Dodaj do ulubionych

wydanie doktoratu

14.01.06, 10:37
...wydawałoby się proste w przypadku nośnego treściowo tytułu, okazuje się nie
tak łatwe. choć autorom i tak nikt już nie płaci ani złotówki, najwyżej daje
karton książek, wydawnictwa nie mają ochoty wchodzenia w publikacje naukowe.
takie przynajmniej mam wrażenie.

ochotę na wydawanie książki straciłem już w dniu obrony, ale to inny temat.
Obserwuj wątek
    • pseudo-dr Re: wydanie doktoratu 14.01.06, 10:47
      rilian napisał:
      > choć autorom i tak nikt już nie płaci ani złotówki, najwyżej daje
      > karton książek, wydawnictwa nie mają ochoty wchodzenia w publikacje naukowe.
      > takie przynajmniej mam wrażenie.
      > ochotę na wydawanie książki straciłem już w dniu obrony, ale to inny temat.

      Naharować się za karton książek, brzmi naprawdę motywująco. I tak lepiej niż za
      bochenek chleba czy butelkę wódki:)
      Wydawcy nie chcą wchodzić w publikacje naukowe, gdyż, powiedzmy sobie szczerze,
      takowe cieszą się znikomą poczytnością - krąg potencjalnych odbiorców jest
      bardzo wąski, a teraz wszystkim rządzi kasa.

    • klee Gimnastyka 14.01.06, 13:49
      No niestety, w polskiej rzeczywistości to proste nie jest, jeśli próbuje się to
      robić na własną rękę. Ale jeśli promotor jest dobry, tj. rzeczywiście pormuje
      swoich uczniów, wykorzysta swoje nazwisko, swoje znajomości i zadba o to, by
      teksty jego podopiecznych były publikowane. Taka smutna (a może i wcale nie
      smutna) prawda.

      Zresztą, jeśli praca jest dobra, to się sama obroni (chwytliwy tytuł to jednak
      za mało). Znam przypadki, jak to się jakiś znaczący profesor zakochał w pracach
      doktoranta i wydał potem jego doktorat przy swojej jednostce naukowej. No chyba
      że Tobie zależy, by rzecz wydać w jakimś powszechnie znanym wydawnictwie. Wtedy
      musisz się gimnastykować. Powodzenia!
    • marcelina_prust jesteś jednak? 14.01.06, 19:46
      To te poszukiwania zmusiły cię do forumowej kwarantanny?
      W każdym razie powodzenia, może jednak się uda.
    • iwa01 Re: wydanie doktoratu 14.01.06, 22:52
      nie poddawaj się
      jak sie uprzesz- opublikujesz doktorat.
      poszukaj wydawnictwa, które wydaje książki kierowane do potencjalnych
      czytelników Twojej publikacji,umów się na rozmowę a jeszcze lepiej popytaj
      wśród znajomych czy ktoś u nich nie publikował i nie mógłby Cię zarekomendowac.
      Prezentuj swoją publikację jako towar komercyjny, na którego znajdziesz
      klientów. Pamiętaj, że wydawnictwo to firma, która działa dla zysku, jak
      zaprezentujesz im Swoją publikację jako taką na jakiej będa mogli zarobić, to
      Ci ją opublikują
      Nie nastawiaj sie na super zysk

      • klee Wujek Dobra Rada 15.01.06, 00:24
        No a jeśli o dobre rady idzie, to czy Twój wujek, profesor belwederski, nie
        może Ci poradzić, jak skutecznie załtawić wydanie książki naukowej?
    • ar.pl Re: wydanie doktoratu 15.01.06, 21:18
      Wydaje mi sie, ze biorac pod uwage tematyke Twojego doktoratu, bardzo chetnie
      wydalby go jakis tygodnik dla pan jako bonusik ksiazkowy zwiekszajacy naklad.
      Zartuje oczywiscie, ale poki mamy mode na papieza, chyba warto to wykorzystac.
      Widzialam ostatnio jakies statystyki dot. sprzedazy ksiazek w Polsce w ubieglym
      roku i papiez gora (chociaz domyslam sie, ze wiekszosc tej literatury zostala
      wreczona jako prezenty pierwszokomunijne albo postawiona na polce). Ksieza
      pragnacy postawic w swojej parafii kolejny pomnik pewnie chetnie przejrzeliby
      najpierw katalog... moze warto jednak powalczyc o publikacje?
      • flamengista otóż to 15.01.06, 21:31
        Rillian, akurat Ty nie powienieneś narzekać;) Przy obecnej papieżomanii tak
        ciekawy projekt jak Twój z pewnością znajdzie wydawcę. I to niekoniecznie musi
        być zgromadzenie oo. Redemptorystów...

        Obecnie nie sztuka wydać książkę. Druk jest tani, jeśli się jest bardzo ambitnym
        można i wydać DZIEŁO;) z własnych pieniędzy.

        Ja uważam jednak, że dobry doktorat powinien sie wiązać z publikacją w porządnym
        journalu (przede wszystkim), dopiero potem bym myślał o ew. książce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka