Dodaj do ulubionych

Mój Tomuś

09.05.08, 21:57
Synezku ukochany jesteś teraz aniołkiem w niebie. Jesteś daleko ode
mnie. Wiem, że teraz masz więcej przestrzeni i mniej bólu. Mi tutaj
brakuje strasznie twojej radości, twojej uśmiechniętej buźki i
chwytających wszystko łapek, twoich ciekawych świata i ludzi oczek,
twojej bliskości, płaczu, ciepła twojego ciałka....
Odszedłeś w miłości i w dniu miłości - w Walentynki... to już zawsze
będzie Twój dzień...

Tęsknię i kocham
Mama
Obserwuj wątek
    • buleczka-t Re: Mój Tomuś 10.05.08, 14:42
      Kocham cię synku
      (*)
      • mmpiasny Re: Mój Tomuś 10.05.08, 15:03
        [*][*][*] dla Tomusia, bylby rowiesnikiem mojego Matiego tez z
        czerwca:( Przytulam Cie z calych sil!!!!
        • buleczka-t Re: Mój Tomuś 10.05.08, 17:56
          Dzięki za wspracie

          Przepraszam, że pytam ... straciłaś/ łeś dwoje dzieci? Jak sobie z
          tą pustką radzisz?

          (*)(*)(*) Dla naszych Aniołków
          • mmpiasny Re: Mój Tomuś 10.05.08, 20:39
            Nie, moje dzieci są ze mną. Przy Mateuszu malo braklo a nie
            przyszedlby na ten świat ale udalo nam się. Nie wyobrażam sobie
            Twojego bólu... Ściskam Cię
        • gold-tea Re: Mój Tomuś 11.05.08, 07:47
          Odpoczywaj Aniolku w Pokoju (***)(***)(***)(***)(***)(***)(***)
          • buleczka-t Re: Mój Tomuś 12.05.08, 07:09
            Spij Mój Aniołku
            (*)(*)(*)
    • rybcia312 Re: Mój Tomuś 10.05.08, 16:13
      Tomeczkowi(*)(*)(*)(*)
    • buleczka-t Re: Mój Tomuś 13.05.08, 09:14
      Kocham cię synku i bardzo za tobą tęsknię

      Twoja Mama
      • zuziak25 Re: Mój Tomuś 13.05.08, 15:27
        Dla tomeczka (*) Śpij Aniołku słodko i czuwaj nad rodzicami
    • rybcia312 Re: Mój Tomuś 13.05.08, 20:01
      Malutkiemu Aniolkowi
      (****)(****)(****)(****)

      Pozdrawiam
    • buleczka-t Re: Mój Tomuś 14.05.08, 16:05
      Bardzo mi ciebie brakuje kochany syneczku.

      Złośliwość ludzi jest tak wielka i podła. Nie sądziłam, że po tym
      wszystkim co przeszliśmy razem ludzie potrafią być tacy podli.

      Cieszę się, że chociaż ciebie to omija Bułeńko kochana

      Twoja Mama
    • alfika Re: Mój Tomuś 14.05.08, 21:45
      (") (") (")
      • buleczka-t Re: Mój Tomuś 15.05.08, 21:17
        tęsknię i kocham mój mały synalku
    • buleczka-t Re: Mój Tomuś 16.05.08, 11:16
      Kochany syneczku, przepełnia mnie ból, że ciebie nie ma. Zawsze w
      chwilach największego strach mogłam wziąść cię w ramiona i mocno
      przytulić, pocałować twoją małą główkę i cudne rozbrykane oczka.
      Teraz mogę tylko wspominać...

      Bądź szczęśliwy tam gdzie jesteś.
      KOcham cię Tomciu
    • rybcia312 Re: Mój Tomuś 16.05.08, 18:41
      Tomeczkowi(*)(*)(*)(*)
    • buleczka-t Re: Mój Tomuś 16.05.08, 19:26
      Mój Tomuś też urodził się w czerwcu 2007. Zmarł w Walentynki tego
      roku a mnie przy nim nie było. Moje Maleństwo zostało w szpitalu w
      Warszawie na Intensywnej terapii a ja byłam w Łodzi w domu.
      Tomuś był właśnie po zabiegu tracheotomii, zaiegu na który
      podpisałam dobrowolnie zgodę. Miał mu zagwarantować stabilne
      oddychanie i możlwość leczenia chirurgicznego i oczywiście powrót do
      domu. Lekarze wpisali go w najwyższą grupę ryzynka
      anestezjologicznego A4 - na przeżycie zabiegu i 24h po zabiegu
      dawali mu 10% szans na przeżycie. Przeżył zabieg i 3 dni po zagle
      dostał odmy śródpiersiowej, niedodmy i odmy płucnej. Pomimo drenażu
      i 1 godz. reanimacji nie udało się przywrócić jego akcji serca.
      Nigdy nie zapomnę tego dnia. Złożyliśmy sobie z mężem życzenia
      walentynkowe. On pojechał do pracy a ja wsiadłam w samochód i
      jechałam do Warszawy. Pakując rzeczy do auta przeleciało mi przez
      głowę "nie bierz niczego to nie będzie potrzebne". Ale spakowałam
      wszystko, choć mąż miał dojechać wieczorem.
      Miałam z Tomciem przejść na pediatrię, poleżeć parę dni i wrócić do
      domu. Dzwonił telefon ale nie zdążyłam odebrać bo wyprzedzałam
      jakieś tiry. Gdy zobaczyłam na telefonie numer zastrzeżony poczułam
      ukłucie w klatce. Zadzoniłam na Intensywną zapytać o której
      przeniosą Tomka i czy zdążę na czas. Nie wierzyłam w to co
      usłyszałam.
      Byliśmy tam od 15 listopada. Setki razy na moich rękach zatykał się
      językiem, robił się siny, i przestawał oddychać. Czasami wystarczyło
      nim potrzosnąć, klepnąć i wyjąć język. Wielokrotnie był reanimowany.
      Zawsze się udawało. Zawsze akcja serca wracała. Zawsze się potem
      uśmiechał. Czemu nie tym razem?? Bo mnie nie było??
      Zastanawiałam się gdzie podział się Bóg, że mój syn odszedł. Gdzie
      jego miłosierdzie i troska.

      Teraz wiem, że jest, mój synek żył. Cieszę się z każdej chwili jaką
      dane nam było spędzić razem. Mogłam z nim być i przytulać. Patrzeć
      jak rośnie i bawi się zabawkami. Jak się uśmiecha, macha nóżkami,
      próbuje siadać...
      Tłumacze sobie, że tak jest lepiej dla mojego Tomcia. Tam nie cierpi
      i jest szczęśliwy. Ja cierpię tu ale on już nie musi.

      Czasami jest dobrze a czasami ból rozrywa serce a łzy same płyną.

      Ja bym chciała mieć następne dziecko ale nie wiem czy kiedykolwiek
      je będziemy mieć.

      Dzięki temu forum pierwszy raz pomyślałam o Tomciu mój Aniołek.

      Dla Wszystkich Aniołków (******)
    • buleczka-t Re: Mój Tomuś 17.05.08, 21:36
      Buziaczki kochanie Ty moje maleńkie
    • anna1008 Re: Mój Tomuś 17.05.08, 21:39
      Tomusiu (***)
    • buleczka-t Re: Mój Tomuś 20.05.08, 10:53
      Bradzo za tobą tęsknię synku.

      Wczoraj byłam na kolejnej rozmowie w sprawie pracy. I znów te same
      pytania. Czemu przerwała pani urlop wychowawczy, co pani zrobi z 10
      miesięcznym dzieckiem jeśli chce pani wrócić do pracy, ... , kiedy
      następne, mamy wierzyć że nie tak szybko.
      Jak tłumaczyć ludziom twoj stan zdrowia? Jak tłumaczyć uczucia? To
      wszystko jeszcetak bardzo boli.

      Wiem, że tobie napewno jest teraz lepiej. Ale może rzeczywiście
      zrobiliśmy coś nie tak. Może wybraliśmy nie ten szpital do leczenia
      twojej wady. Może trzeba było jechać gdzieś indziej. Może to jednak
      niebyło najlepsze miejsce w Polce do leczenia ciebie. Bo jeśli było
      to czemu tego zabiegu nie zrobili wcześniej, czemu czekali cztery
      miesiące, czy trzeba było tak długo czekać, czy nie było innej
      możliwości. Wiem, że to był zabieg ratujący życie, ale może wykonany
      wcześniej nie spowodowałby takich komplikacji. Wiem synku, że dawali
      ci nikłe szanse na życie od samego początku ale jednak żyłeś 8
      miesięcy, więc czemu tak się stało....

      Czekam na ciebie codziennie. Wciąż się ludzę, że może jeszce, choć
      przez chwilę, choć we śnie uda mi się ciebie przytuluć. Ale ciebie
      nie ma. Nie przychodzisz we śnie. Czemu? Czemu jesteś tylko we
      wspomnieniach, twój uśmiech, twoje rozbrykane oczka, twoje
      szaleństwa i zabawy, czemu to tylko wspomnienia, czemu nie
      rzeczywistość ... Czemu nie usłychałam "mama"...

      Strasznie za Tobą tęsknię Maleńki.

      Mama
    • elioli Re: Mój Tomuś 20.05.08, 11:02
      Sliczny Malenki Chlopczyku spij spokojnie,
      Twoim Rodzicom zycze duzo sily i nadziei...
    • buleczka-t Re: Mój Tomuś 21.05.08, 16:30
      Mój maleńki,
      tak mi ciebie brakuje.
      • gold-tea Re: Mój Tomuś 21.05.08, 18:56
        Tomusiu Anioleczku swiatelko dla Ciebie (***)
    • marcelina4 Re: Mój Tomuś 21.05.08, 20:21
      Piekny Aniołeczku, śpij w spokoju i opiekuj się Twoja wspaniałą Mamusią, jest
      taka dzielna i bardzo Cię kocha
      \*/\*/\*/
    • buleczka-t Re: Mój Tomuś 22.05.08, 11:15
      Kochany synku,
      dziś skończyłbyś 11 miesięcy. Serca pęka na myśl że nie utulę cię w
      ramionach. Odsuwałam od ciebie ten nieugięty wyrok jak długo się
      dało, po to aby dać ci tyle miłość ile jestem w stanie, tak na zapas
      za te lata, których nie dożyjesz. Mam nadzieję, że się udało
      Maleńki, że czujez jak Mama i Tata cię mocno kochają i jak nam
      smutno bez ciebie.

      Bardzo cię kochamy
    • anna1008 Re: Mój Tomuś 22.05.08, 22:34
      Tomusiu (***)
      • buleczka-t Re: Mój Tomuś 24.05.08, 23:42
        Matko Święta, Boże drogi, jak mi potwornie ciężko. Powierzyłam ci
        swoje jedyne dziecko, a ty je zabrałeś.
        Ja wiem, że mówiłam, że jeśli nie ma najmniejszej, jakiejkolwiek
        szansy na wyleczenie Tomcia, że jeśli on ma w przyszłości cierpieć i
        być nieszczęśliwy, to żebyś zabrał go do siebie, oszczędzając mu
        piekła jakim jest życie na ziemi. Że ja zniosę ten ból i rozłąkę dla
        dobra mojego Syna.
        Ale do jasnej ch....y, miałam nadzieję, że Tomcio przeżyje. Że to
        będzie światełko w tunelu. A ty mi go zabrałeś. Nie tak miało być.

        Ja go kocham i chcę go przytulić!!!
        Zdjęcia nie wystarczają!!!
        A ten ból w sercu jest nie do zniesienia!!!


        KOCHAM CIĘ TOMCIU
        • vanilla_sky7 Re: Mój Tomuś 25.05.08, 00:38

          (*)(*)(*) dla aniołka-Tomeczka. Życze dużo siły........
          • gold-tea Re: Mój Tomuś 25.05.08, 02:44
            Tomeczku, Anioleczku ukoj swoja Mamunie. Powiedz Jej, ze Ty przeciez
            zyjesz, tylko, ze o wiele lepiej. Z Jezusem, w szczesciu, radosci i
            zabawie z innymi Anioleczkami.


            Tomus, dla Ciebie swiatelko (***)(***)(***)
            • buleczka-t Re: Mój Tomuś 25.05.08, 10:23
              Mamusia to doskonale wie.

              Mamusi pęka serce na myśl, na wspomnienie, tego że ... pierwszy raz,
              właśnie wtedy na intensywnej terapii po zabiegu tracheo, kiedy Tomuś
              się rozpłakał i delikatnie krwawił, a w jego szyi był otwór przez
              który wchodziła do płuca rurka tracheo (pod dużym kątem, bo krtań
              miał przesuniętą o 2 cm od prawidłowego położenia), płakał i tak
              błagalnie patrzył oczkami, wtedy mamusia ... pierwszy i jedyny raz
              prosiła, błagała w myślach, Boga, żeby mu tego oszczędził, żeby
              zabrał go do siebie jeśli jego życie ma być jednym wielkim
              cierpieniem. Tomuś dostał leki przeciw bólowe i usnoł. Głaskałam go
              po główce i czułam, wiedziałam, że to ostatni raz, że on już nigdy
              do mnie nie wróci, że już jest Boży. Następnego dnia zmarł.
              Ten jeden raz Bóg mnie wysłuchał!!
              To jest potworne i z tym nie mogę żyć! Z tym poczuciem winy.

              Tak na marginesie - w Boga wierzyłam do tej pory tak jak w to że
              pochodzimy od małpy itp.
              • gold-tea Re: Mój Tomuś 26.05.08, 23:18
                Tak buleczko to sa cierpienia nie do opisania i nie do wyobrazenia.
                Sciskam Cie serdecznie.

                Dla Tomeczka swiatelko (***)(***)(***)(***)(***)(***)
                • buleczka-t Re: Mój Tomuś 26.05.08, 23:51
                  Żyje dla niego, bo kocham go najmocniej na świecie, a cierpie bo
                  czuje się jakbym go oddała, jakbym się poddała w chwili, której
                  powinnam była walczyć ... Tak, wiem że jest mu dobrze, lepiej i
                  bezpieczniej ale serce tęskni...
                  • gold-tea Re: Mój Tomuś 28.05.08, 02:13
                    buleczka-t napisała:

                    > Żyje dla niego, bo kocham go najmocniej na świecie, a cierpie bo
                    > czuje się jakbym go oddała, jakbym się poddała w chwili, której
                    > powinnam była walczyć ... Tak, wiem że jest mu dobrze, lepiej i
                    > bezpieczniej ale serce tęskni...
                    >


                    Buleczko, ja cie bardzo zachecam do napisania do p. Tomasza Donca z
                    domu Misi. On ostatnio znalazl jakas ksiazke o aniolach i jak one
                    kontaktuja sie i chronia ludzi, swoich bliskich. Panstwo Doncowie
                    tez stracili jedynego syneczka Nikusia, cudnego maluszka tak jak i
                    Twoj Tomus. Oni sobie radza jak umieja p. Tomasz chodzi do
                    szpitalika do chorych dzieci, pomaga jak moze. Ostatnio polecal
                    ksiazeczke ponoc doskonala. Idz do DOM MISI, na forum i na stronki
                    do pokoiku Nikusia Donca to zobaczysz co to za ksiazeczka. Musisz
                    nauczyc sie radzic sobie z bolem. Wiem, to potwornie trudne ale
                    kazdy dzien zbliza Cie do Tomusia.
                    Przytulam cie mocno Kruszynko, mamusiu i zbieraj sie jakos powoli do
                    kupy.

                    Tomusiu dla Ciebie swiatelko (***)(***)(***)(***)(***)(***)(***)(***)
                    • buleczka-t Re: Mój Tomuś 28.05.08, 19:21
                      To takie trudne.
    • buleczka-t Re: Mój Tomuś 29.05.08, 21:50
      Dziecinko moja maleńka,
      odszedłeś do Boga a mi tak potwornie ciebie brakuje. Chciałaym cię
      jeszcze choć przez chwilę, krótką chwilę przytulić i potrzymać na
      rękach, dać całusa i zobaczyć tę wspamiałą radość w twoich oczach,
      ten piękny uśmiech na twoim pyszczku.
      Tomciu jak ja za Tobą tęsknię.
      Bardzo, bardzo cię kocham.
      • buleczka-t Re: Mój Tomuś 30.05.08, 13:10
        TĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘSKNIEEEEE
        I
        BAAAAAAAAARDZO CIĘ KOOOOOCHAAAAAM TOMEŃKU.
        • gold-tea Re: Mój Tomuś 31.05.08, 05:20
          Spij slodko Tomeczku (***)(***)(***)(***)(***)
          • buleczka-t Re: Mój Tomuś 02.06.08, 08:39
            wczoraj byłam u Tomcia, kiedy odbieraliśmy wieniec w ksztacie
            serduszka z kwiaciarni panie, przemiłe starsze panie naszykowały dla
            naszego Tomeczka od siebie w prezencie wizankę z białych lilii i
            znicz w kształcie serca - aż się popłakaliśmy oboje, prezent dla
            naszego Malca....od obcych starszych pań prowadzących
            kwiaciarnię,... to było takie miłe...

            ja stałam nad gobem łzy same płyneły... nie będzie spaceru, autka,
            zabawki... nic już nie będzie...rany miałam ochotę zerwać ten wielki
            masywny pomnik, i wykopać go własnymi rękami spod tej masy ciemnej i
            zimnej ziemi, wziąść w ramiona ... przytulać, całować i zabrać do
            domu... ale nie mogę... to nic nie da...

            Kochamy Cię i bardzo tęsknimy Tomeńku
            tomuskaczorowski.pamietajmy.com.pl
    • buleczka-t Re: Mój Tomuś 03.06.08, 12:22
      gdyby moja miłość mogła cię ocalić - byłbyś teraz ze mną Bułeńko

      Kocham Cię Maleńki
    • buleczka-t Re: Mój Tomuś 04.06.08, 19:03
      Kocham Cię Syneńku
      KOCHAM
      KOCHAM
      KOCHAM I BARDZO TĘSKNIĘ
    • buleczka-t Re: Mój Tomuś 05.06.08, 14:26
      kocham cię Maleńki
      Brykaj radośnie z innymi dziećmi

      Mama
      • gold-tea Re: Mój Tomuś 05.06.08, 23:25
        buleczka-t napisała:

        > kocham cię Maleńki
        > Brykaj radośnie z innymi dziećmi
        >
        > Mama


        Tak, buleczko Tomeczek teraz jest zdrow jak rybka, nikt Go nie
        dreczy i nic Go nie boli. Bawi sie z innymi Aniolkami i nikt i nic
        nie jest w stanie go juz skrzywdzic.
        Pomysl co jeszcze On musialby zniesc gdyby byl na tym swiecie? Czy
        cos by to pomoglo czy tylko sprawilo Mu bol?
        Wiadomo Twoje cierpienia sa niewyobrazalne ale pomysl czy Tomusiowi
        nie jest lepiej?
        • buleczka-t Re: Mój Tomuś 06.06.08, 16:42
          ehh,
          Mój Tomuś rzeczywiście musiałby wiele znieść. Gdyby się udało ...
          wrócilibyśmy do domu i pod koniec czerwca znów pojechalibyśmy do
          szpitala, ... prześwietlenia, badania, rozplanowanie operacji,
          powrót do domu,... szpital, operacja i pewnie tak by to trwało wiele
          lat. Widziałam tam 7 latka, miał połowę tych wad co Tomuś i dopiero
          mu wyjeli rurkę tracheo i uczyli mówić. Z obu stron twarzy wystawały
          druty - aparat wyciągający żuchwę do przodu... ahh, a mój Tomuś miał
          jeszcze ten niedorozwój więc pewnie trwałoby to jeszcze dłużej...
          nie wiadomo ile... może nawet do 20 lat.. kto wiem...
          Z rurką tracheo Tomuś by nie mówił do czasu jej wyjęcia... czyli
          chyba do momentu wyrównania obu stron twarzy... parę lub parenaście
          lat...
          ehhh, teraz to on poprostu leżał i czekał więc był zawsze
          uśmiechnięty, zadowolony i szczęśliwy a później...oj, chyba bardzo
          by cierpiał i ... chyba nie miał by lekko w życiu,... dzieci są
          bardzo złośliwe .. dorośli też ... ok, miałby potworne piekło
          zamiast życia

          Tak dla Tomcia to chyba było najlepsze rozwiązanie. Najlepsze i
          najbezpieczniejsze.
          Tylko to tak strasznie boli że mój Synuś już nie zaśnie w moich
          ramionach.
          • gold-tea Re: Mój Tomuś 08.06.08, 05:34
            Tomus teraz jest w ramionach Jezusa. Nie mozna sobie wyobrazic
            wiekszego szczescia.
            • buleczka-t Re: Mój Tomuś 08.06.08, 14:08
              Tak wiem. Tomuś jest w ramionach Jezusa i Matki Boskiej. Jest
              otoczony wielką miłością i szczęściem. I chyba tylko ta myśl trzyma
              mnie jeszcze w pionie i niepozwala mi popaść w rozpacz i
              rozgoryczenie.
    • rybcia312 Re: Mój Tomuś 05.06.08, 22:26
      Tomeczkowi(*)(*)(*)(*)
      • gold-tea Re: Mój Tomuś 05.06.08, 23:27
        Tomus swiatelko dla Ciebie Anioleczku (***)(***)(***)(***)(***)(***)
        • buleczka-t Re: Mój Tomuś 06.06.08, 16:44
          Bardzo Cię kocham mój mały syneńku i potwornie za Tobą tęsknię.

          Kocham cię
          Kocham
      • gold-tea Re: Mój Tomuś 17.06.08, 04:18
        Tomusiowi Anioleczkowi. Odpoczywaj w Pokoju Malenki (***)(***)(***)
        (***)(***)(***)
    • buleczka-t Re: Mój Tomuś 07.06.08, 14:38
      Kochany Syneńku,
      siedzę sobie dzisiaj i wspominam.... Wiem że w drugiej połowie ciąży
      kiedy nosiłam cię pod swoim serduszkim nie byłam w stanie okazać ci
      w pełni swojej miłości. Tak bardzo się o ciebie bałam, ... bałam się
      że Ty poczujesz ten strach. Tak bardzo się bałam że cię stracę...
      Tak długo na ciebie czekałam. .... Kiedy się urodziłeś tak bardzo
      czekałam na twój płacz, miałam ochotę zerwać się z tego łóżka i cię
      przytulić, ... zaczołeś płakać ... i nic się nie stało... położyli
      mi cię na brzuszku, uśmiechnołeś się i przestałeś płakać... byłeś
      najpiękniejszym dzieckiem jakie kiedykolwiek widziałam, moim, całym
      i zdrowym, ... byłeś taki słodziutki i taki spokojny, taki ciepły i
      wtulony.. miałeś duże, piękne ciemne oczy i piękne czarne kręcone
      włoski, były takie długie, .. małe rączki... poprostu byłeś piękny...
      Nigdy cię nie zapomnę i zawsze będę cię bardzo, bardzo mocno będę
      cię kochać moja Ty Bułeńko.
      Kiedyś znów cię przytulę i zobaczę. Wiem że tak będzie i bardzo na
      to czekam. Kiedyś Cię znajdę.

      Twoja Mama
    • rybcia312 Re: Mój Tomuś 09.06.08, 08:36
      Tomuciowi(****)(****)(****)(****)
      • buleczka-t Re: Mój Tomuś 10.06.08, 18:48
        Mój Maleńki tak bardzo za Tobą tęsknię.
        Serce pęka mi bólu i tęsknoty, ale Ty Maleńki bądź szczęśliwy
        gdziekolwiek jesteś, uśmiechaj się jak do mnie i brykaj tak radośnie
        jak zwykle. Ja cię kiedyś znajdę i przytulę jak dawniej.

        Wybacz Synku, że tego jednego dnia, mnie przy Tobie nie było. Ten
        jeden dzień wciągu tych ośmiu cudownych miesięcy byłeś sam. Czułam
        że mnie potrzebujesz, czułam twoje wołanie ale nie mogła iść do
        Ciebie, nie mogłam Cię przytulić....a następnego dnia już Cię z nami
        nie było. Teraz wiem że obudziłam się rano bo Ty przyszedłeś do mnie
        się pożegnać. Dziękuję za wszystko Mały Wielki Człowieku.
        Kocham Cię Maleńki, tęsknię i przepraszam...

        Twoja Mama
        • buleczka-t Re: Mój Tomuś 16.06.08, 21:25
          Kocham i tęsknię Maleńki.
          Tak bardzo mi ciebie brakuje w ramionach, a jednocześnie czuję taki
          niezwykły spokój o ciebie.

          Tęsknie...
          Szukam Cię wszędzie Bułeńku, wszędzie ... w powiewie wiatru, w
          promieniach słońca... wszędzie... w deszczu i w chmurach ...
          Szukam Cię... i kiedy wezmę w ramiona...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka