Dodaj do ulubionych

Co robić?

16.06.04, 12:36
Witam
Kochani sprawa dotyczy 11 miesięcznego chłopczyka.
Zacznę od początku:
Synek mojej koleżanki w piątek 11 czerwca obudził się rano i nie mógł się
ruszać, chodzić, chwytać zabawek itd. Pojechali do szpitala. Tam stwierdzono
wirusowe zapalenie mózgu. Potem jednak lekarza stwierdzili, że niedowłady u
Dawidka są zbyt duże jak na tą chorobę. W niedzielę stan małego się pogorszył
tzn. już zupełnie nie poruszał rączkami, do tego powieki opadły do połowy i
nie mógł do końca otworzyć oczek. Diagnoza brzmiała: zespół Guillaina-
Barrego, a konkretniej jego odmiana: zespół Millera-Fishera. Lekarze nie
wytłumaczyli za bardzo na czym konkretnie polega jedyne co powiedzieli to że
w swojej karierze pierwszy raz spotkali się z takim przypadkiem. Wczoraj znów
trochę odeszli od diagnozy i powiedzieli, że to chyba nie zespół Fishera ale
coś podobnego. Mały dostaje niby jakieś leki ale nie na tą chorobę bo
takowych podobno nie ma . No tak, tylko,że najpierw wypadałoby podać
konkretną diagnozę. Stwierdzili, że można tylko czekać i modlić się żeby
wszystko wróciło do normy. Być może przez najbliższe kilka tygodni choroba
się cofnie lub... pogłębi opanowując układ pokarmowy, oddechowy,a wtedy
wiadomo...
Nie wiem co robić w tej sytuacji. Nie mam możliwości być z przyjaciółką bo
zabroniono odwiedzin więc codziennie kontaktuje sie z nią telefonicznie.
Czy czekać czy próbować może przenieść Dawidka do np Centrum Zdrowia Dziecka?
Jezu pierwszy raz jestem w takiej sytuacji. Chcę pomóc Agnieszce jakoś to
przetrzymać i przynajmniej podsunąć jakieś możliwości leczenia Dawidka. Ona
cały czas jest w szoku.
Dawid do tej pory był zupełnie zdrowym chłopcem, mało tego był dużo do
przodu, szybko raczkował, chodził. To stało się tak nagle.
Proszę pomóżcie jeśli wiecie co mogłabym w tej sprawie zrobić. Gdzie dzwonić
o co pytać, czy poprostu czekać. Nie wiem. Ten szpital w którym aktualnie
jest Dawidek jest moim zdaniem beznadziejny. Lekarze sami nie wiedzą co mu
jest. Nie wiem. Naprawdę już nic nie wiem.
Czekam na Wasze sugestie.
Pozdrawiam Was serdecznie.
Ewa
Obserwuj wątek
    • moniao1 Re: Co robić? 16.06.04, 12:39
      A gdzie jest Dawidek? W szpitalu na Woli?
      • moniao1 Re: Co robić? 16.06.04, 12:47
        się mi klikło niechcący i nie dokonczylam...
        Na Woli jest chyb adobry szpital neurologii i psychiatrii...
        A swoja droga..mozna sie konsultowac z lekarzami z innych szpitali, na razie
        zaocznie, bez koniecznosci przewozenia Malego.
        W momencie, keidy ze mna bylo cienko, moja mama obsakiwala kogo mogla po calej
        Warszawie.Oczywscie po cichu, bez wiedzy lekarzy, ktorzy sie mna zajmowali.
        Dogadala sie z pielegniarkami, zeby skserowac wyniki badan i biegala do kogo
        tylko bylo mozna, albo i nie mozna.
        trzeba sie wpychac drzwiami i oknami, zeby Cie wysluchali, ale to przynajmniej
        pomaga.
        O ile bede mogla jakos pomoc, to sie oferuje.
    • foczka4 Re: Co robić? 16.06.04, 13:58
      darzycia.nowoczesny.pl/forum/index.php?c=13
      Tam pisza rodzice dzieci ze schorzeniami dotyczacych centralnego ukladu
      nerwowego, a opisanych przez Ciebie objawow to chyba wlasnie pewien rodzaj
      takiego schorzenia dotkna niestety Dawidka. Jezeli macie jeszcze czas radze
      popytac p. Makowskiego( czyli marcinm - tata Antosia z wodoglowiem) on ma badzo
      duze wieloletnie doswiadczenie (z sukcesami co najwazniejsze). W ksiedze gosci
      jest kontakt do neuroch. z ICZMP w Łodzi, ktory deklaruje pomoc. Nie napisalas
      gdzie jest Dawidek - mam nadzieje ze na neurochirurgii lub chociaz byl
      konsultowany przez neurochirurga. Zgadzam sie z przedmowczynia, warto dzwonic i
      pytac. W warszawie to moze do profesora Roszkowskiego. Dac namiary???
      Zycze powodzenia i wytrwalosci!!!
      Renata
      • ewamonika1 Re: do Foczki 16.06.04, 14:00

        Renatko,
        :o)))

        ewa
    • siago1 Re: Co robić? 16.06.04, 14:12
      My z Marysią obiecujemy pomodlić się
      o siły dla rodziców
      mądrość dla lekarzy
      i o zdrowie dla Dawidka
      i pozdrawiamy ciepło
      gosia z córką
      • ewa216 Dziękuję 16.06.04, 15:49
        Przepraszam zapomniałam napisać, że Dawidek leży w szpitalu dziecięcym w
        Olsztynie. Oglądał go neurolog ale dopiero dwa dni po przyjęciu go do szpitala.
        Dziś Dawidzio poruszył rączkami więc mam nadzieję, że choroba pójdzie w dobrą
        stronę tzn. się cofnie ale jeszcze za wcześnie by na pewno o tym mówić. Aga
        pytała lekarzy czy można Dawidzia przewieźć do innego szpitala ale zakazali
        gdyż podobno transport może być w jego stanie niebezpieczny.
        Bardzo bym prosiła o namiary na tego lekarza.
        Jeszcze raz Wam dziękuję i lecę na forum do którego podałyście link.
        Ewa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka