Dodaj do ulubionych

Histiocytoza

02.06.05, 14:21
Czy ktoras z mam spotkala sie z tym rodzajem nowotworu?Leczymy naszego 18
misiecznego synka od ponad czterech miesiecy a nadal tak malo wiemy o tej
chorobie. Lekarze malo mowią o samej chorobie a więcej o naszym nastawieniu
psychicznym. Ze mamy uzbroić się w cierpliwość bo przed nami długa droga.
Zdaję sobie sprawę ze każdy kto choruje na nowotwór to odosobniony przypadek
ale moze znajdzie sie ktos, kto choć trochę da mi nadzieji, że histiocytoza
ma dobre rokowania...
Ola
Obserwuj wątek
    • leksheygyatso Re: Histiocytoza 03.06.05, 07:14

      WITAM,

      Witam przede wszystkim warto szukać fachowej informacji i dobrej diagnozy u
      najlepszych w Polsce. Najlepiej w paru miejscach, żeby mieć jasność na czym
      stoicie i czy zrobiliście już wszystko w temacie leczenia( niestety sprawa
      dotyczy nowotworów a tu i czas i dobra- najlepsza terapia ma decydujące
      znaczenie).
      W Warszawie bardzo dobry jest Instytut Onkologii (oczywiście tez Centrum
      Zdrowia dziecka)i przychodnie ordynatorsko-profersorskie (waliców nowy świat).
      Mysle, ze dobrych lekarzy poznaje się również po tym żer potrafią spokojnie i
      rzeczowo powiedzieć to co potrzebne o chorobie i leczeniu i uspokoić pacjenta
      mówiąc mu niezbędne info bez lekceważenia czy kłamstwa.
      Ale i tu warto mieć zaufanie do lekarza i przesadnie nie panikować. Zaufać
      terapii i prowadzącemu.
      Dlatego tak ważna jest najlepsza diagnoza.!!!
      Proszę zajrzeć i poczytać proszę tez zadzwonić do fundacji:


      www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=10211&spec=70&_tc=29142E0D2C57412D964D3E19057F966A

      www.przychodnia.pl/porady/faq.php3?d=13&sub=3&id_faq=724
      Histiocytoza X
      Doznałam patologicznego złamania prawej kości ramiennej. Wynik badania
      histopatologicznego - Histiocytoza X. Mój lekarz nie jest skory do opowiadania
      mi o tej chorobie. Więc właściwie nic o niej nie wiem. Miałam 3 tygodnie
      naświetlań na złamaną kość, a potem 6 kursów chemii - ponieważ mam zmiany w
      innych kościach. Chciałabym się dowiedzieć jak moja choroba może się rozwijać,
      czy mogą być przerzuty do innych komórek np. płuc. Teraz jestem w trakcie
      leczenia Aredią, z co 3-tygodniowym odstępem. Planowany czas leczenia: 3 lata.
      W razie stwierdzenia, iż choroba zaczyna się rozwijać, mam już zaplanowany
      następny kurs chemii. Średnio, co 2 miesiące jestem prześwietlana w miejscach
      podejrzanych o zmiany (w tym również płuca). Czy Histiocytoza X jest nowotworem
      łagodnym czy złośliwym? Szukałam o niej informacji w dostępnych mi
      podręcznikach, ale niestety nic nie znalazłam. Nie wiem, czego mogę się
      spodziewać, na co mam uważać. Bardzo proszę o odpowiedź
      Histiocytoza X to dość rzadki nowotwór wywodzący się pierwotnie z histiocytów,
      czyli osiadłych w tkankach makrofagów, zwanych też komórkami Langerhansa.
      Wyróżnia się trzy odmiany tej choroby: Choroba Abta, Letterera i Siwe’a
      przebiega najciężej, jak nowotwór złośliwy, atakując kości, skórę, węzły
      chłonne, płuca wątrobę i śledzionę. Z reguły rozwija się u małych dzieci, przed
      ukończeniem 3 roku życia. Nie leczona bardzo szybko prowadzi do śmierci.
      Choroba Handa, Schullera i Christiana rozwija się u młodzieży i młodych
      dorosłych. Ma przebieg przewlekły i rokuje nieco lepiej. Zmiany zlokalizowane
      są głównie w kościach (stąd częste patologiczne złamania), ale choroba może też
      zaatakować skórę, węzły chłonne i narządy wewnętrzne (płuca, wątrobę). Czasem
      dochodzi też do uszkodzenia przysadki mózgowej i związanej z tym moczówki
      prostej. Ziarniniak kwasochłonny jest postacią choroby występującą pomiędzy 20
      a 40 rokiem życia. Zmiany, pojedyncze lub mnogie, zlokalizowane są głownie w
      kościach i płucach (czasem też zajęty jest przewód pokarmowy). Ta postać
      choroby ma najłagodniejszy przebieg, z wieloletnimi przeżyciami, czasem
      obserwuje się spontaniczne remisje. W leczeniu histiocytozy stosuje się
      cytostatyki (np. cyklofosfamid, pentostatyna, 2-CDA, fludarabina),
      kortykosterydy, oraz radioterapię. Ta ostatnia służy do paliatywnego leczenia
      tych ognisk w kościach, które sprawiają dolegliwości bólowe lub grożą złamaniem
      patologicznym (z reguły podaje się 6-10 Gy we frakcjach po 150 cGy). W leczeniu
      można też stosować pomocniczo leki z grupy bisfosfonianów (np. Aredia), które
      hamując resorpcję kości mogą zapobiegać złamaniom i zmniejszać dolegliwości
      bólowe. Niestety w chwili obecnej wyleczenie wieloogniskowej histiocytozy nie
      jest możliwe i każde leczenie ma z założenia charakter paliatywny. Na szczęście
      u osób dorosłych choroba ma przewlekły przebieg i o ile nie dojdzie do
      masywnego zajęcia płuc, pacjenci przeżywają wiele lat od rozpoznania.
      Ostatnio na jednym ze zjazdów zaprezentowano pracę na temat choroby (poprawna
      nazwa)
      Limfohistiocytoza hemofagocytarna (HLH): opis przypadku
      Małgorzata Czogała, Wojciech Czogała
      Opiekun pracy: Dr hab. Walentyna Balwierz
      Może warto poszukać konsultacji u tej Pani Profesor? Zapytać o leczenie?
      Polecanego lekarza?

      Kierownik Dr hab. med. Walentyna Balwierz
      Sekretariat Kliniki Onkologii i Hematologii Dziecięcej, ul. Wielicka 265, 30-
      663 Kraków,
      tel./fax: 0-12/ 658 02 61, e-mail: balwierz@mp.pl ,


      Coś o tych nowotworach :

      www.przychodnia.pl/porady/faq.php3?d=13&sub=3&id_faq=724

      Warto też może zapytać:

      Stowarzyszenie Rodziców Dzieci Chorych na Białaczkę i Inne Choroby Rozrostowe
      Krwi

      Unii Lubelskiej 1, 71-344 Szczecin
      (0-91) 487 75 02

      Proszę też poszukać info o stowarzyszeniach zajmującymi się dziećmi z
      nowotworami.

      www.dlaczego.org.pl/pomocorg.htm

      Życzę wszystkiego najlepszego i dużo zdrowia dla dziecka
      OM MANI PEME HUNG
      NAMO BODHISATTWA KSITIGARBHA
      NAMO BUDDHA UZDROWIENIA-TATHAGATA PROMIENIUJĄCEGO LAPIS LAZULI
      pozdrawiam
      lekshey





    • ela2225 Re: Histiocytoza 03.06.05, 08:00
      Mój synek też na początku chorował na histiocytozę potem jednak choroba się
      rozwineła i byla to LIMFOHISTIOCYTOZA HEMOFAGOCYTARNA.Może u was są inne objawy
      nie wiem u nas zaczeło się od dużych zmian skórnych w większości na plecach
      ale wiem też że ta choroba ma wiele odmian i ważna jest wczesna diagnoza.Więc
      się nie martw i trzymaj się jak masz jakieś pytania to służę.
      www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec185.htm
      • monica83 Re: Histiocytoza 21.06.18, 19:20
        Witam, czy można prosić o jakiś kontakt do Pani?
      • julita404 Re: Histiocytoza 20.11.18, 15:06
        Witam. Mój synek też chorował na hlh .Niestety zmarł. Czy mogę prosić o kontakt na email julitaadamczyk@wp.pl bądź na masengerze.
    • lilajnaa Re: Histiocytoza 03.06.05, 13:56
      Dziekuję za odpowiedź.
      Do Eli : mój synek od narodzenia był leczony na alergię pokarmową. Miał okropne
      rany na policzkach i nóżkach. Ja stosując dietę eliminacji doprowadziłam do na
      prawdę dobrego stanu. W styczniu zauważyłam na policzku przy uszku małą
      opóchliznę. Najpierw lekarz powiedzial ze to od uderzenia, później alergolog
      ze to alergia...a moze ślinianki.Ale ja jakims siodmym zmyslem wiedzialam ze
      to cos powazniejszego.W koncu trafilismy na USG a później wszystko potoczylo
      sie jak lawina.W rezultacie wyladowalismy w Warszawie w Centrum Zdrowia
      Dziecka w Klinice Onkologii.Zaufałam lekarzom całkowicie i czasami faktycznie
      wolę nie wiedzieć co to dokładnie jest zeby się nie załamać...ale są chwile
      kiedy właśnie chcę wiedzieć dokładnie co jest mojemu dziecku. Lekarz stwierdził
      że fakt iż jest to dość duży guz podstawy czaszki (Langerhans Cell
      Histiocytosis) powinno mi wystarczyć.Dostawaliśmy chemię co tydzień (Welba)
      przez 12 tygodni a teraz czekamy na tomograf i scyntograf...i decyzja co
      dalej.Teraz własnie jestem najbarzdiej przerażona bo w duchu liczę na jakiś cud
      a lekarze mówią o dolszych dwóch latach leczenia.Już się nawet biję pytać czy
      to oznacza cały czas chemię???
    • lilajnaa Re: Histiocytoza 03.06.05, 14:13
      Elu bardzo Cię przepraszam...dopiero teraz zaglądnęłam do Twojego dołączonego
      linku...i po prostu zamarłam...bardzo Ci współczuję i przepraszam że ja tu
      opisuję i użalam sie skoro Ty...nie wiem co napisać.Przepraszam
      • ela2225 Re: Histiocytoza do LILIANNY 04.06.05, 09:19
        u nas jak Ci pisałam zaczeło się od zmian skórnych na policzkach plecach i
        nóżkach pediatra na początku podejrzewał skazę białkową i zalecił dietę
        (nutramigen bebilon pepti)przy braku poprawy następnym krokiem były potówki i
        zalecenia kąpieli w tz krochmalu ale ito nie przyniosło poprawy.Wreście
        trafiliśmy do mądrej pani dermatolog któa odrazu podejrzewała histiocytozę
        Pawełek miał dodatkowo powiększone węzły chłonne i śledzionę. Skierowała nas do
        szpitala.Tam poprano wycinek ze skóry do badania i po 2 tygodniach oczekiwania
        oazało się że to jednak histiocytoza.W ciągu trzech dni byliśmy skierowani do
        kliniki onkologi w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie tam porobiono wyniki i
        badania (scyntygafię kości ct płuc i szpik kostny) wszyskie były wtedy w normie.
        Podano synkowi pierwszą dawkę welby i zmiany skórne się cofneły. Wróciliśmy do
        domu. Raz na tydzię na oddziale dziennym chemi otrzymywaliśmy welbę.Aż do
        listopada kiedy to choroba zaczeła się rozwijać.Spadały wyniki i coraz częściej
        potrzebne było przetaczanie krwi,osocza i płytek.Chemię zmieniono na silniejszą.
        Bardzo powiększyła się śledziona,wątroba pojawiły się zmiany w płucach. Krew
        przetaczano co drugi dzień.Pawełka bolała główka więc dołączono morfinę co 3
        godzinyi leki przeciwgorączkowe bo tęperatura utrzymywała się stale.Włączono
        worki żywieniowe i Furosemid.Dobrze że mieliśmy dojscie centralne.
        Wreście w marcu nazwano chorobę po imieniu LIMFOHISTIOCYTOZA HEMOFAGOCYTARNA,I
        zaczęto nas przygotowywać do przeszczepu szpiku kostnego ,ale nie zdążyliśmy
        Pawełek odszedł 7 kwietnia 2005 roku na intensywnej terapi pod respiratorem.
        W klinice onkologi Centrum Zdrowia Dziecka byliśmy cały czas bez przerwy od 15
        listopada do 7 kwietnia na sali C4.
        Nie martw się wiem że przy samej histiocytozie rokowania są dobre my terz
        mieliśmy się leczyć 2 lata i wszystko miało być ok.Ale stało się inaczej.
        Nie masz mnie za co przepraszać. Jakbyś chciała pogadać to zapraszam.Jestem tu
        codziennie.
        www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec185.htm
      • ela2225 Re: Histiocytoza 04.06.05, 09:22
        Zdjęcie przy światełku jest zrobione właśnie w centrum
    • lilajnaa Re: Histiocytoza 06.06.05, 13:54
      Kochana Elu!
      Po Twoim ostatnim poscie cały czas o was myślę.Płaczę i nie nad sobą (ale nie
      ukrywam ze Twoja historia mnie przeraziła)ale gdy zaglądam na zdjęcie Twojego
      Pawełka. Jest taki podobny do mojego synka. Boże dlaczego tak okrutnie
      krzywdzisz...Mysmy przebywali pierwszy raz na odziale na przelomie lutego i
      marca (bylam tam z mężem i mamą) więc na pewno musiałysmy sie mijać na
      korytarzu.Jestesmy po serii 12 welb i jutro jedziemy na tomograf.tak strasznie
      sie boje...teraz wiem ze to nie jest choroba z ktorej sie wychodzi. Tak caly
      czas tłumaczy nam nasza lekarka na odz. dziennym dr Rutynowska. Cudowna
      kobieta..zawsze z usmiechem ...i zawsze mowi ze mamy zyć normalnie...ale jak?My
      na razie wyniki krwi mamy idealne wręcz lepsze niż przed tą całą chorobą. Ale
      teraz zdaję sobie sprawe ze to wszystko moze sie zmienić..ze to taka ruletka.
      Tak bardzo Cię podziwiam...jestes Wielka ze jeszcze potrafisz o tym pisać..Wiem
      ze są to puste słowa bo my jestesmy jeszcze na tej dlugiej drodze.
      Śćiskam Cię mocno i co wieczór modlę się o Twojego Aniołka żeby było mu tam
      lepiej...
    • ela2225 Re: Histiocytoza 07.06.05, 09:27
      Dziękuję ci bardzo.Ja też będę się modlić,żeby u was wszystko było dobrze.Tylko
      proszę myśl pozytywnie wszystko będzie ok naprawdę.Trzymam kciuki.
      www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec185.htm
    • ela2225 Re: Histiocytoza 14.06.05, 16:25
      Lilajno co u was jak leczenie.Myślę o was ciepło odezwij się proszę.
    • lilajnaa Re: Histiocytoza 15.06.05, 12:42
      U nas bez zmian...synuś się rozchorował i odwołali wszelkie badania. Może w
      poniedziałek się uda bo jak na razie to już pozostał tylko kaszel. A ja tak w
      duchu się cieszę że zostało przełożone...taka błoga nieświadomoś...
      pozdrawiam gorąco pa!
    • lilajnaa Re: Histiocytoza 22.06.05, 12:38
      Już jesteśmy po...cofnął się na tyle że zmniejszą teraz dawkę. Ale nadal
      molestują mnie aby założyć wejscie centralne a ja nie chcę się zgodzić. Chemię
      mamy wyznaczoną do lutego 2006. Chyba powinnam się cieszyć...
      • ela2225 Re: Histiocytoza 22.06.05, 15:26
        Cieszę się razem z Tobą.Bardzo.Wszystko będzie dobrze.
        Nas też przez kilka miesięcy męczyli o dojscie centralne i wreście się
        zgodziliśmy i dla Pawełka to było najlepsze szczególnie pod koniec gdy dostawał
        tyle leków.
        • majka995 Re: Histiocytoza 22.06.05, 18:31
          Czesc. Mam prośbę powiedzcie mi czym dokładnie objawia się histiocytoza. Trohę
          sie przestraszyłam jak przeczytalam że najpierw u waszych dzieci podejrzewali
          alergie skórną. Mój syn ma 5lat i też objawy alergi skórnej. Pewnie panikuję
          ale powiedzcie proszę jakie są dokładne objawy tej choroby. Z góry dziękuję
          • ela2225 Re: Histiocytoza-do majki995 22.06.05, 19:11
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=24674339&a=24754988-przeczytaj
            ten opis
            • ela2225 Re: Histiocytoza-do majki995 22.06.05, 19:18
              przepraszam nie to wstawiłam-kilka stron o tej chorobie.Przeczytaj też w tym
              wątku mój opis choroby Pawełka.Pozdrawiam i nie martw się za wczasu jakbyś
              chciała pogadać to czekam
              www.mp.pl/artykuly/?aid=10211
              www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=10211&spec=70&print=1
              • majka995 Re: Histiocytoza-do ela2225 22.06.05, 20:15
                Napisałam na priv do ????Ciebie. Jeśli bedziesz mogła to napisz na gg. Mój
                synek nie ma powiekszonych wezłów chłonnych,ma tylko zmiany skórne które przez
                pediatów,alergologa i dermatologa zostały okreslone jako alergia. Miał robione
                testy i jest uczulony na mleko krowie. Nie jest juz na diecie eliminacyjnej
                poniewaz jest juz duzy i nie bardzo chce .Moze dlatego te zmiany skórne. Nie
                mniej jednak troszke sie zdenerwowałam.Bardzo Ci dziekuje na szybkie odpisanie.
                Historie twojego synka czytałam juz pare dni temu ze swoim mezem i oboje
                płakalismy. Jakie zycie jest niesprawiedliwe.Pozdrawiam i trzymaj sie cieplutko.
    • olusia1231 Re: Histiocytoza 23.06.05, 09:35
      Hej. Czy morfologia z rozmazem i OB oraz usg węzłów chłonnych (moja 7-mies
      córka ma powiększone) pozwolą już ocenic stan rzeczy? Czy też możliwe jest, że
      powyższe badania wyjdą ok, a dziecko może być i tak chore?
      • ela2225 Re: Histiocytoza 09.07.05, 19:26
        Lilajno co u was? Jak leczenie ?
    • lilajnaa Re: Histiocytoza 09.07.05, 21:48
      Elu, napisałam na priv

      Lilajnaa
    • ela2225 Re: Histiocytoza 21.08.05, 18:59
      Olu co u was?
      Myślę o was często
      Ela
    • ela2225 Re: Histiocytoza 29.10.05, 18:16
      Olu co u was ? Jak leczenie?Już nie zaglądasz na forum ?
      • justyna834 Re: Histiocytoza 04.11.18, 21:22
        U córki potwerdzono histioytoze. Jestem załamana. Córka ma 3.5r. Nic nie zapowiadało takiej choroby. Tylko pojawił się guz wysklepienie kości ciemieniowej. Czy z tym da się żyć leczac to?Czy są przerzuty
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka