Dodaj do ulubionych

Hormon wzrostu

23.03.05, 23:19
Czy ktoś z was wie, co sie ostatnio dzieje z refundacja hormonu wzrostu?
Córka mojej koleżanki bierze go od prawie 2 lat i teraz zostały z dawka na
dwa dni, a w szpitalu powiedziano jej, że więcej narazie nie będzie. Chodzi o
brak jakis ustaleń i dotyczy to całego kraju. Wiecie cos na ten temat?
No i druga sprawa - ile kosztuje jedna dawka i czy mozna to samemu kupować -
tzn z pominięciem szpitala?
Obserwuj wątek
    • ewamonika1 Re: Hormon wzrostu 23.03.05, 23:31
      Danko,
      kopiuję artykuł z końca lutego br. - nt. poruszony przez Ciebie:

      ---------------
      Brakuje hormonu wzrostu dla co szóstego leczonego nim dziecka. W najbliższych
      kilku tygodniach leku może zabraknąć dla wszystkich.

      Hormon wzrostu podaje się wtedy, gdy przysadka mózgowa zbyt mało go wydziela,
      dziewczynkom z zespołem Turnera, przy niewydolności nerek, jeśli powoduje
      niedobór wzrostu. Gdyby nie hormon, wszystkim leczonym nim małym pacjentom
      groziłoby, że jako dorośli nie będą wyżsi niż 130 - 150 cm.

      - Moje dziecko przyjmuje hormon wzrostu, którego w zeszłym miesiącu zabrakło.
      Kupiliśmy lek sami, ale dla nas to ogromny koszt, dwa tysiące złotych
      miesięcznie - opowiada czytelnik z województwa łódzkiego, który zadzwonił do
      redakcji "Rz".

      Docent Mieczysław Walczak, szef zespołu koordynującego leczenie hormonem
      wzrostu w Polsce: - W tej chwili na 3,2 tysiąca leczonych dzieci hormonu
      wzrostu zabrakło dla około 500. Spodziewam się, że braki będą coraz większe.
      Preparat będzie dostępny najwcześniej pod koniec kwietnia.

      Lekarz podkreśla, że poza pojedynczymi przypadkami życie dzieci nie jest
      zagrożone. - Przyjmowania hormonu wzrostu nie powinno się jednak przerywać.
      Terapia przebiega wtedy trudniej, dzieci wolniej rosną, zmniejsza się ich
      tolerancja na lek - tłumaczy Walczak. - Przy dwumiesięcznej przerwie wszystkie
      te negatywne skutki są już odczuwalne.

      Dlaczego leku zabrakło? Do końca tego roku leczenie hormonem finansował resort
      zdrowia, od stycznia - Narodowy Fundusz Zdrowia. Pieniądze podzielono między
      województwa, w każdym z nich ogłoszono konkurs na leczenie hormonem. Potem
      ośrodki, które wygrały, musiały podpisać wspólną umowę na kupno leku. - Dzięki
      wspólnym zakupom udaje się obniżyć cenę. Może być nawet cztery razy niższa niż
      w aptece - mówi dr Sławomir Janus, wicedyrektor do spraw klinicznych Centrum
      Zdrowia Dziecka, które koordynuje wspólne zakupy.

      - Nie mogliśmy podpisać kontraktów wcześniej, bo dopiero pod koniec roku
      dowiedzieliśmy się, że to fundusz będzie finansował leczenie hormonem wzrostu -
      tłumaczy Renata Furman, rzeczniczka funduszu. - Kiedy dostaliśmy tę informację,
      mieliśmy już gotowy plan finansowy. Musieliśmy go zmieniać, a bez planu nie
      możemy wydać ani złotówki.

      Według lekarzy przetarg powinien być przeprowadzony jeszcze przed końcem roku,
      bowiem nawet prowadzony w trybie pilnym trwa przynajmniej półtora miesiąca, i
      to wtedy, gdy żaden uczestnik nie zaprotestuje przeciwko wynikom (firma, która
      wygra, przejmuje rynek sprzedaży hormonu wzrostu na cały rok).

      - Ostrzegaliśmy już pod koniec roku, że hormonu wzrostu może zabraknąć.
      Niestety, NFZ odsyłał nas do ministerstwa, a ministerstwo do funduszu - mówi
      Janus. - Na dodatek według naszej oceny w tym roku źle policzono pieniądze
      potrzebne na zakup hormonu i w grudniu sytuacja może się powtórzyć.

      Polskie ośrodki kupują hormon pięć razy taniej niż sąsiednie Niemcy i niemal
      trzy razy taniej niż inne kraje Europy Wschodniej. Jeśli ktoś chce go sam kupić
      w aptece, płaci pełną cenę - leku nie ma na listach refundacyjnych.

      - Jestem ubezpieczony i będę walczył o to, by Narodowy Fundusz Zdrowia zwrócił
      mi pieniądze za leki, które musiałem kupić dziecku z własnej kieszeni -
      opowiada ojciec, który do nas zadzwonił. - Rzecznik praw pacjenta NFZ już
      poinformował mnie, że mogę najwyżej liczyć na zwrot części kosztów, takich
      jakie ponosi fundusz.

      Lek mógłby trafić szybciej do pacjentów, gdyby NFZ zdecydował się na zakup
      interwencyjny. - Na razie decyzji o zakupie interwencyjnym nie ma - mówi Renata
      Furman z NFZ." - Sylwia Szparkowska
      • mamaadama4 Re: Hormon wzrostu 23.03.05, 23:39
        Wielkie dzieki. Będziemy działać. Gabrysia wchodzi w wiek dojrzewania i
        przerwanie teraz kuracji byłoby fatalne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka