gosiasta 03.05.04, 07:51 Usłyszałam niedawno o diecie makrobiotycznej. Ciekawa jestem co to takiego stosowała któraś z Was? Z jakimi skutkami? Pozdrowinka Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anula36 Re: Dieta makrobiotyczna 04.05.04, 12:03 Ograniczylam sie do przestudiowania ksiazki,zakupy zdrowej zywnosci zachowanie rownowagi energetycznej,dlugie gotowanie i jeszcze dluzsze przezuwanie bylo ponad moje sily.... Odpowiedz Link
gosiasta Re: Dieta makrobiotyczna 05.05.04, 07:02 NO tak ale je tylko wiem że jest taka dieta i że je się dużo kasz i zupełnie wcala a to wcale słodyczy. Co do dłgiego przeżuwania to też mam opory (jak jem coś smacznego to lubię się tym rozkoszować i przedłużać chwile jedzenia - ale raczej kosztem dokładki:) Odpowiedz Link
anula36 Re: Dieta makrobiotyczna 05.05.04, 18:48 mnie glownie przybilo to dlugie, energetyzujace gotowanie- wiesz ja przy moimtrybie zycia nwet jakjem quasi - zdrowo, np kasza gryczana to gotuje w plastikowych woreczkach,rzadko jem groch i fasole,choc wiem,ze super zdrowe,wole pare palsterkow filetu z indyka...choc faszerowany chemia.. Odpowiedz Link
anula36 Re: Dieta makrobiotyczna 09.05.04, 12:29 Zastanowilam sie nad tym wszystkim jeszcze raz, mysle,ze tak naprawde bylo wiecej powodow= np to ze odrzuca mieso i nabial. Ja ma jakies zakorzenione pewnie glupie poczucie,ze bez bialka zwierzecego, to sie daleko nie pociagnie. Nie moglabym zostac wegetarianka, a juz na pewno ne weganka, bo uwilebiam nabial. I dlatego odzywiam sie jak odzywiam, setki pewnienei dociagne, na tej diecie,a le co tam... Odpowiedz Link
gosiasta Re: Dieta makrobiotyczna 09.05.04, 13:33 Ja nie znałam szczegółów tej diety tylko usłyszałam ze jest i ponoć rewelacyjna - weganką też w życiu bym nie została - łaknę mięsa nawet niskokalorycznego i parę dni to wytrzymałaby ale potem to bym się pewnie z łakomstwa na na własnego psa rzuciła :) NIby substytutem moze być soja - ale z tego wszystkiego jako tako jadalne są te flaczki - ile można na tym przeżyć. oj coś dziś jestem w negatywnym nastroju:( Odpowiedz Link
anula36 Re: Dieta makrobiotyczna 09.05.04, 18:04 no wlasnie,ale w makrobiotyce flaczki sojowe jako produkt, wtorny, przetworzony i chemizowany odpada. Makrobiotyka stawia na produkty podstawowe, nie pzretwarzane, co oznacza ze soje z uprawy ekologicznej musialabys: 1.moczyc 2.gotowac 3.mielic 4.robic np pasztecik Paszczcik z puszeczki odpada:( Dlatego ja tez odpadlam. Myslem,ze jest dobra bo po pierwsze-jarzyny , owoce, malo bialka, pelne weglowodany, zadnych zywnosciowych smieci- dobre dl aorganizmu. A ograniczenie smieci, male porcje,dokladen przezuwanie, amlo bialka, tluszczu- sprawia ze sie chudnie. Ale trzeba miec silna wole - jak dla mnie. Odpowiedz Link
gosiasta Re: Dieta makrobiotyczna 10.05.04, 02:37 to ja odpadam wole już dietę 1000 kalorii - zeżrę mniej ale za to wszystkiego, a poza tym nie bede musiała sprawdzać drzewa geneologicznego obiadku :) chyba ze znasz jakaś inna skuteczną dietę, gdzie nie trzeba sobie tak zawracac glowy? Odpowiedz Link
anula36 Re: Dieta makrobiotyczna 10.05.04, 10:32 w sumie makrobiotyka nie zostala pomyslana jako dieta tylko styl zycia. I jako taki na pewno pozwala zachowac dobra sylwetke do poznej starosci. Diet na obnizenie wagi jest duzo i kazdy sobie muzi wybrac to co mu odpowiada i tak krytyczny jest czas po diecie, prawda jest smutna, jesli ktos ma sklonnosci do tycia to powinien sie ograbniczac do konca zycia:( Tak naprawde znam tylko skuteczne diety na skuteczne schudniecie- bo na tyle starcza mi naprawde silnej woli, na 2-3 miesiace, potem przewaznie sie dosc dobrze tzymalam, ale w koncu stresy+ anormalny tryb zycia znowu mnie utuczyl. Tak wiec nie jestem dobrym przykladem na to jak schudnac i chuda zostac. Odpowiedz Link
gosiasta Re: Dieta makrobiotyczna 11.05.04, 06:06 Chętnie zmieniłabym tryb życia - a najchętniej nawyki - codzienne bieganie byłoby dobre - podejrzewam że największy wpływ na moją wagę ma nie tylko styl zycia ale i znajomi, którzy tak jak ja cenia sport ale w telewizji - o wiele łatwiej by było gdyby coś uprawiali nawet amatorsko, bo jak im mówię ze idę pobiegać patrzą na mnie jakbym z ksiezyca spadla. wiec ostatnio nic nie mówie i biegam już na rezerwie motywacyjnej (bo ambicja mi sie już skończyła:) Odpowiedz Link
anula36 Re: Dieta makrobiotyczna 11.05.04, 06:58 Ja bym zmienila chlopa na bardziej ruchliwego i mniejszego lasucha ( zeby tak nie zapwlnial lodowy). Obiecywal ze bedzie biegac..ale ostanio to mu glownie biegaja paluszki po klawiaturze, bo ma jakas fuche na cito Dlatego moge opanowac kompa o 7 rano, kiedy spi a ja sie zbieram na pociag do stolicy. Odpowiedz Link
gosiasta Re: Dieta makrobiotyczna 11.05.04, 07:02 wawa zaprasza - nawet ładna pogoda ci się trafiła, a mężusia pogoń - kto to słyszał by kobiety do kompa nie dopuszczać!:) Odpowiedz Link
anula36 Re: Dieta makrobiotyczna 11.05.04, 11:50 Wlasnie dotarlam i siedze w biurze:) To nie jest mezus, wiec sobie pozwala, ale po slubie to sie skonczy:) Odpowiedz Link