joanna.rusio
08.08.05, 01:29
Nie byłam tutaj bardzo długo mój aniołek odszedł 19 m-ce temu ale znów
potrzebuje waszej pomocy . od roku mój mąż jest w anglii wyjechał żeby
zarobić na nagrobek dla naszego aniołk , ona jest pochowana na miejscu dla
dorosłych gdyż wtedy nie pozwoliłam jej pochowac na dziecinnym miejscu
znajdował on sie pod płotem wogóle nie bylo miejsca na jedna osobe a co
dopiero na nas troje mamy jeszcze 8 let córe która też jak ma potrzebe z nami
chodzi. i teraz gdy juz go mamy mój mąż chce zostać w Anglii chce spróbowac
tam życ tutaj nas nic nie trzyma oprócz grobu naszego aniołka i wiem że ona
zawsze będzie znami, tylko nie moge sie pogodzić z tym że nie będe mogła tak
czesto u niej być jak do tej pory. z jednej strony czuje jagbym ją zostawiała
a tak przeciż nie jest, bo ona jest w każdej sekundzie mego życia.