Dodaj do ulubionych

Pregnancy and Infant Loss Remembrance Day

03.08.04, 17:31
Czy wiecie, że w USA 15 pażdziernika obchodzony jest jako Pregnancy and
Infant Loss Remembrance Day, czyli coś w rodzaju Dnia Dziecka Nienarodzonego,
Poronionego, zmarłego w krótkim okresie po urodzeniu itp.
W tym dniu podobno, Amerykanie, zakładają różowo-błękitne wstążeczki,palą
znicze, składają kwiaty w kościołach, szpitalach i na cmentarzach.
Słyszałyście coś o tym?
Chodzi tu o o wzrost świadomości społecznej na temat problemów osieroconych
rodziców, wiedzy dotyczącej problemów związanych z ciążą, jej powikłaniami,
poronieniami, przedwczesnymi porodami, narodzinami dzieci z poważnymi wadami,
urodzonymi martwo, stratą dzieci w okresie wczesnego niemowlęctwa.
Myslicie, że coś takiego jest potrzebne?


Pamięci dzieci, które śpiewają w kamieniu

Obserwuj wątek
    • agablues Re: Pregnancy and Infant Loss Remembrance Day 03.08.04, 17:43
      oczywiście, że jest potrzebne.
      Z USA przyszło do nas Halloween, Swięto Zakochanych, to może warto ściągnąć
      Dzień Dziecka Straconego ?
      Pozdrawiam A.
      • aniao3 Re: Pregnancy and Infant Loss Remembrance Day 03.08.04, 20:10
        Pieknie powiedziane: dzien dziecka straconego...
        czy wiecie, ze co roku w Polsce odbywa sie ok 1700 porodow martwych dzieci?
        A ile umiera w pierwszym tygondiu, miesiacu, roku?
        Mysle ze osieroconych rodzicow jest o wiele, wiele wiecej niz kiedykolwiek
        sadzilysmy...
        sciskam was
        a
        • natkaszczerbatka Re: Pregnancy and Infant Loss Remembrance Day 03.08.04, 21:17
          ... i to nawet widać po popularności tego forum i innych o zbliżonej tematyce:
          trudna ciąża, poronienie, starania ...
          i co tu robić? Czasem mówią, że to Czarnobyl ....

          Pamięci dzieci, które śpiewają w kamieniu


          • zorka7 Re: Pregnancy and Infant Loss Remembrance Day 03.08.04, 22:01
            Naprawe byłabym szczęśłiwa, gdyby udało się zaszczepić u nas "taki dzień",
            takie święto. Może napiszemy jakiś list?... Petycję...
            Tylko kto się tym przejmie...
            • agablues Re: Pregnancy and Infant Loss Remembrance Day 03.08.04, 22:15
              Powtórzę - kiedy omawiałyśmy szczegóły wydrukowania mojego listu w sierpniowym
              nrze Dziecka, zaproponowałam pani Niecikowskiej, by w listopadowym numerze było
              miejsce dla dzieci ( czytelniczek Dziecka ), które odeszły. Pani Olga była
              zainteresowana.
              W ostatniej Pani jest artykuł o kobietach, które straciły różne osoby - męża,
              ojca, matkę i ...syna - Marcina Kołodyńskiego. Może coś się zmienia?
              Dziewczyny ( i chłopaki! ), to od nas zależy czy zrobimy coś czy nie. Pewnie, że
              nie jest łatwo. Ja zawsze pamiętam, że do pierwszych pacjentów WHD pielęgniarki
              jeździły z plecakami autobusami. Myślę, że pomysł dra Dangla niektórzy uważali
              za szalony. Był szalony, ale jak bardzo potrzebny. Nie ma co się zrażać. Jak to
              mówią - kropla drąży skałę. Drążmy.
              Sciskam Aga
              • alana5 Re: Pregnancy and Infant Loss Remembrance Day 04.08.04, 00:03
                Nikt nie zabroni nam urządzić 15 października spotkania na cześć naszych
                Dzieciaczków. A sądząc po tym ile osób tu pisze spotkanie byłoby liczne. Może
                umówmy się, że w wielu miastach w tym samym czasie zrobimy coś pięknego:
                zaśpiewamy, zapalimy znicze na jakimś placu. Dziewczyny, jesteście takie
                pomysłowe, rzucajcie pomysły. Może na sierpniowym spotkaniu w Wawie uda się coś
                wymyślić?
                • natkaszczerbatka Re: Pregnancy and Infant Loss Remembrance Day 04.08.04, 00:23
                  Przyznam się, że zwróciłam uwagę na tą datę między innymi dlatego, że w
                  pażdzierniku także urodził się i zmarł mój synek. W pażdzierniku następnego
                  roku miało urodzić się dziecko, ktore poroniłam w 12 tyg. Ale my przecież nie
                  musimy robić tak jak w Ameryce. Możemy pomyśleć nad innym dniem. Gdyby
                  rzeczywiście zrobić coś w rodzaju takiego spotkania, a nawet wiecu - choć to
                  głupia nazwa, to możnaby było napisac o tym do gazet i w ten sposób bardziej
                  ludzi wprowadzić w problem. Podobno nie ma rodziny, w której nie byłoby
                  przypadku poronienia, przedwczesnego porodu, czy w ogóle niepłodności itp.
                  Zastanawiam się co z tego wyniknie, jeżeli zacznie się o tym mówić ... może
                  lekarze będą bardziej czujni, może Księża bardziej elastyczni w sprawie
                  pogrzebu, może sąsiedzi bardziej taktowni, a może kobiety które dowiedzą się w
                  czasie ciąży że ich dziecko jest nieuleczalnie chore będą wiedziały do kogo się
                  zwrócić i co zrobić. W tej chwili - są pozostawione same sobie.

                  Pamięci dzieci, które śpiewają w kamieniu
    • malomi Re: Pregnancy and Infant Loss Remembrance Day 04.08.04, 08:47
      No właśnie,trzeba się zastanowić jak możemy ten dzień uczcić, a później na
      początku października wysłać zawiadomienie do wszystkich gazet i tv.Myślę że
      się zainteresują.
    • czaroffnica24 Re: Pregnancy and Infant Loss Remembrance Day 04.08.04, 11:42
      Pomysł na obchodzenie takiego dnia w Polsce jest piękny. Może wreszcie
      trafiłoby do ogółu, że takie rzeczy się zdarzają i to niestety :( dosyć często.
      Ale jesteśmy w Polsce, u nas bagatelizuje się poronienia, winą za śmierć
      dziecka często obarcza się matkę (pewnie paliła albo ćpała, w gorącej wodzie
      się kąpała), jakieś 80% społeczeństwa uważa, że chore dziecko to kara dla
      rodziców za grzechy.
      Dobrze by było spytać się księdza (tylko takiego naprawdę mądrego) co o tym
      sądzi i jak kościół zapatruje się na takie sprawy. Żyjemy w kraju katolickim,
      często wyznacznikiem dobra jest religia. Dlatego wydaję mi się, że dobrze
      byłoby poznać opinię duchownego.
      Ludzie nie lubią słuchać o tym co złe, trudne, co przynosi cierpienie - dlatego
      nie wiem czy dobrze przyjmą inicjatywę osieroconych rodziców. Jednak mam nie
      odparte wrażenie, że zaraz posypią się gromy. Zostaniemy nazwane bandą idiotek,
      które zamiast myśleć o przyszłości pogrążają się w tym co minęło.
      Niestety dalej pokutuje u nas przekonanie, że zmarłe dziecko to nic takiego,
      bo "przecież będzie następne". Ja nie znalazłam zrozumienia, nawet u własnej
      mamy. Więc mimo, że bardzo bym chciała, aby nasze maleństwa miały swój dzień,
      wątpię czy nam się uda.
      Monika, Dolny Śląsk
      • natkaszczerbatka Re: Pregnancy and Infant Loss Remembrance Day 04.08.04, 15:45
        ".... Rzecznik (chodzi o rzecznika praw dziecka)jest zatem zobowiązany do
        działania nie tylko na rzecz interesów dzieci narodzonych, lecz także
        nienarodzonych...."

        - rzecznik praw dziecka - może to też instytucja do której możemy się
        zgłosić ...?

        "... Ukoronowaniem tej linii orzecznictwa było niewątpliwie orzeczenie
        Trybunału Konstytucyjnego z 28 maja 1997 r. (K 26/96, OTK 1997/2, poz. 19). TK
        stanął na stanowisku, iż podmiotowość prawna jest przynależna każdej istocie
        ludzkiej, w tym także dziecku poczętemu. Uznał ponadto, że życie i zdrowie
        ludzkie są dobrami prawnymi chronionymi konstytucyjnie, a ich wartość nie może
        być różnicowana w zależności od fazy rozwoju człowieka, w szczególności zaś na
        etapie rozwoju prenatalnego."

        Może się przyda w ewentualnej kampani?
        Całość tekstu zamieściłam na stronie ze światełkami, za zgodą autora:
        www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/teksty10.htm



    • aniao3 Re: Pregnancy and Infant Loss Remembrance Day 04.08.04, 22:09
      A ja mysle, ze 15 pazdziernika to bardzo dobry termin. Po pierwsze: osieroceni
      rodizce wszystkich krajow - laczmy sie. Po drugie: zawsze to dla mediow latwiej
      napisac o czyms co ma jakas tradycje (z USA murowana relacja Maxa Kolonko :) Po
      trzecie: to wypada akurat przed 1 listopada, data ktora sklania do refleksji,
      zadumy i rozwazan o smierci.
      Wiec akurat tego ze to rpzychodzi z USA sie bym jako zarzutu nie obawiala, bo w
      koncu to kraj pod pewnym wzgledami nas wyprzedajacy w rozwoju (choc nie we
      wszystkim).
      Mysle, ze moze faktycznie jakos naglosnic w mediach, ze 15 pazd. to taki
      szczegolny dzien i moze to by sie jakos dalo wprowadzic do kalendarza.
      A ze beda sie niektorzy czepiac, patrzec na nas jak na cierpietnikow - coz, na
      to nie ma rady. Robmy to, co uwazamy za sluszne i potrzebne.
      Przy okazji mozna byloby poruszyc sprawe miejsc pamieci dzieci nienarodzonych i
      tego ze KK jak najbardziej widzi zbrodnie aborcji, a nie zauwaza
      tragedii "zwyklych" choc nie mniej tragiczynych poronien czy smierci dziecka po
      urodzeniu. (nie wiem czy sie jasno wyrazilam ,ale zmrozil mnie artykul w innym
      poscie o tym ze takie krzyze stawia sie za dzieci "zamrodowane przez rodzicow".
      jakby innych straconych dizeci nie bylo.)
      Sciskam
      anka
      • siago1 Re: Pregnancy and Infant Loss Remembrance Day 04.08.04, 22:52
        Kościół na pewno poparłby taką inicjatywę - tym bardziej, że taki dzień
        zwróciłby uwagę świata i każdego człowieka z osobna na fakt, że nienarodzeni są
        osobami z prawem do życia i godnej śmierci. Poparłby, gdyby takiego dnia nie
        było, ale przecież jest: to Dzień Wszystkich Świętych, a zatem i dzieci, które
        odeszły szybko lub nie było im dane urodzić się. Ponadto, jeśli się nie mylę
        jest 25 marca Dzień Świętości Życia, także ku pamięci m.in. nienarodzonych i
        zmarłych dzieci.
        Dobrze by było, gdyby taki dzień ustanowiono państwowo.
        Obligowałoby wtedy różne różniste instytucje do większej troski o każdego
        obywatela RP. Czy tak się stanie? Po zmianach wśród decydentów na ludzi o
        szerszych horyzontach - to tak.
        Każdą inicjatywę poprę ja i cała moja rodzina.

        gosia
        • mamaadama4 Re: Pregnancy and Infant Loss Remembrance Day 04.08.04, 22:58
          A czy 15 października to nie jest przypadkiem Dzień Nauczyciela?
          • natkaszczerbatka Re: Pregnancy and Infant Loss Remembrance Day 04.08.04, 23:08
            dzień nauczyciela jest 14 października.
        • natkaszczerbatka Dzień Świętości Życia 04.08.04, 23:11
          25 marca Dzień Świętości Życia ... ? - gdzie można coś znależć na ten temat?
          może to jest to, o co nam chodzi ... ???
    • aniao3 Re: Dzień Świętości Życia 04.08.04, 23:34
      Wszytkich Swietych - jak sama nazwa wskazuje - to swieto wszystkich naszych
      ukochanych zmarlych, a tutaj jak sadze chodziloby o zwrocenie uwagi na smierc
      dzieci. Na strate dziecka. Na to ze to jest tragedia dla rodzicow.
      By moze ktos sie zastanowil nim powie "nie martw sie, bedzie nastepne"
      bo jak pieknie napisala Czarofnica: dziecko to nie chomik.

      co do dnia swietosci zycia 9ze stron diecezji warszawskiej)


      Zaproszenie do modlitwy i działania w obronie nienarodzonych

      Duszpasterstwo Rodzin Diecezji Warszawsko-Praskiej, w związku z Dniem Świętości
      Życia przypadającym 25 marca, zaprasza wiernych na doroczną Pielgrzymkę
      Obrońców Życia na Jasną Górę organizowaną przez Polskie Stowarzyszenie Obrońców
      Życia Człowieka, które odbędzie się w sobotę 20 marca 2004 r.

      I ja bym jednak tego nie laczyla, bo wiecie, ile razy zaczynam w redakcjach
      mowic o problemie poronienia slysze: nie o aborcji to my pisac nie chcemy.
      Dla ludzi mam wrazenie ze to jest to samo.
      A ten dzien swietosci - to w duzej mierze sprawa polityczno-moralnych
      przepychanek. I tu chodzi o obrone, a nam o PAMIEC. To zupelnie inne sprawy.
      Ja bym nie chciala by w takim dniu z jednej strony wisialy plakaty "Mamo, nie
      zabijaj mnie!" a z drugiej "Moj brzuch moje prawo". I by sie przepychala z
      imieniem Boga na ustach Mlodziez Wszechpolska (a jakze, oni sa za obrona zycia,
      chocby po trupie matki). Same wiecie jak to wygladaa.
      Bo to kompletnie nie o to w tym Dniu Straconego Dziecka chodzi.
      Uf, to tyle na dzis
      pa
      a
      • siago1 Re: Dzień Świętości Życia 05.08.04, 07:45
        A jednak świętość życia ma wiele wspólnego z tym tematem, który poruszyłaś.
        Jest punktem wyjścia do wszystkich dalszych poczynań, rozważań, decyzji, ustaw...

        Następnie, co do Wszystkich Świętych - jest to odpowiedź na post, w którym było
        wspomniane, że możeby ktoś z Kościoła się tym zajął itd.

        To co zamieściłaś w swoim poście na temat obrońców życia, to jeden z aspektów
        ich działalności. Temat Świętość życia nie ogranicza się tylko do sprzeciwu
        wobec aborcji itd.
        To jest odpowiedź na konkretne działania przeciw życiu.

        Dzień straconego Dziecka, to też Dzień straconego Życia, które jest święte
        w oczach Boga i powinno być pełne szacunku w oczach i czynach ludzi.

        To tak króciótko jako obrona tej daty, którą nota bene przytoczyłam tylko po to,
        by zwrócić uwagę, że Kościół raczej nowego dnia nie będzie ustanawiał. Że
        powinno to wyjść od ludzi, a najlepiej od władz. Państwowo.

        Pozdrawiam
        Gosia


        • mharrison Re: Dzień Świętości Życia 05.08.04, 08:28

          Mam mieszane uczucia na temat polaczenia Dznia Dziecka Straconego z Dniem
          Swietosci zycia.

          Niewatpliwie plusem byloby zwrocenie uwagi KK na problem poronienia,
          przedwczesnej smierci dziecka (co poze zaowocowaloby przemysleniem przez ksiezy
          kwestii pogrzebu wczesniakow badz maluchow, ktorych nie zdazono ochrzcic)i
          rozszerzenie spectrum zainteresowania KK poza ochrone zycia dziecka poczetego
          (poki co stanowi ona przynajmniej najbardziej widoczny aspekt dzialalnosci
          obroncow zycia).

          Z drugiej strony jednak obawiam sie, ze Dzien Dziecka Straconego zostanie
          przytloczony przez obroncow zycia i jedynie "rozmyje sie" wsrod nawolywan
          przeciwnikow aborcji.

          Pozdrawiam

          magda

          • aniao3 Kampania? 05.08.04, 16:29
            No wlasnie, mam te same obawy co Magda.
            A w ogole, to czy ktos musi taki dzien wpisywac nam do kalendarza?
            Ja mysle, ze przeciez chodzi nam o to by zwrocic uwage na pewnien problem i
            pewne postawy wobec tego problemu. A nie o plakaty i akademie.
            I za zadne skarby nie chcialabym by taki dzien traktowano jako orez w sprawie
            aborcji (niezaleznie czy za czy przeciw).
            Wiecie co mi przychodzi do glowy?
            ze najlepiej byloby zrobic normalna kampanie w mediach: przygotowac material
            prasowy do rozeslania po wszystkich dziennikach, tygodnikach, stacjach TV,
            radiowych, slowem po wszystkich serwisach informacyjnych.
            Podac tam ze jest w USA taki dzien, napisac po raz ktory obchodzony, dodac jak
            istotny jest to problem w Polsce, poruszyc kilka problemow jakie sie z utrata
            dziecka/poronieniem wiaza.
            A potem powinien zadzialac efekt kuli snieznej.
            I oczyma duszy mojej widze p. Jolante Pienkowska jak czyta w Wiadomosciach
            newsa:
            W USA po raz ??? ochodzony byl Dzien Straconego Dziecka. Jes to wyjatkowy dzien
            dla wszystkich rodzicow ktorzy stracili swoje dzieci. Biara w nim udzial
            zarowno ci ktorych dotknela tragedia poronienia, jak i rodzice ktorzy stracili
            dzieci. W Polsce szacuje sie iz co roku 40 000 kobiet przezywa samoistne
            poronienie, 1700 dzieci jest martow narodzonych, zas ??? dzieci umiera przed
            ukonczeniem pierwszego roku zycia. Liczbe dzieci ktore umieraja przed
            osiagnieciem pelnoletnosci szacuje sie na ???. Kazda z tych smierci to
            neiwyobrazalna tragedia dla rodzicow i bliskich
            I tu wchodzi dramatycznie poruszajaca relacja MM Kolonko z USA.
            A potem jeszcze informacja ze jest takie forum i wyspecjalizowane fundacje,
            moze wypowiedz terapeutki prowadzacej rodzicow po stracie dziecka, psychologa,
            kogos z Hospicjum, matki...
            A potem dalsze wiadomosci...
            Kto sie w to wlaczy, kto uzna te inforamcje za wazne - zycie pokaze. Mysle ze
            nie ma co zaczynac od walki by ktos panstwowo takie swieto ustanawial - to samo
            przyjdzie, zakoduje sie, a gdy juz jakos zaistnieje to dla mediow bedzie to
            pretekst by poruszac trudne tematy. I moze cos to zmieni, choc od kilku tysiecy
            lat ludzie borykaja sie wciaz z tymi samymi problemami nietolerancji i glupoty.
            A na forum przybedzie nam rodzicow ktorzy sie o tym miesjcu dowiedza + 2-3
            procent troli, pieniaczy i szalencow. Zdaje sie ze tyle jest srednio w kazdym
            spoleczenstwie i trzeba to po prostu przetrwac.
            Sciskam
            anka
            PS - czy ktos z was ma dostep lub moglby sprawdzic te dane gdzie postawilam
            znaki zapytania? Moze w GUS?
    • aniao3 Re: Pregnancy and Infant Loss Remembrance Day 19.08.04, 16:54
      A moze Dzien Utraconego Dziecka?
      a

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka