Dodaj do ulubionych

Chciałam Wam powiedzieć

27.08.04, 22:57
Mam na imię Ewa i chciałam Wam coś o sobie powiedzieć.Nie jestem mamą z
Holandi, jestem mamą zdrowego chłopczyka.Nie mam zbyt wiele czasu , ale lubię
sobie poszperać po internecie, poczytać edziecko.Nie traktowałam tego nigdy
poważnie - taka trochę rozrywka, trochę encyklopedia.Nigdy nie myślałam ,że
coś co znajdę w internecie mogłoby zmienić moje życie.A jednak...Same chyba
nie wiecie jak ogromną macie moc.Założyłyście to forum by sobie pomagać
przeżyć często najgorsze w życiu chwile.Ale nie wiem czy wiecie, że pomagacie
też zwykłym nienaznaczonym nieszczęściem kobietą, których wiele czyta i
opłakuje Wasze dzieci.
Jestem dobrą, cierpliwą i czułą matką.Bardzo kocham swoje dziecko, ale
zdarzały mi się chwile, że czułam się zmęczona i traciłam cierpliwość.Rzadko
ale zdarzyło mi się pomyśleć w duchu ze złością : niech ktoś zabierze ode
mnie to rozwrzeszczane stworzenie.Potem płakałam i czułam się podle i
przysięgałam sobie ,że już nigdy się tak nie uniosę a jednak zdarzało mi się
to znowu.Do czasu kiedy poznałam Was i Wasze historie.Wszystko mi się w
głowie zmieniło.Odnalazłam w sobie pokłady cierpliości, nie tylko dla swojego
dziecka ale dla wszystkich mi bliskich osób.Nauczyłyście mnie doceniać w
życiu szczęście które mnie spotkało.Mój mąż mówi ,że pięknie dorosłam do
macierzyństwa a ja wiem ,że najwięcej w tym waszej zasługi.Trudno mi wyrazić
słowami to co czuję ale powinna powstać o Was i Waszych dzieciach książka i
to przeznaczona dla szczęśliwych mam - to byłby najlepszy podręcznik dobrego
macierzyństwa i najpiękniejsza choć najsmutniejsza historia o miłości i
przyjaźni.Może to rzeczywiście cierpienie uszlachetnia i dlatego takie
jesteście, a może los zsyła wyjątkowe dzieci tylko wyjątkowym ludziom.Dobrej
nocy.
Obserwuj wątek
    • pokraczny_kotek Re: Chciałam Wam powiedzieć 27.08.04, 23:04
      zgadzam się. ja nawet nie jestem mamą i czasem myślę sobie że Was po prostu
      podglądam, w bardzo osobistych zreszta sytuacjach.
      dziwne - minutę temu pomyślałam podobnie: ktoś powinien napisać o Nich książkę.
      albo przynajmniej reportaż. gdyby chciały, oczywiście.
    • joanka741 Re: Chciałam Wam powiedzieć 27.08.04, 23:23
      Podpisuje sie pod postem galii.
      Dokładnie tak samo czuje i tak samo sie zmieniam!!!!!!
      • ada296 Chciałam Wam powiedzieć 28.08.04, 02:03
        też się podpisuję
        zresztą pisałam juz o tym kiedyś
        tylko ja patrzę trochę inaczej
        moje dzieci są już duże
        były skazane
        ale los chciał by się obroniły

        i tylko gdy mnie wkurzają uświadamiam sobie, że są...
        • zorka7 Re: Chciałam Wam powiedzieć 28.08.04, 07:47
          Pamiętam, że na innym forum padł pomysł książki z historiami takich mam jak my.
          Poroblem był oczywiście nie z napisaniem, a z wydawcą.
          A myślę ze książka pomogłaby wielu osobom - nie ma na rynku zbioru relacji,
          opowiadań wielu osieroconych rodziców.
          Pomysl byl taki by kazda z mam opisala na max dwóch stronach maszynopisu to, co
          chce, na temat straty bądz choroby swojego maleństwa.
          Byłyby tam mamy, ktore poroniły, urodzily martwe dziecko, ktorych dziecko
          zmarlo w kilka dni po narodzinach, po kilku latach i miesiacach. Kobiety, ktore
          mają inne dzieci, ktore juz dzieci miec nie moga ze wzglewdow zdrowotnych,
          kobiety, ktore sa w ciazy - kolejnej trudnej ciazy po stracie dziecka, i ktore
          mają ten trud przed sobą...Mamy dzieci nieuleczalnie chorych z wiszącym nad
          każdym dniem wyrokiem...

          Ale się nie udało. Może teraz się uda?...
          • amania Re: Chciałam Wam powiedzieć 28.08.04, 10:27
            Pamiętam, że już po tym jak dowiedziałam się, że Alicja może nie przeżyć,
            szukałam takiej ksiąki. Niestety nic nie znalazłam. Szkoda, bo czułam że by mi
            to pomogło.

            Ania, mama Marysi.
            • ada16 Jestem Holenderską mamą. 30.08.04, 10:18
              Pamiętam ten moment, kiedy lekarze potwierdzili, że ze wzrokiem mojego Kubusia
              jest coś nie tak.
              I ten czas na oczekiwania na wizytę u specjalisty , na wykonanie badań, na
              diagnozę...
              I jak strasznie samotni byliśmy, bo nie chcieliśmy straszyć bliskich , a
              jednocześne tak chciało się móc wypłakać.
              I kiedy znalazłam forum "Chore dziecko .." i okazało się, że inni rodzice
              przeżywają podobnie...
              A potem , kiedy w internecie właśnie wyczytałam, że można stymulować wadę..,
              tylko w okolicy brak specjalistów...
              Pamiętam, jak biegaliśmy po księgarniach, żeby znaleźć żródło wsparcia i
              wiedzy i jak beznadziejnie puste okazywały się półki...
              Teraz jestem „specjalistą-samoukiem”, wiem, jak wiele można zrobić pracą w
              domu, jak bardzo ważne jest wzięćie się w garść rodziców i przyjęcie z pokorą
              tego kopa, którego dostaliśmy od życia.
              Spotkałąm na swej drodze rodziców, którzy potrafili zmienić „Holenderskość”
              własnego dziecka w siłę całej rodziny, codzienną walką i uporem, ale spotkałam
              też taką matkę, która mając kilkuletnie niepełnosprawne diecko nie jest w
              stanie zrobić nic więcej poza płaczem i tuleniem go.
              I to przede wszystkim taka matka potrzebuje przykładów, że można pomóc.
              Ja skupiłam się tylko na naszym dziecku , mój mąż marzy o zorganizowaniu
              regularnej pomocy innym „ wzrokowcom” w okolicy.

    • monidob Re: Chciałam Wam powiedzieć 31.08.04, 14:59
      Podpisuje sie pod kazdym słowem Galii wszytkimi kończynami
      Mama zdrowej dziewczynki i takiego malenstwa co by było gdyby było..
      pozdr M.
    • alicja342 Re: Chciałam Wam powiedzieć 31.08.04, 16:48
      Jestem mamą 3letniego niepełnosprawnego dziecka i wiecie co drażno mnie to jak
      czytam,że spotkało mnie nieszczęście.Wcale tak nie uważam wręcz przeciwnie!!!!
      Jestem sczęśliwa ,że go mam i nie wyobrażam sobie zeby mogło być inaczej.Nie
      uważam ,że jestem wyjątkowa ,pokrzywdzona przez los itp.Owszem czasem jest
      ciężko ale komu teraz jest łatwo? To miłość do synka dodaje mi wiary i nadziei
      i to On daje mi szczęście.
      • zorka7 Re: do Alicji 342 31.08.04, 17:23
        Brawo! Jesteś wielka. Nic więcej. ;):)




        Mama Bartusia wcześniaczka i Martynki, co spadła nam z ziemi do nieba
      • kartoflanka Re: Chciałam Wam powiedzieć- do alicji342 31.08.04, 17:29
        Jak jeszcze Piotrus zyl tez mnie to strasznie wkurzało...czlowiek chce myslec
        ze da sie zyc z choroba, ze nie jest zle, po prostu inaczej a jak tak ktos
        strasznie nad nami placze to rece opadaja...jak ktos mi "wspolczuł" to
        odpowiadalam, ze moim zdaniem gorszym nieszczesciem jest miec np. glupiego
        meza...
        Irmina
    • agablues Re: Chciałam Wam powiedzieć 31.08.04, 22:48
      Ja też nie potrafię powiedzieć, ze to, co nas spotkało, to nieszczęście. Jak
      Igusia była maleńka, mawiałam o niej ( i do niej) "Moje dwa i pól kilo
      szczęścia". Może to niewiele, może krótko, ale była cudowna i jestem szczęśliwa,
      że była.
      aga
      • galia29 Re: Chciałam Wam powiedzieć 01.09.04, 09:47
        Dziewczyny
        Pisałyście,że brakuje Wam wsparcia od ludzi, że boli Was obojętność, omijanie
        tematu i udawanie ,że nic się nie stało.Pisząc post chciałam WAm wyrazić,że
        bardzo współczuję i myślę o Was ciepło - zachęcałyście do wypowiadania się na
        tym forum także mamy normalnych dzieci.Przykro mi jeśli moje współczucie i
        podziw Was "drażnią".Mój siostrzeniec jest niepełnosprawny i wiem ,że on sam
        jest zdecydowanie samym szczęściem ale i tak podziwiam moją siostrę.Ewa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka