i.n.f.i.n.i.t.y
07.03.05, 19:49
W czwartek minęły 3 miesiące odkąd jestem sama. Nic już nie jest takie jak
dawniej. Są dni, w których już nie płacze, ale są też takie, w których nie
potrafię robić nic innego. Jestem taka nieszczęśliwa. Jeszcze niedawno miałam
w sobie moją Kuleczkę, miałam „brzuch pełen miłość” a teraz taka pustka.
Boże, oddaj mi moją Dziewczynkę!!! Ja nie chcę by Ona była aniołkiem!!!
Nie ma się komu wypłakać, wyżalić. Od wszystkich tylko słyszę - będzie
dobrze, uśmiechnij się, nie myśl o tym. Ale ja chcę o tym myśleć, chcę
pamiętać. Każdego ranka gdy patrzę w lustro mówię sobie - nie zapomnij!
Dlaczego, dlaczego mnie to spotkało?! Dlaczego spotkało to każdą z nas?! Nie
chcę by przyszła wiosna, bo wtedy znajomi wyjdą z dziećmi na spacer. A ja, z
czym ja wyjdę, z tym pękniętym sercem, które tak krwawi? Tak, wyjdę posadzić
kwiatki na cmentarz. Nie chcę!!! Nie chcę!!! Nie chcę!!!
BOŻE ODDAJ MI MOJĄ DZIEWCZYNKĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ale Ty wciąż milczysz nic nie mówisz.