majuta
19.10.04, 13:16
Mój synek skończyłby w tym roku 10 lat. Żył 15 minut. Tylko tyle mogło bić
jego małe serduszko. Nie widziałam go nawet. Każdego dnia myślę, jaki byłby
dzisiaj. Każdego dnia - bo ten ból nie mija. Wczoraj wróciłam ze szpitala.
Ciąża obumarła. 13 tydzień. Jest jeszcze moja kochana córeczka, jedyny mój
dziewięcioletni promyczek, ale miało być ich więcej. Myślę ciepło o tych
wszystkich, którzy noszą w sobie takie smutki jak moje. Życzę Wam dużo siły i
wiary, choć dzisiaj czuję, że już niewiele ich we mnie.