galia29
27.08.04, 22:57
Mam na imię Ewa i chciałam Wam coś o sobie powiedzieć.Nie jestem mamą z
Holandi, jestem mamą zdrowego chłopczyka.Nie mam zbyt wiele czasu , ale lubię
sobie poszperać po internecie, poczytać edziecko.Nie traktowałam tego nigdy
poważnie - taka trochę rozrywka, trochę encyklopedia.Nigdy nie myślałam ,że
coś co znajdę w internecie mogłoby zmienić moje życie.A jednak...Same chyba
nie wiecie jak ogromną macie moc.Założyłyście to forum by sobie pomagać
przeżyć często najgorsze w życiu chwile.Ale nie wiem czy wiecie, że pomagacie
też zwykłym nienaznaczonym nieszczęściem kobietą, których wiele czyta i
opłakuje Wasze dzieci.
Jestem dobrą, cierpliwą i czułą matką.Bardzo kocham swoje dziecko, ale
zdarzały mi się chwile, że czułam się zmęczona i traciłam cierpliwość.Rzadko
ale zdarzyło mi się pomyśleć w duchu ze złością : niech ktoś zabierze ode
mnie to rozwrzeszczane stworzenie.Potem płakałam i czułam się podle i
przysięgałam sobie ,że już nigdy się tak nie uniosę a jednak zdarzało mi się
to znowu.Do czasu kiedy poznałam Was i Wasze historie.Wszystko mi się w
głowie zmieniło.Odnalazłam w sobie pokłady cierpliości, nie tylko dla swojego
dziecka ale dla wszystkich mi bliskich osób.Nauczyłyście mnie doceniać w
życiu szczęście które mnie spotkało.Mój mąż mówi ,że pięknie dorosłam do
macierzyństwa a ja wiem ,że najwięcej w tym waszej zasługi.Trudno mi wyrazić
słowami to co czuję ale powinna powstać o Was i Waszych dzieciach książka i
to przeznaczona dla szczęśliwych mam - to byłby najlepszy podręcznik dobrego
macierzyństwa i najpiękniejsza choć najsmutniejsza historia o miłości i
przyjaźni.Może to rzeczywiście cierpienie uszlachetnia i dlatego takie
jesteście, a może los zsyła wyjątkowe dzieci tylko wyjątkowym ludziom.Dobrej
nocy.