agafa30 26.08.04, 15:33 moja Igusia umarła 2 miesiące temu!! miala 6 dni. ja poradzić sobie z tym bólem??!! i czy to jet wogóle możliwe? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
olga-roy Re: śmierć dziecka 26.08.04, 16:31 Wydaje mi sie ,ze po jakims czasie uczymy sie z tym bolem zyc,przez co wydaje sie lzejszy.Od smierci mojego synka minelo trzy lata,ale my wciaz sie uczymy.Najtrudniejsza lekcja naszego skrzywionego zycia..Pozdrawiam Odpowiedz Link
anuteczek Re: śmierć dziecka 26.08.04, 16:33 Kochana, Przytulam mocno, ból z czasem troszkę ucichnie. Bardzo pomagają rozmowy z bliskimi i "wypisywanie się" na forum. Nie można bólu tłamsić w sobie, trzeba zrozumieć, że żal i rozpacz po śmierci dziecka są zupełnie normalne. Trzeba przejść przez wszystko do końca, trzeba pozwolić sobie na załamanie. Nie musisz udawać, że jest ok, jeśli nie jest... ściskam mocno andzia Odpowiedz Link
amania Re: śmierć dziecka 26.08.04, 16:39 To prawda. Trzeba się wypłakać, wygadać i z czasem będzie lepeij. Chociaż już nigdy nie będzie tak jak było :( Odpowiedz Link
ewa5005 Re: śmierć dziecka 26.08.04, 19:48 Bardzo ci współczuję. Moje dzieci odeszły 3 m-ce temu, też caly czas odliczam ile miałyby teraz gdyby to się nie stało (a miałyby 2 m-ce). To co nas spotyka jest bardzo niesprawiedliwe ale musimy z tym żyć dalej. ściskam cię mocno Odpowiedz Link
agablues Re: śmierć dziecka 26.08.04, 20:34 Moja Igusia umarła ponad 2 miesiące temu. Miała ponad 6 miesięcy. Ala ja miałam zawsze wsparcie na forum. To bardzo dużo. Wiem , że tutaj zawsze mogę o niej mówić. Może jest trochę łatwiej. Ale kilkanaście minut temu jechałyśmy ze starszą córką autobusem, a w nim śliczna roczna dziewczyneczka. Jak uśmiechnęła się całą sobą do Marty - serce mi się ścisnęło. 2 miesiące temu odszedł Alek - Magdusiu... Jakoś musimy sobie radzić, jakie mamy inne wyjście? Agafo - zapraszam na spotkanie w sobotę. Sciskam Aga Odpowiedz Link
mharrison Re: śmierć dziecka 26.08.04, 22:52 Bardzo mi przykro. Mi najbardziej pomagały rozmowy z mężem (dostałam dosłownie słowotoku i chciałam mówić o Alku non-stop), rodzina i dziewczyny z forum. Wypisanie na forum też. Pozdrawiam gorąco Magda Odpowiedz Link
agablues Re: śmierć dziecka 26.08.04, 23:48 mharrison napisała: > (dostałam dosłownie słowotoku i chciałam mówić o Alku non-stop), Ja ten słowotok mam cały czas. Iga, Ty moje słoneczko ukochane. Czasami zastanawiam się, czy te depresje nie są spowodowane tym, że się nie mozna wygadać, a nie rozdrapywaniem ran. Może to kwestia czy ktoś w ogóle dużo mówi ( ja tak). Mówić, pisać, opisywać, ocalić od zapomnienia. Odpowiedz Link
j0204 Re: śmierć dziecka 27.08.04, 07:54 Droga Agafo, Moja Sylwunia odeszła dwa i pół miesiąca temu.Miała rok i 2 tyg. Wyobrażam sobie Twój ból i cierpienie. Zostań tu z nami na forum a jak możesz przyjdź na spotkanie sobotnie(szczegóły u Agiblues) Pozdrawaim Cię mocno i życzę wielu sił. Odpowiedz Link
iwona311 Re: śmierć dziecka 27.08.04, 12:51 Jestem mamą zamordowanych dzieci Kasi i Mateuszka miały 6 lat. Nie żyją od 9 miesięcy ja też nie mogę sobie z tym poradzić. Ciągle czekam na nich że przyjdą do domu, że są na wakacjach. Trzymaj się cieplutko Iwona Odpowiedz Link
1megan Re: śmierć dziecka 28.08.04, 12:01 to bardzo przykre, bolesne kiedy odchodzi któś tak dla nas tak ważny ktoś kto jest częścią nas, ktoś kto powinien życ dłużej niż my; ja też straciłam dziecko 15 dni temu tak naprawdę straciłam ją dawno temu jak tylko się urodziła i dostała "wyrok" walczyła przechodziła dzielnie infekcje za infekcją przez moment było z nią dobrze nawet miała wyjść do domu pod opieka hospicjum żeby sobie spokojnie godnie dożyć nie zdążyła, jeden dzień - rano infekcja, późnym wieczorem juz nie dała rady, nie było mnie przy niej jak umierała nie moge sobie tego darować, nie mogę sobie poradzić z tym że już do niej nie przyjadę, że nie potrzymam ją za tą malutką rączkę nie spojrzę w te ogromne czarne oczy pomimo że mam drugie 2 letnie dziecko nie chcę mi sie żyć nie znajduję celu i nikt nie jest w stanie mi pomóc, zazdroszczę niektórym mamom które mogą wygadaćsię w kręgu rodziny przyjaciół, ojciec mojej Marinki nie ma ochoty ze mną rozmawiać bo dla niego to było chore dziecko i on się już dawno pogodził z tym że ona nie będzie żyć - temat zamknięty, Mała leżała w szpitalu przez całe swoje krótkie malutkie życie dlatego nikt jej z mojego otoczenia nie poznał i nikt nie potrafi mi nic więcej powiedzieć tylko że była chora i tak musiało być. A ja nie mogę tego tak poprostu zaakceptować dla mnie była królewną najkochańszą na świecie i tak strasznie mi jej brakuje Odpowiedz Link
moni_m Re: śmierć dziecka 12.11.04, 22:35 Agnieszko, proszę skontaktuj się ze mną - monika_m76@wp.pl Pozdrawiam i ściskam gorąco. Monika Odpowiedz Link
ladyhawke12 Re: śmierć dziecka 18.11.04, 07:35 Napisz do mnie, przytulam mocno, mozesz plakac na moim ramieniu ile potrzebujesz. moze to Ci jakos pomoze Odpowiedz Link
igga-81 Re: śmierć dziecka 18.11.04, 08:07 Agafo, myślę o Tobie o Igusi, ściskam mocno i przytulam u mnie 2 miesiące mijają w poniedziałek.. Odpowiedz Link
magdalena321 Re: śmierć dziecka 18.11.04, 20:26 Nie potrafię sobie wyobrazic Twojego bolu bo napewno jest Ci ciężko. Pewnie nigdy nie bedzie to mozliwe bo gdzieś głęboko w sercu caly czas jest ta plamka z bolem ktora bedzie o sobie przypominac. Ale życie toczy sie dalej bol zachowac gleboko w sercu i pamięć o tych chwilach gdy byliście razem. Jej oczka jej raczki po prostu te 6 dni z Twojego i jej życia. I te chwile zapamietam i zachowac gleboko w sercu. Odpowiedz Link