Dodaj do ulubionych

Brak słów

24.09.05, 21:56
Witam serdecznie wszystkie mamusie
od dawna jestem z wami ale raczej jako obserwator, podziwiam was bardzo
mocniutko i nosze wasz bol w sercu
ja jestem mama 2 zdrowych i kochanych coreczek, mam kochanego meza i wydaje mi
sie ze bardzo szczesliwe zycie ...tak bylo do czasu ....w marcu zostalam
zgwalcona...ciaza....koszmar...nieprzespane noce..zastanawianie sie co
dalej...w pierwszej chwili mysl nie chce tego dziecka,ale jak
przedyskutowalismy z mezem stwierdzilismy ze dziecko ktore bylo we mnie nie
bylo niczemu winne...kamien spadl mi z serca...bede miala dzidziusia nie wazne
kim byl jego ojciec to bedzie nasze dziecko ...4 miesiac ....poronienie
...bol..rozpacz...polozne ktore znaly moja sytuacje i ktore mowia mi ze
widocznie Bog wystawil mnie na probe czy usune...ze bede jeszcze miala
dzieci..placz...placz...i diagnoza lekarza ...Nigdy juz nie bede miala dziecka
...Bolalo i boli i pewnie bedzie bolalo jeszcze bardziej ...ale jak czytam o
waszych tragediach wydaje mi sie ze moja to naprawde malutka tragedia taka
bardzo malutka .....
Caluje was mocno
P.S Chcialam ogladac rozmowy w toku i wiecie co nie dalam rady psychicznie
...podziwiam was mamusie i tatusiowie
Obserwuj wątek
    • mamusiaarusia Re: Brak słów 24.09.05, 22:51
      nie możesz się smucic bo dziewczynki patrzą (dzieci generalnie widzą więcej niż
      nam się wydaje)tak mi przykro z powodu tego co się stało. Diagnozy lekarzy nie
      zawsze się sprawdzają nie wierz im tak do końca to medycy-teoretycy dla mnie
      nie ma przeciwwskazań i nic i nadzieja dzielę się nią z Tobą
    • madasia Re: Brak słów 25.09.05, 19:30
      Agasiu, bardzo mi przykro z powodu tego, co sie stało.Z tego co piszesz, masz
      kochajacego mezai myslę, ze on bedzie dla Ciebie podpora wsparciem, by przezyc
      ten traumatyczny okres. Nie dane mi odpowiedziec na pytanie, czemu Ty, Agasiu,
      zostalas tak ciezko doswadczona, ale widoczenie cierpienia, jakimi jestesmy
      obarczani, sa adekwatne do mozliwosci ich pokonania. Sily szukaj w mezu,
      dzieciach, Bogu...wiem, ze jest to bardzo trudne, ale wierze, ze sobie dasz
      rade.
      Dla mnie po stracie dziecka po pierwszym wstrzasie, jakiego czlowiek doznaje,
      ze nagle nie bedzie mial oczekiwanego malenstwa, byl etap, kiedy chcialam z
      kims porozmawiac, wyrzucic to z siebie. Maz wspieral mnie bardzo, ale
      potrzebowalam kogos do zwyklego, babskiego wyplakania sie. Nie chcialam sie
      wyzalac pierwszesj lepszej kolezance. Mino, ze mam wielu znajomych, rodzine,
      jakos nie potrafilam sie otworzyc. to forum bardzo mi pomoglo przejsc kolejne
      etapy zaloby po stracie dziecka...I teraz pozostal tylko wielki smutek, ale
      zyje z przeswiadczeniem, ze na to co sie stalo, nie mialam na to najmniejszego
      wplywu, po prostu bylo mi dane doswiadczyc tego wszystkiego, i kropka, nie
      zmienie tego i juz.Dlatego przetrwaj ten najbolesniejszy okres przy wsparciu
      meza i dzieci, moze innych bliskich....
      Jesli mysli maja dzialanie wzmacniajace, to ja takie mam o Tobie...
      • wustyle Re: Brak słów 25.09.05, 22:16
        wielki szacunek dla Ciebie dziewczyno...
    • joamol Re: Brak słów 26.09.05, 10:54
      Brakuje słów....podziwiam Was, jesteście wspaniali, aż trudno uwierzyć...Bardzo
      mi przykro, że je straciliście, nie ma małych, mniejszych i większych tragedii,
      są tragedie i tyle. Jesteś wielka.
      • karina66 Re: Brak słów 26.09.05, 21:03
        Podziwiam Ciebie i Twojego męża.Naprawdę nie wiele osób pokochałoby dziecko
        poczęte w ten sposób(mimo iż ono nie jst niczemu winne.Naprawdę brak mi słów
        ale dla tego czego wy się podjeliście.

        (*)światełko dla Waszego malucha (*)

        Karina
    • vinga_o Re: Brak słów 28.09.05, 22:49
      Nieszczęścia lubią chodzić parami ... :(
      Przykro mi, że musicie przechodzić przez kolejne tragiczne chwile. Jesteście
      wspaniałymi ludźmi, wierzę, że razem pokonacie wszystkie przeciwności losu.
      Ściskam serdecznie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka