Dodaj do ulubionych

Studenci ED z pretensjami

29.10.14, 21:42
Mam taką sytuację.

Studenci english division, z którymi prowadzę od początku października seminaria, zaczęli się żalić asystentowi, z którym mają ćwiczenia, że na moich zajęciach jest nudno, bo nie wciągam ich w dyskusję, po czym zaczęli go prosić, żeby to on miał z nimi seminaria. On na to, że to raczej niemożliwe, a oni mu na to, że w takim razie pójdą z tym do profesora...

To jest akurat coś, czego chciałabym uniknąć; będzie gadanie, będą jakieś niekończące się wizytacje na zajęciach, będą złośliwe, krytyczne uwagi, a koniec końców pewnie zostanę od tego odsunięta, a kto wie, może i od innych zajęć z ED, bo u nas generalnie słowo studenta, jest święte.

Afery raczej wolę gasić w zarodku. Wobec czego wstępnie się zdecydowałam, że oddam te seminaria temu koledze, który ma z nimi ćwiczenia. I tak wszyscy robimy to w nadgodzinach, szczególnie od tego nie zbiednieję, a on akurat chętnie je weźmie.

Ale w sumie, to nie wiem czy tj. dobre wyjście. Bo jakoś hm, kretyńsko się z tym czuję. Jest mi przykro. Nie cierpię być krytykowana. Jak każdy, zresztą. No ale co, na jakiś byle zarzut wszystko tak bez wyjaśnienia, walkowerem, oddać, jakby sprawy nigdy nie było, hm. No, ale to co, mam z nimi rozmawiać, co im się nie podoba konkretnie i co mam zmienić? Ależ dżizas, co to za czasy, że student ma decydować o tym jak ja prowadzę zajęcia.

Co myślicie? Miał ktoś z Was taką sytuację?
Obserwuj wątek
    • flamengista chwilunia... 11.11.14, 21:34
      z mojej perspektywy jest tak: robisz kiepskie zajęcia, studenci się skarżą - w reakcji na to po 1 miesiącu chcesz oddać zajęcia koledze... I to najlepiej po cichu.

      To jest niepoważne i to co najmniej z kilku powodów:

      1. Wnioskując z nicka masz 34 lata i chyba na poważnie wiążesz dalszą przyszłość z akademią. W takiej sytuacji dorosła i dojrzała osoba nie może poddawać się przy pierwszym niepowodzeniu. To dziecinne, na takie fochy można sobie pozwalać zaraz po studiach magisterskich, na 1 roku doktoranckich. A i tak nie jest to dobrze widziane.

      2. Pięknie, że liczycie się ze zdaniem studentów ale wymuszanie zmiany prowadzącego po 1 miesiącu dydaktyki na kolegę, który prowadzi inne zajęcia - to jest przegięcie. Studenci nie mają na tyle kompetencji, by ocenić czy ta zmiana jest sensowna. Zmienianie prowadzących w czasie trwania semestru tylko ze względu na fochy studentów - to jest dziecinada i szkodliwy precedens. Pamiętaj, że po czymś takim studenci mogą zażyczyć sobie np. zmiany wykładowcy przed egzaminem - bo ponoć zbyt ostro egzaminuje. Powinnaś doprowadzić zajęcia do końca semestru, być za nie oceniona przez studentów. Oceniona za całość kursu, nie za 1 miesiąc zajęć. Następnie w porozumieniu z przełożonym wyciągnąć wnioski. Tak się postępuje w cywilizowanym świecie.

      3. Skąd pewność, że kolega chce wziąć zajęcia? Może cię lubi i głupio mu odmówić. Wzięcie nowych zajęć w trakcie semestru to generalnie spory kłopot. I jak chcesz to załatwić administracyjnie? Przecież bez zgody szefa i dziekana się nie obejdzie. I tak twoja niekompetencja wyjdzie na jaw...

      Ja bym się raczej zastanowił, czy przypadkiem studenci nie mają trochę racji. Może lepiej przygotuj zajęcia, potraktuj to jako wyzwanie - nie jako karę boską. Zaciśnij zęby i nie uciekaj od kłopotów, tylko przynajmniej wytrzymaj do końca semestru. Pamiętaj, że krytykowana będziesz ciągle, przez całą karierę naukową. It's part of the game.
    • katriel Re: Studenci ED z pretensjami 20.02.15, 00:34
      > No, ale to co, mam z nimi rozmawiać, co im się n
      > ie podoba konkretnie i co mam zmienić?

      Ale przecież oni powiedzieli, co im się nie podoba:
      > h jest nudno, bo nie wciągam ich w dyskusję,

      Może spróbuj wciągać?
    • piotrusgrzesiu Re: Studenci ED z pretensjami 25.02.15, 19:13
      gb6446@gmail.com 515-937-034 RADZE NIE KORZYSTAC Z USLUG TEGO pANA, PO WPLACENIU ZALICZKI ZACZYNAJA SIE PROBLEMY,
      BRAK KONTAKTU, NIEDOTRZYMYWANIE USTALONYCH TERMINOW, CZESTE ZANIKI PAMIECI W SPRAWIE POPRAWEK DO PRACY,
      NALEZY ROWNIEZ UWAZAC NA TRESC NADESLANA PRZEZ TEGO pANA, NIE NALEZY BYC ZDZIWIONYM JEZELI TE "PROFESJONALNE" WYPOCINY

      OKAZA SIE ZWYKLYM PLAGIATEM, EFEKT WSPOLPRACY: WYRZUCONE PIENIADZE W BLOTO ORAZ NAUCZKA, ZE W ZYCIU NIE MOZNA ISC
      NA SKROTY

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka