Dodaj do ulubionych

Ogromna ilość materiału

24.11.09, 15:38
Witam drogich doktoryzujących się.

Mam problem z ogromem materiałów, jakie mam do wykorzystania w swoim
doktoracie. Muszę zebrać odpowiednią ilość (co nie jest aż takie trudne), ale
znalezienie póżniej odpowiednich fragmentów czasem już powoduje napady
frustracji. Stosowałem kiedyś żółte karteczki, nawet robiłem sobie teczki na
materiały, ale przerasta mnie to. Czy macie jakieś metody na niezgubienie się
w tym gąszczu?

Metody porządkowania najlepiej, a może jest jakiś program specjalny do tego?
Obserwuj wątek
    • jose_saramago Re: Ogromna ilość materiału 24.11.09, 16:28
      to zalezy od natury danych. jest kilka porzadnych programow do kodowania danych.
      ale jesli wszystko masz w fotokopiach na przyklad, to oczywiscie kodowanie jest
      niemozliwe. a poza tym, to czesc tego co robisz polega na tym, zeby zapanowac
      nad materialem.powodzenia.
      • joannah31 Re: Ogromna ilość materiału 25.11.09, 08:11
        Jeżeli masz kopie papierowe polecam system kolorowych pisaków i
        notaki (słowa - klucze) na marginesach. Jeżeli np. notatki w kompie,
        ja pracuję w exelu: opis dokumentu w każdej kolumnie osobno (data,
        autor, treść, słowa klucze) i mogę szybko wysortować dokument, który
        jest mi potrzebny. CO do samego pisania: dobry, bardzo szczegółowy
        plan.
    • un.invited Re: Ogromna ilość materiału 19.12.09, 00:55
      Papers z mekentosj.com
    • tiger.in.cage Re: Ogromna ilość materiału 31.01.10, 19:37
      Sposobów mnóstwo.

      Jedno jest pewne: dokładne przeczytanie wszystkiego jest bardzo czaso/energochłonne lub wręcz niemożliwe.
      Na pewno masz już pojęcie (dość spore) o co chodzi w Twoim temacie, więc:
      nie czytaj wszystkiego tylko kartkuj i wybieraj odpowiadające w 100% Twojemu tematowi pozycje, te co jedynie nawiązują spisz wraz z tymi zdaniami i odłóż - jak będą potrzebne wstawki to powrócisz przeszukując właśnie te notatki.

      Jest jeszcze jedna dość dobra ale ryzykowna metoda:
      wyszukaj najnowszy artykuł (poważanego autora) z Twojego tematu i zapoznaj się z referencjami. Kolejno z referencjami na tych referencjach. Aby nie było to ryzykowne znajdź drugiego podobnego autora najlepiej jeżeli oni nie przepadają za sobą, wówczas referencje będą zupełnie różne, i zrób to samo.
      Metoda szybka, przyjemna ale niebezpieczna bo można coś pominąć, co nie jest ujęte w tych artykułach. Na doktorat raczej nie polecam - ale jak muszę szybko ogarnąć jakiś materiał i mieć blade pojęcie to tak właśnie robię.
      • klawiatura_zablokowana Fajna metoda 23.02.10, 18:57
        Metoda fajna i dobra na początek, kiedy się nie wie, jak wgryźć w temat. Po
        pewnym czasie ilość poznanego materiału narasta i problem pojawia się raczej z
        uporządkowaniem ich niż szukaniem nowych.

        Jeśli pracujesz na plikach, bardzo istotne jest b dobre opisanie pliku -
        dokładny tytuł + jakieś własne uwagi. Można je grupować w foldery, np. "do
        wstępu", "informacje na temat...". W przypadku .doc i .txt na samym początku
        pliku daję dokładny opis, żeby wyświetlał się na 1. stronie zaraz po otwarciu.

        Trochę trudniej (a może nie) pracuje się na fotokopiach. Tutaj też można
        zaprowadzić system "folderowy", stosując folie i plastikowe teczki. Grupujesz
        teksty, starannie opisujesz źródło (to ważne w przypadku ksero, bo nie można
        zajrzeć we "właściwości pliku", jak zapomnisz, skąd skserowałeś, to dupa blada).
        Podobne lub korespondujące ze sobą materiały grupujesz. Zaletą kserokopii jest
        możliwość mazania zakreślaczami, notowania na marginesach. Pisząc mgr
        przypisywałam materiały do konspektu pracy, np. "Rozdział 3.2. Morfologia".

        Osobnym problemem jest poszukiwanie w bibliotekach, można strawić długie godziny
        przeglądając książki i wyjść z niczym lub z czymś kompletnie nieprzydatnym.
        Kserowanie na wszelki wypadek może doprowadzić do sytuacji, gdy będziesz mieć w
        domu kilka tysięcy skserowanych stron - szczególnie w przypadku nauk
        humanistycznych :)))
    • elwinga Re: Ogromna ilość materiału 24.02.10, 18:23
      W przypadku kserokopii (tych miałam większość) stosowałam system zakładania
      teczek na poszczególne rozdziały i podporządkowywania kserówek tymże rozdziałom.
      U mnie to się sprawdziło.
      • rica2 Re: Ogromna ilość materiału 04.03.10, 14:24
        A co w sytuacji gdy sprawa dotyczy książek? Jak zaznaczacie
        potrzebne fragmnety? Czasem można zapomniec, szczególnie jesli się
        ma dużo książek.
        • niewyspany77 Re: Ogromna ilość materiału 04.03.10, 16:52
          Tekst
          linka


          takie cus jest bardzo pomocne
          • rica2 Re: Ogromna ilość materiału 05.03.10, 10:27
            W moim przypadku karteczki nie do końca się sprawdzają. Mimo, iż
            przydzieliłam kolory poszczególnym podrozdziałom to i tak się gubię:
            ( Chyba jedyną metodą dla mnie jest nattychmiastowe wklepywnie do
            pracy.
    • alhena1 Re: Ogromna ilość materiału 05.03.10, 14:01
      Ja robię to na fiszkach (cytaty, kserówki materiałów czy jakieś
      części napisanego tekstu przeze mnie).
      1. Zrobiłam sobie oddzielne teczki na kazdy rozdział i wrzucałam do
      nich kolejne rzeczy, oczywiście z opisem bibliograficznym. Mam
      darmowy dostęp do ksero, więc z książek strony też kserowałam i tam
      dorzucałam. Za każdym razem podkreślałam lub pisałam na tych
      materiałach słowa kluczowe.
      2. Kiedy w teczkach było już dużo materiałow i przystępowałam do
      pisania rozdziału brałam każdą teczkę z osobna, czytałam (pobieżnie)
      te materiały i rozkładałm je na kupki według podrozdzialów.W ten
      sposób miałam wszystkie materiały odnośnie np. pierwszego rozdziału
      podzielone na podrozdziały.
      3. Dalej brałam np. kupkę materialów do rozdziału np. 1.1. i
      układałam je w kolejności jaka wydawała mi się logiczna, według
      treści jakie po kolei powinny się pojawić w tym podrozdziale.I tyle.
      Bralam każdą kupkę po kolei i pisałam biorąc kolejne materiały od
      góry i chowając je w inne miejsce po użyciu dopóki kupka się nie
      rozładowała:)
      Może to brzmi skomplikowanie, ale kiedy już mamy to ulożone praca
      przy pisaniu jest bardzo łatwa, bo nic się nie miesza, nie gubi i
      nie trzeba ciągle szukać gdzie co jest. Artykuły piszę tak samo.
      Czytam wszystko co powinnam przeczytać na ten temat, robię fiszki,
      na koniec układam je w kolejności (przeważnie w artykułach dopiero
      po podziale materiałów według tematyki układam śródtytuły)i piszę po
      kolei.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka