Dodaj do ulubionych

"Doktoranci o sobie (...)" - Informacja o badaniu

23.11.06, 16:07
"Doktoranci o sobie i swoich studiach doktoranckich"*

www.cbpniszw.uw.edu.pl/
Badanie "Doktoranci o sobie i swoich studiach doktoranckich" stanowi
kontynuację programu badawczego dotyczącego doktorantów, podjętego pod kier.
prof. dr hab. Małgorzaty Dąbrowy-Szefler (Dąbrowa-Szefler 2001, Sztabiński
2002). Podstawowymi celami omawianego tutaj badania była próba odpowiedzi na
następujące pytania:

Jaki jest cel podejmowania studiów doktoranckich? Czy są one traktowane jako
przygotowanie do pracy naukowej, innej pracy zawodowej, czy potrzeba
przedłużenia studiów magisterskich z braku możliwości podjęcia pracy
zawodowej?
Jakie są plany doktorantów po ukończeniu studiów doktoranckich?
Jak kontekście motywów podejmowania studiów i planów zawodowych po studiach
wygląda kształcenie na studiach doktoranckich? Na ile jest ono przygotowaniem
do pracy naukowej i poza nauką?
Powyższe pytania badawcze nawiązują do aktualnego obecnie problemu modelu
kształcenia doktorantów. Jak wiadomo, w Procesie Bolońskim studia
doktoranckie traktowane są jako trzeci cykl studiów, po studiach
licencjackich (pierwszy etap) i studiach magisterskich (drugi etap). W Polsce
zagadnienie modelu kształcenia doktorantów jest niezwykle istotne ze względu
na prognozowane w niedalekiej przyszłości znaczne zmniejszenie się
zapotrzebowania na kadrę naukową i naukowo-dydaktyczną w związku z bardzo
niskimi i zmniejszającymi się wydatkami na naukę oraz ze zbliżającym się
niżem demograficznym, a także niewielkim zainteresowaniem firm pracami
badawczo-rozwojowymi.

Badanie zostało zrealizowane w marcu i kwietniu 2005 wśród słuchaczy III roku
studiów doktoranckich następujących uczelni: Uniwersytetu Warszawskiego,
Politechniki Warszawskiej, Szkoły Głównej Handlowej, Szkoły Głównej
Gospodarstwa Wiejskiego oraz Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Podstawowe wnioski z przeprowadzonego badania są następujące:

Zdecydowana większość doktorantów podjęło studia doktoranckie w celu
doskonalenia wiedzy i umiejętności w wybranej dziedzinie. Nie ma zatem
konkretnych planów zawodowych. Jedynie mniej niż ¼ podjęła je w związku z
planami zawodowymi. Jeśli jednak taki motyw występuje, to chodzi niemal
wyłącznie o pracę naukową.
Ponad połowa słuchaczy studiów doktoranckich zamierza po ich ukończeniu
podjąć pracę w nauce, a ponad ¼ poza nauką. Jeśli dane te zastawimy z planami
zawodowymi w momencie podejmowania studiów doktoranckich, to okazuje się, że
podczas ich odbywania doktoranci niemal równie często "dojrzewają" do
decyzji o podjęciu pracy naukowej i poza nauką. Oznacza to jednak również, że
studia doktoranckie nie są po prostu studiami III cyklu, lecz przygotowują
przede wszystkim do pracy w nauce.
Najczęściej wskazywanym powodem nie podejmowania pracy w nauce są niskie
zarobki. Jednak ok. 10% badanych wskazuje zamiar kontynuacji podjętej
wcześniej pracy poza nauką (a więc podjętej najczęściej podczas odbywania
studiów doktoranckich) oraz zniechęcenie do pracy naukowej wskutek panujących
w niej układów, wpływających na możliwość kariery naukowej.

Model kształcenia na studiach doktoranckich zorientowany jest przede
wszystkim na przygotowanie do pracy naukowej i uzyskanie stopnia doktora.
Doktoranci uczestniczą przede wszystkim w projektach badawczych o charakterze
naukowym, przygotowują publikacje naukowe, uczestniczą w konferencjach
naukowych. Znacznie rzadsze jest uczestnictwo w projektach aplikacyjnych,
konferencjach organizowanych przez firmy komercyjne, a rzadkością są patenty
lub wdrożenia. Podkreślić także należy opiekę promotorów nad doktorantami -
choć koncentruje się ona znowu na sprawach związanych z pracą naukową i
doktoratem. Chodzi zarówno o przygotowywaną rozprawę doktorską, jak i
występowanie z inicjatywą uczestnictwa doktorantów w projektach naukowych,
konferencjach naukowych i przygotowywania publikacji naukowych.
Dalsze analizy pokazują znaczne zróżnicowanie wyników ze względu
na dziedziny nauki, w których odbywane są studia doktoranckie oraz niewielkie
zróżnicowanie ze względu na płeć doktorantów.



Dąbrowa-Szefler M. 2001 Kadry dla nauki w Polsce. Stan i perspektywy rozwoju,
Warszawa: Uniwersytet Warszawski

Sztabiński P. B. 2002 Badanie absolwentów studiów doktoranckich - problemy
warsztatowe i wstępne hipotezy, Nauka i Szkolnictwo Wyższe 2/20
Obserwuj wątek
    • niewyspany77 Jak zwykle 23.11.06, 16:16
      Co mysli Warszawa to i cala Polska. Badano doktorantow ktorych promotorzy sa
      kolegami kolegow. Fajne toto ale tak naprawde to ani reprezentacyjne ani jakos
      szczegolnie wartiosciowe.
      • coalla Re: Jak zwykle 23.11.06, 16:31
        ciekawe co w takim razie jest w ekspertyzie "Zainteresowania studentów i
        doktorantów podejmowaniem kariery naukowej"(2001), H.Gulczyńska, E.Świerzbowska-
        Kowalik,
        ale do tego nie ma linku...
        • niewyspany77 Re: Jak zwykle 23.11.06, 16:38
          coalla napisała:

          > ciekawe co w takim razie jest w ekspertyzie "Zainteresowania studentów i
          > doktorantów podejmowaniem kariery naukowej"(2001), H.Gulczyńska, E.Świerzbowska
          > -
          > Kowalik,
          > ale do tego nie ma linku...

          Sluchaj ja mam wrodzony sceptyzm do tego rodzaju "badan". Dajesz ankiety
          wszystkim aktualnym rocznikom wydzialu i masz piekne badania na N=500 czy cos.
          TYle ze ile to warte?
          • babazgaga Re: Jak zwykle 24.11.06, 14:42
            taaaa....
            A Ty jak robiles badania do doktoratu to miałeś reprezentatywną próbę
            ogólnopolską? Każdy robi to, co może, co w danym momencie chce i da sie zrobić.
            Ja kiedyś prowadziłam duży projekt dotyczący czynników jakimi kierują się
            studenci wybierając studia politechniczne, przebadalismy ponad 60% całego 1
            rocznika, i uważam że wyniki są miarodajne - i co, zarzucisz mi ze tylko dla
            mojej uczelni? No jasne że tylko mojej, ale tego nikt nie ukrywa. Jak i tego, że
            większość doktorantów jest/studiuje w Warszawie.
            • niewyspany77 Re: Jak zwykle 25.11.06, 08:43
              babazgaga napisała:

              > taaaa....
              > A Ty jak robiles badania do doktoratu to miałeś reprezentatywną próbę
              > ogólnopolską? Każdy robi to, co może, co w danym momencie chce i da sie zrobić.
              > Ja kiedyś prowadziłam duży projekt dotyczący czynników jakimi kierują się
              > studenci wybierając studia politechniczne, przebadalismy ponad 60% całego 1
              > rocznika, i uważam że wyniki są miarodajne - i co, zarzucisz mi ze tylko dla
              > mojej uczelni? No jasne że tylko mojej, ale tego nikt nie ukrywa. Jak i tego, ż
              > e
              > większość doktorantów jest/studiuje w Warszawie.


              Nie podwazam statystyki.

              Ostatnio byly robione badania obrazu tzw "singla" (osoby bez partnera). Wyszlo,
              ze osoba taka ma ok 30 lat wzwyz, zarabia ok 2 srednie krajowe, ma kota i
              mieszka w miescie wiekszym niz pol miliona mieszkancow. Tak to mniej wiecej bylo.

              Chodzi o to ze jesli Warszawa w wielu ujeciach jest przedstawiana jako 'wyjatek'
              to robienie takich badan nie jest ten teges. Troche za bardzo mi przypomina styl
              "jak sie zgadzam ze szwagrem to jest to opinia narodu", do ktorego mam duza awersje.


              • babazgaga Re: Jak zwykle 25.11.06, 13:45
                Eee nie bardzo rozumiem, jak pierwsza częśc Twojego maila ma się do tej drugiej,
                znaczy jak single mają się do Warszawy?
                • niewyspany77 Re: Jak zwykle 25.11.06, 13:57
                  babazgaga napisała:

                  > Eee nie bardzo rozumiem, jak pierwsza częśc Twojego maila ma się do tej drugiej
                  > ,
                  > znaczy jak single mają się do Warszawy?

                  No, typowy obraz polskiego singla na podstawie badan robionych w warszawie.
                  Mniejsza z tym. Eot.
                  • babazgaga Re: Jak zwykle 25.11.06, 15:09
                    Przeprazam bardzo, przez parę lat swojego życia byłam właśnie singlem kolo 30, z
                    zarobkami około dwóch ś.k., z kotem, i w mieście powyżej 500 tys. mieszkańców, a
                    jakoś w Wawie nigdy nie mieszkałam. Jestem żywym dowodem na to, że razji nie
                    masz. Mamy za to w Polsce kilka duzych miast powyżej 500 tys, nie samą Wawę.
                    Ale, zgodnie z zasadami próby reprezentatywnej, to dość naturalne, że w takiej
                    próbie najwiecej bedzie ludzi z Wawy a nie z Koziej Wólki Dolnej, bo i takie
                    mamy proporcje. Wiec ja naprawde nie wiem dalej w czym problem.
                    • niewyspany77 Re: Jak zwykle 25.11.06, 15:34
                      babazgaga napisała:

                      > Przeprazam bardzo, przez parę lat swojego życia byłam właśnie singlem kolo 30,
                      > z
                      > zarobkami około dwóch ś.k., z kotem, i w mieście powyżej 500 tys. mieszkańców,
                      > a
                      > jakoś w Wawie nigdy nie mieszkałam. Jestem żywym dowodem na to, że razji nie
                      > masz. Mamy za to w Polsce kilka duzych miast powyżej 500 tys, nie samą Wawę.
                      > Ale, zgodnie z zasadami próby reprezentatywnej, to dość naturalne, że w takiej
                      > próbie najwiecej bedzie ludzi z Wawy a nie z Koziej Wólki Dolnej, bo i takie
                      > mamy proporcje. Wiec ja naprawde nie wiem dalej w czym problem.


                      OK. Niech bedzie, masz racje a ja nie.
                      • babazgaga Re: Jak zwykle 25.11.06, 16:36
                        PS.
                        A jak człowiek idzie na spacer z psem, to statystycznie mają po 3 nogi;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka