Gość: Ika
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.04.07, 18:36
Nasi zasłużeni/nikt nie wie w czym/ znowu ośmieszą nasze miasto.Mali biedni niedocenieni z reguły życiowi nieudacznicy znowu zaczynają jątrzyć.Patrz artykuł;
Kombatanci chcą odwołania ukraińskich uroczystości
anna gorczyca
2007-04-16, ostatnia aktualizacja 2007-04-16 17:55
Czy władze Przemyśla zabronią Ukraińcom zorganizowania obchodów 60. rocznicy akcji ,,Wisła"? Takich działań domagają się przedstawiciele środowisk kombatanckich. Grożą, że jeśli prezydent miasta nie odwoła tych uroczystości, wyjdą na ulice z transparentami pokazującymi "tchórzostwo i sprzedajność władz".
Związek Ukraińców w Polsce organizuje w Przemyślu w dniach 28-31 kwietnia uroczystości upamiętniające 60. rocznicę akcji ,,Wisła". Zaplanowano m.in. konferencję naukową, mszę świętą, panichidę na cmentarzu w Pikulicach, pokazy filmów i reportaży na temat powojennych deportacji. Na konferencję zaproszono historyków z Polski, Ukrainy i Słowacji. - Chcemy pokazać różne aspekty tej operacji. Konferencja ma służyć poznaniu prawdy i pojednaniu - wyjaśnia Piotr Tyma, prezes Związku Ukraińców. Tymczasem na dwa tygodnie przez imprezą do prezydenta i Rady Miejskiej w Przemyślu trafił list podpisany przez przewodniczących ośmiu organizacji kombatanckich działających w Przemyślu.
Zdaniem kombatantów Związek Ukraińców w Polsce daje dowody antypolskości. ,,Szczytem ich bezczelnych żądań jest domaganie się honorów i odszkodowań dla członków band UPA, wyrównania rzekomych krzywd wyrządzonych przesiedlonym w ramach akcji »Wisła «” - czytamy w liście.
Sprzyjanie Związkowi Ukraińców, "umożliwienie im demonstrowania nienawiści do Polski, tu w Przemyślu", to według kombatantów tchórzostwo albo żenująca niewiedza. Ich zdaniem Ukraińcy będą demonstrować antypolskość i nie chcą, żeby to się działo w Przemyślu.
Kresowiacy i kombatanci uważają, że rezolucja rady miasta, w której zadeklarowano chęć przekazania Związkowi Ukraińców w Polsce Narodnego Domu, świadczy o sprzyjaniu wrogom Polski. Przedstawiciele kombatantów domagają się od władz Przemyśla odwołania "antypolskich" obchodów 60. rocznicy akcji ,,Wisła". Zagrozili, że jeśli władze nie zareagują na ten apel, kombatanci wyjdą na ulice z "transparentami pokazującymi prawdziwe oblicze ZUP oraz tchórzostwo i sprzedajność władz miasta".
Przedstawiciele środowisk kombatanckich nie chcieli rozmawiać z ,,Gazetą". Witold Wołczyk z Urzędu Miasta w Przemyślu poinformował: - We wtorek prezydent Przemyśla spotka się z kombatantami. Będzie okazja, żeby każda ze stron przedstawiła swoje racje.
Piotr Tyma: - Z argumentacją przedstawioną w tym piśmie trudno nawet polemizować. Ci sami ludzie używali tej samej retoryki w poprzednich latach, gdy organizowaliśmy Festiwale Kultury Ukraińskiej, protestowali, gdy powstawała szkoła ukraińska w Przemyślu. Wtedy władze udawały, że nic się dzieje. Ciekaw jestem, czy tak się stanie i w tym przypadku. Czy dla świętego spokoju, żeby nikomu się nie narazić, obecne władze Przemyśla też uznają, że nic się nie dzieje, że to, co robią te środowiska kombatanckie, to nie jest szantaż, nie jest to obrażanie. A na koniec dodam, że tak naprawdę miasto nie ma nic do organizacji naszych uroczystości, bo nie korzystamy z pomocy żadnej miejskiej instytucji. Jestem bardzo ciekawy, czym zakończy się spotkanie władz miasta z kombatantami.
Przedstawiciele środowisk kombatanckich protestowali nie tylko przeciwko organizowaniu ukraińskich festiwali. Ostro zareagowali również na pomysł przekształcenia Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Przemyślu na Państwową Wyższą Szkołę Wschodnioeuropejską. Wtedy również argumentowali, że jest to działanie antypolskie, bo uczelnia otworzyłaby się dla studentów z Ukrainy.