niki7121
01.12.05, 12:37
Chciałam się tylko wygadać.
Mam troje wspaniałych dzieci,pierwszą Weronikę-dzielną i zdrową
dziewczynkę.Za dwa lata urodził się Danielek -10 w skali Apgar.Byliśmy
szczęśliwi,ale czar prysł.Po 6 tygodniach Danielek zaczął strasznie
wymiotować treśćią jelitową,diagnoza-wgłobienie jelita potem operacja OIOM i
wracamy do domu.Niestety tylko na 4 dni sytuacja powtórzyła się tylko tym
razem niedrożność jelit i podobnie-operacja OIOM tylko już nie dawano nadziei
na przżycie.Boże jak bardzo się bałam .Jelita naszego synka zostały
wytrzewione,załatwiał się brzuszkiem, nie oddychał nie dawał żadnych oznak
życia.I nareszcie-udało się -będzie żył tylko jeszcze trzeba trzeciej
operacji by schować jelitka.Teraz Danielek ma 7 lat i młodszego brata
Kubusia.Wszystkim mówiłam że moje dziecko jest zdrowe.Niestety 2 tyg. temu
sytuacja powtórzyła szię -znów niedrożność jelit ,znów operacja Oiom i
problemy z oddychaniem.Mam dość.Nie potrafię się zwyczajnie wypłakać.Wiem że
operacje niosą ze sobą ryzyko zrostów,tak bardzo chcę go ochronić....