Dodaj do ulubionych

"Kryminalni" z doktorantem jako kryminalistą hihi

01.05.05, 09:31
Jedynym serialem, który oglądam jest co prawda "Oficer", ale wczoraj o 20
siadłem żoną przed "Kryminalnymi" zachęcony historią "zabójstwa historyka
sztuki i kradzieży w małych wiejskich kościółka"... Wiejska niestety była
fabuła i intryga, panowie scenarzyści mają mierne pojęcie o zagadnieniach h-
sz, można byo skonsturować ją o wiele lepiej i więcej fajnych spraw pokazać.
Najgorsze było jednak, że czarnym charakterem na końcu okazał się "doktorant
historii sztuki" (zresztą cały odcinek hiperprzystojny komisarz Zawada
tytułował go w romowach "nasz doktorant" albo po prostu "doktorant"), który
zabił swego 79-letniego profesora mieszkającego przy Placu Zamkowym w
Warszawie, żeby zagarnąć jakiś zapierdziany "fotel biskupa"... żenua
normalnie...
Obserwuj wątek
    • biatka1 Re: "Kryminalni" z doktorantem jako kryminalistą 01.05.05, 09:38
      :) no, ale ubawilo cie to;)
      • malwaaa Re: "Kryminalni" z doktorantem jako kryminalistą 01.05.05, 10:10
        Z tego właśnie powodu ja rzadko oglądam TV, bo mnie zwyczajnie szlag trafia. Nie
        ma to jak wyrażać autorytatywne zdanie, nie mając za grosz pojęcia o czym się
        mówi. A reszta jeszcze przyklaskuje z podziwem.
        • biatka1 Re: "Kryminalni" z doktorantem jako kryminalistą 01.05.05, 10:18
          a to nie byla komedia?:)
          Szkoda, ze nie ogladalam wczoraj...
        • jklk Re: "Kryminalni" z doktorantem jako kryminalistą 01.05.05, 10:19
          To już chyba lepiej czytać Pana Samochodzika, jesli ktoś ma nieprzepartą
          potrzebę doświadczenia fabuły z historykiem sztuki w roli głównej :)
          • rilian Re: "Kryminalni" z doktorantem jako kryminalistą 01.05.05, 14:38
            Oj, to już wolę "Indianę Jonesa", bo ten przynajmniej nie był tajnym
            funkcjonariuszem ORMO... ;)
    • autumna Re: "Kryminalni" z doktorantem jako kryminalistą 01.05.05, 10:30
      pewnie miał niskie stypendium
      • biatka1 Re: "Kryminalni" z doktorantem jako kryminalistą 01.05.05, 10:39
        i pewnie nie mial poparcia w oczach tego "swego" profesora... Moze go dolowal?;)
    • braineater Pan Samochodzik:) 01.05.05, 20:22
      W imieniu jednoosobowego klubu miłośników bohaterskiej legendy pana Tomasza,
      zgłaszam oficjalny protest przeciwko nieprzemyslanej opinii rilana - Pan
      Samochodzik nie był funkcjonariuszem tajnym, tylko jak najbardziej jawnym i
      ochotniczym członkiem szeregowym Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej, i
      swój lizak drogowca-amatora zawsze nosił z dumą i szacunkiem i nigdy nie wahał
      się używac go w sytuacjach zagrażających bezpośrednio bezpieczeństu kraju -
      patrz zatrzymanie niemieckiego szaleńca drogowego w 'Wyspie skarbów'.
      Tak więc ahoj przygodo i ostrożniej z takimi paszkwilami:)
      Pozdrowienia:)
      • rilian Re: Pan Samochodzik:) 02.05.05, 08:51
        TW ze skłonnościami pedofilskimi (vide każda część, w której zafascynowany jest
        kolejną chudą dziewczyną w wieku 14-17 lat)...

        co nie przeszkadza mi zaczytywać się poraz dwudziesty czy trzydziesty w
        dowolnej części...
        • malwaaa Re: Pan Samochodzik:) 02.05.05, 11:15
          Obejrzałam, wczoraj, na powtórce, zachęcona recenzją. Porażka! To już wolę
          agenta 07 ;-) Zdaje się, że jakieś dwa odcinki z nim były poświęcone dziełom sztuki.
        • braineater Re: Pan Samochodzik:) 02.05.05, 16:28
          rilian napisał(a):

          > TW ze skłonnościami pedofilskimi (vide każda część, w której zafascynowany
          jest
          >
          > kolejną chudą dziewczyną w wieku 14-17 lat)...

          O, i widzisz jak się dałeś zwieść knowaniom amerykańskiej bezpieki i wrażych
          odwetowców w typie Hubki i Czai - to nigdy nie były dziewczęta, to zawsze były
          harcerki, i bynajmniej wbrew Twojemu mniemaniu, nie chodziło o podstekt
          seksualny, którego zresztą nigdy byś nie wyczuł, gdyby cie nie zmanipulowano
          przy pomocy wrogich lektur, typu ten paskudny Sigmund Freud, wymyslonych tylko
          po to by zniszczyć piekna przyjaźń pomiedzy dojrzałym mężczyzną a dorastającym
          dziewczęciem, lecz o pokazanie jak właściwie kierowany młody człowiek może
          osiągnąc sukces ku chwale naszej zawsze socjalistycznej ojczyzny.
          Acz przyznaję, że już byłem przekonany, że pan Tomasz kiedys przeleci harcerza
          Wiewiórkę:)
          Pozdrowienia:)
          • jklk Re: Pan Samochodzik:) 02.05.05, 18:25
            Widzę, że ja całej ogromnej sfery znaczeń w Panu Samochodziku nie
            dostrzegałam... Zdaje się, że w swojej młodzieńczej duchowej czystości
            koncentrowałam się li tylko na zabytkach i ich tajemnicach.
            Harcerki z poddtekstem? Jestem w szoku! Naprawdę????
            Nie, to Wasze chore wyobraźnie musiały stworzyć te skojarzenia.
            • skrzydlaczek Re: Pan Samochodzik:) 02.05.05, 18:34
              Solidatyzuje sie z Toba calym sercem!
              • rilian Re: Pan Samochodzik:) 02.05.05, 20:18
                Nic z tego, to wszystko smutna prawda!...
                • braineater Re: Pan Samochodzik:) 02.05.05, 20:38
                  I widzisz rilanie do czego doprowadziłeś swymi pomówieniami!
                  Zniszczyłeś dziewczętom arkadię dzieciństwa, wprowadziłes węża do raju powieści
                  młodzieżowej
                  Ty Wildsteinie literatury polskiej!
                  Pozdrowienia:)
                  • skrzydlaczek Re: Pan Samochodzik:) 02.05.05, 22:07
                    I co, moze Winnetou tez mial jakas druga nature? Podwojne zycie?
                    Protestuje!!!
                    • malwaaa Re: Pan Samochodzik:) 02.05.05, 22:59
                      Kto wie, kto wie, co on tam z Old'em Shatterhand'em poczynał na tych dzikich
                      preriach.
                      Howgh
    • future_phd Re: "Kryminalni" z doktorantem jako kryminalistą 03.05.05, 18:28
      Co prawda z drugiej strony Wielkie Wody.
      Istnieje tu serial ER ("Emergency Room"). Kiedys trafilo mi sie ogladac toto
      przez 15 minut = 10 bledow. Pomijam krzyki (wiadomo: akcja, a w sytuacjach
      stresowych ZAWSZE uzywam spokojnego glosu typu "So and so NOW"), bieganie
      (milego przewracania sie), 70%+ przezycie po reanimacjach, O2 2L/min donosowo
      PO EKSTUBACJI.... Ale jedna rzecz powalila mnie na kolana, To byl KRYMINAL.
      Krzyk (tam ZAWSZE krzycza): "Spada cisnienie!" Krzyk prowadzacego
      akcje "Wystartowac wlew nitroprusside (nipride = formula Na2[Fe(CN)5NO] •
      2H2O,)!!!". Uff. Idealna metoda zabicia pacjenta. Toz to lek stosowany w
      NIEKONTROLOWANYM NADCISNIENIU TETNICZYM tudziez NADCISNIENIU PLUCNYM
      (odpowiednio > 180 mmHg i 50 mmHg skurczowe). Ujrzalem oczyma wyobrazni
      rezysera tegoz serialu z ABP powiedzmy 40/0 mmHg na Nipride 5 mcg/kg/min. NO
      MORE ER.A przeciez pierwsza rzecz w NIEDOCISNIENIU to (szczegolnie w warunkach
      ER = volume depletion czy ostre krwawienie) to PLYNY. Zwykla 0.9% NaCl litr w
      10-15 min. Dac mu 2-3 litrow, ew. krew szybko. A jesli juz chodzi o "WIELKIE
      SLOWA" to istnieje DOPAMINE, ew. DOBUTREX. Ufffffffff.
      Przepraszam za wtrety angielskie, moj jezyk fachowy, ktorego uzywam od lat.
      • biatka1 Re: "Kryminalni" z doktorantem jako kryminalistą 03.05.05, 20:52
        Ale o co chodzi?;););)
        • future_phd Re: "Kryminalni" z doktorantem jako kryminalistą 03.05.05, 21:13
          biatka1 napisała:

          > Ale o co chodzi?;););)
          Po prostu o "kryminaly". (re: pierwszy post). Moj byl proba odpowiedzi
          na "kryminalne" naduzywanie nauki. W tymze serialu aktorzy-lekarze i
          pielegniarki posluguja sie zargonem, czesto nie wiedzac co z czym. Przykladem
          jest opisany nipride. O innych bledach w sztuce (na szczescie tylko filmowej)
          nie wspomne.
          • jklk Re: "Kryminalni" z doktorantem jako kryminalistą 04.05.05, 08:58
            Dewizą serialu "szpitalowego", który od dosć dawna pokazywany jest w Polsce
            (tytułu nie pamiętam), jest, że pokazuje on lekarzy "którzy leczą ludzi, a nie
            choroby". Z tej dwuznacznej nieco deklaracji można chyba wysnuc wniosek, że
            wiedza medyczna jest raczej drugorzędna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka