bala200
26.01.06, 00:12
mówicie o stracie dziecka w 12 tyg ..ja mam to za sobą ,ale moich dzieci nie
widziałam,choc 1 dziecko rodziłam w 20 tyg ,podobno szpital pokazuje dzieci i
pozwala pochowac do jakis wagi,..ja nie widziałam moich dzieci,jestem w
szoku,czy to znaczy ze one zgineły gdzies w szpitalnej...(>>)nie wiem co mam
myslec..myslałm ze tak musi byc ,dopiero to forum mnie uswiadomiło...czuję się
zle ,podle ,okropnie..czy ktos z was to przeżył??