Dodaj do ulubionych

Światełko dla Julci

19.07.07, 15:54
Witam,jestem tu pierwszy raz po tym jak wczoraj dowiedziałam się że córeczka
mojej kuzynki nie żyje,niewiem jak przygotować się na spotkanie z Nią.Jest
chrzestną mojej 2 letniej córeczki.Julcia udusiła się pępowiną 3 tyg przed
porodem,tak strasznie Jej współczuję,tak bardzo na Nią czekali....Jak można
kogoś takiego pocieszyć??Jak znaleźć wytłumaczenie??Nie mam pojęcia jak Jej
pomóc :-(
Obserwuj wątek
    • paulina812 Re: Światełko dla Julci 19.07.07, 17:41
      Przytul, powiedz, że jest Ci przykro. Jak zacznie opowiadać o malutkiej to po
      prostu jej wysłuchaj. Nie zaczynaj kretyńskich tematów o pogodzie bo to wkurza
      delikatnie mówiąc, nie udawaj, że jej córeczki nie było. Idź na cmentarz i
      zapal znicz. Mój wujek jak kot wpadł pod samochód przysłał mi mailem
      kondolencje a jak zmarł mój synek to się słowem nie odezwał. Na szczęście po 5
      miesiącach się ocknął i przyjechał na cmentarz zapalić lampki. Wiele ludzi
      myśli, że lepiej się nie odzywać żeby jeszcze bardziej nie denerwować matki,
      nie przypominać. O tym się nie da zapomnieć więc trudno mówić o przypominaniu a
      my chcemy żeby nasi bliscy pamiętali o naszych dzieciach bo one były i na
      zawsze będą w naszych sercach. Oczywiście to moje odczucia. Twoja kuzynka może
      mieć trochę inne. Mój synek też udusił się pępowiną, w 40 tc, przy porodzie.
      Miał 3-4 razy oplataną szyjkę, owiniętą nóżkę a na pępowinie długiej węzeł
      prawdziwy i rzekomy.
      • star242 Re: Światełko dla Julci 19.07.07, 18:05
        Dziękuję za odpowiedź,przeczytałam już prawie całe forum,płaczę i jestem
        bezsilna a zarazem uświadamiam sobie jakie wielkie mam szczęście....Martynka
        też urodzila się obwiązana pępowiną...ale niedługo kończy 2 latka...Pojadę do
        Niej,przytulę,na pewno popłaczę,będę słuchać bo słowa nie wyduszę...Julcia dla
        Ciebie maleńka(*)(*)(*)
    • star242 Re: Światełko dla Julci 19.07.07, 18:10
      Przepraszam za moją sygnaturkę....
      • anna1008 Re: Światełko dla Julci 19.07.07, 18:26
        (***)dla Julci
        (***)(***)(***) dla innych Aniołków
        Mój synek zmarł miesiąc temu, bardzo Wam współczuję - to ogromny ból.
        Żadne słowa........, tak jak pisze Paulina, bądź cierpliwa, przytulaj, słuchaj,
        BĄDŹ, za kilka dni też BĄDŹ

        Ania
        • star242 Re: Światełko dla Julci 19.07.07, 18:30
          Pisałam do Niej,nie chce żebym przyjechała,jeszcze nie potrafi o tym
          rozmawiać,powiedziałam ze jestem z Nią i Jej nie zostawię z tym samej....
    • star242 Re: Światełko dla Julci 19.07.07, 18:19
      Powiedzcie czy już mam jechać czy może jeszcze odczekać??To stało się zaledwie
      tydzień temu...są u Niej Jej rodzice,niewiem co mam robić :-(
      • anna1008 Re: Światełko dla Julci 19.07.07, 21:58
        Zależy czy jesteście sobie bliskie, nie zabieraj do niej teraz swojej córeczki
        Pozdrawiam i serce Ci powie co dalej.
        • maniula1 Re: Światełko dla Julci 19.07.07, 23:21
          Juleczko(*)(*)(*)(*)



          Moja droga.
          Po prostu badz przy niej jak tylko to mozliwe,nie unikaj jej ani tego tematu.Mi
          pomagala rozmowa i do dzis chce rozmawiac mimo ze minelo 9 lat.Bardzo bym
          chciala aby moi bliscy tez pamietali...niestety tak nie jest...Dlatego wazne
          jest aby isc razem na cmentarz...pomodlic sie czy zapalic znicz...wysluchac,a
          nawet razem poplakac....
          Pozdrawiam Cie,a rodzicom wyrazy wspolczucia.
          • star242 Re: Światełko dla Julci 20.07.07, 08:53
            Dziękuję,córeczki nie zabiorę,wiem o tym.3 lata temu poroniłam zaraz na
            pocz.ciąży,oczywiście nie mogę tego porównywać,ale też bolało.....
    • paulina812 Re: Światełko dla Julci 20.07.07, 11:59
      Nie musisz teraz jechać, pojedź za tydzień, pewnie jest już po pogrzebie, u
      mnie akurat tak było, że do pogrzebu wszyscy się interesowali, pytali, płakali
      a po pogrzebie temat przestał istnieć (???!!!). Koleżanka kupiła na cmentarz
      mojemu synkowi aniołki, to bardzo miłe, że ktoś pamięta o moim dziecku,
      przyniesie kwiaty, zapali znicz. Ostatnio spotkałam znajomą, okazało się, że
      jej również zmarło dzieciątko, tuż po urodzeniu. Dziś dziewczynka miałaby ponad
      20 lat ale jak opowiadała mi o córeczce to łzy ciekły jej po policzkach, o tym
      NIGDY się NIE ZAPOMINA.
    • anka.76 Re: Światełko dla Julci 21.07.07, 21:16
      aniołku (*)(*)(*)
    • anusia1906 Re: Światełko dla Julci 28.07.07, 21:34
      Juleńko dla Ciebie Aniołku (***)
      • star242 Re: Światełko dla Julci 28.07.07, 23:04
        Dziękuję kochane,nie widziałam się jeszcze z kuzynką,wiem tylko że powoli wraca
        do życia.Nie widziała Julci,teraz sobie Ją jedynie wyobraża.Lekarze nie
        pozwolili ponieważ ciałko znajdowało się w rozkładzie :-(.Wiem już jak to się
        wszystko wydarzyło.Nie czuła parcia na pęcherz jak to zwykle było i oczywiście
        tym samym ruchów córeczki,stało się to wszystko 13-go w piątek :(,później
        szpital USG i niestety nie było słychac serduszka,wywoływanie porodu.To
        straszne....Na razie nie chce ze mną rozmawiać,Jej mąż gdzieś Ją zabiera jak
        skończy się okres połogu.Dziękuję wszystkim za światełka i rady.Julciu aniołku
        ciocia myśli o Tobie i zawsze będzie Cię wspominać....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka