dla kogo ?

24.04.06, 19:37
Witam

Co prawda studia dopiero przede mną , ale już zastanawiam się nad
przyszłością. Bardzo chciałbym zostać w przyszłości pracownikiem naukowy na
uniwersytecie, w związku z czym kieruje pytanie „z czym to się je”. Czy
doktorantami zostają tylko ci naj-naj-najlepsi ? Jakie cechy są szczególnie
cenione u przyszłego pracownika, a przede wszystkim jakie są szanse, dziś gdy
tak wielu ludzi kształci się dalej, na pozostanie na uniwersytecie.

pozdrawiam
    • aiczka Re: dla kogo ? 25.04.06, 13:43
      Niestety, smutna prawda jest taka, że dużą rolę grają sprawy natury politycznej.
      Tzn. to, do jakiego zakładu/katedry/instytutu startujesz, do jakiego promotora -
      czy mają oni już dużo doktorantów, czy nie, czy są lubiani, "mają chody" u władz,
      czy masz bezpośrednią konkurencję (tzn. osoby chcące się dostać do tego samego
      z/k/i na tym samym wydziale), czy promotor pracy magisterskiej napisze Ci
      odpowiednio pochlebny list polecający (że Twoja praca jest istotna i stanowi
      samodzielny wkład w rozwój nauki).
    • rilian Re: dla kogo ? 25.04.06, 13:55
      dobra rada, jeśli mogę jako już doktor. przestań o tym myśleć, inaczej spędzisz
      kilka lat pośród nadziei, które sam sobie wyprodukujesz, a na koniec, już po
      wszystkim zapragniesz uciec jak najdalej, choćby do australii, chodować kangury.
      • madaminka Re: dla kogo ? 25.04.06, 14:13
        dobra rada, jeśli mogę jako już doktor. przestań o tym myśleć, inaczej spędzisz
        > kilka lat pośród nadziei, które sam sobie wyprodukujesz, a na koniec, już po
        > wszystkim zapragniesz uciec jak najdalej, choćby do australii, chodować
        kangury



        ooo a czemuz to?????????????skad az taki pesymizm??
    • dworzec Re: dla kogo ? 26.04.06, 10:32
      dobra rada, jak umiesz jezyk na tyle dobrze aby napisac dr po angielsku, to wyjezdzaj i uderzaj na studia dr za granica,
      pzdr.
    • u.n.owen Re: dla kogo ? 26.04.06, 19:55
      Chciałbyś zostać w przyszłości PRACOWNIKIEM NAUKOWYM??? O rany! Ja, jak byłem
      mały, chciałem zostać strażakiem, a potem mi się zmieniło na śmieciarza.
      Gratuluję aspiracji.
    • flamengista pytanie - z czego robisz doktorat? 26.04.06, 20:15
      Jeśli ma być to sympatyczny doktoracik z psychologii, fililogii, historii etc. -
      to szanse na zostanie na uczelni są niewielkie. W takich katedrach/zakładach
      zawsze brakuje pieniędzy na etaty, konkurencja jest spora (ile powstaje teraz
      doktoratów z psychologii?). Musiałabyś mieć dobrego promotora, wybitną pracę
      doktorską i masę szczęścia.

      Ale jeśli to dziedzina mniej popularna, to paradoksalnie szanse są większe.

      I promyk nadziei;) Mimo wszystko bywają uczciwe otwarte konkursy na asystentów i
      adiunktów. Sam jestem tego żywym przykładem;)
Pełna wersja