Dodaj do ulubionych

ostatni fragment duszy

12.02.08, 01:51
Wstrzasnal mna i jednoczesnie bardzo mi sie spodobal watek ostatniego
fragmentu duszy Voldemorta. Placzace brzydkie dziecko, budzace zarazem litosc
i odraze - doskonala personifikacja tego, co czujemy wzgledem psychopatow. I
podoba mi sie przedstawienie skruchy i milosierdzia - ze najmniejsza odrobina
jednego z tych uczuc potrafi zmienic bieg wszystkiego. Maly odblask
wdziecznosci zgubil Glizdogona, a male drgnienie skruchy moglo zmienic
posmiertny los Voldemorta. W kontekscie tego wszystkiego podoba mi sie takze
to, co w jednym z wywiadow powiedziala Rowling - ze walczy o to, aby wierzyc.
Ja do wierzacych nie naleze, ale uznaje, ze jesli juz walczyc o to, by
zachowac wiare, to wlasnie wiare w sile skruchy, wdziecznosci i milosierdzia.
Podoba mi sie to.
Obserwuj wątek
    • tonks666 Re: ostatni fragment duszy 12.02.08, 18:38
      a mnie jest ciągle cholernie szkoda Voldiego, że skończył jak
      skończył... ale z drugiej strony ludzki Voldi byłby tak przekonujący
      jak Snape w kolorowej szacie z umytymi włosami;)
    • waldemar_batura Re: ostatni fragment duszy 12.02.08, 19:26
      eeela napisała:

      > Wstrzasnal mna i jednoczesnie bardzo mi sie spodobal watek ostatniego
      > fragmentu duszy Voldemorta. Placzace brzydkie dziecko, budzace zarazem litosc
      > i odraze - doskonala personifikacja tego, co czujemy wzgledem psychopatow. I
      > podoba mi sie przedstawienie skruchy i milosierdzia - ze najmniejsza odrobina
      > jednego z tych uczuc potrafi zmienic bieg wszystkiego. Maly odblask
      > wdziecznosci zgubil Glizdogona, a male drgnienie skruchy moglo zmienic
      > posmiertny los Voldemorta.

      A co w książce nasunęło Ci tę ostatnią sugestię? Chyba że pomyliłaś Voldemorta z
      niejakim Vaderem, któremu się to, owszem, udało. :-)

      W kontekscie tego wszystkiego podoba mi sie takze
      > to, co w jednym z wywiadow powiedziala Rowling - ze walczy o to, aby wierzyc.
      > Ja do wierzacych nie naleze, ale uznaje, ze jesli juz walczyc o to, by
      > zachowac wiare, to wlasnie wiare w sile skruchy, wdziecznosci i milosierdzia.
      > Podoba mi sie to.
      >

      Zuch dziewczynka - aż sam poczułem wzmożone pragnienie szukania wzorców
      moralnych w książkach dla dzieci. :-)

      OK, wiem, że i tam można, ale osobiście trochę mnie śmieszą podobne
      deklar(m)acje. Żeby jednak nie wyszło, że celem mojego postu są wycieczki
      osobiste, ciekawostka literacka, z której wynika, że Horkruksy i dzielenie duszy
      znano w polskiej literaturze już dawno temu: ;-)

      "Kiedy sięgałem po pierwsze tomy obcych geniuszów,
      Ona uczyła się może stawiać pierwsze litery.
      Kiedy traciłem pierwszy solidny kawał duszy
      z pierwszą miłością niedziecinną
      Ona dopiero zaczynała troszkę wstydzić się swoich lalek".

      (młodzieńczy wiersz Stillera, z którego poetyki kpił Hamilton).
      • eeela Re: ostatni fragment duszy 12.02.08, 20:54
        > A co w książce nasunęło Ci tę ostatnią sugestię? Chyba że pomyliłaś Voldemorta
        > z
        > niejakim Vaderem, któremu się to, owszem, udało. :-)
        >



        'It's your one last chance,' said Harry, 'it's all you've got left... I've seen
        what you'll be otherwise... be a man... try... try for some remorse...'



        > Zuch dziewczynka - aż sam poczułem wzmożone pragnienie szukania wzorców
        > moralnych w książkach dla dzieci. :-)


        Nie rozumiem, z czego kpisz. Czy wydaje ci sie, ze przeslanie moralne jest cecha
        podstawowa i oczywista dla literatury dzieciecej? Grimmow chyba nie czytales.
        Czy wydaje ci sie moze, ze wzorce moralne w ksiazkach dla dzieci sa zbyt
        banalne? To szkoda mi cie.
        • waldemar_batura Re: ostatni fragment duszy 14.02.08, 10:09
          > A co w książce nasunęło Ci tę ostatnią sugestię? Chyba że
          pomyliłaś Voldemorta
          > z
          > niejakim Vaderem, któremu się to, owszem, udało. :-)
          >



          'It's your one last chance,' said Harry, 'it's all you've got
          left... I've seen
          what you'll be otherwise... be a man... try... try for some
          remorse...'

          Tylko że:
          - Mamy tu do czynienia z kolejną nielogicznością JKR, bo Harry
          nawiązuje do słów Dumbledore'a o tym, że za cenę żalu kawałki duszy
          mogą się zjednoczyć z powrotem. Mała zagwozdka, że w przypadku
          Voldiego już nie ma się co zrastać, bo wszystkie Horcruxy zostały
          zniszczone. ;-)
          - A i tak odnosiłoby się to jedynie do całości duszy Toma: nie ma
          żadnych podstaw do twierdzenia, że zmieniłoby to jego los po śmierci
          (zresztą na temat tego, co dzieje się w życiu pozagrobowym, Rowling
          ekumenicznie i dyskretnie milczy :-)).

          > Zuch dziewczynka - aż sam poczułem wzmożone pragnienie szukania
          wzorców
          > moralnych w książkach dla dzieci. :-)


          Nie rozumiem, z czego kpisz. Czy wydaje ci sie, ze przeslanie
          moralne jest cecha
          podstawowa i oczywista dla literatury dzieciecej?

          Statystycznie biorąc dominuje, ale co to właściwie ma do rzeczy?

          Grimmow chyba nie czytales.

          "Chyba" jednak czytałem. Są tak moralni z tymi wszystkimi odcinanymi
          palcami i palonymi wiedźmami, że obecnie często wycofuje się ich z
          list lektur. ;-) Ponownie: co to ma do rzeczy?

          Czy wydaje ci sie moze, ze wzorce moralne w ksiazkach dla dzieci sa
          zbyt
          banalne?

          A to zależy np. od tego jakie wzorce i w których książkach.

          To szkoda mi cie.

          Miażdżąca puenta godna sygnaturki. :-) OK, widzę że traktujesz to
          strasznie poważnie, więc nie będę już wyjaśniał czemu deklamacje o
          czerpaniu wzorców z "HP" - przy całej mojej sympatii dla tego cyklu -
          nieco mnie śmieszą; to w końcu sprawa indywidualnych preferencji.
          • eeela Re: ostatni fragment duszy 14.02.08, 15:30
            > 'It's your one last chance,' said Harry, 'it's all you've got
            > left... I've seen
            > what you'll be otherwise... be a man... try... try for some
            > remorse...'
            >
            > Tylko że:
            > - Mamy tu do czynienia z kolejną nielogicznością JKR, bo Harry
            > nawiązuje do słów Dumbledore'a o tym, że za cenę żalu kawałki duszy
            > mogą się zjednoczyć z powrotem. Mała zagwozdka, że w przypadku
            > Voldiego już nie ma się co zrastać, bo wszystkie Horcruxy zostały
            > zniszczone. ;-)
            > - A i tak odnosiłoby się to jedynie do całości duszy Toma: nie ma
            > żadnych podstaw do twierdzenia, że zmieniłoby to jego los po śmierci
            > (zresztą na temat tego, co dzieje się w życiu pozagrobowym, Rowling
            > ekumenicznie i dyskretnie milczy :-)).


            Nigdzie nie dalam do zrozumienia, ze wizja JKR co do zawiatow, Boga i
            ostatecznego sadu jest spojna i logiczna. Wszystko to sa niejasne obrazy, na
            podstawie ktorych mozna sobie dopowiadac interpretacje - badz tez pozostawic je
            tak niejasnymi, jak sa, w zaleznosci od osobistych preferencji. Mozna tez,
            oczywiscie, kierujac sie osobistymi preferencjami, cala te wizje krytykowac i
            wysmiewac - niektorzy sposrod zazartych ateistow, jakich mialam przyjemnosc
            poznac, na pewno by to uczynili. Ich prawo, i twoje takze, jakiekolwiek osobiste
            preferencje toba kieruja. Nie zglaszalam nigdzie, ze wypowiadam ostateczne
            prawdy - dalam wyraz mojej sympatii do opisanej wizji.

            > Nie rozumiem, z czego kpisz. Czy wydaje ci sie, ze przeslanie
            > moralne jest cecha
            > podstawowa i oczywista dla literatury dzieciecej?
            >
            > Statystycznie biorąc dominuje, ale co to właściwie ma do rzeczy?
            >
            > Grimmow chyba nie czytales.
            >
            > "Chyba" jednak czytałem. Są tak moralni z tymi wszystkimi odcinanymi
            > palcami i palonymi wiedźmami, że obecnie często wycofuje się ich z
            > list lektur. ;-) Ponownie: co to ma do rzeczy?


            Tak tylko spekulowalam, z jakich powodow uznales za stosowne wykpienie rozwazan
            nad wzorcami moralnymi w ksiazkach dla dzieci - szkoda, ze wciaz nie chcesz
            uscislic, co dokladnie toba kierowalo.

            > Czy wydaje ci sie moze, ze wzorce moralne w ksiazkach dla dzieci sa
            > zbyt
            > banalne?
            >
            > A to zależy np. od tego jakie wzorce i w których książkach.
            >
            > To szkoda mi cie.
            >
            > Miażdżąca puenta godna sygnaturki. :-) OK, widzę że traktujesz to
            > strasznie poważnie, więc nie będę już wyjaśniał czemu deklamacje o
            > czerpaniu wzorców z "HP" - przy całej mojej sympatii dla tego cyklu -
            > nieco mnie śmieszą; to w końcu sprawa indywidualnych preferencji.


            Nic na to nie poradze, ze szkoda mi ludzi, ktorzy odrzucaja pewne rzeczy z
            powodu ich banalnosci, bo banalnosc sama w sobie zlem nie jest - a prawdy
            etyczne sa ogolnie banalne, i jesli ktos je z tego powodu lekcewazy, budzi moje
            wspolczucie - taki odruch bezwarunkowy. Oczywiscie, zazwyczaj nie odkrywam sie z
            tym, bo rozumiem, ze ludzie moga sie czuc calkowicie komfortowo i niczyjego
            wspolczucia nie potrzebuja, a poza tym nie jest to do konca grzeczne, mowic
            ludziom takie rzeczy, ale poniewaz ty nie zadbales o to, aby byc do konca
            wzgledem mnie grzecznym, wiec nie widzialam powodu, dlaczgo mialabym obdarzac
            sie specjalnie wyszukana grzecznoscia.
            • eeela Re: ostatni fragment duszy 14.02.08, 15:34
              dlaczgo mialabym obdarzac
              > sie specjalnie wyszukana grzecznoscia.

              dla ktorego mialabym obdarzac CIE
              (na pewno bys sie domyslil, ale tak pro forma poprawiam)
            • waldemar_batura Re: ostatni fragment duszy 12.03.08, 21:52
              eeela napisała:

              (...)

              A to dobrze, że w końcu przyznałaś, że to tylko Twoje interpretacje "HP",
              niekoniecznie spójne i logiczne - bo ani hu hu to z Twojego pierwszego postu,
              niepodszytego cieniem wątpliwości, nie wynikało. ;-) Nad resztą już się nie
              rozwodzę, bo strasznie się napinasz napotkawszy najlżejszy krytycyzm. Jeśli tak
              reagujesz przy niewinnym "HP": strach pomyśleć, co by było gdybyśmy się
              pospierali nt. religii czy polityki, i z jakich wyżyn moralnych WTEDY
              usiłowałabyś mnie miażdżyć. :-) Także wyczucia śmieszności stylu nie sposób
              nauczyć; albo się je ma, albo nie - i w tym drugim przypadku zadaje się takie
              pytania jak Ty. ;-)
              • eeela Re: ostatni fragment duszy 13.03.08, 17:38
                A merytorycznie masz coś do powiedzenia?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka