j0204
07.09.04, 07:37
Sylwuniu,
to już 3 miesiące odkąd Ciebie nie ma. 3 miesiące wewnętrznej i zewnętzrej
pustki. 3 miesiące jak nie moge Cię wziąść na ręce, przytulić i szepnąć
słówko do uszka-kocham Cie Córeńko.
Tak bardzo mi Ciebie brakuje.Wszystkiego co było związane z Tobą.
Nigdy nie chciałam się z Toba rozstawać. Kiedy byłas z nami- starałam się byc
zawsze obok Ciebie. A jednak ktos rozłączył nas na zawsze.
Codziennie uczysz mnie nowego zycia, pokazujesz jak można zyc bez Ciebie i
pomagasz mi w tym, choc nie jest mi łatwo.
Wiem,że jesteś obok, że nie opuściłas nas duchowo.
Dlatego nie mówię Ci nigdy "żegnaj", ale "do widzenia" Może kiedys przyjdzie
taki dzień, że Ty przyjdziesz do mnie, dasz się znów przytulić do swego
cieplutkiego i pachnącego oliwką ciałka, dasz się ponosić na rękach, zmienić
pampersika, nakarmić.
Kotecku, kochamy Cię na wieki, nic i nikt tego nie zmieni a my nigdy nie
przestaniemy Cię kochać. Bądź szczęśliwa tam gdzie jesteś.
mama i tatunko.