Dodaj do ulubionych

Czy bywacie cytowani?

10.07.07, 07:34
Tzn. czy powołują się na wasze publikacje w innych pracach naukowych? Mnie sie
to zdarzyło już (dopiero?) dwa razy. Przyznam, że strasznie to miłe, tym
bardziej, że za każdym razem aprobująco. Zawsze obawiałam się, że to co piszę
to stek frazesów i nieuprawnionych twierdzeń a tu taka miła niespodzianka.
Obserwuj wątek
    • carnivore69 Re: Czy bywacie cytowani? 11.07.07, 01:57
      Bywamy.

      Pzdr.
      • xxiixx1 Re: Czy bywacie cytowani? 13.07.07, 17:57
        tak, bywamy, ale okazuje sie, ze nas zle rozumieja.
        • rilian Re: Czy bywacie cytowani? 13.07.07, 18:55
          :D
          • rytr Re: Czy bywacie cytowani? 04.08.07, 10:37
            fragmenty mojej pracy magisterskiej były już trzykrotnie cytowane, opracowany
            przeze mnie model diagnostyczny w tejże pracy jest już wykorzystywany w kilku
            ośrodkach, a całkiem pokaźny fragment mojego artykułu sprzed trzech lat
            opublikowanego w pisemku branżowym, pewna szanowna Pani Autorka Mądrej Książki
            rok temu toczka w toczkę splagiatowała, licząc zapewne na to, że nikt nie czyta
            jakiejś tam nieznanej panienki w pisemku branżowym, a nawet jeżeli czyta, to
            szanse aby przeczytał jednocześnie jej książkę (z nieco innego zakresu
            tematycznego niż pisemko branżowe) są niewielkie. Niestety, Pani Mądra Autorka
            nie przewidziała, że nieznana panienka z pisemka branżowego interesuje się do
            żywego również tematyką poruszaną przez Mądrą Panią i czyta wszystko, co tylko
            się na rynku ukazuje z tego zakresu. Tak oto dowiedziałam się, że mnie
            splagiatowano;))) Z resztą - nie tylko mnie - książeczka jest piękną kompilacją
            fragmentów różnych artykułów i innych książek. Tak po polsku:(
            • ppiotrek74 Re: Czy bywacie cytowani? 04.08.07, 16:06
              Cześć :)
              No nie wiem czy to tylko polska specjalność.
              Proponuję kontakt z dr Markiem Wrońskim:
              www.racjonalista.pl/kk.php/d,205
              Człowiek niejako zawodowo zajmuje się tropieniem plagiatorów w Stanach i na świecie a teraz w kraju. Ma na koncie zdemaskowanie wielu doktorantów, doktrów i jednego habilitanta.
              Powodzenia
              Piotrek
            • agatka1111 Plagiaty 06.08.07, 07:34
              Niestety - ku mojemu zdumieniu- plagiaty dokonywane przez Wielce Szanownych
              Profesorów to wcale nie taka rzadko spotykana rzecz. Już na uczelni gdzie
              robiłam magisterkę słyszało się, ze nie można się w pewnym instytucie
              doktoryzować, bo co doktorant coś mądrego napisze to zaraz znajduje sie to w
              pracy pewnego profesora oczywiście pod jego nazwiskiem. Bedąc asystentem na
              pewnej uczelni poproszono mnie o napisanie artykułu do uczelnianego periodyku,
              co zrobiłam Potem okazało sie, ze miał to być rozdział książki pewnego
              profesora, zresztą kompilacji twórczości innych autorów, oczywiście bez
              stosownych przypisów :). Strasznie to smutne, że tacy profesorowie funkcjonują w
              środowisku i mają się całkiem dobrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka