów.

            O sprawie "Burego" i furmanów ty słyszał? A wspomnienia Konwickiego czytał? O
            gwałceniu trzynastolatki przez zdrowego byka z AK? A Konwicki akowcem był, a
            jakże...

            > Prosimy o przykłady spefcyficznego stosunku Żydów do NSZ, takiego jak nasz do
            > UPA.

            NSZ zajmowało się wyłapywaniem po lasach ukrywających się Żydów. Brygada
            Świętokrzyska, uciekająca ręka w rękę z Niemcami przed Armią Czerwoną zasłużyła
            się tu szczególnie.
            • Gość: scpt sytuacja Ukraińców w Przemyślu IP: 84.38.160.* 21.04.07, 13:44
              Uważam, że w Przemyślu szykanuje sie na rózne sposoby
              tamtejszych Ukraińcow. Trochę to dziwne jak na miasto przygraniczne, ktorego
              wielu mieszkanców "zyje" z przemytu papierosów ,alkoholu i benzyny- właśnie z
              Ukrainy.
              Uważam że sytuacja Ukraińców w Przemyslu powinna zostać "umiędzynarodowiona"
              zarówno na Ukrainie jak i na zachodzie Europy. Wydaje mi się, że przyzwolenie
              władz Przemysla na działania tzw kombatantów i środowisk kresowych - to skandal
              na skalę Unii Europejskiej !!!!!!!!!
              A dodatkowym skandalem to jest wycofanie sie z organizacji uroczystości Uczelni
              mającej aspiracje wschodnieuropejskie :(((
              • mat120 Re: sytuacja Ukraińców w Przemyślu 21.04.07, 14:49
                Może marzy Ci się "Wolne Miasto Przemyśl"?
            • mat120 Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn 21.04.07, 14:20
              "sprawie "Burego" i furmanów ty słyszał? A wspomnienia Konwickiego czytał? O
              gwałceniu trzynastolatki przez zdrowego byka z AK? A Konwicki akowcem był, a
              jakże..."

              Może trochę blizej naświetl sprawy. Podaj dyrektywy PP w swprawie zgwałcenia
              trzynastolatki. Mam nadzieję, że Ciebie nikt nie zgwałcił.

              "NSZ zajmowało się wyłapywaniem po lasach ukrywających się Żydów. Brygada
              > Świętokrzyska, uciekająca ręka w rękę z Niemcami przed Armią Czerwoną
              zasłużyła się tu szczególnie."
              Prosiłem o przykłady a nie o propagandę.


              • Gość: dark dowcip na miarę Leppera IP: *.autocom.pl 21.04.07, 14:24
                Nieładnie !
              • Gość: scpt Matowi o NSZ IP: 84.38.160.* 21.04.07, 14:37
                Mat npisał :
                NSZ zajmowało się wyłapywaniem po lasach ukrywających się Żydów. Brygada
                > > Świętokrzyska, uciekająca ręka w rękę z Niemcami przed Armią Czerwoną
                > zasłużyła się tu szczególnie."
                > Prosiłem o przykłady a nie o propagandę.

                Ja może pomogę - cytuję z neta :
                """Poniewaz cala dzialalnosc
                organizacji pod nazwa Narodowe Sily Zbrojne jest kontrowersyjna, warto
                przypomniec pewne fakty z jej historii. NSZ powstaly w 1942 r. Uaktywnily swa
                dzialalnosc po klesce Niemiec pod Stalingradem i Kurskiem. Ostrze ich walki
                wycelowane bylo przeciw Sowietom, komunistom i Zydom. Wspolpracowali z
                Niemcami. Na terenie Okregow Kieleckiego i Lubelskiego doszlo do nawiazania
                kontaktow z Hauptsturmfuhrerem SS Paulem Fuchsem, szefem Gestapo w dystrykcie
                radomskim. Od lata 1944 r. - wobec zajmowania ziem polskich przez Armie
                Czerwona - kontakty z Niemcami zarowno taktyczne, jak tez wywiadowcze, jeszcze
                bardziej sie ozywily. Bardzo duze uslugi oddawala w nich szpiegowska
                Organizacja "Toma". Na poczatku 1944 r., wskutek zagrozenia sowieckiego, KG NSZ
                opracowala wytyczne operacyjne, zgodnie z ktorymi nalezalo przerzucic wszystkie
                sily NSZ na tereny zajete przez aliantow zachodnich, unikajac walk zarowno z
                Sowietami, jak tez Niemcami. W tym celu w sierpniu 1944 r. powstala Brygada
                Swietokrzyska NSZ, ktora od poczatku stycznia 1945 r. w obliczu zblizania sie
                Armii Czerwonej, po zawarciu porozumienia z Niemcami dotyczacego zaprzestania z
                nimi walki i nawiazaniu wspolpracy zaczela wycofywac sie na obszar Protektoratu
                Czech i Moraw. W lipcu 1943 w obliczu nasilenia sie dzialan podziemia
                wspieranego przez Zwiazek Radziecki niektore oddzialy NSZ na wlasna reke
                podjely walki z Gwardia Ludowa. Wowczas to zostaly wydane "Wytyczne dzialania
                Akcji Specjalnej dowodztwa NSZ", ktore przewidywaly oczyszczanie terenu z band
                wywrotowych oraz wrogich formacji narodowosciowych - ukrainskich, zydowskich i
                sowieckich, a podejmowanie walki zbrojnej z Niemcami dopuszczaly jedynie w
                razie samoobrony. Pierwszy przypadek likwidacji oddzialu GL mial miejsce 22
                lipca 1943 r. na Kielecczyznie i dotyczyl zlozonego glownie z Zydow oddzialu GL
                im. Ludwika Warynskiego - akcje wykonal oddzial "Sosna" kierowany przez agenta
                radomskiego Gestapo Huberta Jure ps. "Tom". Drugi, najbardziej znany, mial
                miejsce 9 sierpnia kolo wsi Borow na Lubelszczyznie, gdzie wymordowano 28
                zolnierzy tej organizacji. Silne walki z AL prowadzila Brygada Swietokrzyska
                NSZ. Jednym z jej najwiekszych bojow byla bitwa pod wsia Rzabiec w powiecie
                wloszczowskim stoczona we wrzesniu 1944 r., gdzie zaatakowany zostal oddzial
                Armii Ludowej im. Bartosza Glowackiego i oddzial partyzantki radzieckiej.
                Zginelo wowczas 16 czlonkow AL, a 32 pozostalych i 73 partyzantow radzieckich
                dostalo sie w rece Brygady. Pieciu oficerow sowieckich przekazano nastepnie do
                Gestapo, a pozostalych jencow rozstrzelano.
                Na Zywiecczyznie do konca wojny w kwietniu 1945 roku struktur ani oddzialow NSZ
                nie bylo. Dopiero po zakonczeniu wojny uformowal sie na Podbeskidziu VII Okreg
                NSZ, na czele ktorego stanal przedwojenny pilot Wojska Polskiego, w czasie
                okupacji volksdeusch, po wojnie milicjant kpr. Henryk Flame ps. Bartek. Flame
                operowal w rejonie Baraniej Gory, a podporzadkowaly mu sie oddzialy NSZ
                stacjonujace w cieszynskim, bielskim i zywieckim. Ich trzon stanowili nie
                ujawnieni zolnierze AK, dezerterzy z milicji i wojska. Na Zywiecczyznie
                organizatorem oddzialu byl Antoni Biegun "Sztubak" z Milowki. Partyzanckie
                ostrogi zdobyl jako wysiedleniec w ruchu oporu na Lubelszczyznie, skad powrocil
                po wyzwoleniu w kwietniu 1945 roku. Operowal w lasach w okolicach Zwardonia,
                Kamesznicy, Milowki, Rajczy i Jelesni. Z rak tego oddzialu zginal m.in. w
                Korbielowie por. WOP Kazimierz Szymanski (1946 r.). 30 listopada i 2 grudnia
                1945 roku zywiecka MO i UB zorganizowaly oblawe przeciw oddzialom NSZ. W jej
                wyniku straty NSZ wynosily 4 zabitych, 8 rannych i 4 ujetych, z ktorych 2
                zbieglo. Straty UB wynosily 2 zabitych i 3 rannych. 5 marca 1946 r. oddzial NSZ
                w sile 20 ludzi napadl na administratora dworu w Wieprzu. Zabrali 58 000 zl.,
                woz konny i 2 swinie. 17 marca napadli na dom Franciszka Zontka w Hucisku.
                Zabrali 1380 zl, wyprowadzili z domu syna i zamordowali go na zewnatrz. W
                Lodygowicach pod nieobecnosc gospodarzy napadli na restauracje Kufla. W domu
                bylo czworo nieletnich dzieci, ktorych zamordowali jako ewentualnych swiadkow
                rabunku. Dom podpalili dla zatarcia sladow zbrodni. 29 marca z restauracji
                Romana Krzeszowiaka w Suchej zabrali 160 000 zl. W pazdzierniku 1946 r. w
                czasie oblawy zginal zolnierz WOP i milicjant. Karol Piecha w Przyborowie i J.
                Targosz w Targoszowie zgineli z rak nieznanych sprawcow. Wladze powiatowe
                szacowaly ilosc pozostajacych pod bronia w oddzialach NSZ na Zywiecczyznie na
                okolo 300 ludzi, Danuta Suchorowska w ksiazce "Najdluzej stawiali zbrojny opor"
                podaje okolo setki nazwisk zwiazanych z Oddzialem "Sztubaka".
                Innym oddzialem NSZ operujacym w rejonie Wielkiej Raczy, Koniakowa, Jaworzynki
                i Istebnej byl Stanislaw Kopik "Zemsta", dezerter z placowki WOP w Rajczy. Z
                jego rak zgineli: w dniu 1 lutego 1947 r. Franciszek Wolny ze Zwardonia, w dniu
                10 lutego w rejonie Przegibka kpt. WOP Zbigniew Plewa, szer. Duda i kpr.
                Smolnik, komendant posterunku MO w Milowce i jeden cywil nieznany z nazwiska.
                22 lutego w czasie poscigu ciezko ranny zostal komendant posterunku MO w
                Milowce, zmarl w drodze do szpitala. P
                • mat120 Re: Matowi o NSZ 21.04.07, 15:27
                  Wikipedię to ja sam umiem czytać. Myślałem, że znasz coś o czym ja nie
                  słyszałem i podasz przykłady "ostrza walki" skierowanego przeciw Żydom. A Ty
                  tymczasem "upiększasz" to co ktoś mądrzejszy napisał, wycinając z "ostrza"
                  Niemców i wklepując Żydów. Klawiatura wszystko przyjmie?
                • Gość: Ewa Do scpt IP: *.chello.pl 21.04.07, 15:46
                  scpt - próżny trud. Nawiedzonemu szowiniście nie udowodnisz, "choć sam anioł
                  zstąpił z nieba - nie wierzy", jak mówi Pismo.
                • lokis1271 Pani/u Scpt o NSZ 21.04.07, 21:25
                  Szanowny Gościu Portalu Scpt !
                  Wikipedia ma to do siebie , że jest dziełem zbiorowym, anonimowych często osób , więc zawarte tam informacje nie zawsze są precyzyjne. NSZ nie stawiały sobie za cel likwidację osób pochodzenia żydowskiego, a stosunek członków tej organizacji do Żydów był taki sam , jak pozostałych Polaków.
                  Polecam Pani/u wartościową pracę Zbigniewa S. Siemaszko, Narodowe Siły Zbrojne, Warszawa 1988, wyd. "Jestem Polakiem" (druk za wyd. II, Odnowa, Londyn 1982) a
                  o kontaktach na lini NSZ - Gestapo pracę Włodzimierza Borodzieja, Terror i polityka - Policja niemiecka a polski ruch oporu w GG 1939-1944, Warszawa 1985, wyd. Intytut Wydawniczy Pax.
                  Pozdrawiam
                  L. Bodio
              • Gość: Ewa Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.chello.pl 21.04.07, 15:49
                > Może trochę blizej naświetl sprawy.

                O sprawie "Burego" powstały filmy, są artykuły w sieci - sam szukaj. Dostałeś
                sprawę, konkretny fakt (zamordowanie 30 wozaków-Białorusinów), więc się nie
                wykręcaj.

                Podaj dyrektywy PP w swprawie zgwałcenia
                > trzynastolatki.

                Jak podasz dyrektywy dla księży ukraińskich, aby mordowali Polaków (najlepiej
                wydawane przez bikupów albo papieża).

                > Prosiłem o przykłady a nie o propagandę.

                Cytat z Wikipdeii autorstwa scpt to za mało? Czy mówisz o propagandzie w
                odniesieniu do swoich gołosłownych oskarżeń? Pogódź się z tym, że przegrałeś.
                To mniej boli niż ośmieszenie.

                • mat120 Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn 21.04.07, 16:15
                  "O sprawie "Burego" powstały filmy, są artykuły w sieci - sam szukaj. Dostałeś
                  > sprawę, konkretny fakt (zamordowanie 30 wozaków-Białorusinów), więc się nie
                  > wykręcaj."

                  Czy "Bury" działał na podstawie dyrektyw PP, nakazujących mu zamordowanie 30
                  wozaków?

                  "Jak podasz dyrektywy dla księży ukraińskich, aby mordowali Polaków (najlepiej
                  > wydawane przez bikupów albo papieża)."

                  Cóż za mądra odpowiedź! Przecież wiesz, że oni zamienili sobie Boga na szatana
                  z OUN.

                  "Cytat z Wikipdeii autorstwa scpt to za mało? Czy mówisz o propagandzie w
                  > odniesieniu do swoich gołosłownych oskarżeń? Pogódź się z tym, że przegrałeś.
                  > To mniej boli niż ośmieszenie."

                  Jeśli już ktoś coś cytuje to bez oszustw proszę. To bowiem nie śmieszne ale
                  żałosne jest.

                  • Gość: Ewa Re: Kombatanckie ZOMBI ożyło - jadu nie zabrakn IP: *.chello.pl 21.04.07, 16:46
                    Przykład "Burego" pokazuje, że polskie podziemie też popełniało zbrodnie.
                    Dyrektywy, nie dyrektywy - to nie ma żadnego znaczenia. O tym była mowa - jak
                    pamiętają AK na Białostocczyźnie, na Litwie...

                    Cóż za mądra odpowiedź! Przecież wiesz, że oni zamienili sobie Boga na szatana
                    > z OUN.

                    Nie, ja tego nie wiem. Nie czytałam takich wypowiedzi, pamiętników, relacji,
                    wspomnień, reportaży, wywiadów. To chyba jakieś twoje psychiczne projekcje. W
                    dodatku bez dowodów, których ciągle się nie mogę doczekać fakty, miejsca,
                    nazwiska.
                    • Gość: abba jozef Tylko prawdę i całą prawdę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.07, 17:21
                      Polecam
                      Tylko prawdę i całą prawdę - artykuł Antoniego Zambrowskiego


                      O masowych mordach na ludności polskiej na Wołyniu w latach hitlerowskiej
                      okupacji słyszałem jeszcze za młodu. Opowiadał mi pracownik PGR Bogaczów pod
                      Nową Solą, jak w samej koszuli z dzieckiem w ręku uciekł przez okno przed
                      mordercami z UPA i dzięki temu przeżył ludobójstwo. Mimo to przeżyłem wstrząs,
                      czytając książkę Władysława i Ewy Siemaszków dokumentującą zbrodnie oddziałów
                      UPA na Polakach. Od wielu lat zresztą stosowałem swoisty test, jako dziennikarz
                      pytając różnych polityków ukraińskich o ich stosunek do tej zbrodni. Tak
                      naprawdę egzamin ten zdał jedynie prof. Bohdan Osadczuk - znany intelektualista
                      z Berlina, wieloletni współpracownik paryskiej "Kultury", który tę zbrodnię
                      nazwał po imieniu. Dlatego nie mogę pominąć milczeniem artykułu polskiego
                      historyka Grzegorza Motyki zamieszczonego w "Rzeczpospolitej" z dnia 26-29
                      września br., poświęconego ocenie historycznej jednego z bohaterów UPA Kłyma
                      Sawura, poległego w walce z NKWD w lutym 1945 roku.
                      Zdaniem Grzegorza Motyki - to właśnie Kłym Sawur - głośny zabójca sowieckiego
                      generała Nikołaja Watutina, dowódcy I Frontu Ukraińskiego, ponosi
                      odpowiedzialność za etniczną czystkę i masowe mordy na Polakach. Jest to teza
                      rewelacyjna, gdyż dotychczas odpowiedzialnością za mordowanie Polaków obciążano
                      jednego z dowódców UPA, gen. Mykołę Łebedia (Prof. Ryszard Szawłowski określił
                      go w przedmowie do pracy Siemaszków jako głównego herszta ukraińskiego
                      ludobójstwa na Polakach. Odpowiedzialność Mykoły Łebiedia za masowe mordy na
                      Polakach podkreślił też w udzielonym mi wywiadzie prof. Bohdan Osadczuk,
                      zastrzegając się, iż M. Łebied’ nigdy nie przyznał się do winy za tę zbrodnie,
                      negując swą odpowiedzialność). Teza Grzegorza Motyki o odpowiedzialności za te
                      zbrodnie jest o tyle wiarygodna, że nazwisko Romana Dmytra Klaczkiwskiego "Kłyma
                      Sawura" padło również we wspomnianej wyżej przedmowie prof. Ryszarda
                      Szawłowskiego do książki Siemaszków.
                      Grzegorz Motyka zwraca uwagę na okoliczność, iż współcześni autorzy ukraińscy
                      piszący z sympatią o UPA na ogół przemilczają zbrodnie ukraińskich nacjonalistów
                      na ludności polskiej i zadaje w związku z tym pytanie: jak pogodzić pamięć
                      ukraińską i polską tak, by nie utrudnić naszych dzisiejszych wzajemnych relacji?
                      Grzegorz Motyka przeciwstawia dwa podejścia do tych spraw ze strony Polaków.
                      Jedno - stanowisko pryncypialne, domagające się od Ukraińców potępienia zbrodni
                      UPA, drugie - pragmatyczne i ugodowe, czekające aż Ukraińcy sami dojrzeją do prawdy.
                      Jednocześnie konstruuje on dwie postawy Polaków wobec polskich przewin względem
                      Ukraińców. Jedna z nich zaleca taktyczną wstrzemięźliwość w otwartym wyznawaniu
                      polskich win, druga zaś większą otwartość i prawdomówność, aby dać Ukraińcom
                      przykład rzetelności w prezentowaniu faktów historycznych.
                      Moim zdaniem, przyjmując takie założenia metodyczne, Grzegorz Motyka dokonuje
                      pomyłki historiografii z wymogami poprawności politycznej. Podstawowym kryterium
                      badań historycznych jest prawda i każdy autor w zgodzie z własnym sumieniem
                      rozstrzyga związane z tym trudności. Nic nie może powstrzymać historyków i
                      publicystów polskich od otwartego mówienia o ludobójstwie ukraińskich
                      nacjonalistów, nawet jeśli strona ukraińska (poza kilkoma chlubnymi wyjątkami na
                      ogół mieszkającymi na Zachodzie) do tej prawdy nie dojrzała. Nie ma powodów do
                      powstrzymywania się od prostowania kłamstw, gdy do nich uciekają się ze względów
                      propagandowych ukraińscy historycy UPA. Jednocześnie należy unikać
                      propagandowych uproszczeń i z naszej strony. Jeśli znany i zasłużony
                      intelektualista polski stwierdza, iż Ukraińcy nie walczyli z Niemcami, to musi
                      uprzytomnić sobie, iż wystawił sobie świadectwo nieuctwa w tym przedmiocie.
                      Ukraina wniosła wielki wkład w zwycięstwo nad Niemcami. Świadczą o tym
                      statystyki strat wojennych oraz długie wykazy żołnierz narodowości ukraińskiej
                      odznaczonych za bohaterstwo na polu chwały, oczywiście przez dowództwo Armii
                      Sowieckiej. Nieprawdziwa byłaby nawet konstatacja, iż nacjonaliści ukraińscy
                      spod znaku UPA nie walczyli z Niemcami. UPA zwalczała i Niemców, i Sowietów, i
                      polska ludność cywilną oraz jej samoobronę. Historyk polski musi widzieć różnicę
                      między Ukrainą a Polską pod niemiecką okupacją, gdzie Armia Krajowa jednoczyła
                      wszystkie nurty polityczne polskiego społeczeństwa. Natomiast UPA była zbrojną
                      milicją partyjną ukraińskich faszystów spod znaku UPA, mającą monopol na
                      ukraińskie barwy. Inni Ukraińcy walczyli bądź w partyzantce sowieckiej (np. pod
                      komendą gen. Kowpaka), bądź w szeregach regularnej Armii Sowieckiej.
                      Również sprawa polskich przewin wobec Ukraińców nie może być przedmiotem
                      propagandowych manipulacji. Polski Senat w roku 1989 i złożony z senatorów
                      Solidarności potępił komunistyczną akcję "Wisła" z 1947 r. Jeśli prof. Ryszard
                      Szawłowski tłumaczy tę przemoc względami wyższej konieczności państwowej, to
                      musi jednak dopowiedzieć, iż chodziło tu o interes państwowy Związku Rad. Że nie
                      chodziło o interes państwowy Polski, świadczy fakt współpracy z UPA w
                      Bieszczadach polskiego podziemia niepodległościowego spod znaku "WiN".
                      Poza tym akcja "Wisła" została poprzedzona zbiorowymi mordami ludności
                      ukraińskiej przez kontrolowane z Moskwy formacje polskie, co miało na celu
                      wypędzenie Łemków za granicę sowiecką. Wystarczy przytoczyć przykład ukraińskiej
                      wsi Zawadki Morochowskiej, wymordowanej przez pododdział KBW po uprzednim
                      otoczeniu jej przez żołnierzy NKWD. Dopiero fiasko tej akcji sowieckiej skłoniło
                      Moskwę do zarządzenia przesiedlania Łemków na Ziemie Odzyskane.
                      Grzegorz Motyka w swym artykule wyraża obawę, iż polskie potępienie UPA urazi
                      godność Ukraińców. Żaden naród bowiem nie lubi, gdy ktoś z zewnątrz próbuj mu
                      narzucić wizję własnej historii. Nie ma obawy. Niepodległej Ukrainie taka presja
                      ze trony Polski nie grozi. Perypetie ukraińskiego filmu o atamanie Mazepie
                      raczej wskazują, że grozi jej taki dyktat ze strony Rosji. Myśmy też byli
                      ofiarami takiego dyktatu ze strony Moskwy przez ostatnie 50 lat. Ale bez
                      wzajemności. Do dziś Rosjanie nie piszą w swych podręcznikach o rzezi Pragi
                      przez wojsko Aleksandra Suworowa - rosyjskiego bohatera narodowego.
                      Owocna współpraca polsko-ukraińska nie wymaga na szczęście cenzury prewencyjnej.
                      Wymaga mówienia prawdy i całej prawdy.

                      Antoni Zambrowski
                      • piotrzr Polacy , NKWD, Ukraińcy 21.04.07, 19:22
                        Tomasz Balbus
                        POLSKIE „ISTRIEBITIELNE
                        BATALIONY ” NKWD
                        W LATACH 1944 –1945
                        W 1944 r. na Kresach Południowo –Wschodnich zajmowanych przez Armię Czerwoną
                        utworzone zostały polskie formacje paramilitarne – „istriebitielne bataliony ”
                        ((IB)– prze-
                        znaczone głównie do zwalczania niepodległościowego podziemia ukraińskiego.W ich
                        szeregi wcielono siłą lub zaciągnęło się dobrowolnie wielu Polaków.Dowództwo nad
                        nimi objęli funkcjonariusze operacyjni NKWD.Działania bojowe batalionów wspomaga-
                        ły jednostki wojskowe,milicyjne oraz szeroko rozbudowywana siatka agenturalna so-
                        wieckich służb bezpieczeństwa instalowana w kresowych społecznościach polskich i
                        ukra-
                        ińskich.Kim byli Polacy walczący z Ukraińcami pod komendą sowieckich „czekistów ”?
                        Jakiej sprawie służyli?
                        „Potępiam kategorycznie...”
                        Konflikt polsko-ukraiński z okresu wojny i okupacji miał wiele tragicznych kart.Wza-
                        jemne mordy i rzezie,walki oddziałów partyzanckich,dywizja SS „Galizien ”,polski
                        pułk
                        policyjny z Dębicy w służbie niemieckiej oraz aspekty polityczne nie powinny
                        jednak wy-
                        czerpywać zakresu badań prowadzonych przez historyków.Dotychczas,jakby w cieniu
                        powyższych zagadnień,pozostaje problematyka sowieckiej polityki stosowanej na Kre-
                        sach w myśl zasady „dziel i rządź ”.Z polskiej perspektywy,dostrzegając liczne
                        przejawy
                        antypolskiej współpracy Ukraińców z władzami nazistowskimi w latach 1941 –1944,czę-
                        sto zapominamy o antyukraińskiej współpracy części Polaków z władzami sowieckimi
                        (mieszkańcy Kresów,co jest charakterystyczne,zarówno podczas wojny i okupacji,jak i
                        dzisiaj,określali i określają je terminem „bolszewicy ”)w latach 1944 –1945 1 .
                        Analizując postawy Polaków i akcje polskiego podziemia działającego w latach 1944 –
                        –1945 na terenach Okręgów Lwów,Tarnopol i Stanisławów AK,musimy pamiętać,iż
                        polscy mieszkańcy tych ziem znajdowali się wtedy w katastrofalnym położeniu.W wielu
                        wsiach i miasteczkach zdominowanych przez dobrze zorganizowane siatki podziemia
                        ukraińskiego żyli w nieustannej obawie o własne życie zagrożone akcjami
                        zbrojnymi UPA.
                        W tym kontekście warto zwrócić uwagę na fakt,iż na początku 1944 r.na terenie Okręgu
                        Tarnopol AK wydawanie działaczy i żołnierzy ukraińskiego podziemia
                        niepodległościowe-
                        go w ręce niemieckich służb bezpieczeństwa,nie mówiąc już o udziale Polaków w ak-
                        cjach pacyfikacyjnych dokonywanych na wsiach ukraińskich,zostało surowo zakazane
                        i było piętnowane przez dowództwo wojskowe podziemia polskiego.„Zabraniam wyda-
                        wania Ukr [aińców ] w ręce niemieckie,,gdyż jest to w większości wypadków powodem do
                        mordowania P [olaków ].Zdarzyło się,że po takim mordzie zostawiono kartkę,w której
                        podają,że przyczyną mordu było wydanie przez Polkę w ręce niemieckie kilkunastu
                        Ukr [aiń-
                        ców ] itp..Potępiam kategorycznie wydawanie złapanych bandytów [sic!] w ręce
                        niem [iec-
                        kie ] przez ludność m..Pułap.Należy ludziom wytłumaczyć,że jest to czynna współpraca
                        z okupantem,na której tak bardzo zależy bolszewikom.Donoszenie do władz niem [iec-
                        kich ] i tak nie daje żadnego rezultatu,,więc po co ośmieszać się.Wstrzymuję
                        wszelkie
                        odwety za popełnione mordy,gdyż szkodzi to ogólnej sprawie.Odpowiedzią za mordy
                        powinno być dobre zorganizowanie samoobrony,gdzie jest brak dobrej samoobrony,tak
                        Ukr [aińcy ] robią,,co chcą ” – pisał w rozkazie z 5 lutego 1944 r..do
                        komendantów obwo-
                        dów inspektor tarnopolski AK kpt.Bronisław Żeglin „Ordon ”2 .
                        Inaczej stało się podczas drugiej okupacji sowieckiej Kresów Południowo-Wschodnich
                        (1944 –1945).Akty terroru i rzezie ludności polskiej dokonywane przez oddziały
                        podzie-
                        mia ukraińskiego były jedną z głównych przyczyn podjęcia przez Polaków,w tym
                        żołnierzy
                        AK,współpracy operacyjno-bojowej z Sowietami,których uważali wtedy z jednej strony
                        za wyzwolicieli od niemieckiej okupacji i ukraińskiego terroru,z drugiej jednak
                        widzieli
                        w nich również nowych okupantów tych ziem.
                        „Istriebitielne bataliony ” NKWD
                        „Istriebitielne bataliony ” ((nazwę tłumaczy się zazwyczaj jako bataliony
                        pościgowe,nisz-
                        czycielskie,szturmowe lub likwidacyjne)NKWD zostały formalnie utworzone po wybuchu
                        wojny niemiecko-sowieckiej rozkazem Rady Komisarzy Ludowych z 24 czerwca 1941 r.
                        W latach 1943 –1944,w miarę posuwania się Armii Czerwonej na Zachód,na terenach
                        Ukrainy,Białorusi i Litwy IB wspomagały głównie oddziały NKWD w tak zwanym
                        „czyszcze-
                        niu terenu ” z wszelkich grup i organizacji prowadzących działania antysowieckie..
                        Wśród Polaków wcielonych w latach 1944 –1945 na Kresach Południowo-Wschodnich do
                        IB były setki żołnierzy oddziałów samoobrony i lokalnych struktur Armii Krajowej
                        z lat okupacji
                        niemieckiej.Tego typu formacje pomocnicze NKWD tworzono na Wołyniu,w Lwowskiem,
                        Tarnopolskiem i Stanisławowskiem,zaraz po wkroczeniu Armii Czerwonej.Polacy
                        służący w IB
                        znali doskonale miejscowe warunki terenowe,topografię terenu i stosunki społeczne.
                        Po zakończeniu działań akcji „Burza ” pod dowództwem oficerów NKWD bronili oni
                        polskich miejscowości przed atakami oddziałów UPA,pacyfikowali wsie zamieszkiwane
                        przez Ukraińców,brali udział w walkach z partyzantką ukraińską,współpracowali z so-
                        wieckimi siłami bezpieczeństwa.Niektórzy z nich,pozyskani do współpracy
                        agenturalnej,
                        rozpracowywali konspirację polską.Inni,zaciągając się w szeregi IB,brali odwet
                        za za-
                        mordowanych i zabitych w walce przez Ukraińców w okresie okupacji niemieckiej
                        członków
                        najbliższych rodzin i współmieszkańców swojej wioski czy też najbliższego
                        miasteczka.
                        Pod sowieck¹ komend¹
                        Głównym celem tego typu współpracy,w trakcie której niekiedy całe plutony i kompa-
                        nie AK (na przykład z Brzeżan)tworzyły „istriebitielne bataliony ” podporządkowywane
                        oficerom NKWD,było dla Polaków i Sowietów zwalczanie ofensywne (poprzez działania
                        operacyjne,w tym pacyfikacyjne)i defensywne (poprzez samoobronę)podziemia ukraiń-
                        skiego.Strona sowiecka równolegle realizowała także działania „czekistowskie ”
                        mające
                        doprowadzić najpierw do całkowitego rozpracowania lub ujawnienia,a następnie likwi-
                        dacji podziemia polskiego.
                        Niektórzy oficerowie AK z terenu Okręgu Tarnopol nawiązali już w sierpniu 1944 r.
                        współpracę taktyczną z funkcjonariuszami sowieckich służb bezpieczeństwa.Przykłado-
                        wo,kpt.Zygfryd Szynalski „Tryk ”,wybitny oficer Kedywu w Inspektoracie Brzeżany AK,
                        w czasie „Burzy ” dowodzący 2 kompanią ((około 100 –120 ludzi)odtwarzanego w inspek-
                        toracie 51 pp AK,który na początku sierpnia 1944 r.ujawnił się w Brzeżanach,został
                        zaraz potem wyznaczony na dowódcę tamtejszego „istriebitielnego batalionu ”.Batalion
                        podlegał bezpośrednio placówce NKWD w Brzeżanach.W jego skład wchodzili głównie
                        73
                        żołnierze AK z Brzeżan i okolicznych miejscowości.Oddział nie tylko ochraniał
                        polskie
                        wsie przez atakami UPA,ale również prowadził działania zaczepne i pacyfikacyjne
                        skiero-
                        wane przeciwko ukraińskim oddziałom partyzanckim i strukturom terenowym podziemia
                        ukraińskiego.Jako dowódca batalionu kpt.Szynalski był wzywany kilkakrotnie na prze-
                        słuchania do siedziby NKWD w Brzeżanach.30 listopada 1944 r.został wezwany do
                        tamtejszego naczelnika sowieckich służb bezpieczeństwa i zmuszony do podpisania zo-
                        bowiązania do współpracy agenturalnej.Otrzymał pseudonim agenturalny „Zakordon-
                        nyj ”.Nigdy jednak nie podjął współpracy z NKWD.Zbiegł do Lwowa,gdzie działał
                        w tamtejszej siatce konspiracyjnej „NIE ”.Takich przypadków było znacznie więcej.
                        O polskim IB z Brzeżan tak pisał jeden z bezkrytycznych hagiografów tych oddziałów,
                        Aleksander Zbrucz:„Bataliony podporządkowane były przeważnie radzieckim lokalnym
                        wła-
                        dzom spraw wewnętrznych czy bezpieczeństwa państwowego [...].Żołnierze
                        IB,przebywając
                        w stanie sko
                        • piotrzr Re: Polacy , NKWD, Ukraińcy-2 21.04.07, 19:23
                          Niektórzy oficerowie AK z terenu Okręgu Tarnopol nawiązali już w sierpniu 1944 r.
                          współpracę taktyczną z funkcjonariuszami sowieckich służb bezpieczeństwa.Przykłado-
                          wo,kpt.Zygfryd Szynalski „Tryk ”,wybitny oficer Kedywu w Inspektoracie Brzeżany AK,
                          w czasie „Burzy ” dowodzący 2 kompanią ((około 100 –120 ludzi)odtwarzanego w inspek-
                          toracie 51 pp AK,który na początku sierpnia 1944 r.ujawnił się w Brzeżanach,został
                          zaraz potem wyznaczony na dowódcę tamtejszego „istriebitielnego batalionu ”.Batalion
                          podlegał bezpośrednio placówce NKWD w Brzeżanach.W jego skład wchodzili głównie
                          73
                          żołnierze AK z Brzeżan i okolicznych miejscowości.Oddział nie tylko ochraniał
                          polskie
                          wsie przez atakami UPA,ale również prowadził działania zaczepne i pacyfikacyjne
                          skiero-
                          wane przeciwko ukraińskim oddziałom partyzanckim i strukturom terenowym podziemia
                          ukraińskiego.Jako dowódca batalionu kpt.Szynalski był wzywany kilkakrotnie na prze-
                          słuchania do siedziby NKWD w Brzeżanach.30 listopada 1944 r.został wezwany do
                          tamtejszego naczelnika sowieckich służb bezpieczeństwa i zmuszony do podpisania zo-
                          bowiązania do współpracy agenturalnej.Otrzymał pseudonim agenturalny „Zakordon-
                          nyj ”.Nigdy jednak nie podjął współpracy z NKWD.Zbiegł do Lwowa,gdzie działał
                          w tamtejszej siatce konspiracyjnej „NIE ”.Takich przypadków było znacznie więcej.
                          O polskim IB z Brzeżan tak pisał jeden z bezkrytycznych hagiografów tych oddziałów,
                          Aleksander Zbrucz:„Bataliony podporządkowane były przeważnie radzieckim lokalnym
                          wła-
                          dzom spraw wewnętrznych czy bezpieczeństwa państwowego [...].Żołnierze
                          IB,przebywając
                          w stanie skoszarowanym,stanowili swego rodzaju operacyjne pogotowie bojowe.Wszyscy
                          pełnili na zmianę służby w ciągu całej doby.Operacje bojowe organizowane były z
                          reguły
                          w przeciągu jednej godziny,zawsze w trybie alarmowym.Na akcje zbrojne otrzymywał
                          każdy
                          istriebok ,uzbrojony w karabin,15 naboi,a w pistolet maszynowy – 30
                          naboi..Otrzymywano
                          również granaty ręczne.Zaopatrzenie w tak znikomą ilość amunicji było
                          niewystarczające
                          i należało ją sobie samemu zdobyć na nieprzyjacielu.Akcje bojowe IB wzmacniane były
                          niekiedy przez różne miejscowe jednostki wojskowe,na przykład zenitczyków (grupa
                          sowiec-
                          kich spadochroniarzy zrzucanych za linią frontu),byłych kowpakowców (od nazwiska do-
                          wódcy sowieckiego oddziału partyzanckiego na Wołyniu Sidera Kowpaka),a także przez
                          funkcjonariuszy komitetów partyjnych.Najbardziej skuteczne wspomaganie było ze
                          strony
                          zestawów pociągów pancernych,w skład których wchodziły samochody pancerne i lekkie
                          czołgi – tankietki [...].Dla przykładu można podać,że Batalion Szturmowy z
                          Brzeżan liczył
                          około 360 żołnierzy.Stoczyli oni w latach 1944 –1945 około 100 starć zbrojnych z
                          bande-
                          rowcami,a także z oddziałami zwartymi OUN-UPA ”3 .
                          W jednym z raportów polskiego podziemia z Okręgu Tarnopol czytamy na temat IB:
                          „Samoobrona w tych miejscowościach opiera się przede wszystkim na miejscowej policji
                          [tj.IB ].Komendantem policji jest któryś z byłych d-ców AK,a obecnie
                          równocześnie [jest ] d--c
                          samoobrony.Pod płaszczykiem tej policji każda miejscowość na noc wystawia kilka
                          placó-
                          wek.W samoobronie biorą udział wszyscy mężczyźni (Polacy).Uzbrojenie w wymienionych
                          miejscowościach jest kompletne,to znaczy każdy z Polaków posiada kb oraz
                          miejscowości
                          1,2,4,7,11 około 10 –15 automatów oraz 2 –4 rkm lub ckm.W miejscowościach pod 1,2,
                          4 i 7 znajdują się 2 –3 miotacze min.Poza tym w każdej miejscowości znajdują się
                          granaty
                          ręczne ”.Taka współpraca taktyczna niektórych lokalnych dowódców AK -„NIE ” i udział
                          w pacyfikacjach wsi ukraińskich przez podległych im byłych żołnierzy podziemia
                          polskiego
                          wcielonych do „istriebitielnych batalionów ” NKWD,,jak się wydaje,była bardzo
                          często trakto-
                          wana przez Polaków jako odwet za akcje zbrojne,mordy i rzezie UPA z okresu okupacji
                          niemieckiej.Była również formą ucieczki i obrony przed wywózkami do sowieckich
                          łagrów 4 .
                          Jedną z większych akcji NKWD,w których wykorzystano polski IB z Nadwórnej,była
                          pacyfikacja wsi Grabowiec położonej w Galicji Wschodniej,przeprowadzona 28 sierpnia
                          1944 r.Spalono wówczas 300 gospodarstw.Zabito 85 Ukraińców,aresztowano ponad
                          70.Brutalne działania tych oddziałów wobec Ukraińców rejestrują również źródła
                          polskie
                          w powiecie Buczacz.Polacy służący w IB,oprócz zadań operacyjnych przeprowadzanych
                          dla NKWD,wypełniali również funkcje wartownicze (ochrona obiektów przemysłowych,
                          mostów),zwiadowcze (dekonspirowanie zaplecza terenowego UPA)i mobilizacyjne (wy-
                          łapywanie mężczyzn ukrywających się przed poborem).Na początku 1945 r.tylko
                          w obwodzie lwowskim Polacy stanowili 80 proc.składu IB.Tego typu formacje złożone
                          z Polaków działały również w okolicach Stanisławowa,Mariampola i Otynii.
                          Żołnierze podziemia ukraińskiego traktowali Polaków służących w IB jako sowieckich
                          kolaborantów.Jeden z dowódców UPA na Wołyniu „Hryć ” ((N.N.)pisał o nich:„[Polacy ]
                          poszli na bezkrytyczną współpracę i służbę dla NKWD [...].Dlatego przeciwko nim
                          przyj-
                          mujemy te same działania,co wcześniej.Należy przeprowadzić zwiad – gdzie i jakie
                          siły
                          wroga są skupione,a następnie je niszczyć ”.Bardzo szybko IB stały się dla
                          ukraińskich
                          oddziałów partyzanckich poważnym zagrożeniem 5 .
                          Nie tylko Polacy
                          Udział Polaków w IB należy widzieć w szerszej perspektywie wykorzystania przez so-
                          wieckie służby bezpieczeństwa i formacje pacyfikacyjne miejscowej ludności w celach
                          likwidowania wszelkich przejawów oporu zbrojnego i cywilnego przeciwko nowej władzy.
                          Jak wyżej zasygnalizowano,w IB na Kresach Wschodnich służyli również Litwini (na Wi-
                          leńszczyźnie),Białorusini i Ukraińcy.Na terenach Tarnopolskiego i Stanisławowskiego,
                          jak się wydaje,w oddziałach tych przeważali Ukraińcy.Można powiedzieć,iż oni również
                          mieli w tym czasie swój Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego,w postaci ukraińskich IB.
                          Jesienią 1944 r.UPA wydała odezwę skierowaną do Ukraińców służących w IB.
                          W mocnych słowach niepodległościowe podziemie ukraińskie wzywało ich do natych-
                          miastowego opuszczania szeregów tej formacji.Tych Ukraińców,którzy pozostali w
                          szere-
                          gach formacji podporządkowanych sowieckim służbom bezpieczeństwa,żołnierze UPA
                          uznawali za zdrajców narodu ukraińskiego.„[...] NKWD szuka nowych sił do walki
                          z narastającymi rewolucjami zniewolonych narodów,nowych psów,które mogłyby wyniu-
                          chać i zagryźć,są to jawni i niejawni (tajni)członkowie istriebitielnych
                          batalionów.Nie ma
                          niczego gorszego,jak własny pies zagrożony bolszewicką wścieklizną.NKWD dobrze
                          więc osiągnie,nasyłając brata na brata [...].Otóż,po co NKWD tworzy istriebitielnyje
                          bataliony?1.Gdyż NKWD nie wystarcza już sił do walki z narastającymi rewolucjami
                          narodowymi.2.Gdyż do walki z rewolucjami narodowymi potrzebują psów myśliwskich,
                          które wychowały się na danym terenie,a przez to znają go lepiej niż NKWD.3.Gdyż
                          NKWD chce,aby w walce z rewolucją nie polegli oni,lecz te psy myśliwskie.4.Gdyż
                          NKWD chce,aby pod koniec przegranej walki mieć parawan,za którym mogliby się
                          schować przed gniewem narodu i powiedzieć:to nie my,to oni robili ”.
                          Trudno odmówić logiki tej argumentacji wyrażonej w prostym języku żołnierzy anty-
                          sowieckiego podziemia.Jak wynika z innych odezw,ulotek i deklaracji politycznych
                          i woj-
                          skowych Ukraińców,lokalni dowódcy UPA znacznie wcześniej niż lokalni dowódcy AK zro-
                          zumieli politykę Moskwy wykorzystując konflikt polsko-ukraiński dla własnych
                          celów impe-
                          rialno-ideologicznych 6 .
                          Warto w tym miejscu przytoczyć trafną opinię o IB Andrzeja Leona Sowy:„Można
                          stwierdzić,że władze radzieckie w pewnym stopniu nadal [w latach 1944 –1945 ]
                          podtrzy-
                          mywały polsko-ukraiński konflikt narodowościowy,niekiedy kierując przeciwko Polakom
                          istriebitelnyje bataliony złożone z Ukraińców,a przeciwko Ukraińcom bataliony o
                          po
                          • piotrzr Re: Polacy , NKWD, Ukraińcy-2 21.04.07, 19:24
                            Nie tylko Polacy
                            Udział Polaków w IB należy widzieć w szerszej perspektywie wykorzystania przez so-
                            wieckie służby bezpieczeństwa i formacje pacyfikacyjne miejscowej ludności w celach
                            likwidowania wszelkich przejawów oporu zbrojnego i cywilnego przeciwko nowej władzy.
                            Jak wyżej zasygnalizowano,w IB na Kresach Wschodnich służyli również Litwini (na Wi-
                            leńszczyźnie),Białorusini i Ukraińcy.Na terenach Tarnopolskiego i Stanisławowskiego,
                            jak się wydaje,w oddziałach tych przeważali Ukraińcy.Można powiedzieć,iż oni również
                            mieli w tym czasie swój Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego,w postaci ukraińskich IB.
                            Jesienią 1944 r.UPA wydała odezwę skierowaną do Ukraińców służących w IB.
                            W mocnych słowach niepodległościowe podziemie ukraińskie wzywało ich do natych-
                            miastowego opuszczania szeregów tej formacji.Tych Ukraińców,którzy pozostali w
                            szere-
                            gach formacji podporządkowanych sowieckim służbom bezpieczeństwa,żołnierze UPA
                            uznawali za zdrajców narodu ukraińskiego.„[...] NKWD szuka nowych sił do walki
                            z narastającymi rewolucjami zniewolonych narodów,nowych psów,które mogłyby wyniu-
                            chać i zagryźć,są to jawni i niejawni (tajni)członkowie istriebitielnych
                            batalionów.Nie ma
                            niczego gorszego,jak własny pies zagrożony bolszewicką wścieklizną.NKWD dobrze
                            więc osiągnie,nasyłając brata na brata [...].Otóż,po co NKWD tworzy istriebitielnyje
                            bataliony?1.Gdyż NKWD nie wystarcza już sił do walki z narastającymi rewolucjami
                            narodowymi.2.Gdyż do walki z rewolucjami narodowymi potrzebują psów myśliwskich,
                            które wychowały się na danym terenie,a przez to znają go lepiej niż NKWD.3.Gdyż
                            NKWD chce,aby w walce z rewolucją nie polegli oni,lecz te psy myśliwskie.4.Gdyż
                            NKWD chce,aby pod koniec przegranej walki mieć parawan,za którym mogliby się
                            schować przed gniewem narodu i powiedzieć:to nie my,to oni robili ”.
                            Trudno odmówić logiki tej argumentacji wyrażonej w prostym języku żołnierzy anty-
                            sowieckiego podziemia.Jak wynika z innych odezw,ulotek i deklaracji politycznych
                            i woj-
                            skowych Ukraińców,lokalni dowódcy UPA znacznie wcześniej niż lokalni dowódcy AK zro-
                            zumieli politykę Moskwy wykorzystując konflikt polsko-ukraiński dla własnych
                            celów impe-
                            rialno-ideologicznych 6 .
                            Warto w tym miejscu przytoczyć trafną opinię o IB Andrzeja Leona Sowy:„Można
                            stwierdzić,że władze radzieckie w pewnym stopniu nadal [w latach 1944 –1945 ]
                            podtrzy-
                            mywały polsko-ukraiński konflikt narodowościowy,niekiedy kierując przeciwko Polakom
                            istriebitelnyje bataliony złożone z Ukraińców,a przeciwko Ukraińcom bataliony o
                            polskim
                            składzie.Tak było na przykład w rejonie Gródka Jagiellońskiego,gdzie istriebitelnyje
                            bataliony złożone z Ukraińców przeczesywały od początku 1945 r.polskie wsie,poszuku-
                            jąc w nich broni oraz wrogów sowieckiego systemu ”7 .
                            Skala zjawiska
                            Według danych z dokumentów ukraińskich w połowie 1945 r.w IB służyło 18 tys.
                            osób oraz dodatkowo 26 tys.w pomocniczych grupach współdziałania (wówczas już
                            w większości Ukraińców).Ich działania wspomagało 175 rezydentów,ponad 1100 agen-
                            75
                            tów,około 10 tys.informatorów sowieckich służb bezpieczeństwa oraz co najmniej
                            kilka-
                            dziesiąt specgrup operacyjnych złożonych z funkcjonariuszy i współpracowników NKWD
                            i NKGB,udających oddziały UPA (tak zwane oddziały pozorowane wykorzystywane były
                            również w Polsce do zwalczania partyzantki antykomunistycznej).Łącznie w latach
                            1944 –
                            –1950 w IB służyło około 50 tys.Ukraińców i Polaków.
                            Wiosną 1945 r.sowieckie władze bezpieczeństwa zaczęły demobilizować polskie IB.
                            W tym czasie trwała już ewakuacja Polaków mieszkających dotychczas na Kresach Połu-
                            dniowo-Wschodnich do Polski.Walkę z ukraińskim podziemiem niepodległościowym
                            kontynuowali Ukraińcy nadal wcieleni do IB oraz sowieckie służby bezpieczeństwa.
                            Decyzją CK KP(b)Ukrainy z 1 VI 1948 r.„istriebitielne bataliony ” zostały zastąpione
                            Uzbrojonymi Grupami dla Ochrony Społecznego Porządku.
                            Przy dzisiejszym,bardzo ograniczonym stanie naszej wiedzy na temat polskich
                            „istriebi-
                            tielnych batalionów ” trzeba zgodzić się z ostrożną oceną znawcy historii walk
                            polsko-
                            -ukraińskich z lat 1943 –1948 Grzegorza Motyki,który tak pisał na temat udziału
                            Polaków
                            w formacjach pomocniczych sowieckich służb bezpieczeństwa:„Problem polskiej obecno-
                            ści w tych jednostkach wciąż czeka na zbadanie przez historyków.Dziś można tylko
                            powie-
                            dzieć,iż oddziały te bez wątpienia przyczyniły się do wielu porażek UPA,zapewne
                            też brutal-
                            nie – podobnie jak NKWD – postępowały z ukraińską ludnością cywilną..Z drugiej
                            wszakże
                            strony broniły Polaków przed oddziałami UPA,a czasem też być może – przed NKWD..
                            W jednym znanym mi przypadku członkowie IB stawili zbrojny opór oddziałowi NKWD
                            rabującemu ludność cywilną.Nie można wykluczyć,iż takich zdarzeń było więcej ”8 .
                            Kim więc faktycznie byli Polacy,którzy w latach 1944 –1945 w okolicach
                            Lwowa,Tarnopo-
                            la i Stanisławowa oddali się pod komendę oficerów operacyjnych NKWD?Polskimi
                            żołnierza-
                            mi broniącymi własnych rodzin i domów przed oddziałami podziemia ukraińskiego,ludźmi
                            wprzęgniętymi siłą w sowiecką machinę wojenną,czy też uczestnikami formacji
                            kolaboracyj-
                            nych utworzonych przez nowego okupanta z miejscowej ludności?Jednym z kluczowych py-
                            tań,które będą musieli postawić sobie badacze historii IB,będzie również
                            problem,czy Polacy
                            służący (podkreślmy tutaj raz jeszcze:często w celu obrony polskiej ludności
                            przed akcjami
                            zbrojnymi UPA)w sowieckich oddziałach paramilitarnych podporządkowanych NKWD byli
                            żołnierzami „sojuszniczej armii ”,czy też „kolaborantami ” pomagającymi
                            likwidować ukraiń--
                            skie dążenia niepodległościowe.Na te i inne trudne pytania nie możemy obecnie
                            dać odpo-
                            wiedzi.Nieznana historia polskich „istriebitielnych batalionów ” NKWD z Kresów
                            Południowo-
                            Wschodnich wymaga przeprowadzenia szczegółowych i rzetelnych badań źródłowych,a na-
                            stępnie opracowania monografii przygotowanej bez stronniczości.Sine ira et
                            studio 9 .
                            1 W.Trofymowycz,Rola Niemiec i Zwi¹zku Sowieckiego w konflikcie
                            polsko-ukraiñskim w latach 1939 –
                            1945 [w:]Polska-Ukraina:trudne pytania,t.5.Materia³y V miêdzynarodowego
                            seminarium historycznego „Sto-
                            sunki polsko-ukraiñskie w latach II wojny œwiatowej ”,£uck,27 –29 IV
                            1999,Warszawa 1999,s.193 –220.
                            2 Archiwum Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji:Depozyt śledczy
                            ostatniego komendanta
                            Obszaru Lwowskiego „NIE ” płk..Jana Władyki „Janiny ”,Rozkaz „Ordona ” do
                            komendantów obwodów z 5 II
                            1944,bez sygn.,k.5.
                            3 Zob.Z.Rusiński,Tryptyk brze¿añski,Wrocław 1998,s.90 –91.
                            4 AMSWiA:Pismo „Groma ” z 18 X 1944,,bez sygn.,k.31.
                            5 G.Motyka,R.Wnuk,Pany i rezuny.Wspó³praca AK-WiN i UPA 1945 –1947,Warszawa
                            1997,s.67.
                            6 R.Drozd,Ukraiñska Powstañcza Armia.Dokumenty-struktury,Warszawa 1998,s.100
                            –101 i n.
                            7 A.L.Sowa,Stosunki polsko-ukraiñskie 1939 –1947.Zarys problematyki,Kraków
                            1998,s.269.
                            8 G.Motyka,Tak by³o w Bieszczadach.Walki polsko-ukraiñskie 1943 –1948 ,Warszawa
                            1998,s.130.
                            9 Jak zauważył Grzegorz Motyka,polska historiografia dziejów najnowszych ma w
                            swym dorobku dotyczącym
                            IB jedynie list Aleksandra Zbrucza.Zob.O dzia³alnoœci batalionów szturmowych
                            Armii Czerwonej [sic !przeciwko
                            OUN-UPA,„Wojskowy Przegląd Historyczny ”,1989,nr 2.
                            KOMENTARZE
                            HISTORYCZNE
                        • mat120 Re: Polacy , NKWD, Ukraińcy 21.04.07, 22:12
                          Pan Balbus to sie może na historii zna. Jednak z tematów polsko-ukraińskich a
                          już szczególnie dotyczących Istribitielnych Batalionów to jest raczej cienki.
                      • jobrave Re: Tylko prawdę i całą prawdę 21.04.07, 20:03
                        Załóżmy, że pewnego dnia Ukraińcy powiedzą: "Tak, Drodzy Bracia Polacy,
                        mordowaliśmy Was, zabiliśmy bestialsko 71.085 Waszych Rodaków, rostrzeliwaliśmy,
                        rozrywalismy końmi, przerzynaliśmy piłami. Jesteśmy bandytami ale gnębią nas
                        wurzuty sumienia, dlatego prosimy Was o wybaczenie i łaskawe przyjęcie
                        odszkodowań za poniesione straty." Natychmiast po tym pojawi sie wątek pt.
                        "Ruszyło sukonsynów" a w nim wypowiedzi : "Wcale nie 71.085 lecz 596.022 Polaków
                        zamordowali." albo "No dobrze, przyznali sie do przerzynania ale przeciez
                        jeszcze widłami kłuli." Na rzeszowskim i przemyskim forum wszystkie dyskusje
                        nt. stosunków polsko-ukraińskich wygladają tak samo. Przerzucanie się trupami,
                        cytatami, rodzinnymi przekazami. Napisze Ukrainiec o swoich dwóch trupach, to
                        Polak odpowie mu siedmioma. Chciałbym przypomnieć niektórym, że Ukraina jest
                        naszym STRATEGICZNYM partnerem, Ukraina a nie UPA (przy okazji przypominam, że
                        UPA już nie istnieje). Cale szczęście, że kresowiacy nie mają wpływu na polityke
                        zagraniczną,bo bylibyśmy z naszym wschodnim sąsiadem w stanie wojny. Ukraińcy
                        kreują swoją historię czyniąc z UPA romantycznych, rycerskich bojowników o
                        wolność, my z kolei jesteśmy już bliscy stwierdzenia, że głównym zajęciem NSZ
                        było niesienie pomocy Żydom. Jeśli chodzi o mord w Pawłokomie, to od pewnego
                        czasu mozna tu i ówdzie przeczytać, że to oddział NKWD przebrany w polskie
                        mundury wymordował niewinnych ludzi z Pawłokomy, w Jedwabnem, to Niemcy, w
                        Kielcach to UB mordowało Żydów. Czyścimy naszą historię ze wszystkich możliwych
                        świństw i jednocześnie rugamy innych za to samo. To tak wygląda nasz słynny
                        polski honor? Ktoś zaraz mi tu odpisze, że Pawłokoma czy Małkowice, to był
                        słuszny odwet, bo UPA tez mordowało ludność cywilną. No i co z tego, przecież my
                        Polacy jesteśmy lepsi od Ukraińców, więc nie powinniśmy ich naśladować. I tak to
                        jest, wszystko co my robimy zawsze jest usprawiedliwione i słuszne.
                        Nie byłoby w tym wszystkim nic niezwykłego, bo każdy naród fałszuje swoja
                        historię upiekszając ją na ile może, ale my jesteśmy tak potwornie
                        "ekshumacyjnym" narodem, że chyba tylko Żydzi przewyzszają nas w trupich
                        licytacjach. Przewyższają ale jednocześnie coś znaczą, każdy się z nimi liczy,
                        podziwia, zazdrości. My nie mamy takich możliwości, musimy być pragmatyczni,
                        upominać się o swoje ale nie robić z siebie "oblężonej twierdzy". Jeśli będziemy
                        mieli z Ukrainą stosunki coraz lepsze, to zapewne uda się osiągnąć porozumienie
                        w wielu, nawet bardzo trudnych i niewygodnych, kwestiach.
                        W Przemyślu obowiązuje pewien fason, polegający na demonstrowaniu pogardy wobec
                        Ukraińców, niewybrednymo dowcipkowania lub wręcz okazywaniu "antyukrainskości" ,
                        to w dzisiejszych czasach anachronizm, spróbójmy byc bardziej cywilizowani i
                        nieco inaczej rozmawiac o trudnych sprawach.
                        • Gość: Ewa BRAWO, jobrave! IP: *.chello.pl 21.04.07, 20:21
                          200% zgody!!!

                          Jeśli chodzi o mord w Pawłokomie, to od pewnego
                          > czasu mozna tu i ówdzie przeczytać, że to oddział NKWD przebrany w polskie
                          > mundury wymordował niewinnych ludzi z Pawłokomy, w Jedwabnem, to Niemcy, w
                          > Kielcach to UB mordowało Żydów.

                          Och, w "Naszym Dzienniku" czytałam kiedyś, że Jedwabne jest niedaleko Podlasia,
                          a na Podlasiu mieszkali Ukraińcy, więc to mógł zrobić oddział ukraiński...
                          Pisał to, zdaje się, któryś z dyżurnych pajacyków w sutannie (Bartnik?).
                        • mat120 Re: Tylko prawdę i całą prawdę 21.04.07, 21:39
                          Doceniam Twoją postawę i troskę o stosunki ze "strategicznym partnerem". Jednak
                          Chciałbyś aby był wilk syty i owca cała.
                          W paru sprawach się jednak różnimy.
                          Tu wcale nie chodzi o to aby się do czegoś przyznawali - myślę tu o
                          neobanderowcach, których i tak jest niewielu a z którymi się tu znosimy.
                          Ciężar faktów jest tak przygniatający, że ci z nich, którzy to jeszcze czynią,
                          już nie tylko śmieszność wzbudzają. Rzecz idzie o coś znacznie więcej. My nie
                          chcemy UPA ani szerzenia OUN-owskiej ideologii w Polsce. Mamy do tego pełne
                          prawo. Tolerowanie apologetów Stepana Bandery w Polsce to jawne szyderstwo z
                          tysięcy jego ofiar. Przyznasz, że równie trudnymi do zaakceptowania byłyby
                          zjazdy we Wrocławiu niemieckich sympatyków NPD, usprawiedliwiających
                          Oświęcim ,organizowane z okazji 62 rocznicy wypedzenia Niemców z północno-
                          zachodnich ziem obecnej Polski. I tyle.
                • Gość: scpt to nie z wikipedii było IP: 84.38.160.* 21.04.07, 19:20
                  To artykuł z gazety ślaśkiej - okolicznosciowy bo związany z dsłonięciem pomnika
                  NSZ w Zywcu
                  • mat120 Re: to nie z wikipedii było 21.04.07, 21:15
                    I pisali tam też, że "ostrze" było zwrócone przeciw Żydom?
                    • lokis1271 Re: to nie z wikipedii było 21.04.07, 21:26
                      Szanowny Gościu Portalu Scpt !
                      Wikipedia ma to do siebie , że jest dziełem zbiorowym, anonimowych często osób , więc zawarte tam informacje nie zawsze są
                      precyzyjne. NSZ nie stawiały sobie za cel likwidację osób pochodzenia żydowskiego, a stosunek członków tej organizacji do Żydów
                      był taki sam , jak pozostałych Polaków.
                      Polecam Pani/u wartościową pracę Zbigniewa S. Siemaszko, Narodowe Siły Zbrojne, Warszawa 1988, wyd. "Jestem Polakiem" (druk za
                      wyd. II, Odnowa, Londyn 1982) a
                      o kontaktach na lini NSZ - Gestapo pracę Włodzimierza Borodzieja, Terror i polityka - Policja niemiecka a polski ruch oporu w GG
                      1939-1944, Warszawa 1985, wyd. Intytut Wydawniczy Pax.
                      Pozdrawiam
                      L. Bodio
                      • Gość: taki jeden Re: to nie z wikipedii było IP: *.chello.pl 21.04.07, 21:29
                        NSZ nie stawiały sobie za cel likwidację osób pochodzenia żydowskiego, a
                        stosunek członków tej organizacji do Żydów
                        był taki sam , jak pozostałych Polaków.

                        Wie pan - to samo można powiedzieć o UPA. I co z tego? Jeśli dochodziło do
                        zbrodni na Żydach, to nie udawajmy, że ich nie było. Dziwnym trafem Żydów nie
                        tłukli po lasach akowcy, BCh czy AL - tylko bidulki z NSZ, współpracujące z
                        Wehrmachtem i gestapo w dziele wyzwalania Polski. Od bolszewizmu.
                        • lokis1271 Re: to nie z wikipedii było 21.04.07, 21:56
                          Szanowny Gościu Portalu Taki Jeden !
                          Rzecz w tym , że nie można powiedzieć o OUN-UPA , aby nie stawiały sobie za cel utworzenia "czysto" ukraińskiego państwa, bez mniejszości etnicznych. Świadczą o tym nie tylko dokumenty, ale i czyny. Polecam prace Siemaszków, Prusa, Poliszczuka i wielu innych historyków oraz świadków wydarzeń. Sztandarowa piosenka banderowców : "...smert lacham, smert żidowsko-moskowkoj komuni..." znalazła swe realne odbicie w licznych zbrodniach ukraińskich formacji nacjonalistycznych na wschodnich kresach II RP.
                          Zbrodnie na obywatelach polskich pochodzenia żydowskiego były faktem, to prawda i napiszę więcej, ten zarzut wysuwano nie tylko wobec NSZ , ale również Mieczysława Moczara, prominentnego działacza PZPR. Wspominał o tym w pamiętnikach były premier P. Jaroszewicz.
                          A co z tego ? Ano to , że ani GL/AL , ani NSZ nie stawiały sobie za cel przeprowadzenia czystki etnicznej, tak jak to zrobiło OUN-UPA.
                          O ile polski wymiar sprawiedliwości wydał wiele wyroków skazujących w tych sprawach i wciąż wznawia nowe śledztwa, to na Ukrainie na temat zbrodniczej działalności UPA panuje grobowa cisza i to nas właśnie różni.
                          Pozdrawiam
                          L. Bodio
                          • Gość: taki jeden Proszę się nie kompromitować... IP: *.chello.pl 22.04.07, 00:16
                            Proszę nie żartować, bo ludziom na tym forum popękają zajady ze śmiechu...
                            Poliszczuk i Prus jako wiarygodni autorzy! Jeden stalinowski prokurator,
                            wykonujący tajemniczą misję wśród kanadyjskich Ukraińców (w latach 70. i 80.
                            był grzecznym "nacjonalistą", talent pisarski i wolę bożą poczuł dopiero na
                            starość), a drugi członek nieistniejącej chorągwi Szarych Szeregów (w woj.
                            tarnopolskim), w rzeczywistości oddziałowy z Istriebitielnych Batalionow...
                            • mat120 Re: A co sądzą o tej kwestii Prus i Poliszczuk? 22.04.07, 09:41
                              Przedstaw ich poglądy, wtedy możemy pogadać. Używanie samych przymiotników
                              zamiast konkretów źle świadczy o podnoszącym kwestię.
                              • jobrave Re: A co sądzą o tej kwestii Prus i Poliszczuk? 22.04.07, 10:10
                                Nie chciałbym nic narzucać ale uważam, że dyskusja powinna iść raczej w kierunku
                                możliwści uzyskania jakiegoś porozumienia pomiędzy Polakami i Ukraińcami, pomimo
                                tragicznych zaszłości. Jeśli chodzi o Prusa czy Poliszczuka, ich publikacje maja
                                bardziej charakter beletrystyczno-publicystyczno-popularyzatorski, niż opracowań
                                naukowych. Są to raczej b. długie komentarze z rzadka okraszone faktami, a jeśli
                                już to takimi, które mają potwierdzać z góry założoną tezę. Dzieła naukowe, to
                                na pewno nie są ale też ani Poliszczuk ani Prus , nie są hiostorykami.
                                • mat120 Re: A co sądzą o tej kwestii Prus i Poliszczuk? 22.04.07, 12:22
                                  "Nie chciałbym nic narzucać ale uważam, że dyskusja powinna iść raczej w kierunk
                                  > u możliwści uzyskania jakiegoś porozumienia pomiędzy Polakami i Ukraińcami,
                                  pomim o tragicznych zaszłości"
                                  Też bym sobie tego życzył. Jednak prowadzenie jej z poziomu relatywizacji
                                  ewidentnych zbrodni i gloryfikacji lub wybielania ich sprawców jest nie do
                                  przyjęcia. Poczytaj sobie NS lub zapoznaj się z wypowiedziami czołowych
                                  przedstawicieli ZUwP. Czy zorganizowany przez nich chociażby "protest" przeciw
                                  budowie w Warszawie pominka ofiar OUN-UPA z jednoczesnym milczeniem przy
                                  wznoszeniu pomników katów tychże ofiar /nawet w Polsce!/ nie jest wyrazem
                                  daleko posuniętej hipokryzji i szyderstwem wręcz. Ja się więc nie dziwię tym
                                  kombatantom, ludziom, którzy niejednokrotnie sami doświadczyli OUN-Upowskiego
                                  barbarzyństwa, że dziś protestują przeciw imprezie, która jak wszystko
                                  wskazuje, będzie zjazdem apologetów Stepana B. i forum dla wzniecania
                                  antypolskiej histerii.
                                  Żeby było jasne: Akcja "Wisła" nie była sielanką dla ludności, która jej
                                  doświadczyła. Ludność ta powinna jednak wiedzieć /w większości i tak wie/ komu
                                  ją zawdzięcza. Pozwólmy i jej się wypowiedzieć; niech jej nie wyręczają różne
                                  dinozaury i złe duchy niechlubnej przeszłości.

                                  Co do Poliszczuka i Prusa. Tego pierwszego znam więcej a uwagę na niego
                                  zwróciły mi różne niewybredne ataki ze strony wielbicieli OUN-UPA.
                                  Nie masz racji, że nie jest on historykiem. O ile wiem habilitację robił z
                                  ukraińskiego nacjonalizmu na uniwersytecie we Wrocławiu. Nie tak dawno miałem
                                  okazję poznać kogoś kto zna go osobiście. Ciekawe rzeczy opowiadał. Otóż w
                                  latach dziewięćdziesiątych Poliszczuk, korzystając z pomocy wosoko /również
                                  dzisiaj/ postawionego polityka, uzyskał nieograniczony dostęp do archiwów
                                  ukraińskich. To jest bardzo widoczne w jego pracach; cytuje setki różnych
                                  dokumentów źródłowych. Nie jest gołosłowny i to robi wrażenie - za to go cenię.
                                  Sądzę, że stał sie przedmiotem ataków bo wie co pisze i potrafi to
                                  udokumentować. Różne uczone doktorki, uzurpujace sobie prawo do znajomości
                                  rzeczy, do pięt mu nie dorastają.
                                  Trudno wypowiadać mi się na temat Prusa bo jest mi prawie nieznany. Wiem tylko,
                                  że był naocznym świadkiem i uczestnikiem tych wydarzeń. Podobno nieźle
                                  spenetrował polskie archiwa.
                                  To tyle.
                                  • lokis1271 Prelegenci konferencji w Przemyślu 23.04.07, 12:54
                                    Witam Panie Mat120 !
                                    Na konferencji jako prelegenci wystąpią mn. Panowie:
                                    prof. Stroński, Melnyk, Pisuliński , E. Misiło. Prof. Osadczuk nie potwierdził
                                    zaproszenia na konferecją.
                                    Informację uzyskałem telefonicznie w siedzibie Związku Ukraińców w Polsce
                                    Oddział w Przemyślu , nr. tel. : (0-16) 678-60-39.
                                    Sekretarka zaprzeczyła , aby mieli w niej uczestniczyć przedstawiciele ŚKU.
                                    Sam osobiście nie znam osiągnięć naukowych tych "specjalistów" od deportacji,
                                    może Pan wie coś więcej ?
                                    Pozdrawiam
                                    L. Bodio
                                    • mat120 Re: Prelegenci konferencji w Przemyślu 23.04.07, 23:53
                                      Szanowny Panie Leszku,

                                      Pisuliński to pokolenie uczonych doktorów. Zwolennik teorii postrzegania
                                      Wołynia i Młp. Wsch. jako „walk” polsko-ukraińskich; tu cytuję: „ ….poza
                                      Zamojszczyzną nie doszło do walk na tak masową skalę jak na Wołyniu i w Młp.
                                      Wschodniej”. Wynika z tego, że polskie kobiety i dzieci walczyły na masową
                                      skalę z uzbrojonymi rezunami.

                                      prof. dr hab. Henryk Stroński - prezes Tow. Kultury Polskiej Ziemi
                                      Tarnopolskiej w Tarnopolu.
                                      Dla mnie zagadkowa postać. Nic o nim nie wiem ani o jego dorobku naukowym a
                                      powinienem.
                                      Krótki cytat z jego wypowiedzi o Wołyniu:
                                      „- Brak odpowiedniej łączności pomiędzy oddziałami AK powodował, że polscy
                                      żołnierze nie zawsze mogli we właściwej porze przyjść z pomocą ludności
                                      cywilnej. Kiedy zaś już się zjawili, to decydowali się na działania odwetowe na
                                      Ukraińcach”
                                      wskazuje, że pan profesor jakby nie orientował się, że AK na Wołyniu
                                      praktycznie w ogóle nie było i chociażby z tego powodu nie mogli nikomu przyjść
                                      z pomocą.
                                      Melnyk - to zupełnie tajemnicza i zagadkowa postać, w ogóle nieznana. Być może
                                      to pogrobowiec znanego OUN-owca Andrija, i w imieniu OUN ma nas przeprosić za
                                      grzechy tej organizacji.
                                      Pana Misiłłę to oczywiście wszyscy znają. Napisał książkę „Akcja Wisła” /1993/
                                      gdzie przedstawił sporo polskich dokumentów. Gdyby ograniczył się tylko
                                      publikacji tychże dokumentów można by uznać tę publikację za ciekawą.
                                      Zamieszczone tam komentarze dowodzą, że publikowane dokumenty mają służyć
                                      swoistej interpretacji historii. Np. AW, to wg niego tylko chęć realizacji
                                      wcześniejszych koncepcji polskich nacjonalistów. Trzeba przyznać, że to
                                      dość „odkrywcza” teza.
                                      W sumie wielka bryndza. Żadnych uznanych autorytetów z uznanych ośrodków i z
                                      uznanym dorobkiem.
                                      • lokis1271 Re: Prelegenci konferencji w Przemyślu 24.04.07, 07:49
                                        Szanowny Panie Mat120 !
                                        Serdecznie dziękuję za informację, od siebie mogę dodać , że osoby Panów
                                        Melnyka i Misiło są znane w Stowarzyszeniu Upamiętnienia Ofiar Zbrodni
                                        Ukraińskich Nacjonalistów z siedzibą we Wrocławiu (nr tel.: 071-34 34 923)
                                        jako , powiedzmy , zwolennicy relatywnego podejścia do wydarzeń historycznych,
                                        oczywiście tylko w tym przypadku, gdy rzecz dotyczy zbrodniczej działalności
                                        formacji typu OUN-UPA.
                                        Pozdrawiam
                                        L. Bodio

                            • Gość: bor Re: Proszę się nie kompromitować... IP: *.ptvk.pl 22.04.07, 10:58
                              a zjeb stach stepien wychwala upa i z bandery robi niemal herosa na swych wykladach. wstyd...
                        • jobrave Re: do mata 21.04.07, 22:28
                          Oczywiście, że nie chcę, żeby w Polsce sławiono Banderę, UPA, bo-w naszych
                          oczach- nic nie może usprawiedliwić ani jego ani powołanych przez niego
                          organizacji, UPA mordowała cywilną ludność polską i temu nikt nie zaprzeczy,
                          nawet jacyś "neobanderowcy". Co do krzewienia neobanderyzmu przez w/w, to wpływu
                          na to nie mamy, oficjalnie co prawda nie mogą ale wśród swoich pobratymców i
                          owszem. Tu na tym forum nie stwierdziłem obecności owych mitycznych "neo",
                          jedynie po niesmiałym odgryzaniu mogę domyślać się, że niektórzy z forumowiczów
                          , to Ukraińcy. Przed chwilą dzwoniłem do kumpla Ukraińca, którego rodzine
                          wysiedlono z jakiejś bieszczadzkiej wioski, facet chodzi do cerkwi a w domu
                          nawija po ukraińsku. Zapytałem co sądzi o Banderze, a on: "Choooj na niego
                          kładę". Myślę, że ludzi którym się marzy Ukraina po Kraków jest coraz mniej, tak
                          samo jak Polaków którym śni się Polska od morza do morza czy nawet powrót Lwowa
                          i Wilna. "Neobanderowcy" jesli istnieją, to pewnie sobie coś tam roją o jakichś
                          demonstracjach, pomnikach Bandery, Konowalca czy Szuchewycza, mauzoleów UPA na
                          terenach pod "tymczasową administracją Polski" ale mi się też roi we łbie, ze
                          którejs nocy przyjdą do mnie trzy, osiemnastoletnie blondyneczki, przecudnej
                          urody i powiedzą: "tylko z toba , mozemy to zrobić". I na rojeniu sie kończy.
                          Neobanderowcy, to hobbyści, którzy troche pogubili się w czasie, podobnie jak
                          niektórzy polscy kresowiacy i ich fani.
                          Oczywiście, że pragnąłbym ideału, czyli sytego wilka i całej owcy i jest to
                          możliwe przy innym rozłożeniu akcentów. I błagam nie piszcie juz po raz któryś,
                          że ja nawołuję do puszczenia wszystkiego w niepamięć, bo akurat było i jest
                          wprost przeciwnie.
                          • Gość: przemyslanin2006 Re: do mata IP: *.mcon.pl 22.04.07, 00:46
                            Możecie nie wierzyć, ale mój teść, chłopak z Szajbówki, przez 2 lata był
                            adiutantem gen.Jaroszewicza i do końca zycia (1990) bardzo dobrze sie o nim
                            wyrażał. Jak pamiętam, mówił, że gorszych skur..., niż banda z NSZ nie było.
                            Mordowali i rabowali na zawołanie - Polaków, Ukrainców i Żydów - kogo popadło,a
                            dzis "bohaterom" stawia się pomniki. Ponadto, w naszych stronach, wiele złego
                            zrobił batalion NKWD z Sanoka (1944-1946), którego zołnierze mieli do wyboru
                            trzy rodzaje mundurów: rosyjskie,polskie i UPA. W zależności od "potrzeb",
                            ubierali jakie im pasowały.5 marca 1945, gdy szli na Dynów, jeden z plutonów
                            miał na sobie mundury UPA,inny - WP, a reszta sowieckie. Kompania WP, nie
                            wiedząc kto w końcu atakuje miasto, stawiła opór i 620 osób pojechało na białe
                            niedźwiedzie.
                            Co do "całości"; Ukrańcy maja na swoim koncie znacznie więcej przelanej krwi
                            polskiej, ale i my nie bylismy tacy cacy, jak niektórzy próbuja na siłę to
                            przedstawiać: Pawłokoma - 366 trupów, Piskorowice - 320 trupów, Gorajec - 400
                            trupów, Małkowice - 144 żywcem spalonych ludzi etc.etc.
                            Fragment raportu wywiadu WiN okręgu jarosłąwskiego z tamtych lat: " w
                            okolicy Babic operuje partyzantka lwowska z por. Wacławem na czele. Są starcia
                            polsko-ukrainskie. Partyzantka BCh. (por.Sęp) zlikwidowała wies Skopów, około
                            150 osób, w tem kobiety i dzieci i tylko 2 mezczyzn oraz plebanię ukraińską, W
                            najbliższym czasie planowana jest likwidacja Bachowa, w porozumieniu z
                            Sowietami. W Bachowie jest załoga 26 Sowietów, którzy sami zaproponowali
                            Polakom likwidacje i rozdali broń, proponując swój współudział (...) Pawłokoma
                            została zlikwidowana przez lwowską partyzantkę por. Wacława. Do cerkwi wpędzono
                            ludnoiść i zastrzelomno, przewaga kobiet, z oporem nie napotkano się z
                            wyjątkiem dwóch meżczyzn, którzy rzucili sie z widłami (...) W okresie od 10 do
                            25 marca zlikwidowano jednostki ukraińskie we wsi Łubno, skąd Ukraińcy juz
                            wyjeżdżali. Zabito 18 osób. W czasie akcji zaszły wypadki rabunku przez
                            miejscowych i z okolicznych wsi (...)W Pawłokomie zamordowanych zostało kilka
                            osób narodowości polskiej; Ignacy Potoczny z piecioma synami w wieku 10-20 lat,
                            Paweł Potoczny z synem oraz Antoni Kocyła. Zginęli dlatego, że ich żony były
                            Ukrainkami. To dzieło zbirów por. "Wacława" (...). Orły, Roman Kisiel, działacz
                            Stronnictwa Ludowego, od pierwszych dni sierpnia 44 ukrywa sie, jest
                            nieostrożny, chodzi po wsiach a jednak nie został aresztowany. Obecnie prowadzi
                            akcje pacyfikacyjne na Ukraińcach powiatu przemyskiego wywołując w tym czasie
                            niepożądany ferment. Wyglada to niejasno (...)-
                            18 XI 1944-18 I 1945, akcja przeciwko "reakcyjnemu podziemiu". szczególnym
                            zainteresowaniem objęto mężczyzn w wieku 16-50 lat. Spacyfikowano 180
                            miejscowosci powiatów zamojskiego, biłgorajskiego i tomaszowskiego i ANI RAZU
                            NIE NAPOTLANO NA ZBROJNY OPÓR.
                            Akcja "Wisła". Żołnierze KBW nie chccą mordować niewinną ludność ukraińską.
                            Dezerteruje prawie w całości 300-osobowy 2 Samodzielnyu Batalion Operacyjny
                            stacjonujący w Lubaczowie, odpowiedzialny za zbrodnię w Starym Lublińcu (25
                            marca 1946; - 540 zabitych "banderowców", ale to lipa w raporcie, bo chodziło o
                            około 100 ofiar - reszta uciekła),a w kilka dni po nim to samo robi podobny
                            batalion z Biłgoraja. W koncu idzie w ich ślady cały 31.Pułk Piechoty, za co
                            karnie zostaje wykreslony z rejestrów WP. Tylko w ciągu 5 miesięcy 1946 r. sądy
                            doraźne KBW wydały 364 wyroki śmierci, z których 359 wykonano.
                            Sierpień 1945 roku, okolice Zapałowa. Zakonspirowana w MO w Lubaczowie
                            cała 5.Kompania AK, we współpracy z UPA (czota wykonuje zlecenie, zabiera
                            dokumenty oficerom NKWD, akta odaje Polakom), likwiduje 4 jadących do
                            Jarosławia oficerów NKWD z aktami 4440 osób mających byc deportowanych na
                            Syberie. Ginie 19-letni kierowca gazika, zołnierz WP. W miejscu akcji po wojnie
                            powstaje pomnik z napisem " Polegli w walce z reakcyjnym podziemiem". Jednym z
                            AK-owców z tej akcji był Marian Kozłowski (swego czasu dyrektor Sanwilu) -
                            niezyjący juz b.prezydent Przemyśla. Przez pół roku w rejonie Luabczowa w
                            stosunkach polsko-ukraińskich spokój, panuje "MYR" (pokój), spotykające sie w
                            lasach oddziały UPA i polskiej partyzanki wymieniaja hasła "
                            Chmielnicki", "Piłsudski"; obie strony surowo karają swoich żołnierzy za próby
                            rabowania mienia: wyciorem w d... bije swoich UPA m.in. na rynku w Cieszanowie,
                            pasami walą nasi...



                            • mat120 Re: do mata 22.04.07, 10:00
                              1/"...jeden z plutonów miał na sobie mundury UPA..." - To bańdzierowcy mieli
                              swoje mundury? Może to były mundury tych upowców, którzy "wystąpili" w
                              Pawłokomie w ubiegłym roku?
                              2/Co do reszty: widzisz - kto mieczem wojuje..., lub też: kto wiatr sieje... .
                              Możesz wybrać.
                              • jobrave Re: do mata 22.04.07, 10:33
                                Umundurowaniem UPA były mundury róznych armii lub brak umundurowania.
                                • mat120 Re: do mata 22.04.07, 12:22
                                  Jeśli przyjąć, że brak umundurowania to też umundurowanie - to zgoda.
                                  • jobrave Re: do mata 22.04.07, 22:23
                                    Zauwazyłem, że jak sie nie wyzywa Ukaińców od bandytów, to bardzo łatwo mozna
                                    sie narazic na zarzut relatywizowania odpowiedzialności i czegoś tam jeszcze, a
                                    ja akurat nic nie relatywizuję i jak zupełny idiota powtarzam niemal w każdym
                                    poście, że nie wolno o zbrodniach zapominać. Napomykam coś o odpowiedzialności
                                    zbiorowej, o wrzucaniu wszystkich Ukraińców do worka z napisem OUN -UPA a
                                    przecież przytłaczająca wiekszość Ukraińców nie wie zbyt dobrze co to takiego,
                                    to UPA; wiedzą jedynie , że to byli faszysci, którzy współpracowali z Niemcami,
                                    dodam jeszcze, że zachodni Ukrainiec, czyli "zapadnik" przez resztę mieszkańców
                                    Ukrainy okreslany jest mianem "bandery" . Przeciez , to właśnie Poliszczuk w
                                    "Spowiedzi Ukraińca" czy "Gorzkiej prawdzie" dobija sie o to, żeby nie tworzyc
                                    prostych uogólnień, o tym samym przy każdej okazji mówi Prus a nawet nasz
                                    kresowiak Żółkiewicz. I powtarzam jesli rzeczywiście istnieją jeszcze jacyś
                                    dziwni ludzie, którzy chcą kultywować i krzewić banderyzm, to powinni
                                    natychmiast skontaktowac się z lekarzem bądź farmaceutą.
                                    • Gość: przemyslanin2006 Re: do mata IP: *.mcon.pl 23.04.07, 11:05
                                      Wracając do wątku m.in. ambasadora Staraka. W latach 90. na ministerialnych
                                      salonach w Kijowie mówiło sie tak: Chcą Polacy Lwowa i Tarnopola? Dobrze, mogą
                                      sobie wziąć, ale tylko razem z tymi ludźmi! - Coś w tym jest.
                                      W Kijowie mało kto ubierze mundur UPA, bo zaraz mu wpier..., we Lwowie to
                                      normalka. Widziałem kiedyś taką demonstrację byłych żołnierzy UPA i okrzyki z
                                      tłumu: - Hańba,wstydzilibyście się, to przez was nas spotkało!
                                      • jobrave Re: do mata 23.04.07, 21:47
                                        Widziałem coś takiego na własne oczy, na Prospekcie Szewczenki we Lwowie i mocno
                                        niechętne reakcje tłumu.I nie byli to Polacy.
                        • Gość: arges Szychy na uroczystościach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 01:59
                          W niedzielę, 29 kwietnia o godzinie 9.00, w greckokatolickim archikatedralnym
                          Soborze p.w. św. Jana Chrzciciela w Przemyślu, Patriarcha LUBOMYR będzie
                          przewodniczył Uroczystej Pontyfikalnej Liturgii Świętej Jana Chryzostoma.
                          Współkoncelebransami będą: Jego Eminencja Arcybiskup JOAN (Martyniak)
                          Metropolita Przemysko-Warszawski, Władyka WŁODZIMIERZ (Juszczak) biskup
                          wrocławsko-gdański ,Władyka JULIAN (Gbur) biskup stryjski, Władyka PIOTR (Kryk)
                          Ekzarcha Niemiec i Skandynawii, Władyka WASYLIJ (Medwit) biskup pomocniczy
                          zwierzchnika UKGK oraz księża Metropolii Przemysko-Warszawskiej.
                          Po Liturgi Świętej duchowieństwo wraz z wiernymi przejdzie procesyjnie, ulicami
                          miasta, na Ukraiński Cmentarz Wojskowy w Pikulicach, gdzie odprawione zostanie
                          nabożeństwo żałobne - Panachyda, w intencji ofiar Akcji "Wisła".

                          www.cerkiew.net/news.php
    • Gość: Ika Re: Jak mam myśleć-to moja sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 11:54
      Tak prawdę mówiąc jestem trochę zawiedziona po zapoznaniu się z licznymi postami.W/g mojej oceny mijają się całkowicie z tematem.
      Jak zwykle odezwali się zwolennicy jednej i drugiej obcji prześcigając się w oskarżeniach a nawet starających się plastycznie przedstawić swe racje. To już kilkakrotnie na tym i pobliskich forach przerabialiśmy niechcąco aktywizyjąc różnej maści zboczeńców nie mających w temacie nic do powiedzenia a zachłystujących się opisem zbrodni.

      Wydawało mi się .że rozbudowany zostanie wątek "Akcji Wisła"-aktu odpowiedzalności zbiorowej i represji zastosowanej w tak krótkim czasie i na tak wielką skalę wobec obywateli własnego państwa lecz innego wyznania.
      A tak mało znanym i można powiedzieć wstydliwie ukrywanym przypadku nieznanym innym cywilizowanym narodom.

      Myślałam,ze podyskutujemy o kombatantach tych prawdziwych i tych nasłanych z importu o trudnych problemach naszego miasta i regionu.
      A tu tak prawdę mówiąc nic typowa sieczka propagandowa .
      Najbardziej zawiedziona jestem brakiem woli poznawczej tamtego trudnego okresu.Niedopuszczanie wszelkimi dostępnymi i prymitywnymi sposobami do swobodnej dyskusji na trudne tematy.Dlaczego mam wyrabiać sobie zdanie na podstawie kto wie czy prawdziwych relacji kilku dziwnych kombatantów.Wolę wysłuchać argumentów jednej i drugiej strony.Byłam i wysłuchałam wszystkich prelekcji w byłym kinie Roma.Mogę śmiało powiedzieć zjazd organizacji ziomkowskich o bardzo wyrażnym zabarwieniu faszystowsko nacjonalistycznym.Chcę obecnie wysłuchać drugiej strony-zobaczyć,czy na tamte czasy patrzą podobnie czy też inaczej.Wnioski wyciągnę sobie sama i nikt mi nie musi podpowiadać jak mam myśleć.
      Wydaje mi się,że po poznaniu się dwu stron medalu można rzeczowo rozmawiać pamiętając o przeszłości lecz głównie patrząc w przyszłość.

      • mat120 Czy Amerykanie to naród cywilizowany? 24.04.07, 21:27
        "A tak mało znanym i można powiedzieć wstydliwie ukrywanym przypadku nieznanym
        innym cywilizowanym narodom."


        Na początku 1942r., tuż po sławetnym laniu otrzymanym od Japończyków w Perl
        Harbour, Amerykanie przesiedlili przymusowo ok. 100.000 własnych obywateli
        narodowości japońskiej z Zachodniego Wybrzeża do centrum kontynetu. Powodem
        była obawa co do ich postawy w obliczu możliwej japońskiej inwazji.
        • jobrave Re: Czy Amerykanie to naród cywilizowany? 25.04.07, 09:14
          Czy komus sie to podoba czy nie, dzięki Akcji "Wisła" zostało uratowana niemal
          cała populacja "polskich" Ukraińców, nie kwestionuję przy tym dramatycznych
          okoliczności, które wynikły w związku z przesiedleniami - wyrwanie ludzi z
          miejsc, z którymi byli emocjonalnie związani od pokoleń, przerażenie i
          niepewność. Nie twierdzę, że głównym powodem jej przeprowadzenia była troska
          komunistycznych władz Polski, o ratowanie Ukraińców, bo wiadomo jaki główny
          cel tej akcji przyświecał ale konsekwencje, w istocie, na dziś są takie, że
          diaspora ukraińska w Polsce jest niemal dwukrtonie liczniejsza niż w 1946 roku.
          Dobrze by było, gdyby pan dr Jewhen Mysyło napisał np. o tym, co by się
          wydarzyło, gdyby do akcji przesiedleńczej nie doszło. Myślę też, że w odwrotnej
          sytuacji, kiedy to Stepan Bandera miałby decydować o wysiedleniach Polaków,
          owych wysiedleń by , po prostu nie było - Polacy trafiali by do dołów z wapnem
          (albo bez wapna). Konferencji na tematy nurtujące Polaków i Ukraińców, powinno
          odbywać się więcej i częściej i powinny być organizwane wspólnie. Dobierać
          należy do nich ludzi o przeciwstawnych poglądach, bo tylko na podstawie takich
          dyskusji można sobie wyrobić zdanie w miarę obiektywne. Piotr Tyma, przew.
          Związku Ukraińców w Polsce popełnił błąd protestując przeciwko lutowej
          "kresowiackiej" konferencji nt. A"W", mógł tam przecież się pojawić i zabrać
          głos. Konferencja organizowana przez Ukraińców, ma rownież charakter ogólno
          dostępny i dobrze by było, by wzięli w niej udział Polacy, którzy nie zgadzają
          się z ukraińską wersją historii (ci co sie zgadzają również). Mogłoby być
          interesująco.
          • Gość: przemyslanin2006 Re: Czy Amerykanie to naród cywilizowany? IP: *.mcon.pl 25.04.07, 18:22
            Proponuje mały, aczkolwiek obszerny przerywnik - pod rozwagę obu "wojującym"
            stronom. To fragment artykułu niemieckiej (mającej dostęp do archiwów
            Wehrmachtu i SS) dziennikarki o poogromach Żydów w Galicji Wschodniej po
            czerwcu 1941 r. Mordowali głównie Ukraińcy, ale ku ... uciesze, współudziale i
            zadowoleniu wielu Polaków, niestety. To taki mały kubeł zimnej wody - dla obu
            stron.
            -------------------------
            Pogromy Żydów w Galicji Wschodniej latem 1941 roku
            HANIEBNE CZYNY BEDĄ POMSZCZONE
            Gdy 22 czerwca 1941 r. Niemcy zaatakowały ZSRR, w Galicji Wschodniej żyło około
            540 tys. Żydów. Na pomoc ze strony chrześcijańskich sąsiadów - z nielicznymi
            wyjątkami - wschodniogalicyjscy Żydzi nie mogli liczyć. Wręcz przeciwnie:
            bezpośrednio po wkroczeniu wojsk niemieckich, a czasem jeszcze przed ich
            przybyciem, zarówno Polacy, jak i Ukraińcy dopuszczali się aktów agresji wobec
            Żydów. Tylko w czerwcu i lipcu 1941 doszło w Galicji Wschodniej do 35 pogromów -
            największego we Lwowie, 20 w miasteczkach, a 14 we wsiach. Na terenie całej
            wschodniej Polski doszło do conajmniej 58 pogromów. W dwóch pierwszych
            miesiącach okupacji Polski wschodniej co najmniej 10 tys. Żydów straciło życie
            w pogromach.

            TRUDNA RECEPCJA
            W historycznej pamięci Polaków i Ukraińców ten fakt kolaboracji z Niemcami
            zatarł się prawie całkowicie. Zaraz po wojnie przeprowadzono wprawdzie liczne
            procesy o kolaborację, jednak wykorzystywano je głównie do likwidacji
            przeciwników politycznych, zyskały więc one reputację stalinowskich. Powrót z
            ZSRR ocalałych Żydów po 1945 r. wzmocnił jeszcze stereotyp "żydokomuny". W 1941
            r. zbrodnie popełnione w Galicji Wschodniej przez NKWD stały się pretekstem do
            pogromów. Po wojnie zaś kolejne zbrodnie NKWD - np. wymienione już "procesy
            stalinowskie" - zostały w wyniku dziwnej żonglerki liczbowej uznane
            za "żydowskie". W ten sposób Polacy i Ukraińcy poczuli się zwolnieni z
            obowiązku rozliczenia się z własnych win.
            Dopiero w połowie 2000 r., wraz z publikacją książki Jana Tomasza
            Grossa "Sąsiedzi", rozpoczęła się intensywna debata o uwikłaniu Polaków w
            zbrodnie hitlerowskie. O ile jednak w Polsce temat stosunków polsko-żydowskich
            obecny jest na forum publicznym od początku lat 80. (co zaowocowało m. in.
            zmianą treści tablic pamiątkowych w Oświęcimiu: figurują dziś na nich Żydzi, a
            nie tylko "obywatele Polski i innych państw"), o tyle na Ukrainie dyskusję taką
            podjęto dopiero na początku lat 90. A napisów na pomnikach nie zmieniono do
            dziś; przykładem kijowski pomnik ofiar z Babiego Jaru, gdzie niemieckie
            Einsatzkommando rozstrzelało w 1941 r. 34 tys. Żydów. Tablica informuje tylko
            o "obywatelach Kijowa i jeńcach wojennych", którzy w tym miejscu "zostali
            rozstrzelani przez niemiecko-faszystowskich najeźdźców". Drugi pomnik -
            mniejszy i niełatwy do znalezienia, zbudowany w formie menory - opatrzony jest
            tabliczką z brązu z napisem: "50 rocznica zdarzeń w Babim Jarze". O tym, ku
            czyjej pamięci został postawiony, wie jedynie ten, komu nieobca jest historia
            tego miejsca.
            Źródłem konfrontacji Ukraińców z czarnymi kartami ich historii była do tej pory
            przede wszystkim historiografia zachodnioeuropejska. Na Ukrainie odrzucano ją
            jednak ze względu na jej "antyukraiński" charakter. Z podobną reakcją spotykamy
            się również ze strony ukraińskiej historiografii na wychodźstwie, w której
            często ignoruje się problematykę udziału ludności ukraińskiej w Holocauście.

            "AKCJA WIĘZIENNA" I "DNI PETLURY"
            Od 22 czerwca Armia Czerwona w panice uciekała z okupowanych od 1939 r. terenów
            Polski. Z powodu braku środków transportu do ewakuacji więźniów politycznych,
            NKWD rozstrzeliwała ich. W piwnicach i podwórzach więzień, w okolicznych lasach
            i na cmentarzach pozostały tysiące ofiar, częściowo prowizorycznie tylko
            zagrzebanych w zbiorowych mogiłach, częściowo porozrywanych seriami karabinów
            maszynowych lub okaleczonych w wyniku tortur. W co najmniej 22 miejscowościach
            Galicji Wschodniej wkraczające oddziały Wehrmachtu odkryły zwłoki byłych
            więźniów NKWD.
            Ukraińcy, którzy witali Niemców jako wyzwolicieli od radzieckich ciemięzców,
            przepełnieni byli bólem i złością. Właściwi sprawcy dawno uciekli, więc
            rozwścieczony tłum mścił się na Żydach. Zarzucano im, że są współwinni mordów,
            bo współpracowali z Sowietami w czasie okupacji.
            We Lwowie, gdzie w czterech więzieniach znaleziono liczne zwłoki, w tym kobiet
            i dzieci, ludność dokonała największego pogromu w Galicji Wschodniej. Jednostki
            propagandowe Wehrmachtu filmowały nie tylko pozostałe po Sowietach góry zwłok,
            żałobę bliskich czy powszechną radość z przybycia wojsk niemieckich, ale
            również nieopisaną wściekłość Ukraińców i Polaków w stosunku do Żydów. Ujęcia
            krwawych pogromów na "bolszewickich Żydach" ukazały się w niemieckich kronikach
            filmowych, także w Generalnym Gubernatorstwie.
            Zanim oddziały Wehrmachtu dotarły 30 czerwca 1941 r. do Lwowa,
            członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) utworzyli oddziały
            milicji i podjęli walkę z uciekającą Armią Czerwoną. Według niektórych relacji
            26 czerwca doszło we Lwowie do pierwszych ekscesów skierowanych przeciw Żydom i
            komunistom. 30 czerwca rozpoczął się, już w obecności wojsk niemieckich,
            właściwy pogrom. Milicja ukraińska aresztowała żydowskich mężczyzn i
            maltretując prowadziła do sowieckich więzień. Tam zmuszano ich do wydobywania
            rozkładających się zwłok ofiar NKWD.
            Wielu Żydów zostało przy okazji tej "akcji karnej" pobitych na śmierć lub
            zastrzelonych. Pierwsze jednostki Wehrmachtu we Lwowie donosiły: "Wśród
            społeczeństwa panuje szalone rozgoryczenie haniebnymi czynami bolszewików,
            które zwraca się przeciwko Żydom, którzy współpracowali z bolszewikami".
            Żołnierze fotografowali i filmowali pogrom. Następnego dnia pojedynczy
            żołnierze dołączyli do motłochu na ulicach, a rozruchy osiągnęły punkt
            kulminacyjny. Wreszcie 2 lipca płk Wintergerst, komendant Lwowa,
            wprowadził "spokój i porządek". W czasie "akcji więziennej" - jak nazwali ten
            pogrom żydowscy mieszkańcy Lwowa - straciło życie co najmniej 4 tys. Żydów, a
            może nawet 7 tys. W tej kwestii zeznania świadków są sprzeczne.
            Od 8 lipca 1941 r. lwowskich Żydów obowiązywało noszenie białych opasek
            z niebieską gwiazdą Dawida. W następnych dniach SS i milicja wymordowała
            kilkuset Żydów, którzy odważyli się wyjść bez opasek na ulicę. By utrzymać
            przychylność Ukraińców, Niemcy pozwolili wywiesić na dachu lwowskiego ratusza -
            obok flagi ze swastyką - niebiesko-żółtą flagę ukraińską. Nowym burmistrzem
            został mianowany Ukrainiec Polański, rozkazy zaś wydawano w niemieckim i
            ukraińskim języku "urzędowym".
            Zamiast święta narodowego, Ukraińcom zezwolono na obchody rocznicy śmierci
            Szymona Petlury, ostatniego premiera niezależnej Ukrainy, współtwórcy sojuszu
            polsko-ukraińskiego z lat 1918-20. Przypisuje się mu odpowiedzialność za liczne
            pogromy w 1919 r. Petlura został zastrzelony w Paryżu 25 maja 1926 r. przez
            żydowskiego zamachowca Schwarzbarda. Chcąc skierować zemstę Ukraińców "na
            Żydach" na właściwe tory, Niemcy zmienili datę rocznicy śmierci Petlury na 25
            lipca.
            Jeszcze w tym samym dniu wybuchł następny pogrom. Trwał cztery dni i kosztował
            życie 2 tys. Żydów. O tym, jak mało "spontaniczne" były owe pogromy, świadczą
            zachowane listy z adresami przyszłych ofiar: większość z zamordowanych należała
            do żydowskiej inteligencji.

            MOGIŁA W ZŁOCZOWIE
            Wczesnym rankiem 1 lipca niemieckie czołgi dotarły do miasteczka Złoczów, a
            wkrótce w ślad za nimi wmaszerowało Sonderkommando 4b grupy operacyjnej C. W
            starej cytadeli - niedawno jeszcze więzieniu NKWD - mieszkańcy odkryli 649
            zwłok: braci, ojców, synów i mężów. Po sprawcach nie było śladu.
            Następnego dnia niemiecki komendant miasta nakazał Żydom nosić białe opaski z
            gwiazdą Dawida, w tym dzieciom od lat sześciu. Członkowie milicji ukraińskiej
            rozlepili plakaty z informacją,
            • Gość: przemyslanin2006 Re: Czy Amerykanie to naród cywilizowany? IP: *.mcon.pl 25.04.07, 18:27

              ciąg dalszy tej ponurej historii

              ----------
              Kto nie chciał przyjść dobrowolnie, musiał liczyć się z karą śmierci. Szlomo
              Wołkowicz, 18-letni maturzysta, po ucieczce ze Lwowa zamieszkał w Złoczowie u
              rodziny wuja, która nie chciała stawić się na placu. Już w godzinę po terminie
              przyszedł po nich esesman z Ukraińcem. Rodzinę zaprowadzono na dziedziniec
              cytadeli.
              Wołkowicz wspominał: "Także i mnie rozkazano wskoczyć do jamy i wspólnie z
              innymi, najczęściej starszymi towarzyszami niedoli, wyciągać z niej zwłoki.
              Wszyscy zmarli mieli w głowie otwory po kulach. Prawdopodobnie Rosjanie przed
              wycofaniem rozstrzelali ich pojedynczo, układając potem jeden obok drugiego. Na
              zasypanie zbiorowej mogiły zabrakło im czasu. Miała ona coś około 10 na 10
              metrów i była na półtora metra głęboka. Im więcej zwłok wyjmowaliśmy, tym
              głębiej staliśmy w niej sami. (...) SS-mani stali wokół jamy i od czasu do
              czasu rozkazywali komuś - szczególnie upodobali sobie mężczyzn z brodami i
              pejsami - wyjść i upaść na kolana. Z sadystyczną przyjemnością bili swą ofiarę
              tak długo, aż nieprzytomna padała na ziemię, a oni kopniakami strącali ją znowu
              do jamy. (...) Tak trwało to cały dzień. Byłem do głębi wstrząśnięty
              okrucieństwem, z którym później już nigdy więcej się nie spotkałem. Rano miałem
              jeszcze nadzieję, że stąd wyjdziemy, ale w obliczu tak okrutnych czynów było
              dla mnie jasne, że ich świadkowie nie mogą pozostać przy życiu".
              Wieczorem "rozpoznaliśmy po zachowaniu się Niemców i Ukraińców, że coś
              przygotowują. (...) Ochotnicy ukraińscy nie mieli wtedy jeszcze żadnej broni
              (...) ale SS posiadała karabiny maszynowe, które rozpoczęła teraz stawiać na
              podnóżkach. Ludzi ogarnął nieopanowany strach. Wybuchła panika. (...) Nagle
              Niemcy dali rozkaz „ognia”, zaczęły padać strzały, długie nie przerywane serie
              strzałów. Kule trafiały otaczających mnie ludzi, którzy jeszcze przed sekundami
              wznosili modły: „Słuchaj Izraelu, nasz Bóg jest jedynym Bogiem. Przed nami
              rozwarło się piekło".
              Mordy, prowadzone przez SS i milicję ukraińską, trwały cztery dni. Pod datą 3
              lipca 1941 r. w dzienniku bojowym 295. dywizji piechoty znajdujemy wpis: "W
              Złoczowie sytuacja nieprzyjemna. Ukraińcy dokonują masowych mordów na Żydach i
              Rosjanach. Żydów rozstrzeliwuje się na ulicach. W cytadeli leży około 900 zwłok
              Ukraińców pomordowanych przez Rosjan oraz Rosjan i Żydów pomordowanych przez
              Ukraińców".
              Dopiero wtedy komendant miasta zażądał "przywrócenia porządku". Do tej chwili
              wymordowano 3 tys. Żydów. I tu - podobnie jak we Lwowie - wśród pomordowanych
              znalazła się prawie cała elita społeczności żydowskiej.
              Także w Złoczowie żołnierze Wehrmachtu fotografowali zbrodnie. 8 lipca oficer
              sztabu 295. dywizji, Helmut Groscurth wysłał oficerowi cenzury w Hanowerze dwa
              artykuły i 19 zdjęć. Z opublikowanego później w gazetach materiału Groscurth
              zamówił po 2000 odbitek jako materiał szkoleniowy. Autor drugiego artykułu do
              ciał rozstrzelanych Ukraińców dodaje wymyślone przez siebie zmasakrowane
              przez "bolszewicko-żydowskich zbrodniarzy" zwłoki żołnierzy Wehrmachtu. Notka
              kończy się konkluzją: "Również i te haniebne czyny (Żydów) nie zostaną
              zapomniane i będą pomszczone".
              35 POGROMÓW
              Wydarzenia we Lwowie i w Złoczowie nie należały do wyjątków. Do dużego pogromu
              doszło też od 4 do 11 lipca 1941 r. w Tarnopolu. Zginęło w nim 600 Żydów,
              ponadto 127 zostało rozstrzelanych przez Sonderkommando 4b SS. W ciągu
              kolejnych tygodni zamordowano wiele tysięcy żydowskich mieszkańców Tarnopola.
              Akta niemieckie dokumentują również pogromy w Samborze i Skałacie ("wystąpienia
              Ukraińców przeciwko Żydom"), w Chrostkowie ("pogrom zainicjowany przez grupy
              operacyjne"), w Bóbrce ("ekscesy po odnalezieniu 16 ofiar NKWD"), w Drobomilu,
              Borysławiu, Krzemieńcu.
              Wszędzie plądrowano, bito, mordowano. Rozmiar pogromów we wsiach ilustruje
              zachowana lista gminy żydowskiej w Drohobyczu. Dowodzi ona, że liczba pogromów
              była przypuszczalnie o wiele wyższa od znanej nam dotychczas z relacji
              świadków. Poprzeć dokumentami udało się dotąd 35 pogromów w Galicji Wschodniej,
              względnie 58 w całej wschodniej Polsce. Były to pogromy dokonywane już po
              wkroczeniu wojsk niemieckich, a sprawcami w przeważającej części byli Ukraińcy,
              ale również Polacy.
              Przyczyną pogromów wydają się być zbrodnie stalinizmu, masakry NKWD, widok
              niewyobrażalnie zmasakrowanych zwłok w więzieniach, a wreszcie żałoba i
              podniecana nienawiścią złość. Ale przecieżŻydzi, ofiary pogromów, sprawcami
              tych masakr nie byli. Czyżby więc skierowane przeciw "żydowsko-bolszewickim
              zbrodniarzom" pogromy miały być współczesnym wariantem oskarżeń o mordy
              rytualne?
              I rzeczywiście, sporo przemawia za tym, że pogromy w Galicji Wschodniej w 1941
              r. nie wybuchały tak spontanicznie, jak mogłoby się wydawać. W przypadku połowy
              z pogromów w miastach raczej brak wskazówek o poprzedzających je zbrodniach
              NKWD, w przypadku pogromów na wsiach nie odnotowano ani jednej takiej
              informacji. Oczywiste też było, że prawdziwi sprawcy uciekli. Tylko w
              nielicznych przypadkach stracono w samosądach - np. w Żytomierzu -
              rzeczywistych lub domniemanych sprawców.
              Niemiecka i ukraińska propaganda przemilczały również obecność Żydów wśród
              ofiar NKWD, w tym aktywnych syjonistów, np. przywódców żydowskich ruchów
              młodzieżowych Haszomer Hacair i Betar, członków Bundu i jego organizacji
              młodzieżowej Cukunft. Nie wspomniano o zwłokach Leona Wajnsztoka, jednego z
              redaktorów "Chwili", znalezionych w lwowskim więzieniu przy Zamarstynowskiej.
              Niemiecki "Völkischer Beobachter" z 6 lipca donosił najpierw, że identyfikacja
              zwłok jest niemożliwa, a trzy dni później twierdził, że wśród ofiar nie
              znaleziono ani jednego Żyda.
              Istnieją też wskazówki, że usuwano ofiary żydowskie jeszcze przed pozwoleniem
              na zwiedzanie więzień przez ludność. W Stanisławowie administracja miasta
              dopuściła do rejestracji wyłącznie chrześcijańskich ofiar NKWD.
              Już po pierwszym wkroczeniu Niemców we wrześniu 1939 r. dochodziło do
              brutalnych ekscesów. W tym czasie akty nienawiści ze strony Ukraińców zwracały
              się co prawda także przeciw Żydom, ale głównym celem ataków byli Polacy,
              których obarczano odpowiedzialnością za politykę rządu polskiego wobec
              mniejszości. Po powtórnym wkroczeniu armii niemieckiej w 1941 r. nienawiść owa
              przejawiła się w fali pogromów wyłącznie ludności żydowskiej. Zbrodnie NKWD
              stanowiły zatem tylko pretekst. Głębszych przyczyn pogromów należy upatrywać w
              tradycji napiętych stosunków ukraińsko-żydowskich i polsko-żydowskich.

              INSPIRATORZY I SPRAWCY
              Wszystko wskazuje na to, że "spontaniczne akty przemocy" wobec Żydów planowane
              były na długo przed ich wybuchem. W przypadku Litwy i Łotwy udowodniono
              planowanie pogromów ze strony niemieckiej, która miała kontakty z miejscowymi
              organizacjami nacjonalistycznymi. Ich zadaniem było atakowanie uciekających
              czerwonoarmistów i Żydów w przypadku wkroczenia armii hitlerowskiej.
              II oddział Abwehry, odpowiedzialny za kontakty z wychodźcami ze wschodniej
              Europy utrzymywał też kontakty z OUN w Niemczech. Możliwe, że podczas analiz
              bieżącej sytuacji z ludźmi OUN mogły powstać również plany akcji przeciw Żydom.
              Konkretnych wytycznych nie można dziś udowodnić. Same akcje jednak były
              przeprowadzane, jak choćby w końcu czerwca 1941 we Lwowie, gdy OUN podjął
              powstańczą próbę wyzwolenia miasta spod okupacji radzieckiej. Próba nie
              powiodła się, NKWD stłumiło powstanie. Podobnie było w Sokalu, Buczaczu,
              Samborze, Podhajcach i pod Monasterzyskami. Czy zadaniem podziemnych grup OUN
              miało być nie tylko ostrzeliwanie wycofujących się jednostek Armii Czerwonej,
              lecz również wywołanie pogromów? Jeżeli uwzględni się fakt, że powstania i
              pogromy wybuchały w tym samym czasie, jest to prawdopodobne, ale - zaznaczmy -
              jeszcze nie do udowodnienia.

              "Program wojenny" OUN był rzeczywiście zbliżony
              • Gość: przemyslanin2006 Re: Czy Amerykanie to naród cywilizowany? IP: *.mcon.pl 25.04.07, 18:30
                "Program wojenny" OUN był rzeczywiście zbliżony do programu niemieckich grup
                operacyjnych. Dyrektywy OUN dotyczące traktowania mniejszości brzmiały: "W
                czasie walki należy zgładzić przede wszystkim tych, którzy bronią radzieckiego
                reżimu; przesiedlenia na ich tereny, wyniszczenia głównej części inteligencji".
                Także ulotki OUN z pierwszych tygodni wojny są tego świadectwem: "Także i teraz
                nie rzucajcie broni! Weź ją w swoje ręce! Zniszcz wroga. (...) Narodzie! Wiedz!
                Moskwa, Polska, Węgry, Żydostwo - oto twoi wrogowie. Zniszcz ich!".
                W piśmie z 25 czerwca 1941 r. Jarosław Stećko - szef rządu
                proklamowanej kilka dni później Republiki Ukraińskiej - zwrócił się do Stepana
                Bandery (przywódcy radykalnej frakcji OUN - OUN-B): "Stworzymy milicję, która
                pomoże w usunięciu Żydów". Rzeczywiście w tym okresie na terenie Galicji
                Wschodniej tworzono oddziały ukraińskiej milicji. Nie wszystkie z nich wzięły
                udział w pogromach. Jednostką siejącą terror była utworzona wiosną 1941 służba
                bezpieczeństwa OUN (OUN-Służba Bezpieki). Niewielką ilość śladów inscenizowania
                pogromów w Galicji Wschodniej może wyjaśniać rozkaz Reinharda Heydricha,
                wysłany na dzień przed zdobyciem Lwowa do dowódców grup
                operacyjnych: "Nawiązując do moich wypowiedzi z 17 czerwca w Berlinie
                przypominam: dążeniom kręgów antykomunistycznych i antyżydowskich do dokonania
                przez nich czystek na przewidzianych do okupacji terenach nie należy stawiać
                przeszkód. Wręcz przeciwnie, należy je, oczywiście bez pozostawiania śladów,
                wywoływać, intensyfikować, a także, o ile to konieczne, nadawać im właściwy
                kierunek, by uniemożliwić owym miejscowym ťgrupom SelbstschutzuŤ późniejsze
                powoływanie się na czyjeś zarządzenia lub czynione obietnice polityczne".
                Sonderkommando 4b wkroczyło do Lwowa przed innymi grupami operacyjnymi, a
                następnie skierowało się na Złoczów i Tarnopol. We wszystkich trzech miastach
                doszło do dużych pogromów. Jakkolwiek jednostka ta należała do osobowo najmniej
                licznych i zameldowała stosunkowo niewielką liczbę egzekucji, z jej inicjatywy
                dokonano potwornych masakr. Udokumentowane zostały one w raportach
                sytuacyjnych. I tak pod datą 11 lipca 1941 r. notuje się lapidarnie, że grupa
                dokonała w Tarnopolu egzekucji 127 osób i "zainspirowała" wymordowanie 600
                Żydów.
                O tym, że również w Wehrmachcie już wcześniej przemyśliwano sprawę pogromów,
                które miałyby zostać wywołane w Galicji Wschodniej, wynika z zeznania złożonego
                w listopadzie 1945 przez Erwina Lahousena, świadka w procesie norymberskim.
                Lahousen zeznał, że szef naczelnego dowództwa Wehrmachtu, Keitel, zlecił
                Canarisowi (szefowi Abwehry) "wywołanie na galicyjskiej Ukrainie ruchów
                powstańczych, których celem powinna stać się eksterminacja Żydów i Polaków".
                Krótko po tym minister spraw zagranicznych, Ribbentrop, miał wyjaśnić
                Canarisowi powtórnie, że należy "tak zainscenizować powstanie lub ruch
                powstańczy, by spalić wszystkie zagrody Polaków i zatłuc na śmierć wszystkich
                Żydów".
                22 czerwca granicę niemiecko-sowiecką wspólnie z Wehrmachtem przekroczyły dwa
                ukraińskie bataliony "Roland" i "Nachtigall". We Lwowie żołnierze "Nachtigall"
                wzięli udział w mordowaniu Żydów w więzieniu Brygidki. Batalion przyniósł ze
                sobą lub już wcześniej rozprowadził listy przedstawicieli żydowskich i polskich
                elit. Listy te kilka miesięcy przed wprowadzeniem w życie planu "Barbarossa"
                ułożyli w Krakowie Jarosław Stećko, Stepan Bandera i Roman Czuchewicz. Tylko
                obecność takich list wyjaśnia, dlaczego w tych pierwszych,
                rzekomo "spontanicznych", masakrach stracili życie przede wszystkim członkowie
                żydowskiej inteligencji. Także grupy operacyjne SS dokonały z pomocą owych list
                w pierwszej kolejności mordów na inteligencji żydowskiej Brodów, Tarnopola,
                Złoczowa, Sokalu, Rudek i innych miast.

                OPÓR
                W pierwszych miesiącach niemieckiej okupacji większość Żydów została tak
                zaskoczona nagłą falą terroru, że o zorganizowanym oporze nie było mowy. W
                ciągu trwającego 21 miesięcy sojuszu z Rzeszą w ZSRR nie informowano w ogóle o
                zbrodniach, dokonywanych w okupowanej przez Niemców Polsce. Informacje o
                szykanach, żółtej "gwieździe żydowskiej" lub opasce z gwiazdą Dawida, o gettach
                i rozstrzeliwaniach docierały tylko wraz z uciekinierami z GG lub w listach.
                Jednak w obliczu terroru radzieckiego "żydowska polityka" nazistów wydawała się
                być złem niewiele różniącym się od tego, jakie spotykało Żydów ze strony
                Sowietów.
                Badacze ruchu oporu na okupowanych terenach Europy Wschodniej mają
                przed sobą jeszcze dużo pracy. Do końca lat 80. większość archiwów "bloku"
                wschodniego była zamknięta. Do tego należy dodać trudną sytuację źródłową:
                większość Żydów, biorących udział w ruchu oporu zginęła. Rzadko mieli możliwość
                prowadzenia dzienników, a jeszcze rzadziej znajdowały one drogę do archiwum.
                Walka o przetrwanie musiała mieć jednak dramatyczny przebieg: kiedy rozwiały
                się wątpliwości co do intencji nazistów, tysiące ludzi uciekało do lasów,
                próbowało wśród lodu, śniegu i zimna utrzymać przy życiu swoje rodziny,
                dołączało do oddziałów partyzanckich. Niemal we wszystkich gettach w l. 1942-43
                wybuchały powstania. W Kołomyi i Stanisławowie hitlerowcy musieli spalić całe
                getto, aby zmusić mieszkańców do poddania się. Walka o likwidację gett w
                Drohobyczu i Borysławiu trwała ponad miesiąc, a w Brodach i Buczaczu wiele dni.
                Dla Żydów problemem był nie tylko brak broni, lecz i antysemickie
                nastawienie chrześcijańskich sąsiadów. Nie pomagały nawet pieniądze: często
                brano je, by potem i tak zdradzić Żydów. Szczególnie dramatyczny okazał się los
                jednej z grup oporu z lwowskiego getta. Przez wiele tygodni mężczyźni, pod
                dowództwem piszącego w jidysz poety Jankiela Szudricha zbierali broń i
                przygotowywali się do walki partyzanckiej w lesie. Wreszcie znaleźli dwóch
                chrześcijan, którzy za 20 tys. złotych mieli przeprowadzić ich do lasu w
                okolicy Brodów. Już w Brodach, po udanej ucieczce okazało się, iż zostali
                zdradzeni - SS rozstrzelało całą grupę.
                Także las nie dawał bezpieczeństwa. W gruncie rzeczy dla większości
                Żydów, wywodzących się przecież z miast, myśl o próbie przeżycia w lesie
                wydawała się groteskowa, tym bardziej, że lasy były miejscem obozowania
                polskich i ukraińskich grup oporu, a od nich Żydzi niczego dobrego spodziewać
                się nie mogli. Jako przykład podać tu można telegram, nadany przez generała
                Grota-Roweckiego 25 września 1941 r. Komendant AK pismo to skierował do rządu w
                Londynie w trzy miesiące po rozpoczęciu "Barbarossy", a więc po pierwszej fali
                pogromów w Galicji Wschodniej: "Melduję, że wszystkie oświadczenia i posunięcia
                Rządu i członków Rady Narodowej dotyczące Żydów w Polsce wywołują w Kraju jak
                najgorsze wrażenie i ułatwiają propagandę Rządowi nieprzychylną lub wrogą. Tak
                było z „Dniem Żydostwa” i przemówieniem Schwarcbarta, nominacją Liebermana i
                życzeniami na żydowski nowy rok. Proszę przyjąć jako fakt zupełnie realny, że
                przygniatająca większość kraju jest nastawiona antysemicko. Nawet socjaliści
                nie są tu wyjątkiem. Różnice dotyczą tylko taktyki postępowania. (...) Postulat
                emigracji jako rozwiązanie problemu żydowskiego jest (...) dla wszystkich
                równie oczywisty, jak na przykład konieczność usunięcia z kraju Niemców. (...)
                Antysemityzm jest obecnie postawą szeroko rozpowszechnioną".
                Podobne nastroje panowały wśród Ukraińców. Latem 1943 partyzanci z Ukraińskiej
                Armii Powstańczej (UPA) rozlepiali na ścianach domów plakaty, informując
                społeczeństwo o rozpoczęciu bezlitosnej walki "przeciwko polskim chłopom,
                rosyjskim partyzantom i ich sprzymierzeńcom - Żydom". UPA zamierzała "oczyścić
                lasy i wsie z obcego elementu". Ucieczka do lasu była więc równie niebezpieczna
                jak zostanie w mieście. Walka oznaczała natomiast najczęściej śmierć; pomimo to
                wielu ją podjęło, a niektórzy przeżyli.

                POMOC
                W końcu 1942 r. polski rząd w Londynie wydał polecenie z
                • mat120 Re: Czy Amerykanie to naród cywilizowany? 26.04.07, 22:27
                  Autorka tego testu, pani Gabrielle Lesser, niemiecka historyczka już na
                  wstępie "wrabia" Polaków w niszczenie Żydów na kresach - "zarówno Polacy, jak
                  i Ukraińcy dopuszczali się aktów agresji wobec Żydów", chociaż nie potrafi
                  wskazać choćby jednego takiego przypadku i opisuje dalej wyłącznie "haniebne"
                  i znane czyny niemiecko-ukraińskie.
                  Mało tego - "W historycznej pamięci Polaków i Ukraińców ten fakt kolaboracji
                  z Niemcami zatarł się prawie całkowicie" - stwierdza dalej. Znaczy to mniej
                  więcej, że również Polacy kolaborowali z Niemcami w eksterminacji Żydów.
                  I tu jest jednak całkowicie gołosłowna. Nie umie nic ponadto na temat tej
                  rzekomej kolaboracji Polaków powiedzieć. Widać, że zależało jej na tym aby
                  choćby częściowo zdjąć odpowiedzialność za "zniknięcie" 500 tys. kresowych
                  Żydów z prawdziwych sprawców tj. dwóch zbrodniczych nacjonalizmów:
                  niemieckiego i ukraińskiego, winnych tej zbrodni i "obdarzyć" nią Polaków.
                  Chyba, że pani Lesser historykiem jest tylko z nazwy. Ale wtedy mogła by się
                  pofatygowac do Instytutu Wiesenthala, gdzie udzielono by jej koniecznych
                  wyjasnień.
                  - pogrom lwowski – koniec czerwca początek lipca 1941- Simon Wiesenthal –
                  „… W masakrze zginęło 6000 Żydów . Kazano im ustawić się w długi szereg,
                  twarzą do ściany, z dłońmi skrzyżowanymi na karku. Wtedy Ukraińcy zaczęli
                  strzelać”
                  - Złoczów – 3 07.1941 – ok. 2000 ofiar – Relacja Otto Korfesa gen. Wehrmachtu –
                  „Zobaczyłem, że w rowach głębokich ok. 5m i szerokich 20m stali i leżeli
                  mężczyźni, kobiety i dzieci, w większości Żydzi w liczbie ok. 60-80. Słyszałem
                  jeki i krzyki dzieci i kobiet, granaty ręczne wybuchały wśród nich. Za rowami
                  czekało na egzekucję wiele setek ludzi. Przed rowami stało 10-12 mężczyzn w
                  cywilnych ubraniach, którzy rzucali granaty do rowu. Dowiedziałem się od
                  żołnierzy SS, że to są ludzie Bandery”.
                  A organizowanie i likwidacja żydowskich gett na kresach? Nadzorowali Niemcy -
                  mordowała policja ukraińska.
                  - Tłuste – 1943r. – ok. 10.000 żydowskich ofiar - wspólne dzieło Niemców
                  i policji ukraińskiej.
                  - Borszczów – lato 1943 – ok. 5.000 – dzieło policji ukraińskiej i kilku
                  Niemców.
                  Itp. w setkach kresowych miejscowości.
                  Gdzie dowody na udział w tych masakrach Polaków?
          • mat120 Miało być o ZOMBI a było o NAZI 25.04.07, 23:15
            Masz rację Jobrawe. Cenię Cię za te i wczesniejsze sformułowania! Jednak,
            piszącej oczywiste bzdury, niejakiej Ice, tego w żaden sposób nie wytłumaczysz.
            Ona jest odporna na jakiekolwiek argumenty. Miało być o ZOMBI a było o NAZI!
            • Gość: abba jozef Re: Miało być o ZOMBI a było o NAZI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.07, 21:29
              wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=8838626&rfbawp=1177615261.001&ticaid=13a35
              cytat:
              Polacy powinni zrozumieć, że dopuściły się tego minione pokolenia. Ludzie żyjący
              obecnie nie mają z tym nic wspólnego. Niech po prostu powiedzą, że uczynił to
              reżim komunistyczny, że było to sprzeczne z prawem i poproszą ludzi o
              przebaczenie - oświadczył Szurkało.
              No no zaczyna się .
              Ja mam przepraszać w imieniu reżimu komunistycznego ? Może na kolana jeszcze ?

              Szalom
    • Gość: scpt socjolog o kresowiakach i protestach IP: 84.38.160.* 30.04.07, 10:31
      Z dzisiejszej GW

      Anna Gorczyca : W Przemyślu trwają obchody 60 rocznicy Akcji Wisła. Kilka
      tygodni temu ostro protestowali przeciwko tym uroczystościom przedstawiciele
      przemyskich środowisk kombatanckich i kresowych, głosy potępienia pojawiły się
      również na naszym gazetowym forum, z którego korzystają raczej ludzie młodzi.
      Jak to wytłumaczyć?

      (...)
      Dr. Dariusz Wojakowicz :

      Przeprowadzaliśmy badania (...)
      Natomiast że sama zapowiedź obchodów rocznicy akcji Wisła wywołała sprzeciw
      środowisk kombatanckich i kresowych, nie jest niczym dziwnym. To środowisko ma
      wyraźny nacjonalistyczny profil ideologiczny. Od wielu lat było wrogą tamtejszym
      Ukraińcom stroną w konfliktach przemyskich, często działając przez nacisk na
      lokalne władze. Ten konflikt miał kilka faz – był spór o Karmel, sprawa pomników
      UPA, organizacje festiwali kultury ukraińskiej, rozbiórka kopuły na karmelu,
      przebudowa greckokatolickiej katedry, zjazd kresowiaków i próba budowy pomnika
      ofiar ukraińskich nacjonalistów. Paradoksalnie, to, że wśród różnych epitetów w
      tego typu konfliktach pojawiły się określenia „banderowiec” czy „upowiec”, jest
      efektem wieloletniej komunistycznej propagandy, która stwarzała taki stereotyp
      Ukraińca. Moim zdaniem to, że przeciw uroczystościom protestowano na
      internetowym forum, nie świadczy, że całe młode pokolenie ma takie poglądy. Na
      forum dyskutują zainteresowani tym tematem, a anonimowość wypowiedzi ułatwia
      ujawnianie skrajnych stanowisk – nie tylko w odniesieniu do relacji
      polsko-ukraińskich (...)

      Dariusz Wojakowski pracuje na Uniwersytecie Rzeszowskim, zajmuje się problemami
      pogranicza i stosunków etnicznych
      • darino i było o co tak piszczeć ? 30.04.07, 12:08
        Konferencja się odbyła, nic wielkiego się nie stało ...
        • Gość: zorro Re: i było o co tak piszczeć ? IP: *.ptvk.pl 30.04.07, 16:55
          tylko znicze na rynku ktos poprzewracal... i dobrze
      • mat120 Re: socjolog o kresowiakach i protestach 30.04.07, 19:19
        Jak pana Doktora czytam to się zastanawiam czy on w ogóle jakies badania
        naukowe w tej kwestii robił czy tylko powiela to co mu ktoś usłużnie podsunął.
        Chyba, że próbka "reprezentatywna" była ścisle zawężona.:):):):):):):):):D
        Te wnioski brzmią bowiem dziwnie swojsko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka