Przewód itd.

27.12.07, 15:00
Od dwóch lat jestem doktorantką.Piszę z literaturoznawstwa. Zebrałam znaczną część bibliografii, poczytałam to i owo. Do końca lutego należy otworzyć przewód, napisać konspekt. Brakuje mi czasu. Jestem przemęczona.Pracuje w szkole, sprawdziany, testy, rady, szkolenia,itd.Zastanawiam się, czy nie porzucić doktoratu. Szkoda mi tych dwóch lat.A może zwolnic się pracy?ale za co będę żyła?
    • turzyca Re: Przewód itd. 27.12.07, 22:19
      ubiegac sie o stypendium naukowe? znalezc mniej obciazajaca/stresujaca prace niz
      nauczyciel? zrobic przerwe w doktoracie (urlop, zawieszenie studiow, czy co tam
      jest regulaminem przewidziane)?
    • ahima Re: Przewód itd. 02.01.08, 13:25
      WYbacz, ale przecież nikt CI tu nie powie rzuć studia, albo
      kontynuuj. To Ty podejmujesz decyzję. Zastanów się czego naprawdę
      chcesz i jak się zorganizować, żeby to osiągnąć. Może zmienić pracę,
      może ponieść większe koszty czegoś, a może rzeczywiście zostawić i
      zając się czymś innym. Sama zdecyduj najpierw czego chcesz.
      Trzymam kciuki i pozdarwiam
    • mabemi Re: Przewód itd. 03.01.08, 10:45
      masz jeszcze 2 miesiące
      1. napisanie konspektu = chyba pare dni jak już coś masz i wiesz o
      czym bedziesz pisac w pracy. 2-4dni
      2. spis twoich publikacji + twoje CV = 1-2 dni
      3. oczywiście spis treści = 2-3 dni
      4. harmonogram prac na najblizsze miesiące czy lata po otwarciu = 1-
      2 dni
      W sumie tylko 6 - 11 pełne dni np soboty lub niedziele, najlepiej
      gdy nic ci nie rzeszkadza
      Też się zastanawiałam bo nikt mi nie wyjaśnił jak się otwiera
      przewód. Moim zdaniem brzmi strasznie.
      Teraz mi latwo mówić ale przewód otwiera się w pewnym sensie
      automatycznie, przecież to procedura która zależy od promotora i od
      instytucji. To nie jest jakieś wyważanie drzwi....ani nie
      gastroskopia (a z tym mi się kojarzy)
      • dusia_dusia Re: Przewód itd. 03.01.08, 12:22
        ani nie
        > gastroskopia (a z tym mi się kojarzy)
        Mi też :)
        A swoją drogą, czy ktoś wie, skąd właściwie wziął się ten termin "otwarcie
        przewodu"? Bo on rzeczywiście jest dość zabawny i prowokuje do żartów w stylu
        "czarnego humoru".
        • mabemi Re: Przewód itd. 03.01.08, 15:18
          a już myslałam ze tylko ja to zauważyłam.
          Okropność i czarny humor do kwadratu, już widze te minki
          przerażonych przed otwarciem przewodu ;))
          • mabemi Re: Przewód itd. 03.01.08, 15:20
            POKARMOWEGO LUB INNEGO W TYM STYLU... RZECZ JASNA
            IDE BO SPADNE Z KRZESŁA ZE SMIECHU
    • elwinga Re: Przewód itd. 03.01.08, 17:59
      Spokojnie. Dowiedz się, jak u Ciebie w instytucie wygląda otwarcie przewodu - bo
      czasem odbywa się zupełnie bez udziału delikwenta i wymaga się od niego
      wcześniej tylko dostarczenia wymaganych papierów (konspektu pracy, listy
      publikacji, może też ich kserokopii - a może i tego nie). Nie jest to nie do
      zrobienia. Poza tym pamiętaj - doktorat to nie habilitacja, część
      odpowiedzialności ponosi promotor i powinno mu zależeć, by otwarcie przewodu
      odbyło się bez komplikacji.

      Powodzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja