danny.g 25.11.04, 19:26 Od dawna na to forum chcialam zajrzec, dzis sie zdecydowalam. Sama nie jestem jeszcze Mama, ale oczywiscie mam nadzieje doswiadczyc cudu macierzynstwa. A poki co, za Was wszystkie sie modle. Tyle moge zrobic. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
urszula5 Re: tyle moge zrobic 28.11.04, 03:36 Przepraszam że tak napisze , ale zastanawiam się teraz czy warto być MAMĄ ?? Tyle miesięcy oczekiwania , tyle radości każdy ruch dziecka sprawiał radość. A teraz co ??? Pozostało mi tylko czekać aż moje dziecko odejdzie .... znowu !! Boże jak to boli.... jak to bardzo boli !!! Diabeł w karty gra o życie mojego Bartusia .......nie dba czy wywróży źle...... Przepraszam za to co napisałam Mama czterech już Aniołków www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec116.htm Odpowiedz Link
choredziecko Re: tyle moge zrobic 28.11.04, 19:34 nie rozumiem dlaczego na tym forum trzeba przepraszać za to że się pisze o swojej złości, braku nadzieji, depresji, samotności ... Dlaczego najmilej widziane są teksty o tłustych aniołkach, pocieszenia typu: "zobacz, ona straciła niedawno dziecko, a już jest w ciązy!." Proponuje nowe forum: "matki po stracie w cięzkiej depresji" czy to są faktycznie takie jednostkowe przypadki że trzeba za każdym razem przepraszać? Na głowie kwietny ma wianek W ręku zielony badylek A pod nią bieży baranek A nad nią lata motylek Odpowiedz Link
bei nie trzeba przepraszac.... 29.11.04, 03:38 przecież tu kazdy zostawia prawdziwe emocje....nikt niczego nie udaje....i kazda mądra dusza rozumie- i nie trzeba tego tłumaczyć- ze szczerości- nie trzeba tłumaczyć.... prawdziwa jest złosć...smutek...cierpienie....i radosci..... - będę miala inne dzieci....tylko ona chce tego dziecka...nie innego zamiast.... Milość do dziecka wszystko tłumaczy.....wszystkie emocje.... jezeli ktoś kocha- nie musi przepraszac- bo kogo- i za co.... kazdy mądry człowiek to rozumie..... Mamo z nikiem choredziecko- dla mnie jestes najprawdziwszą MAMĄ- a Twoje emocje są uzasadnione- i świadcza o miłości....nie ma słów- które by ukoiły...nie ma sposobu- na wyleczenie rany....nie ma ilości łez- która zamyka bunt...żal...złosć...smutek...Ty to wiesz.....a ja to rozumiem...rozumiem- jak kazdy- kto tu zagląda.... nie umiem Cie pocieszyć- nikt tego nie umie...i nikt tego nie zrobi....... ale to nie oznacza- że nie chciałabym ........ będe Ci życzyć wytchnienia...i ukojenia bólu...będe Ci życzyć dobrego....bo nie wiemy- czy kiedys w przyszłosci- nie pojawia sie szcześliwe chwile.. życzę Ci spokoju.... z serdecznoscią- Bea Odpowiedz Link