Dodaj do ulubionych

kichający i kaszlący student

28.09.07, 20:44
jestem asystentem. mam zajęcia ze studentami.mam do was pytanko dotyczące
chorych studentów. Czy mogę odmówić uczestnictwa w zajęciach osobie z
wyrażnymi objawami choroby?W zeszłym semestrze przyszła babka z ospą. Miałam
ciężarną na zajęciach i możecie wyobrazić sobie jej strach.Ja nie jestem jakoś
mocno chorowita ale ciąglę smarczący i kaszlący student powoduje, że reszta
się przesiada i powoduje to straszne zamieszanie.Co robicie w takiej
sytuacji?sorki za banalne pytanie ale nie wiedziałam jak postąpić w przypadku
tej ospy i chciałabym wiedzieć na przyszłość.
Obserwuj wątek
    • mrjulek Re: kichający i kaszlący student 29.09.07, 20:51
      Ospa to faktycznie powazna sprawa, ale lekkie przeziebienie, kaszel
      czy katar - tylko nalezy docenic studenta za to, ze chcialo sie jemu
      przyjsc na zajecia.

      Ja zawsze jednak, jak student kiepsko wyglada pytam, czy moze nie
      lepiej zeby poszedl do domu. Jesli chce zostac ok, jesli decyduje
      sie na pojscie - tez ok (ja nie sprawdzam na cwiczeniach obecnosci,
      wiec to w sumie zalezy tylko od studenta, czy przychodzi na zajecia
      czy nie).

      Czego nie lubie - to pociagajacych nosem (nie tylko studentow) i jak
      widze, ze student nie ma chusteczek - zawsze proponuje uzyczenie
      takowych - sam mam czasami problemy alergologiczne, wiec paczka
      chusteczek higienicznych jest u mnie na wyposazeniu w plecaku;)

      Pozdrawiam!
    • anoutskha Re: kichający i kaszlący student 29.09.07, 21:49
      Jak już się tej ciężarnej mamie urodzi dziecko, to na pewno będzie
      za parę lat wiedziała, że z tą ospa to wcale nie tak. Jak już pojawi
      się wysypka, to chory nie zaraża, podobnie jest np. z różyczką. A co
      do chorowitków, to w sumie jak najbardziej spytanie, czy oby na
      pewno chcą zostać jest, moim zdaniem, jak najbardziej na miejscu.
      Czasem tylko można jakiegoś alergika urazić, jeśli rzuci się na
      niego poważne podejrzenie o rozsiewanie co najmniej śmiercionosnych
      zarazków grypy,lub czegoś jeszcze gorszego.
    • wichajster4 Re: kichający i kaszlący student 29.09.07, 22:11
      Kiedyś studentka przyszła na ćwiczenia ledwo żywa i oznajmiła mi, że
      ma anginę. Usiłowałem ja nakłonić, zeby może lepiej poszła do domu.
      Nie chciała. Do końca ćwiczeń starałem sie być z dala od niej, co
      nie było wielce trudne bo ćwiczenia mają charakter laboratoryjny.
      • aistionnelle Re: kichający i kaszlący student 01.10.07, 21:40
        Ja nie tylko sugeruję nieuczestniczenie w zajęciach ale wręcz
        nakłaniam do pójścia do domu.Sama również chora nie przychodzę do
        pracy.Po pierwsze człowiek chory infekuje otoczenie (nie raz i nie
        dwa zostałam zarażona i studencka czy uczniowska pilność poszła mi w
        pięty a raczej w L-4 ).Po drugie osoba chora nie pracuje na
        zajęciach efektywnie , kicha , smarka , przeszkadza innym , nie może
        się skupić.Co to za zajęcia ?Po trzecie taka nieobecność ma zawsze
        charakter usprawiedliwiony, więc nie rozumiem po co studenci tak się
        rwą do uczestnictwa w zajęciach w kiepskim stanie zdrowia .Nie o
        głód wiedzy tu chodzi chyba , a raczej o przekonanie szczególnie
        powszechne wśród studentów zaocznych ,że jak zapłacił to pójdzie
        choćby miał umrzeć w trakcie .Inni go nie obchodzą .Przykre .A

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka