ostsee
29.11.04, 00:52
witam Was wszystkich.jestem facetem,ojcem.mamy dwoch synow 13,14
lat.trzeci,najmlodszy,odszedl od nas w 11 miesiacu zycia.wcale nie bylem
szczesliwy,kiedy zona oznajmila mi ze jest w ciazy.bylem przy
porodzie.nastepnie po prostu zwariowalem na jego punkcie.nie mozna bylo GO
nie kochac.caly czas sie usmiechal.wszyscy moi kumple GO wrecz
ubostwiali.musialem sluzbowo wyjechac.zona byla na dzialce.wystarczyla chwila
nieuwagi.maly sie utopil.jak zyc???