Dodaj do ulubionych

straciłam aniołka

17.04.08, 21:57
witam wszystkie kobiety! właśnie odkryłam waszą stronę. bardzo
chciałabym komuś w końcu powiedzieć co się stało i jak się z tym
czuje. 5.11.2007 urodziłam syna Kubusia. był to poród przedwczesny w
26 tygodniu ciąży. mój aniołek żył godzine i dziesięć minut. było to
straszne. najgorsze jest to że nikt nie zna przyczyny tak wczesnego
porodu. a ja nawet nie wiedziałam że rodze ponieważ nie odczuwała
bulu. gdy przyjechałam do szpitala okazało się że mam 9 centymetrów
rozwarcia! to było straszne. mój synek był moim pierwszym dzieckiem
i nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek odważe się na drugie dziecko,
poprostu ze strachu. drugi raz bym tego nie przeżyła. urodzić mieć
go w ramionach i stracić. nikomu tego nie życze.
Obserwuj wątek
    • gaba1976 Re: straciłam aniołka 18.04.08, 10:43
      Magda, to takie trudne, wiem.
      Sama walczę z goryczą po stracie córeczki i strachem przed następnym
      dzieckiem. Chciałabym wygrać... kiedyś
      Marnie pocieszam, wiem. Sama zaglądam na to forum żeby poszukać
      przykładów na to, że można zwyciężyć.

      Trzymaj sie kochana

      Przytulam Cię mocno. Rozumiem.

      \*/ dla Aniołków Kubusia i Milenki
    • magdya1 Re: straciłam aniołka 18.04.08, 22:07
      Madziu-ja nie umiem pocieszyć, sama szukam pocieszenia. i znajduję
      na tym forum. tu jest tyle wspaniałych Aniołkowych Mam...samo
      czytanie ich zwierzeń przynosi ulgę, bo w cudzych słowach
      odnajdziesz własne uczucia.
      Dla Twojego Kubusia (*), Jaśku ,czy Wy się znacie? Bawcie się ładnie
      razem Aniołki...
      • annamarcela Re: straciłam aniołka 30.04.08, 08:40
        Karolek odszed l 26 października 2007 roku. Po dziś dzień dostaje
        spazmów z powodu jego straty. Pocieszeniem jest, że zdaża mi się to
        jusz żadziej. W tygodniu pracuję a gdy przychodzę po pracy to jestem
        jusz tak zmęczona, że nie mam czasu myśleć. Całe szczęście bo
        inaczej dawno bym zwaryjowała. Ur. w 29 tc. przez cc. Powód
        nieznany. Zm. na posocznice (sebse). Po dziś dzień nikt mi nie
        raczył wyjaśnić jak doszło do zakażenia krwi. Zył siedem i pól doby.
        Ryzyko powturki z "przeszłośći" jest czterokrotnie większe. Nie
        wyobrażam sobie kolejnej ciąży. Również bym już nie przeżyła
        kolejnej staty.
    • blekitna_laguna Re: straciłam aniołka 21.04.08, 15:19
      Bardzo mi przykro, przytulam mocno.

      (*)(**********)(*)

      Dal maleńkiego Kubusia..który jest Aniołkiem..
    • iwon-a26 Re: straciłam aniołka 30.04.08, 13:47
      Madziu wiem jak się czujesz ja mojego aniołka straciłam miesiąć temu.
      I tak jak Twój tez jest Kubusiem. Zmarł w 33 tc. To jest straszne uczucie. nie
      wiem jak cię pocieszyć bo sama tego potrzebuje. Mi to forum bardzo pomogło i
      czytająć inne chistorie wierz że nie jestes sama , wiesz że jest ktoś kto czuje
      to samo i potrafi w pełni zrozumieć.
      Mnie tez przeraża strach przed następną ciążą bo tez mi lekarze powiedzieli że
      nie wiadomo dlaczego tak się stało. Nie wiem czyja to wina była ale mam do nich
      straszny żal bo gdy przyszłam do szpitala Kubuś żył. jakbys miała ochote pogadac
      napisz tez na gg 11360611

      A to dla naszych Kubusiów (**)
    • joasiasz1 Re: straciłam aniołka 30.04.08, 15:11
      chciałabym WSZYSTKIMEaniołki przytulic a mamom dodać choć troszkę
      otuchy./
      • marzena280476 Re: straciłam aniołka 01.05.08, 19:31
        Kochana,wiem co czujesz.Jest mi bardzo przykro.Ja urodziłam mojego
        Jasia w 25 tc.Żył 68 dni( pokonała Go sepsa).I też boję się kolejnej
        ciąży.U mnie odeszły wody w 22 tygodniu.Jasio rósł,był śliczny i
        dzielny,niestety nie dał rady pokonać bakterii po operacji jelitek.

        Dla Was maleńkie Aniołeczki(*)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka