melka_x
05.08.04, 14:10
Nie przepadam za Gretkowską, Kabaret metafizyczny jest dla mnie wielkim,
intelektualnym oszustwem (na zasadzie - Król jest nagi proszę państwa), ale
tyle słyszałam o tej Europejce.. lato.. nie powieśc.. a forma
felietonopodobna.. jednym słowem kupiłam. Po kilku stronach już wiem, że nie
warto było, no ale kupiłam, to przeczytam. I uderzył mnie jeden, krótki
fragment. Zacytuję:
"Czy powinnam mieć drugie dziecko? Jestem coraz starsza... A jeśli urodzi się
chore (ledwo daję radę wychować zdrowe), lub gorzej - jest 50%
prawdopodobieństwa, że chłopiec. Za duże ryzyko"
Wiecie co,ja naprawdę nie wymagam, żeby każdy myśląc o swoim życiu robił to
przez pryzmat doświadczeń takich osób jak my. Ale od pisarki chciałoby się
wymagać większej odpowiedzialności za słowa. Tym bardziej, że widać, że
Gretkowska bardzo cyzeluje, poleruje, pieści słowa, zdania, porównania. I z
całą pewnością rzecz, która idzie do druku jest czytana kilka razy. Ręce
opadają..