Dodaj do ulubionych

Jak żyć?

27.12.04, 14:17
Witajcie.
Własciwie to sama nie wiem czy chce tu pisać. czy mam po co.
Jeszcze tak niedawno brylowałam po forum "ciąża".
Minął miesiąc odkąd mój Mały nie żyje. Umarł w moim brzuchu w 31 tygodniu
ciąży.
Wszystko straciło dla mnie sens. Nie radzę sobie. Nie chce żyć.
On był zdrowy, on mógł zyć. Mnie odkleiło się łożysko. I On umarł.
Obserwuj wątek
    • zorka7 Re: Jak żyć? 27.12.04, 14:54
      Nie wiem. Nie rozumiem.
      Ale.. witaj...
    • malomi Re: Jak żyć? 27.12.04, 15:08
      Większość z nas zadaje lub zadawał sobie to pytanie.
      Ja też szczęśliwie buszowałam po forum ciąża. Niestety nie mogłam już tam
      napisać że wszystko się szczęśliwie zakończyło.
      Trafiłam tutaj, tutaj powoli przechodziłam przez fazy buntu, przez etapy
      żałoby.Droga przede mną jeszcze długa, ból nigdy do końca nie zginie, serce nie
      zapomni.
      Witaj, przykro mi że Ciebie też dotknęła tragedia, ale pamiętaj, że jesteśmu tu
      w większości po podobnych przejściach i po prostu jesteśmy jeżeli nas
      potrzebujesz.
    • vinga_o Re: Jak żyć? 27.12.04, 15:21
      Witaj Smuteczku. Niestety ja od razu trafiłam tutaj, bo w połowie ciąży
      wiedziałam, że moje dziecko jest chore i umrze. Zostań i pisz, a może uda nam
      się wzajemnie sobie pomóc

      Kinga - mama Aniołeczka Juleńki
    • smuteczek100 Re: Jak żyć? 27.12.04, 17:09
      Wiem, że czas leczy rany. Wiem. Ale nie wierzę, że kiedyś jeszcze odnajdę sens
      tego wszystkiego. Doszłam do ściany. Nie tak miało byc, nie tak. Musze od nowa
      układac swe zycie kawałek po kawałku, muszą powstac nowe wyobrażenia i marzenia
      na dalsze moje zycie. Ale ja nie umiem. Ja myśle tylko o tym, że mój mały synek
      jest teraz na cmentarzu. I że umarł zanim się tak naprawde narodził. Ale że był
      moim dzieckiem, że go kochałam i że cała rodzina tak bardzo na niego czekała.
      Moje serce pękło.
    • monikamm Re: Jak żyć? 27.12.04, 19:18
      Serce pękło... wiem.....
      I zadziwiające, że człowiek jednak może żyć z pękniętym sercem.....
      Ściskam Cię serdecznie...
    • agablues Re: Jak żyć? 27.12.04, 23:40
      Też tak pytałam, mimo, ze wiedziałam, że nie znam dnia ani godziny, ze każdy
      dzień może być ostatnim i "powinnam" być "przygotowana". Nie byłam. Jeszcze w
      szoku, bez ani jednej łzy, bo nie mieściło mi się to w głowie, zapytałam swoje
      starsze dziecko - jak my teraz będziemy życ?
      W pierwszych chwilach chodziłam jak lunatyczka i powtarzałam " To nie tak miało
      być! Jeszcze nie teraz."

      Ja nie wierzę, ze czas leczy rany, on je tylko zabliźnia. Rana zostaje na
      zawsze. Niestety.
      A.
      • odlipcadomarca Re: Jak żyć? 27.12.04, 23:48
        Mysle czesto Z WIELKA NADZIEJA
        • odlipcadomarca Re: Jak żyć? 27.12.04, 23:52
          Sorry, za szybko poszlo...

          No wiec mysle czesto Z WIELKA NADZIEJA o takim filmie z Kevin'em Spacey "Pay it
          forward" (nie wiem pod jakim byl tytulem w Polsce) - taka sobie iluzje
          ulozylam, ze skoro w mlodym wieku dostalam niezle w kosc od losu to "zaplacilam
          z gory" za wszystkie nieszczescia i tragedie, ktore innym trafiaja sie przez
          cale zycie. Jest to, oczywiscie, naiwna wiara w jakas tam sprawiedliwosc
          dziejowa i w to, ze dobro i zlo "rozdane" nam jest po rowno. Zdaje sobie sprawe
          z naiwnosci i kruchosci tej mojej filozofii "pay it forward" ale przyznaje, ze
          po wielekroc pozwalala mi wykgrzebac sie z kolejnego przygnebienia - to
          poczucie, ze "no teraz to juz moze byc tylko lepiej". A bywa roznie, eh...
          Nadziei zycze :) Ona jednak mocna jest nieslychanie i daje moc.
          Serdecznosci, od7do3
      • smuteczek100 Re: Jak żyć? 28.12.04, 00:21
        >
        > Ja nie wierzę, ze czas leczy rany, on je tylko zabliźnia. Rana zostaje na
        > zawsze. Niestety.
        > A.

        tak. masz rację.
        mam ochote krzyczeć DLACZEGO MNIE TO SPOTKAŁO???
        pewnie nie ja jedna. ale wciąż w to nie wierzę. wciąz nie wierze. Ze brzuszka
        juz nie mam. I dzidziusia tez nie mam. Ja nawet przez moment nie pomyslałam, ze
        synek umrze. ani przez chwileczke. Może to kara za pychę? może za mało pokory?
        wciąż budzę się w nocy, bo wydaje mi sie, że czuje jak On kopie w moim
        brzuchu. straszne, straszne

    • tiliaa Re: Jak żyć? 28.12.04, 11:48
      witaj mnie też odkleiło się łożysko w 29 tygodniu ciąży. Pawełek zmarł w moim
      brzuchu , 4 msc temu. Nadal jest mi bardzo ciężko. Nie pogodzę się z tym nigdy
      • anuszka_bishi_buluu Re: Jak żyć? 28.12.04, 12:05
        Smuteczku nie powiem Ci jak zyć bo sama nie wiem jak mi się udaje już od prawie
        4 lat pracować ,jeść, spać spokojnie, dobrze się bawić, opalać na wakacjach.
        Tylko te dzieci mnie drażnią, tak mnie drażnią zwłaszcza chłopcy tacy całkiem
        mali, szczuplaczki ze ślicznymi głowkami .
        Mój syneczek zmarł jak miał prawie 5 miesięcy życia, śmiał się do mnie, łapał
        mnie za włosy, nie dawał spać w nocy. Nie pamiętam jak się pozbierałam, jak to
        było tydzień czy dwa po pogrzebie.
        Mleko w piersiach miałam jeszcze przez rok. To było nie do zniesienia.I ta
        blizna na brzuchu po cc.
        Trzeba Ci Smuteczku duzo , duzo czasu. Nigdy nie zapomnisz swojego Niuńka, ale
        nie oskarżaj się teraz o brak pokory i pewność siebie. Jeżeli ciąża dobrze się
        rozwijała nie miałaś powodu do niepokoju. Ja przez całą ciąże tylko czekałam aż
        poronię albo dziecko się udusi, siedziałam w pracy ze stetoskopem na uszach
        żeby tylko być na 100% pewną że jednak żyje. A nic złego się nie działo!!! I
        co ? Wykrakałam??? Myślę, że pewne rzeczy dzieją się trochę za naszymi plecami.
      • smuteczek100 Re: Jak żyć? 28.12.04, 20:05
        Tiliaa, czy moge do ciebie napisac na priv?
        jeżeli nie chcesz, zrozumiem.
        • tiliaa Re: Jak żyć? 29.12.04, 08:41
          tak bardzo chętnie
          • tiliaa Re: Jak żyć? 29.12.04, 12:18
            odezwij się na skrzynkę tiliaa@gazeta.pl
    • i.n.f.i.n.i.t.y Re: Jak żyć? 30.12.04, 18:30
      Moja Kochana!
      Ja doskonale wiem co czujesz bo 02.12.2004r. moja córeczka umarła we mnie w 33
      tygodniu. Nie potrafie poradzić sobie z tym bólem, nie wiem jak żyć, wszystko
      mi ją przypomina każda najdrobniejsza rzecz. Jeśli chcesz porozmawiać proszę
      napisz olivkaolivka@wp.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka