aniao3
28.10.04, 18:47
Kochani!
a wiec juz wiemy na kogo czekamy i kogo tak bardzo kochamy. :)))
Malutkiego chlopczyka (400 gram wagi, 25 cm wielkosci), ktory rosnie sobie
zadowolony z siebie. I jest ZDROWY! A przynajmniej tak to wygladalo an
ostatnim bardzo szczegolowym USG. Pepowina trojnaczyniowa, lozysko
prawidlowe, wszystkie kosteczki proporcjonalnie na swoim miejscu. Moj lekarz
twierdzi ze "zadkie wypadki zdarzaja sie rzadko" wiec mam starac sie nie
myslec o mozliwych komplikacjach i o tym co moze sie zdarzyc.
Same wiecie, ze wiemy o ciemnej stronie macierzynstwa o duzo za duzo...
Ale... Zabolek jest i ma sie dobrze. A to ze jest chlopcem oznacza, ze nie ma
tego nieszczesnego genu, ktory zabil jego siostrzyczke. Bo jak twierdzila
pani genetyk z tym genem chlopiec nie ma szans by przezyc 1 trymestr.
Wiec kochani wierze, ze moze w koncu bedzie dobrze. :)
I ucze sie powoli jak to jest kochac synka :)))
Sciskam was mocno
anka