Dodaj do ulubionych

Bartuś po operacji ale.....

27.11.04, 17:37
Batruś jest już po operacji jego stan lekarze oceniają jako stabilny. Przed
operacją dowiedziałam się że Bartuś ma zespół Edwardsa spadło to na mnie jak
grom z jasnego nieba,nic nie wiedziałam o tej chorobie. Teraz już wiem
wyczytałam w internecie. Oglądałam też małą Agusie jest tak bardzo podobna do
mojego Bartusia, który tak bardzo walczy o każdy oddech, o życie. Tak bardzo
Go kocham ale co dalej ? jak żyć jak mu pomóc ? Ula
Obserwuj wątek
    • ewa5005 Re: Bartuś po operacji ale..... 27.11.04, 17:49
      Ula,

      trzymam za was kciuki
    • annall Re: Bartuś po operacji ale..... 27.11.04, 19:15
      Ulu, cóż mogę- tylko trzymać kciuki...
      Przytulam ciepło
      Ania
    • mag333 Re: Bartuś po operacji ale..... 27.11.04, 22:15
      bądź dobrej myśli, wszystko jest zapisane gdzieś w górze i będzie tak jak ma
      być, napewno się ułoży i życie Twoje i Twojego Bartusia, trzymam za Was kciuki
      mocno !


      mama Wojtusia
      • bei Re: Bartuś po operacji ale..... 28.11.04, 00:31
        Medycyna to nie matematyka....złe chwile wczale nie muszą zaistnieć....masz
        wielką siłę- swoją miłość do Bartusia...
        teraz tak wiele osób mysli o Was.....wysyłamy pozytywne fliudki....wysyłamy
        ciepłe wsparcie....modlitwy...
        trzymamy wirtualne kciuki....
        z serdecznością
        Bea
    • agablues Re: Bartuś po operacji ale..... 28.11.04, 00:41
      Ula, rozumiem, że było badanie DNA Bartusia i stąd wiadomo, ze to ZE.
      Kochana, moja Iga też miała ten zespół. Pytasz jak mu pomóc. Odpowiedź jest
      jedna - kochaj go, to wystarczy. jeśli chcesz dowiedzieć się jak wygląda opieka
      nad dzieckiem z ZE - służę swoim doświadczeniem. Mogę też skontaktować Cię z
      innymi rodzicami dzieci z ZE.
      Jeśli chcesz, napisz na priv.

      Czy widziałaś te strony?
      www.trisomyonline.org/#wl
      www.trisomyonline.org/families.htm
      Zobacz, ze jest sporo dzieci starszych. Może Wam się uda być razem dłużej.
      Pozdrawiam serdecznie, Aga
      • urszula5 Re: Bartuś po operacji ale..... 28.11.04, 02:34
        wczoraj dostałam ostateczną diagnoze to jest Zespół Edwardsa a Bartuś mój
        najsłodszy Bartuś tak walczy o życie. Boże za co za jakie grzechy, tak mnie (
        nas ) karzesz. :-( . Przepłakaliśmy z mężem cały wieczór zastanawiając się
        dlaczego my ? Co mamy teraz robić ? Wiem jedno musimy znaleźć siły zeby przy
        Nim być do końca . Jezuuu pomuż nam wytrwać to tak bardzo trudne ......czekać
        na śmierć Swojego dziecka ;-( Pomużcie może da się coś zrobić aby Bartuś żył .
        Wiem że też macie dzieci które chorują ale macie nadzieje że może wyzdrowieją .
        Ja już nie mam żadnej nadziei wiem tylko że Go Kocham Bardzo i Kochać bede do
        ostatnich życia Jego chwil. Jeszcze niewiem jak to zrobię ale wiem że musze to
        zrobić. Jesteem Mu to winna tak mi się wydaje Boże przecierz ja nawet niewiem
        co ja pisze czy ktoś mnie zrozumie. Czy ktoś zrozumie mój ból, ja sama niewiem
        co czuje niewiem co mam jeszcze pisać brak mi słów. Błagam nie zostawiajcie
        mnie !!!!!!! Ula
        • gruchotka Ula 28.11.04, 14:04
          Ula!
          Ja o śmiertelnej chorobie Mata dowiedziałam się w prezencie na 2-gie
          urodziny (teraz Mat ma 4lata). Urodził się jako wcześniak i przez
          pierwszy rok ponad 8 miesięcy spędził w szpitalach i tego było za mało.
          Załamałam się i długo to trwało. Nie mogłam sobie poradzić z emocjami,
          losem i światem. Wtedy nie było forum, nie miałam sie komu wyżalić,
          rodzina bagatelizowała chorobę Mata, znajomi się rozpierzchli. Nie
          potrafiłam się cieszyć faktem, że mamy jeszcze parę lat "normalnego"
          życia, zanim Mat przesiadzie się na wózek. Ale po pewnym czasie
          pogodziłam się losem, "doszłam" do siebie i mam nadzieję, że depresja
          jest już za mną.
          Wiem, jak Ci trudno, ale nie jesteś sama. Pisz jak najwięcej na forum,
          tutaj znajdziesz zrozumienie i pocieszenie, a to wiele znaczy, może
          nawet więcej, niż różne tabletki, czy wizyty u specjalistów.
          Jak będziesz chciała się wyżalić, to zawsze możesz na mnie liczyć.

          Pozdrawiam cieplutko.
    • ali_bey Re: Bartuś po operacji ale..... 28.11.04, 02:13
      Ula...przytulam i czekam na telefon.
      • urszula5 Do aly_bey 28.11.04, 02:42
        Alu nie mam Twojego telefonu mój to 503556658

        Niewiem jak sobie poradzę ;-(
        • daaisy1 Re: Do aly_bey 28.11.04, 02:56
          Ula, ja wiem, że to nic wielkiego...ale jestem z Tobą..myślę o Was, o Tobie..i
          całej Waszej rodzince...Kochajcie się...miłość wszystko przetrzyma...miłość
          wszystko zwycięży...

          przytulam Cię
          Edyta

          Julia mój Aniołek
        • ali_bey Re: Do aly_bey 29.11.04, 18:26
          Ula napisałam na gg.
    • alicja342 Re: Bartuś po operacji ale..... 28.11.04, 14:31
      Uleńko tez przeszłam(przeszliśmy) przez okres dlaczego my?Mój synek tez ma wade
      genetyczną ZD tez jest po dwóch operacjach serduszka i jego życie tez było na
      włosku.Tylko miłosc do niego pozwoliła nam przetrwać te trudne chwile.Musisz
      być dzielna,kochaj Bartusia i miej nadzieję ,że będziecie sie cieszyć soba
      jeszcvze długo.Przytulam Ciebie i Twojego synka i wierzymy ,że wszystko powoli
      jakoś się ułozy.Musi się ułożyć i tylko tak musisz myśleć.
      • ladyhawke12 Re: Bartuś po operacji ale..... 29.11.04, 06:50
        Ulenko, pisz na GG jak najwiecej, bede z Toba i jesli pogadanie ze mna cos da
        to jestem do dyspozycji. Jestes zrozpaczona, ale nie sama. Twoj Bartus jest
        kochany, i moze Bog pozwoli aby byl z Wami dluzej, kochaj Bartusia, ale (moze
        to bedzie bardzo trudne dla Ciebie)nie zpominaj ze dzieciaczki tak bardzo
        kochaja jak sie do nich usmiechaszwtedy mniej sie boja. Jestem z Tobai Twoja
        Rodzina calym sercem.
    • salma75 Re: Bartuś po operacji ale..... 29.11.04, 23:06
      Uluś Droga....
      Modlę się gorąco za Bartunia, za to Twoje malutkie szczęście...
      Modlę się żadko, ale dzisiaj czuję, że muszę to zrobić...
      Nigdy tego wszystkiego nie pojmę...
      Przytulam...
      Magda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka