mharrison
17.07.04, 08:49
Niebo istnieje na pewno, gdyz moj Alek i Wasze Aniolki musza gdzies
byc/przebywac oprocz naszych serc. Tak mysle.
Ostatnio caly czas mysle jak wyglada niebo, jakie jest zycie w niebie.
Ja mam dwa wyobrazenia.
Jedno to bezkresna i mglista (lecz nie mroczna) przestrzen, w ktorej unosza
sie i trwaja bezcielesne dusze (duchy) naszych dzieci w czyms na ksztalt
nirvany - wiecznym szczesciu.
Drugie to zycie takie jak na ziemi tylko "o niebo lepsze".
Jak Wy wyobrazacie sobie niebo?
Czy to raj, czy piekna laka pelna kwiatow wypelniona smiechem, zabawka i
beztroska naszych dzieci? Czy moze jest tam "miejsce skupienia", gdzie w
oddaleniu od zabaw nasze Aniolki moga sobie usiasc pod rozlozystym debem i
myslami byc z nami?
Czy nasze dzieci w niebie rosna i sie zmieniaja?
Czy chodza do szkoly? czy na zawsze pozostaja w wieku, w ktorym odeszly?
Czy my sie na pewno rozpoznamy w niebie ("would you know my name if I see
(lub meet - nie pamietam) you in heaven?" Czy jesli sie kiedys spotkamy to
nasze dzieci dalej beda maluszkami - w w moim przypadku Alek 9-latkiem - a my
po 50, 60, 70, 80-siatce?
Prosze podzielcie sie swoimi odczuciami i wyobrazeniami.
Nie moge sie tez doczekac zdania/odczuc ksiedza Benka na temat nieba.
Pozdrawiam goraco
Magda