yenna_m
06.05.05, 21:35
Podróżując po forach co jakiś czas natykam się na blogowe dzienniczki
odchudzania (łącznie z zapisem dziennego menu i dawki ruchu). I widzę, że
autorkom (bo zwykle kobiety takie dzienniczki prowadzą) to odchudzania jakoś
wychodzi - bo wiadomo, trzeba być w miarę konsekwentnym, zwlaszcza, że to
odchudzanie publiczne i wstyd tak te diete zarzucić. Albo napisać, że się
wcisnęło samemu pudełko lodów ;)
Przyznam, że podziwiam otwarość osób pomagających sobie w taki sposób w
odchudzaniu.
Jakoś wstydziłabym się (pomimo całej mojej otwartości i nieukrywania rozmiaru
ciuchów albo wagi w realu) napisać w necie, ile ważę.
Bo to takie kuszące sprawiać w necie wrażenie ;) szczuplejszej niż się w
rzeczywistości jest :)
I tak miło usłyszeć: "No co ty Yenna.... A ja myślałam, że ty chuda jesteś" :)
Prowadzicie takie internetowe dzienniczki odchudzania?
Mi się kiedyś zdarzyła taka próba (jednak, jak napisałam, nie ośmieliłam się
pochwalić wagą startową), jednak blog przeewoluował w zupełnie innym
kierunku ;) Tym bardziej, że dieta umarła po 4 dniach ;)