kingisko
15.07.05, 20:18
Na mojej uczelni ogłoszono konkurs na stanowisko asystenta. Marzyłam o tym od
dawna i strasznie się ucieszyłam, że wreszcie mam szansę spróbować ubiegać się
o to stanowisko. Złożyłam papiery, byłam na rozmowie, ale niestety nie
powiodło mi się. Jest mi smutno i źle, bo nie wyobrażam sobie ciągle pracować
w biurze... Może macie pomysły na to jak się zahaczyć na jakiejś uczelni
(niekoniecznie państwowej) jako asystent? Jaka była wasza droga drodzy doktoranci?
Pozdrawiam serdecznie
---
:.....( Płakusiać mi się chce!