30.05.05, 12:12
Dziewczyny a jak tatusiowie przeżywają stratę swoich synków i córeczek ?
Mój mąż krzyś mam wrażenie że bardziej cierpi w milczeniu niż ja . Nasz synek
(Pawełek 16 m ) bardzo kochał tatusia i gdy mąż był w pobliżu ja mogłam nie
isnieć.Choć czasami było mi przykro ale to było wspaniałe że tak się zżyli ze
sobą.Krzysiek potrafił wszystko od przewinięcia przygotowania mleka prasowania
(śmiałam się bo nawet skarpetki małego były uprasowane)po zmianę opatrunku na
dojsciu centralnym. Tylko teraz Pawełka już nie ma ostatnie słowa męża do
małego już po śmierci "nie bój się już nie będą cię męczyć "
Obserwuj wątek
    • agablues Re: TATA 01.06.05, 10:23
      ??
      nie ma odpowiedzi?

      Elu, w starych wątkach były wypowiedzi starych forumowiczów. A nowi
      forumowicze? Nie chcą o tym pogadać?
      a.
    • mcmcwc Re: TATA 01.06.05, 10:40
      chcemy gadac, choc czesciej to my pewnie wypowiemy sie za tatusiow. mysle ze im
      jest trudniej duzo zalezy od tego czy mezczyzna na co dzien przezywa emocje
      jawnie , swiadomie czy je ukrywa. Maoj maz mimo ze beardzo otwrty jak myslałam,
      uciekl w prace tydz po pogrzebie wlasciwie praca zajmowala mu cale dnie, potem
      wracał wieczorem i nie rozumial moich lez. jego pierwsze lzy poplynely po 1/2
      roku, nad grobem michalka...jak sam powiedzial poczul ze to przeciez jego synek
      tu lezy...dopiero dotarlo.Moze wplyw mialo tez to ze ciaze w duzej czesci
      przezywalismy osobno bo maz byl za granica.Teraz wspolne rozmowy przy pomniczku
      prowadzimy bardzo czesto to sie stalo nasze ulubione msce gdzie czujemy sie
      wszyscy razem, blisko nie wiem czy Wam tez tabliczka z napisem tyle daje???
      Acha elu jeszcze cos waznego nam pomoglo kilka wizyt u psychologa maz na
      poczatku sie wzbranial ale potem poszedl sam i to tez zadzialao pozytywnie.
      trafilismy do madrej pani psycholog.Wiem ze to roznie bywa
      my mamy chyba latwiej bo wychodzimy do siebie szukajac pomocy i jestesmy jako
      kobiety solidarne
      pozdrawiam cie serdecznie
      mama michalka i weroniki
    • esqual Re: TATA 02.06.05, 20:55
      Witam,my tatusiowie jestesmy na tym forum zdecydowana mniejszoscia.Czesciej
      chyba czytamy anizeli biezemy czynny udzial w dyskusjach.Ze swoich
      traumatycznych przezyc wiem,ze strate dziecka przezywamy na rowni z Wami
      mamami.Po smierci syna odnosilem czasami wrazenie,ze to zona podtrzymuje nas w
      jako takiej egzystencji.Mezczyzn postrzega sie jako tych,ktorzy sa emocjonalnie
      silniejsi.Czesto jednak pod ta skorupa kryje sie zdruzgotany chlopiec,nie
      mogacy poradzic sobie z zaistniala sytuacja.Zawsze jest poczucie winy,ze my
      jako przyslowiowe glowy rodziny,nie potrafilismy ochronic jej od nieszczescia
      ktore nas dotknelo.Tak bylo ze mna,choc wydawalo by sie,ze zrobilismy bardzo
      wiele ,aby Go chronic.Minelo cztery lata,a bol jest ten sam.Nauczylem sie
      jedynie z nim zyc...
    • esqual PRZEPRASZAM ZA POWTARZAJACE SIE POSTY 02.06.05, 20:59
      • wustyle Re: PRZEPRASZAM ZA POWTARZAJACE SIE POSTY 05.06.05, 20:51
        mezczyzna
        tak inny od kobiety
        tak bardzo do niej podobny
        takie samo serce, dusza, mozg
        taki sam bol, rozpacz i gniew

        jednen z zacisnietymi piesciami, i wsciekloscia wewnatrz
        drugi, zalany lzami, tulacy zone do siebie

        calkiem inni
        tacy sami...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka